GP Korei Południowej 2011

Moderator: Ekipa F1

Postprzez slipstream Pn paź 17, 2011 16:41  Re: GP Korei Południowej 2011

tzn. miałeś na myśli 5 DNF w 9 pierwszych wyścigach?

Sezon nie składał się z 9 wyścigów, choć wiem ze na potrzeby deprecjacji 5 z 9 brzmi "lepiej" niż 5 z dowolnie wyższej liczby (a czemu nie 4 skoro mowa o jego "talencie", tylko wlicza się w to hydraulikę)
Avatar użytkownika
slipstream
moderator
 
Dołączył(a): N maja 29, 2005 16:24
Lokalizacja: 1123, 6536, 5321

Postprzez tuba Pn paź 17, 2011 17:44  Re: GP Korei Południowej 2011

Niestety zapewne do końca kariery Seba w F1 znajdą się ludzie, którzy będą twierdzić, że Vettel nie jest kierowcą w którym pewna grupa osób (czyt. Red Bull) zobaczyła bardzo utalentowanego kierowcą i podjęła ryzyko zbudowania wokół niego topowego zespołu. Sezony 2010 oraz 2011 pokazały, że był to strzał w 10, bo (o zgrozo dla niektórych) w czterech możliwych do zdobycia tytułach mistrzowskich swoją "cegiełkę" VET dołożył w... czterech. To oczywiste, że posiada bolid konkurencyjny zawsze i wszędzie. W tej chwili pewnie wielu nie chce pamiętać o tym, że do RBR przechodził gdy zespół był siódmą siłą w stawce, więc dla ścisłości nie przechodził do konkurencyjnej na tą chwilę ekipy i nie miał pewności, że otrzyma odpowiednią maszynę. Wypominacie mu błędy z sezonu 2008? No, tak mając 21 lat ma się tak duże doświadczenie w F1, że niewybaczalnym jest popełnienie błędu. Obecny sezon pokazuje, że z popełnianych błędów wyciągnął odpowiednie wnioski i praktycznie mu się nie zdażają (ale to też niektórym się nie podoba, no bo sezon jest nudny...). Czas zrozumieć, że Seb to jeden z najlepszy kierowców w stawce i wiele wskazuje na to, że jeszcze nie jeden raz zobaczymy "palec w górze"/
"So you thought it was end of the story..."
Avatar użytkownika
tuba
 
Dołączył(a): Pt mar 28, 2008 11:41
Lokalizacja: Blizne

Postprzez patgaw Pn paź 17, 2011 19:40  Re: GP Korei Południowej 2011

tuba napisał(a):Sezony 2010 oraz 2011 pokazały, że był to strzał w 10, bo (o zgrozo dla niektórych) w czterech możliwych do zdobycia tytułach mistrzowskich swoją "cegiełkę" VET dołożył w... czterech.



Nie no fantastyczna statystyka.
Statystycznie każdy mistrz świata, który zdobył swój tytuł razem z WCC dla zespołu, dołożył swoją cegiełkę w x/x przypadków.
Niki Lauda - naczelny jasnowidz formuły pierwszej.
Avatar użytkownika
patgaw
 
Dołączył(a): Śr sty 31, 2007 22:27
Lokalizacja: WWA

Postprzez chmiel Pn paź 17, 2011 20:40  Re: GP Korei Południowej 2011

Szemron napisał(a):Trzeba szczerze powiedzieć, że Webberowi wyścig zawalił zespół i dziwię się, że nikt nie zwrócił uwagi na ten fakt wcześniej, o ile czegoś w tutejszym temacie nie przeoczyłem. Ściągając go do boksów na tym samym okrążeniu, co Hamiltona, zrobili w zasadzie najgorszą rzecz, jaką można było w tej sytuacji zrobić.

I jakoś mam dziwne wrażenie, że nie był to szkolny błąd. Chyba się w RBR wystraszyli, że może zagrozić zwycięstwu Vettelka, jeśli przeskoczy Hamiltona. Przecież Webber jechał na twardszej mieszance szybciej, niż VET i HAM na miękkiej. W dodatku mógł pojechać na niej kilka dobrych okrążeń dłużej, a i tak postanowiono go ściągnąć. Vettel prowadził wówczas z przewagą 5,5 sek.

Nie tylko w przypadku Marka stratedzy się nie popisali, ale wg mnie również w przypadku Fernando można było to rozegrać lepiej taktycznie. Uważam, że więcej można było osiągnąć, wydłużając o kilka kółek 2. przejazd na miękkiej mieszance i na ostatni przejazd założyć super miękką. Alonso zjechał na ostatni pit na 18 okrążeń przed końcem, przy czym jego miękkie opony nadal świetnie trzymały i Hiszpan był jednym z najszybszych kierowców na torze. Na okrążeniu zjazdowym udało się nawet ustanowić najlepszy wtedy czas 2. sektora. Można było pewnie spokojnie pojechać na tym zestawie gum jeszcze ok. 2-3 kółek w naprawdę dobrym tempie. Wtedy zostałoby ok. 15 kółek do przejechania na super miękkich oponach. Na początku Fernando zdołał przejechać 14 okrążeń na super miękkiej mieszance, więc przy lepiej nagumowanym torze oraz dużo lżejszym bolidzie, tym bardziej możliwym było przejechać 15 kółek bez jakiegoś wielkiego zajechania opon w końcówce, a Alonso mógł zyskiwać wtedy do rywali na ostatnim przejeździe jeszcze więcej niż zyskiwał.
Co prawda, nie mam pewności, że moje przypuszczenia są prawidłowe, może i byłoby to trochę ryzyko, ale dlaczego wczoraj w Ferrari mieli bać się ryzyka? Alonso jechał na 5. miejscu, więc niespecjalnie wysoko, a sytuacja w mistrzostwach jest rozstrzygnięta. Jak dla mnie była to idealna sytuacja, aby zaryzykować. Chyba, że brakowało super miękkiej mieszanki, to byłby jedyny sensowny wg mnie powód. Wątpię jednak, aby tak było. W qualu Fernando na żadnej mieszance nie pojechał więcej niż 3 okrążeń, więc reszta super miękkich opon nie powinna być bardziej zajechana niż te, na których Hiszpan startował.
#ForzaJules!
Avatar użytkownika
chmiel
moderator
 
Dołączył(a): So sie 13, 2005 10:48
Lokalizacja: Działdowo

Postprzez dekadent Pn paź 17, 2011 21:06  Re: GP Korei Południowej 2011

Vettel dojrzał w ciągu tych kilku sezonów bardzo i jak na razie to udowadnia przy wielu nadarzających się okazjach. Jak już wcześniej wspomniano przyczynił się do sukcesu RedBull Racing. Jednak moim zdaniem ekipa była bardziej zbudowana wokół Newey'a, który stworzył niewątpliwie najlepszy samochód, do którego wsadzono niesamowicie utalentowanego kierowcę jakim jest Vettel, uważam że jeśli ktoś będzie podważał umiejętności Niemca to po prostu skłamie.

Hideto, jestem niezmiernie ciekawy dlaczego ze swoją odważną opinią o Buttonie nie wyskoczyłeś wcześniej, tylko czekałeś aż JB będzie miał nieco "gorszy" dzień. Skoro Buttona zawsze ratował chaos i taktyka to nie wiem czego Ty oczekujesz, żeby udowodnił swoją niesamowitą formę w tym sezonie? Przecież to właśnie w chaosie, deszczu po kostki itp. zawodnik udowadnia swoją klasę, a przynajmniej bardziej w tym utwierdza niż ktoś kto jedzie i z nikim nie walczy. Jasne, że Vettel jest gwiazdą tego sezonu, ale to zdecydowanie Button jest takim cichym bohaterem. No chyba, że Japonia, Singapur, Monza, Węgry, Kanada i Malezja to tylko i wyłącznie szczęście. Zapewne popełnił kilka błędów w tym sezonie, ale sądzę że był one bardziej wynikiem wzrostu agresji u tego kierowcy i jakby większej waleczności niż brakiem umiejętności.

Korea to taki trochę wyścig o którym po 5 minutach zapominam, Tor jest nieładny, zbudowany jakby na siłę, przykro aż patrzeć na ujęcia z "lotu ptaka" bo to wszystko wygląda jak plac budowy. Zupełnie brak temu Grand Prix jakiegokolwiek prestiżu i tej całej otoczki jakie widać w Europejskich, czy nawet "Arabskich" rundach. Oczywiście oceniam to z perspektywy telewidza, możliwe że na torze wygląda to zupełnie inaczej. Jednak jakbym miał wybrać jakąkolwiek rundę do zobaczenia na żywo, to Korea nie znalazłaby się na mojej liście życzeń.
Same wyniki to w sumie nic nowego. Szokuje jednak forma Kovalainena. Lotus wygrał z dwoma Sauberami, oczywiście, jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale widać, że z nowych ekip to właśnie Team Lotus może zapukać do drzwi środka stawki. Wydaje mi się iż w przyszłym roku Kovalainen może zdobyć pierwszy punkcik dla Team Caterham.
dekadent
 
Dołączył(a): Pn sie 01, 2011 17:17

Postprzez gregoff Pn paź 17, 2011 21:19  Re: GP Korei Południowej 2011

Po tym wyścigu wiemy:

RB jest WCC przy czym Vettel: 10 zwycięstw, Webber: 0 zwycięstw - (już nie wspominam o ilości podium i PP) - bez komentarza.

Button też popełnia błędy - jest człowiekiem i jak każdy popełnia błędy. Ale nie wdał się w żadną głupią przepychankę i dojechał na 4 pozycji.

Hamilton potrafi jeździć i nie popełniać błędów. Co do walki z Sebą to moim zdaniem nikt by się przed nim nie utrzymał...

Z tego wynika, że najważniejsza jest konsekwencja, dobry samochód plus odrobina szczęścia. W tym sezonie Vettel ma całą kombinację a rywale ciągle sami sprawiają sobie kłopoty. Ferrari nie ma tempa w kwalifikacji, McLaren potrafi miejscami dorównać Red Bullowi, ale ogólnie ma problem ze skupieniem się na jednym kierowcy. Moim zdaniem problemy Lewisa oraz spokój Buttona są nie na rękę zespołowi z Woking. Button miał być niezawodnym wspieraczem Lewisa i w zeszłym sezonie gdyby nie Włochy, Singapur oraz skrzynia biegów na Węgrzech... wszystko by się ułożyło idealnie.

I teraz muszą skakać wokół swojej młodej gwiazdy sprawiającej problemy oraz statecznego i doświadczonego kierowcy. RB i Ferrari jednak takiego problemu nie ma w tej chwili...
Avatar użytkownika
gregoff
redaktor/moderator
 
Dołączył(a): Śr kwi 13, 2005 21:01
Lokalizacja: Świecie nad Wisłą

Postprzez Angulo Pn paź 17, 2011 22:10  Re: GP Korei Południowej 2011

Trzeba szczerze powiedzieć, że Webberowi wyścig zawalił zespół i dziwię się, że nikt nie zwrócił uwagi na ten fakt wcześniej, o ile czegoś w tutejszym temacie nie przeoczyłem. Ściągając go do boksów na tym samym okrążeniu, co Hamiltona, zrobili w zasadzie najgorszą rzecz, jaką można było w tej sytuacji zrobić.

Jak już jesteśmy tacy drobiazgowi, to dodajmy, że Webber odrobił spora stratę dzięki SC.
Moim zdaniem problemy Lewisa oraz spokój Buttona są nie na rękę zespołowi z Woking. Button miał być niezawodnym wspieraczem Lewisa

Też tak sądzę, miało być zupełnie inaczej, coś na wzór 2010 roku, ale cóż, wtedy przespali druga połowę sezonu, teraz też nie dali rady Red Bullowi, ale to już mało ważne. Problem teraz jest z Hamiltonem, bo nawet po zachowaniu widac, że coś jest nie tak.
i w zeszłym sezonie gdyby nie Włochy, Singapur oraz skrzynia biegów na Węgrzech... wszystko by się ułożyło idealnie.

Jeszcze zapomniałeś o Hiszpanii i największym pechu chyba w całej jego karierze...
Obrazek
Avatar użytkownika
Angulo
 
Dołączył(a): Wt kwi 15, 2008 18:21
Lokalizacja: Gołkowice
GG: 5966780

Postprzez maiesky Wt paź 18, 2011 21:49  Re: GP Korei Południowej 2011

Mówiąc o Marku to chciałem zauważyć, że "wyjątkowo" nie zepsuł startu- czyżby teraz, gdy VET ma tytuł zaklepany, a zespół będzie się starał wyciągnąć Marka na drugą pozycję, nagle zaczną wychodzić mu starty? Będę się sprawie przyglądał.
Avatar użytkownika
maiesky
 
Dołączył(a): Cz sie 30, 2007 13:16
Lokalizacja: Świecie

Postprzez hideto Wt paź 18, 2011 21:55  Re: GP Korei Południowej 2011

I kolejna teoria spiskowa o tłamszonym Webberze...

Niektórzy z was to są jak polskie portale informacyjne. Tworzycie informacje, a nie ją analizujecie.
Obrazek
Dopiero gdy stracimy wszystko stajemy się zdolni do wszystkiego. Prawie śmierć niczego nie zmienia, dopiero śmierć... zmienia wszystko.
Avatar użytkownika
hideto
 
Dołączył(a): Cz maja 03, 2007 19:15
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Kazik Śr paź 19, 2011 2:27  Re: GP Korei Południowej 2011

Jakieś kompleksy hideto ?.....Ludzie normalnie rozmawiają o Webberze...co Ci.. ?
Avatar użytkownika
Kazik
 
Dołączył(a): N gru 23, 2007 16:02
Lokalizacja: Nysa

Postprzez hideto Śr paź 19, 2011 11:56  Re: GP Korei Południowej 2011

To nie jest normalna rozmowa. Tylko to jest ciąg dalszy pod tytułem "RBR faworyzuje Vettela i gnoi Webbera, żeby cherubinek był lepszy". Mamy kolejny rozdział tych dywagacji pod tytułem "Webber nie popsuł startu". Webber każdego startu nie psuł w tym sezonie, ale to że miał kilka na prawdę żałosnych, sprawiło że ludzie nie pamiętają pozostałych.
Obrazek
Dopiero gdy stracimy wszystko stajemy się zdolni do wszystkiego. Prawie śmierć niczego nie zmienia, dopiero śmierć... zmienia wszystko.
Avatar użytkownika
hideto
 
Dołączył(a): Cz maja 03, 2007 19:15
Lokalizacja: Łódź

Postprzez McLfan Śr paź 19, 2011 13:56  Re: GP Korei Południowej 2011

Ludzie pamiętają za to coś innego- że pewnie tylko Kubica od Pietrowa był w stanie być regularnie 0,5s, jak nie więcej, szybszy w kwalifikacjach. A takiej różnicy między dwójką RBR nie ma i nigdy nie było, bo to nie ta różnica poziomów. A jednak jest.
Obrazek
Avatar użytkownika
McLfan
 
Dołączył(a): Cz mar 09, 2006 17:11
Lokalizacja: Opole
GG: 2841050

Postprzez alonso___ Śr paź 19, 2011 14:32  Re: GP Korei Południowej 2011

Nikt nie mówi o gnojeniu, tylko o nierównym traktowaniu Webbera. Skrzydło mu na Silverstone w 2010 zabrali? Zabrali. Gdzie je założyli? Do auta Vettela. Tylko, że tu się nie ma co podniecać, bo to jest norma w każdym dobrym teamie. Jest lider, wokół którego wszystko się kręci, i który w wielu kwestiach ma głos decydujący (np. pozycja MSC w Ferrari). Hipokryzją RBR były wypowiedzi rok temu, że nie mają pierwszego i drugiego kierowcy, że VET i WEB mają takie samo wsparcie zespołu itd., ble ble ble... Puste deklaracje bez pokrycia w rzeczywistości. W "normalnych" zespołach każdy zna swoje miejsce w szeregu i nie potrzebuje o tym głośno mówić. Jednemu zawodnikowi pasuje rola numeru 2, innemu nie, ale to już jest zupełnie inna bajka.
Ostatnio edytowano Śr paź 19, 2011 17:02 przez alonso___, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
alonso___
 
Dołączył(a): Pn lis 03, 2008 22:51
GG: 12136114

Postprzez Lukas Śr paź 19, 2011 15:30  Re: GP Korei Południowej 2011

Motyw ze skrzydłem był w 2010 roku.
„Zginęło wielu wspaniałych kierowców rajdowych, lecz odczytuję to jako pech, który w tej dyscyplinie przypłacić można dość szybko życiem. Jest to wielka tragedia, gdy w wyniku rywalizacji sportowej umiera człowiek.”
Avatar użytkownika
Lukas
redaktor
 
Dołączył(a): Cz sie 17, 2006 15:33
Lokalizacja: Piekary Śląskie
GG: 1285427

Postprzez qTeck Śr paź 19, 2011 18:32  Re: GP Korei Południowej 2011

tuba napisał(a):Niestety zapewne do końca kariery Seba w F1 znajdą się ludzie, którzy będą twierdzić, że Vettel nie jest kierowcą w którym pewna grupa osób (czyt. Red Bull) zobaczyła bardzo utalentowanego kierowcą i podjęła ryzyko zbudowania wokół niego topowego zespołu.

Budowanie topowego zespołu czy ściślej - topowego auta żadnym ryzykiem nie jest. Gdy się już taki sprzęt stworzy kwestia kierowców, którzy będą w nim zasiadać jest już sprawą drugorzędną (vide chociażby Williams paręnaście sezonów tamu). Nie jest to zarzut w stronę Vettela, ot taka poboczna dygresja
I like my sugar with coffee and cream.
Avatar użytkownika
qTeck
 
Dołączył(a): Śr wrz 24, 2008 0:23
Lokalizacja: Brieg/Breslau

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sezon 2011

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość