F1 2018Australia Bahrajn Chiny Azerbejdżan  Hiszpania Monako Kanada Francja Austria Wielka Brytania Niemcy Węgry Belgia Włochy Singapur Rosja Japonia USA Meksyk Brazylia Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2004
GP Australii
GP Malezji
GP Bahrajnu
GP San Marino
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Europy
GP Kanady
GP Stanów Zjednoczonych
GP Francji
GP Wielkiej Brytanii
GP Niemiec
GP Węgier
GP Belgii
GP Włoch
GP Chin
GP Japonii
GP Brazylii
Strona główna sezonu 2004
Klasyfikacje generalne 2004
Statystyki z sezonu 2004

  Wszystkie sezony
2018  2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Hockenheim.
Grosser Mobil 1 Preis von Deutschland 200425 lipca
Hockenheimring
Długość toru: 4,574 km
Liczba okrążeń: 66
Pełny dystans: 301,884 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
1:14,389 - Michael Schumacher (Ferrari), 2002
Najszybsze okrążenie wyścigu:
1:14,917 - Juan Pablo Montoya (Williams), 2003
Największa średnia prędkość wyścigu:
209,263 km/h - Michael Schumacher (Ferrari), 2002
<< pop. GP na tym torze  |  nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Podsumowanie wyścigu  [  T-  |  T+  ]
Po zeszłorocznych niepowodzeniach na torze Hockenheim, kiedy to ze względu na pękniętą oponę i generalnie nienajlepszą w tamtym okresie formę zespołu Ferrari Michael Schumacher finiszował zaledwie na siódmej pozycji, dzisiaj wszystko przebiegało już po myśli Niemca, który po raz trzeci w swojej dotychczasowej karierze wygrał wyścig o Grand Prix Niemiec. Początek wyścigu zapowiadał kolejny emocjonujący pojedynek pomiędzy Schumacherem i Kimi Raikkonenem. Po pierwszej rundzie postojów wydawało się wręcz, że Fin będzie miał tym razem jeszcze większe szanse na pokonanie sześciokrotnego mistrza świata niż przed dwoma tygodniami na torze Silverstone. Niestety wielki pech na 14 okrążeniu – po oderwaniu się głównego elementu tylnego skrzydła, prowadzony przez Raikkonena bolid McLaren MP4-19B wpadł w poślizg i opuścił tor z dosyć dużą prędkością zaraz za pierwszym zakrętem, uderzając następnie w barierę z opon. Przed tym zdarzeniem Fin miał zaledwie sekundę straty do kierowcy Ferrari i można sobie wyobrazić, jak bardzo był niezadowolony z takiego rozwoju wypadków. Tym niemniej Raikkonen kolejny raz potwierdził swoją klasę i pozostaje mieć nadzieję, że w końcu przestanie go prześladować pech.

Po odpadnięciu z walki kierowcy McLarena, Michael Schumacher miał już o wiele bardziej ułatwione zadanie, gdyż jadący na drugiej pozycji do 51 okrążenia Fernando Alonso był wyraźnie wolniejszy i raczej nie stanowił specjalnego zagrożenia. W tych okolicznościach Niemiec nie nadwerężając zbytnio swojego bolidu F2004 bezpiecznie dojechał do mety na pierwszej pozycji, a do pełnej dominacji zabrakło mu tylko najszybszego okrążenia, które ustanowił Raikkonen tuż przed swoim jedynym postojem. Zwycięstwo Schumachera jest oczywiście jak najbardziej godne podziwu, jednakże największą gwiazdą dzisiejszych zmagań na zmodernizowanym w 2002 roku torze Hockenheim był Jenson Button. Przede wszystkim Brytyjczyk do wczorajszych kwalifikacji przystąpił z większą ilością paliwa od swoich rywali, aby w ten sposób zamortyzować nieco obniżenie pozycji startowej o 10 miejsc, związane z wymianą silnika po piątkowych treningach. Pomimo cięższego bolidu uzyskał jednak doskonały, trzeci czas i wyścig rozpoczął z 13 pozycji, przy czym dzięki problemom Oliviera Panisa zyskał od razu jedno miejsce. Na pierwszym okrążeniu nie udało mu się co prawda wyprzedzić ani jednego kierowcy, ale wkrótce awansował do pierwszej dziesiątki, a po zakończeniu pierwszej rundy postojów był już piąty, co oczywiście było zasługą późnego postoju w boksach.

W tym momencie był już jasne, że kierowca z zespołu B.A.R ma szansę na włączenie się do walki o miejsce na podium. Krótki pościg za Juanem Pablo Montoyą, który zmusił Kolumbijczyka do popełnienia niewielkiego błędu na 21 okrążeniu i od podium dzielił już Buttona zaledwie jeden kierowca – David Coulthard. Szkot został pokonany podczas drugiej rundy postojów, ale nie był to bynajmniej koniec emocji, jakich dostarczył nam w tym wyścigu kierowca reprezentujący barwy stajni z Brackley – najlepsze miało dopiero nadejść. Tuż po drugim postoju Brytyjczyk znalazł się zaraz za tylnym skrzydłem prowadzonego przez Alonso bolidu Renault. Po trwającej trzy okrążenia zaciętej walce Alonso nadal zajmował drugą pozycję, bo chociaż ogólnie był nieco wolniejszy, to jednak dzięki niesamowitemu przyspieszeniu z każdej próby wyprzedzenia wychodził obronną ręką. Button postanowił dać tymczasowo za wygraną, licząc najprawdopodobniej na przeskoczenie Hiszpana podczas trzeciej rundy postojów. Kiedy jednak po ostatnim postoju w boksach okazało się, że Alonso nadal jest z przodu, mógł już tylko wszystko postawić na jedną kartę.

Na 52 okrążeniu rozegrał się jeden z najlepszych pojedynków w tym sezonie. Pod koniec najdłuższej prostej Button próbował wyprzedzić po wewnętrznej kierowcę Renault, ale opóźnił zbytnio hamowanie i to umożliwiło Alonso odzyskanie drugiej pozycji. Button nie zamierzał się jednak tak łatwo poddać i przed następnym ostrym zakrętem zaryzykował kolejny atak, który trochę zaskoczył chyba Alonso, gdyż Hiszpan nie próbował nawet zablokować wewnętrznego toru jazdy. Tym samym przegrał pojedynek o drugą pozycję, ale jaki to był pojedynek! Najważniejsze w tym wszystkim jest chyba to, że obaj kierowcy starali się być bardzo fair, pokazując jednocześnie, że wyprzedzanie w Formule 1 jest jak najbardziej wykonalne. Jest to trzeci wyścig na gruntownie zmodyfikowanym torze Hockenheim i chociaż obiekt ten stracił po zmianach swój dotychczasowy charakter, to jednak Hermann Tilke wykonał kawał dobrej roboty, tworząc wspaniałą nową sekcję, na której kierowcy mogą toczyć niesamowite pojedynki. Dzisiejszy wyczyn Buttona jest tym bardziej godny podziwu, iż kierowca ten miał w trakcie wyścigu problemy z dziurawym kaskiem i na prostych musiał kierować jedną ręką, w czasie gdy drugą starał się zasłaniać lewą stronę kasku.

Alonso ostatecznie finiszował na trzeciej pozycji i raczej był zadowolony z przebiegu dzisiejszego wyścigu. Przegrał z Buttonem, gdyż dysponował wolniejszym bolidem, ale uczynił wszystko co w jego mocy, aby załapać się na podium. Po rewelacyjnym starcie udało mu się awansować na drugą pozycję, ale wkrótce został pokonany przez Raikkonena. Po problemach Fina Alonso powrócił na drugie miejsce, a po wyprzedzeniu przez Buttona musiał jeszcze odeprzeć atak drugiego kierowcy z zespołu McLaren – Coultharda, co mu się udało i dzięki temu po raz trzeci w tym sezonie stanął na podium. Coulthard musiał zadowolić się czwartą pozycją i jest to w miarę przyzwoite osiągnięcie, ale władze stajni z Woking z pewnością liczyły na więcej, zwłaszcza w przypadku Raikkonena. Jak widać bolid MP4-19B wymaga jeszcze trochę pracy. Dla drugich kierowców z zespołów B.A.R i Renault dzisiejszy wyścig także nie był zbyt udany, chociaż Takuma Sato pomimo kilku przygód zdołał wywalczyć jeden punkt. Japończyk stoczył ciekawy pojedynek z partnerem Alonso – Jarno Trullim, ale późniejsze błędy, w tym bardzo efektowny poślizg na jednym z szybszych zakrętów, kosztowały go utratę dwóch miejsc i dlatego kierowca z zespołu B.A.R na mecie zameldował się dopiero na ósmej pozycji. Tymczasem Trulli, który jeszcze przed wyścigiem ogłosił, iż po zakończeniu obecnego sezonu opuści zespół Renault, pojechał dzisiaj bardzo słabo. Z wypowiedzi Włocha wynika, iż powodem wolniejszej jazdy było uszkodzenie przedniego skrzydła, które zostało wymienione dopiero podczas drugiego postoju. Wówczas strata była już na tyle duża, iż nie udało się jej odrobić i Trulli wyścig ukończył dopiero na 11 pozycji.

Najsłabiej wypadł jednak dzisiaj drugi kierowca Ferrari – Rubens Barrichello. Brazylijczyk popełnił błąd już na pierwszym okrążeniu, uderzając w tył bolidu Coultharda podczas hamowania przed najwolniejszym zakrętem. W efekcie Barrichello stracił przedni spojler, który trafił wprost pod koła bolidu prowadzonego przez Montoyę. Po odbyciu przymusowego postoju w boksach kierowca Ferrari spadł na ostatnią pozycję i pomimo zmiany strategii na dwustopową nie zdołał przebić się do punktowanej ósemki, w dodatku łapiąc gumę na ostatnim okrążeniu. Ostatecznie Brazylijczyk został sklasyfikowany na 12 pozycji i o dzisiejszym wyścigu z pewnością będzie chciał jak najszybciej zapomnieć. Tymczasem dla Montoi konieczność wyminięcia przedniego skrzydła Ferrari nie był dzisiaj jedynym zmartwieniem. Kolumbijczyk po kolejnym niezbyt udanym starcie spadł na siódmą pozycję i musiał odrabiać straty, ale prawdę mówiąc udało mu się wyprzedzić tylko jednego kierowcę – Marka Webbera, natomiast ukończenie wyścigu na piątej pozycji zawdzięcza problemom Raikkonena. Po obiecującej postawie na kwalifikacjach z pewnością trudno nazwać to satysfakcjonującym osiągnięciem. Nieco bardziej ze swojej dzisiejszej postawy może być zadowolony partner Montoi – Antonio Pizzonia. Brazylijczyk po starcie z 10 pozycji na mecie zameldował się jako siódmy, zdobywając w ten sposób pierwsze punkty w karierze. Nie jest to być może rewelacyjne osiągnięcie, ale z pewnością znacznie lepsze od tego, co w poprzednich dwóch wyścigach zaprezentował wcześniejszy zastępca Ralfa Schumachera – Marc Gene. Najsłabiej Pizzonia wypadł na kwalifikacjach, gdyż pomimo mniejszej ilości paliwa w baku uzyskał znacznie gorszy czas od Montoi.

Pomiędzy kierowcami z zespołu Williams na szóstej pozycji uplasował się Mark Webber. Australijczyk już drugi raz z rzędu finiszował na punktowanej pozycji i w dodatku popisał się dosyć efektownym wyprzedzeniem Trullego na 26 okrążeniu. Stało się to tuż po tym, jak Trulli został wyprzedzony przez Sato pod koniec najdłuższej prostej. Webber postanowił wykorzystać moment nieuwagi i niemal perfekcyjnie wstrzelił się pomiędzy bolidy B.A.R i Renault, powracając w ten sposób na siódmą pozycję, którą kilka okrążeń wcześniej utracił na rzecz Sato. Później Japończyk popełnił błąd, umożliwiając kierowcy z zespołu Jaguar awans na szóstą pozycję. Partner Webbera – Christian Klien zamknął pierwszą dziesiątką, a tuż przed nim uplasował się Giancarlo Fisichella. Kierowca z zespołu Sauber pomimo zastosowania dwustopowej strategii tym razem musiał obejść się tylko smakiem, ale warto było zaryzykować, gdyż inaczej szanse na zdobycz punktową byłyby jeszcze mniejsze. Drugi reprezentant szwajcarskiej stajni – Felipe Massa uplasował się na 13 pozycji, a oprócz niego do mety dojechali Olivier Panis (Toyota), Giorgio Pantano (Jordan) i kierowcy z zespołu Minardi – Zsolt Baumgartner i Gianmaria Bruni. Oprócz Raikkonena wyścigu nie zdołali ukończyć tylko Cristiano da Matta (pęknięta opona) i Nick Heidfeld (problemy z prowadzeniem bolidu).

Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca