GP Japonii 2011

Moderator: Ekipa F1

Postprzez Godspeed Pn paź 10, 2011 8:25  Re: GP Japonii 2011

W zeszłym roku źle zdobyty? Podczas ostatniego wyścigu? Jak dla mnie takie opcje są najlepsze i szczerze poświęciłbym mistrzostwo WDC żeby przy ostatnim wyścigu mieć zastrzyk emocji i adrenaliny

Zgadza się. Niestety najprawdopodobniej nie zobaczymy już bardziej emocjonującego finału w walce o mistrzostwo, jak tego z '08 roku, kiedy to Hamilton wyrwał Massie trofeum na ostatnim okrążeniu ;) Nawet zeszłoroczny płacz Vettela nie był tak emocjonujący :P

Hamilton nie może się ostatnio odnaleźć. Na początku sezonu wyglądało to jeszcze zupełnie odwrotnie: Lewis gonił Red Bulle, a Button musiał pojeździć w symulatorze, żeby odnaleźć rytm. Ciekaw jestem, czy to faktycznie nagła poprawa formy, czy może kierunek rozwoju MP4-26 bardziej podpasował Jensonowi? Lepiej się obchodzi z oponami, to jest pewne.

Cieszę się również, że tym razem stratedzy McLarena nie zepsuli wyścigu. Dobrze reagowali na kłopoty Puszek i we właściwych momentach ściągali Buttona do boxu. Błąd chociażby jednego okrążenia i już mógłby znaleźć się przed nim Alonso. Najwyraźniej powyciągali wnioski z wcześniejszych doświadczeń w tym polu. Ale z paliwem, to im się fartło.

Vettel przejechał dzisiaj dobry wyścig, nawet biorąc pod uwagę ten niewielki incydent na starcie. Potem co prawda stracił 2 pozycje, ale nie podjął niepotrzebnego ryzyka i po prostu dowiózł tytuł do mety.

Nie podjął ryzyka, bo takie zalecenia dostał przez TR. I tak miał bardzo znikome szanse na pokonanie Alonso.

Teraz liczę na 4 wyścigi, które dostarczą kibicom ogromnych emocji, a potem następny sezon i mam nadzieję, koniec dominacji Vettela, bo ciężko byłoby mi wytrzymać psychicznie kolejny taki sezon.

Nie mam nic przeciwko, żeby Red Bulle jeździły w przyszłym sezonie w czołówce. Przy całej antypatii do Vettela, muszę przyznać, że chłopaki z Milton Keynes wkładają w to dużo serca i starają się osiągać perfekcję w każdym aspekcie tego sportu. Oczywiście mają na to odpowiednie środki finansowe. Wolałbym jednak, żeby osiągi RBR, Ferrari i McLarenów były tak do siebie zbliżone, jak we wczorajszym wyścigu. Chętnie bym popatrzył, jak Vettel radzi sobie w walce równy z równym. Coś podejrzewam, że kilka wyścigów nie po jego myśli i szybko zobaczymy Niemca pokazującego palcem wskazującym, w której główce kryje się przerośnięte ego. Wczoraj za niemoc w wyprzedzeniu Alonso wyżywał się już na maruderach :D

A ten filmik z nim i Kubicą mnie po prostu zmasakrował.
- Did you see what Kubica did to me?!
Hahahaha :D
Filmy gdy F1 pauzuje | Webber says it all
Avatar użytkownika
Godspeed
 
Dołączył(a): N kwi 04, 2010 13:35

Postprzez cichy Pn paź 10, 2011 8:34  Re: GP Japonii 2011



alo
vet
vet
baricz bum
vet bum :P
ObrazekDC|MW|JEV|VER|HAR|ALG|SAI|EVANS
Avatar użytkownika
cichy
 
Dołączył(a): Śr mar 19, 2008 14:34

Postprzez plastic Pn paź 10, 2011 9:38  Re: GP Japonii 2011

Jenson zatrzymał się zaraz po minięciu linii mety z powodu krytycznie niskiego stanu paliwa. Można wnioskować, że gdyby nie te kilka okrążeń za SC to Button być może zmuszony byłby do mocnego oszczędzania paliwa pod koniec a takiej okazji Alonso na pewno by nie zmarnował. To chyba nie pierwsza taka skucha McLarena w tym sezonie.
Obrazek
Avatar użytkownika
plastic
 
Dołączył(a): Pn mar 24, 2008 21:30
Lokalizacja: Goleniów

Postprzez Lukasz1234 Pn paź 10, 2011 16:30  Re: GP Japonii 2011

http://www.youtube.com/watch?v=PNiOnQWNMhc
Button przegrał q w ostatniej szykanie
Avatar użytkownika
Lukasz1234
 
Dołączył(a): Pn lut 15, 2010 16:53

Postprzez kubusiowy Pn paź 10, 2011 17:03  Re: GP Japonii 2011

to dobrze, że Button nie miał problemów z odpowiednią wagą bolidu :-)
Avatar użytkownika
kubusiowy
 
Dołączył(a): Wt cze 29, 2010 15:08
Lokalizacja: Łódź
GG: 2581849

Postprzez hideto Pn paź 10, 2011 17:07  Re: GP Japonii 2011

A dlaczego miałby mieć ?
Obrazek
Dopiero gdy stracimy wszystko stajemy się zdolni do wszystkiego. Prawie śmierć niczego nie zmienia, dopiero śmierć... zmienia wszystko.
Avatar użytkownika
hideto
 
Dołączył(a): Cz maja 03, 2007 19:15
Lokalizacja: Łódź

Postprzez beret Pn paź 10, 2011 19:11  Re: GP Japonii 2011

Jakos to wszystko dziwnie postrzegam!
Caly ten wyscig w Japonii.
W lutym jest silne trzesienie ziemi, nastepnie wyciek nuklearny. Japonia pograzona w chaosie.
Jenson Button z cala sila zaangazowal sie w pomoc dla tego narodu i chwala Mu za to.
Ma dziewczyne z Japonni.
Przez caly weekend dominowal.
Startuje z 2 pola, jakos dziwnie Red bulle zmieniaja opony Vettelowi, wczesniej Hamilton bez slowa oddaje pole Jensonowi.
Wszystko jak po masle lub w telewizyjnym serialu przychodzi latwo.
Jenson wygrywa.
Kask ma pomalowany w barwach Japonii, nawet napisy tez.
Moze to i przypadek, bo ja wiem.
beret
 
Dołączył(a): N wrz 18, 2011 17:28

Postprzez Kubecks Pn paź 10, 2011 19:21  Re: GP Japonii 2011

Ta, a Kubica miał wypadek, bo Vettel bał się, że sprzątnie mu kolejny tytuł sprzed nosa, dlatego majstrował przy jego aucie :???:
Avatar użytkownika
Kubecks
 
Dołączył(a): Cz cze 21, 2007 9:01

Postprzez gornik Pn paź 10, 2011 19:26  Re: GP Japonii 2011

Czysta teoria spiskowa w twoim wykonaniu.
Kaski na Japonie mieli Vettel, Button oraz Liuzzi.
Dodatkowo nie od dzisiaj wiadomo że Japonia Buttonowi jest bliska

Co do mechaników, to jednak obstawiałbym, a raczej zwalił wszystko na tytuł Vettela który był praktycznie formalnością i zespół to wiedział, że jedyną rzeczą, która przesunie koronacje Sebastiana to nieuzyskanie punktu, a jak można nie uzyskać?? A no np nie dokręcić koła, rozwalić się podczas wyprzedzania, popełnić błąd.

Można odnieść wrażenie że Vettel do tego gp podszedł, że tak powiem z dystansem, a może inaczej, nie chciał cisnąć na 100% bo wiedział że może to się źle skończyć.

Vettelowi nie potrzebne było zwycięstwo, lecz jeden punkcik, więc nie musieli tego gp potraktować jak innych
Obrazek
Avatar użytkownika
gornik
 
Dołączył(a): N lut 21, 2010 13:19
Lokalizacja: Białogard

Postprzez Kubecks Pn paź 10, 2011 19:30  Re: GP Japonii 2011

To było widać nawet w pit stopach - zwykle mechanicy Red Bulla działali bardzo szybko, a w tym wyścigu byli wybitnie dokładni i ostrożni. Czasy pobytu w boksach były znacznie dłuższe, niż w poprzednich wyścigach (oczywiście relatywnie znacznie, bo dla nas sekunda to jest nic, a mówimy oczywiście o F1, w której to przepaść).
Avatar użytkownika
Kubecks
 
Dołączył(a): Cz cze 21, 2007 9:01

Postprzez zdekon Pn paź 10, 2011 19:45  Re: GP Japonii 2011

Tylko, gdy Button, a później Alonso wyjechali z boksów tuż przed Vettelem to nie było widać tego spokoju u niego: blokowanie kół, wymachiwanie na maruderów, dopiero po pewnym czasie, gdy dostał odpowiednią wiadomość od zespołu zaczął jechać tak, aby tylko dojechać do mety. Mimo wszystko, gdyby teraz się rozpoczynał sezon RBR nie miał by tak łatwo większość zespołów już bardzo dobrze skopiowała wynalazki RBR.
zdekon
 
Dołączył(a): Wt paź 06, 2009 22:38
Lokalizacja: Poznań

Postprzez marrak Pn paź 10, 2011 19:49  Re: GP Japonii 2011

Tytułem uzupełnienia Lewis przed pierwszym pitstopem złapał lekkiego kapcia w tylne :evil: j oponie.
To było widać nawet w pit stopach - zwykle mechanicy Red Bulla działali bardzo szybko, a w tym wyścigu byli wybitnie dokładni i ostrożni

A jakieś liczby? Wątpię że zauważyłeś gołym okiem tą ogromną powolność. Przeciwnie podczas drugiego zjazdu musieli się nieźle zwijać bo 10s później stał już tam Webber.
press the red button...
Avatar użytkownika
marrak
 
Dołączył(a): Pn maja 07, 2007 11:09
Lokalizacja: wlkp

Postprzez bohdi Pn paź 10, 2011 20:24  Re: GP Japonii 2011

beret napisał(a):Jakos to wszystko dziwnie postrzegam!
Caly ten wyscig w Japonii.
W lutym jest silne trzesienie ziemi, nastepnie wyciek nuklearny. Japonia pograzona w chaosie.
Jenson Button z cala sila zaangazowal sie w pomoc dla tego narodu i chwala Mu za to.
Ma dziewczyne z Japonni.
Przez caly weekend dominowal.
Startuje z 2 pola, jakos dziwnie Red bulle zmieniaja opony Vettelowi, wczesniej Hamilton bez slowa oddaje pole Jensonowi.
Wszystko jak po masle lub w telewizyjnym serialu przychodzi latwo.
Jenson wygrywa.
Kask ma pomalowany w barwach Japonii, nawet napisy tez.
Moze to i przypadek, bo ja wiem.


Tak, a trzęsiene ziemi i tsunami to HARPem wywołali.

Obrazek

Sorry, jak coś nie tak, to wywalcie, ale nie mogłem się powstrzymać!
"Mój Bóg śpi w pokoju obok. Rusz Go, a wydłubię ci oczy plastikową łyżeczką "
...lataj synku nisko i powoli... jak mówiła mama do młodego pilota.
Avatar użytkownika
bohdi
 
Dołączył(a): Cz lip 17, 2008 17:12
Lokalizacja: Gliwice/Waterford, Ireland

Postprzez slipstream Pn paź 10, 2011 20:38  Re: GP Japonii 2011

Tak, a trzęsiene ziemi i tsunami to HARPem wywołali.

Rzecz jasna ludzie z McLarena współpracujący z tajnym... kimś tam tajnym, tylko po to by zagwarantować wygraną Button w GP Japonii 2011. Właściwie to tajne bractwo iluminatów spisało to już w XVI wieku.
Avatar użytkownika
slipstream
moderator
 
Dołączył(a): N maja 29, 2005 16:24
Lokalizacja: 1123, 6536, 5321

Postprzez bohdi Pn paź 10, 2011 21:22  Re: GP Japonii 2011

Sugerujesz, drogi slipstreamie, że Button zaprzedał duszę diabłu i dał się wciągnąć do 13 loży masońskiej? Jakby na to nie patrzeć, w logo Vodafone są przecież trzy szóstki :detektyw:

Wyścig, taki trochę bez historii, niby mamy Nowego Dwupalczastego Majstra, a jednak, bez sensacji.
Jak prawie wszyscy, zachwycony po raz kolejny, byłem jazdą Jensona. Szybka, inteligentna, połączona ze świetnym "czytaniem" wyścigu przez kierowcę jak i zespół. Mówcie co chcecie, ale on zaczyna mi przypominać takiego jednego, na którego mówiono Professeur. W obecnych czasach ścigających się "smarkaczy" Button przywraca mi wiarę w trzydziestolatków. Alonso-bardzo dobry występ, od początku do końca pełna kontrola wyścigu, szybka jazda bez najmniejszyh błędów. Duże brawa. Vettel, niepotrzebny ten incydent na starcie (ale ile to już razy chłopaki posyłali się na zieloną) i to machane pięścią na dublowanego (chyba) Virgina, ale cóż, ukłony dla Mistrza. Lewisa to już chyba nie ma sensu nawet karać. Karać można przecież osoby, mające świadomość swoich czynów.
Kolejny, bardzo dobry wyścig Szumiego. Bardzo mnie to cieszy, bo jakoś tak po cichu kibicuję mu od czasu powrotu i czekam na jakieś podium, może.....
LRGP jak zwykle gdzieś się zagubiło. Witek, w zasadzie porawny wyścig, za to Bruno znowu "belątał" się pomiędzy Lotusami. Ale nie oceniam ich występu, w Koreii będzie lepiej :P .

No i na koniec, nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę na manewr Sutila na Kobie? Tak po zewnętrznej, w tamtym miejscu?
No, no, kto by się spodziewał.
"Mój Bóg śpi w pokoju obok. Rusz Go, a wydłubię ci oczy plastikową łyżeczką "
...lataj synku nisko i powoli... jak mówiła mama do młodego pilota.
Avatar użytkownika
bohdi
 
Dołączył(a): Cz lip 17, 2008 17:12
Lokalizacja: Gliwice/Waterford, Ireland

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sezon 2011

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości