Najciekawsze sezony w F1

Dyskusja na temat dawnych dziejów w F1

Moderator: Ekipa F1

Postprzez Mariusz So sty 16, 2010 8:51  Re: Najciekawsze sezony w F1

To, że Hill nie za bardzo był w stanie pokonac Schumachera nie znaczy, że sezon był nieinteresujący. Dla mnie to zawsze był najciekawszy sezon w F1. To była zupełnie inna F1 niż obecna, całkiem inna atmosfera tam panowała.
Avatar użytkownika
Mariusz
 
Dołączył(a): Śr kwi 13, 2005 8:00
Lokalizacja: Puławy
GG: 1111640

Postprzez Twarzer So sty 16, 2010 10:38  Re: Najciekawsze sezony w F1

Prawda jest taka, ze 1995 obfitowal w mnostwo fascynujacych wyscigow, m.in. Belgia, Wlochy, Wielka Brytania, Europa, Argentyna, San Marino, Kanada, Portugalia, Japonia. To prawda, ze Hill popelnil duzo bledow, ale rownie duzo, o ile nie wiecej, jego mechanicy. W 1995 standardem bylo to, ze Schumacher (nie liczac wjazdu/wyjazdu z pit-lane) zyskiwal na tankowaniach po 4-5 sekund na wyscig nad Hillem i Coulthardem (Williams mial zdecydowanie najgorszych mechanikow w calej dekadzie, ilosc razy kiedy zawalili wyscigi Mansellowi, Hillowi, Frentzenowi i Villeneuveowi jest porazajaca).
Twarzer
 
Dołączył(a): Śr maja 09, 2007 19:17

Postprzez Jacobser So sty 16, 2010 20:26  Re: Najciekawsze sezony w F1

Wyścigi sprzed lat można ciekawie wspominać, ale ja uważam, że najciekawszy sezon to będzie ten nadchodzący. Oto po raz pierwszy w tej dekadzie mamy aż czterech mistrzów Formuły 1 w stawce. Byłby jeszcze piąty, gdyby Raikkonen nie odszedł do rajdów. Poza tym pasjonuje mnie to wszystko, czego jeszcze nie znam dlatego stawiam na sezon 2010.
Formuła 1 - formuła,którą kochasz.
"F1 Racing"
Jacobser
 
Dołączył(a): Śr lis 23, 2005 22:55
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Noras So sty 16, 2010 23:39  Re: Najciekawsze sezony w F1

Jacobser napisał(a):Wyścigi sprzed lat można ciekawie wspominać, ale ja uważam, że najciekawszy sezon to będzie ten nadchodzący. Oto po raz pierwszy w tej dekadzie mamy aż czterech mistrzów Formuły 1 w stawce. Byłby jeszcze piąty, gdyby Raikkonen nie odszedł do rajdów. Poza tym pasjonuje mnie to wszystko, czego jeszcze nie znam dlatego stawiam na sezon 2010.


Nie zapominaj, że piątym może być JV ;)
Xabi się skończy, a Barca razem z nim!
Avatar użytkownika
Noras
 
Dołączył(a): Wt gru 30, 2008 21:43
Lokalizacja: Saint-Tropez

Postprzez Adakar N sty 17, 2010 0:06  Re: Najciekawsze sezony w F1

tak jak Jacobser pisze, wg mnie też 2010 może być jednym z the best of the best w historii. Po odejściu Schumachera naprawde mielismy extra sezony, a teraz ten bastard wraca :/ anyway, 2007 rok, tytuł roztrzyga się w ostatnim GP i wygrywa "ten trzeci". W 2008 mamy ponownie down to the wire i jak w jakimś idealnym dreszczowcu, ostatni zakręt, ostatniego okrążenia decyduje i tylko 1 pkt ... no i ten deszcz, chwile PRZED startem i na kilka minut przed końcem.
W 2009 brakowało mi ponownie tego finalnego wyścigu (ale na miłosć boską nie w Abu Dhabi :shock: ) Sytuacja była wrecz idealna jak mówił Jenson do nakręcenia (napisania scenariusza) o Formule 1. Jenson dominuje 1 czesc sezonu, mega przewaga i BUM na domowym GP cos sie "psuje". Red Bull pojawia się z wunderwaffe i zaczyna odrabiać ... i brakowała właśnie tego ostatniego wyścigu w którym to zwycięzca zgarniałby wszysko. Vettelowi zabrakło 1 czy 2 Grand Prix.

W 2010 raczej nie zobaczymy nikogo, rozpoczynającego sezon w stylu Jesona Buttona ... 6 zwyciestw + 1 podium w 7 pierwszych rundach i będziemy raczej mieli SIECZKE od początku. Przykładem Vettela czy Webbera, czy nawet Lewisa, sezon 2009 ponownie udowodnił że te pojedyńcze punkciki (tfu JAKIEKOLWIEK) punkty są bardzo ważne w końcowej rozgrywce i WSZYSTKO w sezonie sie może odwrócić. GP Wielkiej Brytanii miałobyc kropką nad "i" dla Jensona. Przed swoją publiką miał zrobić mega popis, a okazało się to początkiem (skutecznego) niwelowania strat.

Bedziemy mieli rywalizację tych utytułowanych kierowców i zespołów oraz nowych teamów w ramach swoistej "wewnętrznej rozgrywce" o rookie of the year. Oby tylko Schumachera usadzili na ławce emerytów ... once and for all, bo jestem pewien że ten Mother F. bedzie potrafił szybko pojechać za każdym razem ... ale będzie miał ZMASOWANĄ koalicję doświadczonej "młodzieży", której dawniej dawał mega wycisk ... W 2001 roku Alonso turlał się w końcówce stawki w czarnym Minardi, w roku, w którym zaczęła się "mega czerwona dominacja", a teraz, stan sam uśmiechnięty Hiszpanek zajął jego miejsce ... i ma 2 MŚ na koncie ... Jenson zaliczał dopiero swój drugi sezon w przejściowym "Benetono-Renault" , a Lewis nie był jeszcze pełnoletni ... wieże WTC jeszcze istniały, silniki V10 i nogi Zanardiego ...

Jezu , ten czas cos za szybko leci :-o
Marek. Dziękuję za wszstko.
simracing.pl
Avatar użytkownika
Adakar
 
Dołączył(a): Śr mar 25, 2009 10:15
Lokalizacja: WLOCLAWEK
GG: 3471556

Postprzez qTeck N sty 17, 2010 14:09  Re: Najciekawsze sezony w F1

Z tym prognozowaniem co do zbliżającego się sezonu jako jednego z najlepszych w historii bym się wstrzymał bo w praktyce taka sama wróżba jak strzelanie kto będzie silny a kto nie. Po 2003 można było czekać na kolejny sezonu z zaciętą walką do samego końca, a 2004 okazał się w tej kwestii koszmarem, na podium ciągle te same twarze i jedynie za plecami czerwonych coś się działo.
Przykładem Vettela czy Webbera, czy nawet Lewisa, sezon 2009 ponownie udowodnił że te pojedyńcze punkciki (tfu JAKIEKOLWIEK) punkty są bardzo ważne w końcowej rozgrywce i WSZYSTKO w sezonie sie może odwrócić.

Pokusiłbym się wręcz o stwierdzenie, że w każdym sezonie po 2004 niezawodność i równa forma była gwarantem sukcesu na równi z konkurencyjnością auta i ostatecznie decydowała o zwycięstwie. Być może gdybanie jest tutaj bez sensu, ale warto zauważyć, że pojedyncze słabe wyścigi przekreśliły w ostatecznym rozrachunku tytuł zarówno Alonso i Hamiltona w 2007, Misiek rok wcześniej też mógł odejść w glorii chwały gdyby sprawy ułożyły się bardziej po jego myśli, a perypetii Kimiego w 2005 przypominać chyba nie trzeba. Na zeszłoroczne zmagania narzekać również nie można, było parę naprawdę interesujących weekendów z tym decydującym o mistrzostwie na czele. Wiele ludzi ma po prostu niedosyt bo ich ulubieńcy nie walczyli o najwyższe cele.
Z powrotem Schumiego wiąże się natomiast pewien efekt psychologiczny, który chyba również trochę doświadczam. Gdy majster odchodził wszyscy pytali o kondycję sportu w erze postschumacherowskiej i okazało się, że ma się ona fantastycznie. Obejrzałem (na żywo) 2 najlepsze sezony odkąd znam ten sport i chyba nie tylko ja, przekonałem się, że ten pan nie jest niezastąpiony. Dlatego w moim subiektywnym odczuciu jego powrót jest niepotrzebny, ale rozumiem, że dla kondycji finansowej serii, przyciągnięcia sponsorów etc. jest to uzasadnione. Ale niech nikt na niebiosa nie mówi, że Misiek wraca poustawiać rozleniwioną młodzież. Młodzież ma się dobrze i zapewnia nam całkiem dobrą rywalizację i nie ma co narzekać na jej efekty.
I like my sugar with coffee and cream.
Avatar użytkownika
qTeck
 
Dołączył(a): Śr wrz 24, 2008 0:23
Lokalizacja: Brieg/Breslau

Postprzez Woolf N sty 17, 2010 17:21  Re: Najciekawsze sezony w F1

Według mnie Schumi zapewni nam nieco emocji, niezależnie od jego wyników na torze. Dlaczego?

Nie było chyba sezonu, w którym nie byłoby żadnych incydentów z nim związanych. Choćby 2006 rok, czyli jego ostatni jak dotąd w F1.

GP Monako - cwana zagrywka w kwalifikacjach i start z końca stawki. Podniósł "ciekawość" tego wyścigu, przebijając się przez stawkę i kończąc na 5. miejscu.

GP Węgier - drobniejsze wykroczenia, również w kwalifikacjach i mamy start ze środka stawki. Dzięki starcie właśnie stamtąd mógł stoczyć zacięty, piękny pojedynek z Alonso.

Działo się to nieco ponad 3 lata temu. Czy ludzie o takim charakterze, w tak krótkim czasie są w stanie tak drastycznie się zmienić? Nie sądzę.
"What if, as a dream he was capable of driving again in this type of circumstance?"
Avatar użytkownika
Woolf
 
Dołączył(a): Pt lip 18, 2008 8:47
Lokalizacja: z południa

Postprzez Adakar N sty 17, 2010 20:51  Re: Najciekawsze sezony w F1

GP Monako - zagrywka raczej nie cwana, co czysto skurwysń... no sorry ale delikatniejszego słowa na to nie ma. To był "czysty" Schumacher, taki jak w Jerez 97 czy Adelaida 94

GP Węgier - większa część emocji trwała ... jedno okrążenie, a nawet jeszcze mniej. Prosta startowa i dojazd do zakrętu nr 1... Schumacher objeeechał wszystkich i nagle znalazł się tuż za Barichello. Alonso przebijanie sie zajeło chyba 3 albo 4 pierwsze okrążenia.

Ja sobie potrafie wytłumaczyć powrót Schumachera tylko jednym słowem: KRYZYS. Ile jest w tym namowy Berniego ? Zwyczajnie F1 przechodzi dołek. Rok temu przed Valencją moooocno rozbudził zmysły wszystkim w F1 swoją decyzją o powrocie. Ten powrót ma na nowo przyciągnąć uwagę mediów / ludzi i tym samym sponsorów. Juz nie wielkich koncernów, ale sponsorów, którzy chcą się pokazać.

F1 przeszła mimo wszystko terapię szokową, co do ograniczenia budżetów, wydatków... Schumacher ma tutaj swoim nazwiskiem pomódz - tyle ile może. Szkoda, że start sezonu to takie nudne flaki z olejem na pustyni ... Dżizes ...
Marek. Dziękuję za wszstko.
simracing.pl
Avatar użytkownika
Adakar
 
Dołączył(a): Śr mar 25, 2009 10:15
Lokalizacja: WLOCLAWEK
GG: 3471556

Postprzez Memphis Śr sty 27, 2010 19:37  Re:

Memphis napisał(a):Z tych sezonów, które miałem przyjemność śledzić za najciekawsze uważam 1994 (niezapomniana walka Schumiego i Hilla, do tego jeszcze prasa podgrzewająca atmosferę, ciągłe plotki o tym jak to oni się nienawidzą), 1997 (ciekawa rywalizacja przez cały sezon, no i ten ostatni wyścig), 1999 (dziwny sezon ze względu na osobę lidera team'u Ferrari), 2002, 2004 (z wiadomych względów:) ) Żałuję, ze nie miałem okazji podziwiać rywalizacji Prosta i Sennny:(


Tak napisałem 4 lata temu, ale listę należy zaktualizować o sezon 2007, niesamowity i zakończony happy endem. Pamiętam jak skakałem z radości gdy Lewisek pomylił przyciski, a potem niesamowite napięcie, czy Ferrari dowiezie dublet? Czy przytrą nosa Denisowi i całej jego szpiegowskiej ekipie McLaren? Każde okrążenie ciągnęło się w nieskończoność, a na koniec radość jakby właśnie Polska wygrała Mundial albo Legia Ligę Mistrzów;) Poza tym sezon ciekawy ze względu na zmiany w Ferrari, wojnę w McLarenie i wiadomą aferę.
Obrazek
Avatar użytkownika
Memphis
 
Dołączył(a): Pn lut 27, 2006 11:15
Lokalizacja: Warszawa
GG: 3483676

Postprzez kuba Cz sty 28, 2010 17:37  Re: Najciekawsze sezony w F1

Podpisuję się pod tym. Dla mnie ten sezon jak i ten dzień był niesamowity ( i to nie ze względu na politykę Polski ). Nie wierzyłem własnym oczom jak Hamilton zwalniał. Myślalem, że to mi się śni. Koncówkę GP Brazylii oglądałem na stojąco i wręcz płakałem ze szczęścia jak Kimas został w końcu mistrzem :P A myślalem wtedy że już nigdy nie będę się tak ekscytował F1 jak za czasów młodszych lat...a jednak. Co roku 21 października obchodzę święto :-D
"Rób,albo nie rób...nie ma próbowania!!!"
Avatar użytkownika
kuba
 
Dołączył(a): Śr kwi 13, 2005 14:31
Lokalizacja: Poznań

Postprzez sEB-q So lut 13, 2010 17:35  Re: Najciekawsze sezony w F1

wtrącę coś od siebie , dużo było sezonów w F1 które można uznać za ciekawe, ale są i takie które zapadają w pamięci na dłużej niż pozostałe. w mojej top 5 (6) zdecydowanie wygrywa :
1984 ( można powiedzieć dominacja McLarena tak ale tylko w punktacji , wyścigi były o wiele bardziej ciekawe niż suche fakty, wspaniałe pojedynki prosta, laudy, piqueta, i włączające sie często w walkę Renaulty , nieraz Lotusy ,szalejący Rosberg no i klimat prawdziwego ścigania )
1982 duzo wydażeń nie zawsze miłych dla widza ,ale zostawiających silny ślad w pamięci , no i te pojedynki.
1989 McLareny , chyba najlepszy zestaw torów w historii, oraz coraz silniejsza konkurencja
1990,1991 dla mnie klasyka na zawsze , pojedynki Senny Prost , Mansella Bergera to czysty miód.
2008 ale bardziej ze wzgledów patriotycznych :)
Ayrton Senna - My name is legend
Avatar użytkownika
sEB-q
 
Dołączył(a): Wt kwi 19, 2005 16:32
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Arnulf Wt lut 16, 2010 17:37  Re: Najciekawsze sezony w F1

Tak się zastanawiałem w trakcie oglądania wszystkich wyścigów sezonu 1999, jakim cudem McLaren przegrał tytuł konstruktorski? Dysponowali przecież najszybszym samochodem w kwalifikacjach, w wyścigu co prawda czasami mieli problemy z awariami, ale ogólnie wypadek Schumachera na Silverstone powinien im "pomóc" w zdobyciu tytułu w klasyfikacji zespołowej. Mika Salo na mnie jakiegoś ogromnego wrażenia nie zrobił (miał co prawda dwa podia, ale żadnych punktów poza tym nie zdobył, a jak sam przyznał na konferencji prasowej po GP Niemiec często testował bolid Ferrari), a Irvine mimo tego, że do końca sezonu walczył o tytuł mistrzowski to szybkości Schumachera czy Hakkinena na pewno nie miał. Co więc przeszkodziło Brytyjczykom w zdobyciu obu tytułów? David Coulthard, który często miał kolizje, wypadki, a w GP Japonii to już kompletnie zawiódł. Jechał na trzeciej pozycji, gdy wypadł z toru i zniszczył przednie skrzydło, gdyby dowiózł tą 3 pozycję, McLaren miałby tytuł konstruktorski.

Ogólnie sezon 1999 mnie odrobinę rozczarował pod względem akcji w samych wyścigach. Było naprawdę dużo wyścigów nudnych, gdzie było mało wyprzedzania. Prawdziwymi rodzynkami są GP Francji i Europy, ale tam akcję zapewniły trudne warunki pogodowe (co nie zmienia faktu, że wyścigi oglądało się naprawdę przyjemnie). Sezon 1998 był moim zdaniem pod tym względem lepszy. Oglądając wyścigi byłem odrobinę zaskoczony postawą Miki Hakkinena. Fin tytuł co prawda zdobył, ale sezon 1998 miał znacznie lepszy. Jeździł równiej, nie popełniał takich błędów jak w GP San Marino i Monako w 1999 roku. Niemniej jednak, tym co nie oglądali starszych sezonów Formuły 1, gorąco polecam obejrzeć mistrzowskie lata Miki Hakkinena, szczególnie sezon 1998. Jak pisałem, sezon 1999 trochę gorszy, ale też mi się dobrze oglądało :). Jest to także świetny sposób na przetrwanie przerwy między aktualnymi sezonami :).

Teraz czas na sezon 2000, chciałbym go skończyć oglądać jeszcze przed startem sezonu 2010, ale nie wiem czy mi się uda...
Arnulf
 
Dołączył(a): Pn sie 25, 2008 9:56
Lokalizacja: Mielec/Kraków

Postprzez sEB-q Śr lut 17, 2010 0:19  Re: Najciekawsze sezony w F1

2000 fajny najbardziej utkwił mi w pamięci wyścig na Indy i pojedynek Villeneuva i Frentzena :)
Ayrton Senna - My name is legend
Avatar użytkownika
sEB-q
 
Dołączył(a): Wt kwi 19, 2005 16:32
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Piru Śr lut 17, 2010 0:23  Re: Najciekawsze sezony w F1

I Walker jak Jacques się zakręcił:spin,spin,spin :D
Piru
 

Postprzez Angulo Śr lut 17, 2010 13:17  Re: Najciekawsze sezony w F1

Tak się zastanawiałem w trakcie oglądania wszystkich wyścigów sezonu 1999, jakim cudem McLaren przegrał tytuł konstruktorski?Co więc przeszkodziło Brytyjczykom w zdobyciu obu tytułów?

Właśnie te awarie, nieograniczone szczęście Ferrari i błędy kierowców przyczyniły się do takiego, a nie innego rozwoju sprawy. W 2000 i 2005r. Maki w podobny sposób stracili oba tytuły. To zdecydowanie najbardziej pechowy zespół w historii F1. :-?
Obrazek
Avatar użytkownika
Angulo
 
Dołączył(a): Wt kwi 15, 2008 18:21
Lokalizacja: Gołkowice
GG: 5966780

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Historia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości