F1 2017Australia  Chiny  Bahrajn  Rosja  Hiszpania  Monako  Kanada  Azerbejdżan  Austria  Wielka Brytania  Węgry  Belgia  Włochy  Singapur  Malezja  Japonia  USA  Meksyk  Brazylia  Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2007
GP Australii
GP Malezji
GP Bahrajnu
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Kanady
GP Stanów Zjednoczonych
GP Francji
GP Wielkiej Brytanii
GP Europy
GP Węgier
GP Turcji
GP Włoch
GP Belgii
GP Japonii
GP Chin
GP Brazylii
Strona główna sezonu 2007
Klasyfikacje generalne 2007
Statystyki z sezonu 2007

  Wszystkie sezony
2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Sepang.
Petronas Malaysian Grand Prix 20078 kwietnia
Sepang International Circuit
Długość toru: 5,543 km
Liczba okrążeń: 56
Pełny dystans: 310,408 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
1:32,582 - Q1, Fernando Alonso (Renault), 2005
Najszybsze okrążenie wyścigu:
1:34,223 - Juan Pablo Montoya (Williams), 2004
Największa średnia prędkość wyścigu:
205,397 km/h - Giancarlo Fisichella (Renault), 2006
<< pop. GP na tym torze  |  nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Szczegółowy opis wyścigu  [  T-  |  T+  ]
Już w drugim wyścigu sezonu 2007 zespół McLaren zdołał pokonać ekipę Ferrari, odnosząc podwójne zwycięstwo dzięki wspaniałej postawie Fernando Alonso i Lewisa Hamiltona na torze Sepang. Obaj kierowcy już na starcie znaleźli się przed Felipe Massą oraz Kimim Raikkonenem i tak już zostało do końca wyścigu.

Massa próbował co prawda walczyć z Hamiltonem, jednak podczas próby wyprzedzania popełnił błąd w czwartym zakręcie i spadł za Nicka Heidfelda (BMW Sauber) na piąte miejsce, na którym ukończył wyścig. Tymczasem dla Roberta Kubicy Grand Prix Malezji okazała się wyjątkowo pechowa, bowiem Polak finiszował na ostatniej pozycji. A oto jak potoczył się ten wyścig okrążenie po okrążeniu.

Alonso i Hamilton popisali się fenomenalnymi startami, wyprzedzając jeszcze na prostej startowej odpowiednio Massę (zdobywca pole position) i Raikkonena. Następnie w drugim zakręcie Hamilton zdołał objechać po zewnętrznej Massę i znalazł się tuż za Alonso na drugiej pozycji, zyskując w sumie dwa miejsca od startu. Za kierowcami Ferrari na piątej pozycji utrzymał się Heidfeld, który przetrwał kolizję z Kubicą w pierwszym zakręcie. Polak tuż po starcie wyprzedził Nico Rosberga (Williams) i próbował wcisnąć się po wewnętrznej stronie pierwszego zakrętu przed swojego partnera, jednak zaczepił swoim przednim skrzydłem o prawe tylne koło Heidfelda. Obaj kierowcy na szczęście nie stracili kontroli nad swoimi bolidami i kontynuowali jazdę na miejscach 5 i 6 bez widocznych na pierwszy rzut oka uszkodzeń.

Za Rosbergiem na ósmej pozycji znalazł się Giancarlo Fisichella (Renault), który popisał się zdecydowanie najlepszym startem ze wszystkich kierowców. Włoch oprócz swojego zespołowego partnera Heikkiego Kovalainena wyprzedził także Marka Webbera (Red Bull) oraz obydwu kierowców Toyoty – Jarno Trullego i Ralfa Schumachera. Trulli stracił tylko jedno miejsce i był dziewiąty, natomiast Schumachera wyprzedzili dodatkowo Webber, Kovalainen i David Coulthard (Red Bull), tak więc Niemiec stracił w sumie cztery miejsca, lądując ostatecznie na 13 pozycji. Na 14 pozycję po wyprzedzeniu Takumy Sato (Super Aguri) i Jensona Buttona (Honda) awansował tymczasem Vitantonio Liuzzi (Toro Rosso).

Za Sato na 16 pozycji znalazł się jego zespołowy partner Anthony Davidson, który także wyprzedził Buttona. Kierowcę Hondy przeskoczyli jeszcze Alex Wurz (Williams) i Scott Speed (Toro Rosso) przy okazji zamieniając się miejscami, tak więc Brytyjczyk wylądował chwilowo na 19 pozycji. Stawkę za pierwszymi kilkoma zakrętami zamykali kierowcy Spykera – Adrian Sutil i Christijan Albers, a także Rubens Barrichello (Honda), który wystartował z boksów. Warto w tym momencie wspomnieć, że ze wszystkich kierowców tylko Trulli, Webber, Coulthard i Button zdecydowali się na start na twardych oponach, natomiast reszta przystąpiła do wyścigu na średniej mieszance z białym paskiem namalowanym na spodzie jednego z rowków.

Na prostej poprzedzającej czwarty zakręt Sutil zaczepił o bolid Buttona i z uszkodzonym zawieszeniem wylądował na środku żwirowiska, kończąc tym samym udział w wyścigu. Tuż przed dziewiątym zakrętem Kovalainen wyprzedził Webbera i awansował w ten sposób do pierwszej dziesiątki. W chwilę później w tym samym miejscu doszło do niewielkiej kolizji pomiędzy Liuzzim i Sato. Japończyk wylądował na poboczu i chociaż udało mu się powrócić po chwili na tor, to jednak stracił cztery miejsca. Z całego zamieszania najbardziej skorzystał Speed, który awansował na 14 pozycję. Tuż za nim znaleźli się Davidson i Button, natomiast Liuzzi wylądował na 17 pozycji przed Wurzem i Sato. W międzyczasie Barrichello wyprzedził Albersa i przesunął się na 20 pozycję.

Pod koniec ostatniej prostej Davidson zaatakował Speeda i na chwilę znalazł się przed kierowcą Toro Rosso. Speed pomimo tego, że podczas hamowania przed ostatnim zakrętem w tył jego bolidu uderzył lekko Liuzzi, zdołał jednak po chwili odzyskać 14 miejsce utracone na rzecz Davidsona. Tymczasem dla Liuzziego kontakt z partnerem zespołowym skończył się uszkodzeniem przedniego skrzydła i Włocha wkrótce czekał przymusowy postój w boksach. Zanim to się stało, w trakcie drugiego okrążenia wyprzedzili go Wurz, Barrichello i Sato. Po wymianie przedniego skrzydła Liuzzi spadł na ostatnie miejsce.

W międzyczasie zrobiło się bardzo gorąco w czołówce – Alonso jechał niezagrożony na pierwszej pozycji, jednak za jego plecami toczyła się zacięta batalia o drugie miejsce pomiędzy Hamiltonem i Massą. Kierowca Ferrari zaatakował Anglika na prostej startowej na początku czwartego okrążenia i wydawało się, że zdoła go wyprzedzić po zewnętrznej stronie pierwszego zakrętu. Tymczasem Hamilton trzymając się wewnętrznej opóźnił hamowanie ile się dało i pierwszy zakręt pokonał obok Massy, a po chwili był już z powrotem drugi. Massa nie zamierzał jednak dać za wygraną i ponownie zaatakował kierowcę McLarena, ale tym razem po wewnętrznej stronie czwartego zakrętu. Niestety znów tylko na chwilę zdołał wyprzedzić swojego rywala, gdyż podczas hamowania zarzuciło tyłem jego bolidu i musiał skontrować na chwilę kierownicą. W dodatku znalazł się pod presją ze strony swojego partnera Raikkonena, który chciał go wyprzedzić po zewnętrznej stronie piątego zakrętu, ale ostatecznie zrezygnował.

Piąte okrążenie okazało się w miarę spokojne, jednak na szóstym Massa znów zaatakował Hamiltona przed czwartym zakrętem. Tym razem emocje wzięły chyba górę, bowiem Brazylijczyk spóźnił się całkiem z hamowaniem i wypadł na chwilę z toru, tracąc w efekcie dwa miejsca, gdyż wyprzedzili go Raikkonen i Heidfeld. Przewaga Alonso nad resztą stawki urosła tymczasem do ponad siedmiu sekund. W międzyczasie Wurz wyprzedził Buttona, a na kolejnych dwóch okrążeniach udało mu się także pokonać Davidsona i Speeda, tak więc awansował na 14 pozycję. Ponadto Button został wyprzedzony przez Barrichello i spadł na 18 miejsce. Pod koniec siódmego okrążenia w boksach znalazł się Albers, bowiem skrzynia biegów w jego bolidzie zablokowała się na pierwszym biegu. Niestety Holender jechał przez długi czas na wysokich obrotach i wydech rozgrzał się do tak dużej temperatury, że doprowadził do zapalenia się karoserii. Spyker mógł już pakować się do Bahrajnu...

Na ósmym okrążeniu Wurz wyprzedził Ralfa Schumachera i był już trzynasty. W międzyczasie w tarapatach znalazł się jadący na szóstej pozycji Kubica, który od kolizji na pierwszym okrążeniu był wyraźnie wolniejszy od Heidfelda, co mogło sugerować uszkodzenie przedniego skrzydła. Póki co Polak był w stanie utrzymywać za swoimi plecami Rosberga, jednak na 11 okrążeniu w końcu uległ kierowcy Williamsa w czwartym zakręcie i spadł na siódmą pozycję. Co gorsza po chwili okazało się, że w jego bolidzie pękła jedna z opon i kierowca BMW musiał zwolnić. Po dowleczeniu się do boksów otrzymał nowy komplet średnich opon, przy czym kłopoty z wymianą lewego tylnego koła spowodowały, że postój przedłużył się do 14 sekund. Co ciekawe, nie dokonana została wymiana przedniego skrzydła, co jak się później okazało było spowodowane brakiem komunikacji radiowej pomiędzy kierowcą i zespołem. Po powrocie na tor Kubica znalazł się na przedostatniej pozycji i jechał dosyć wolnym tempem.

W międzyczasie Sato wyprzedził na 10 okrążeniu Buttona i awansował na 18 pozycję. Dwa okrążenia później w boksach zjawił się Barrichello. Brazylijczyk po rutynowym postoju powrócił na tor tuż za Kubicą na 19 pozycji. Na 13 okrążeniu Wurz wyprzedził Coultharda i od pierwszej dziesiątki dzielił go już tylko jeden kierowca – Webber. Pierwsza runda postojów na dobre zaczęła się na 17 okrążeniu, kiedy to w boksach pojawili się Massa, Wurz, Speed i Sato. Jako ostatni pierwszą zmianę opon i tankowanie paliwa w tym wyścigu zaliczył Coulthard, a miało to miejsce na 26 okrążeniu. Po zakończeniu wszystkich przetasowań kolejność pierwszych dziewięciu kierowców była bez zmian. Liderem wyścigu był nadal Alonso, mając blisko 10 sekund przewagi nad Hamiltonem. Jeszcze większy dystans dzielił Hamiltona od Raikkonena, który tuż po postoju jechał przez pięć okrążeń za wolniejszym Fisichellą i stracił przez to ponad 10 sekund.

Na pozycjach od czwartej do dziewiątej nadal jechali Heidfeld, Massa, Rosberg, Fisichella, Trulli i Kovalainen, natomiast pierwszą dziesiątkę po 30 okrążeniach zamykał Wurz, któremu podczas pierwszej rundy postojów udało się przeskoczyć Webbera. Tymczasem jadący za Australijczykiem do 26 okrążenia włącznie Kubica został wezwany przez zespół BMW do boksów na drugi i zarazem ostatni postój. Tym razem w jego bolidzie oprócz opon wymienione zostało także przednie skrzydło i Polak powrócił na tor na ostatniej pozycji. Ponadto drugi postój zaliczył w międzyczasie Ralf Schumacher, po którym spadł na przedostatnią pozycję. Przed nim na pozycjach od 12 do 18 jechali Coulthard, Barrichello, Button, Speed, Sato, Davidson i Liuzzi.

Druga i zarazem ostatnia runda postojów na dobre rozpoczęła się na 34 okrążeniu od wizyty w boksach Wurza, a zakończyły ją postoje Heidfelda, Fisichelli i Webbera na 42 okrążeniu. Tym razem kolejność pierwszej dziewiątki także byłaby bez zmian gdyby nie fakt, że na 43 okrążeniu prawdopodobnie awaria hydrauliki wyeliminowała z wyścigu jadącego dotąd na szóstej pozycji Rosberga. W tej sytuacji na pozycje od 6 do 10 awansowali Fisichella, Trulli, Kovalainen, Wurz i Webber. Pozostali kierowcy uczestniczący w wyścigu: Barrichello, Button, Sato, Speed (Amerykanin stracił miejsce na rzecz Sato podczas drugiej rundy postojów), Kubica, Schumacher, Davidson i Liuzzi zyskali po dwa miejsca, bowiem w międzyczasie z wyścigu odpadł także Coulthard ze względu na problemy z prowadzeniem bolidu.

Ostatnim zdarzeniem w tegorocznym Grand Prix Malezji był poślizg Kubicy na 47 okrążeniu, w wyniku którego Polak ponownie spadł na koniec stawki i na takiej pozycji dojechał do mety. Tymczasem wyścig zakończył się 16 zwycięstwem w karierze Alonso. Było to jednocześnie pierwsze zwycięstwo Hiszpana w barwach zespołu McLaren, a dla stajni z Woking pierwszy triumf od października 2005 roku i to od razu podwójny, bowiem na drugiej pozycji finiszował partner Alonso – Hamilton. Raikkonen po wygraniu pierwszego wyścigu sezonu tym razem musiał zadowolić się najniższym stopniem podium, natomiast czwarty Heidfeld mógł być niewątpliwie zadowolony z utrzymania za swoimi plecami Massy do końca wyścigu. Na pozostałych miejscach punktowanych linię mety przekroczyli Fisichella, Trulli i Kovalainen, który zdobył swój pierwszy w Formule 1.

Teraz przed nami zaledwie kilkudniowa przerwa poprzedzająca początek zmagań w Bahrajnie, a później czeka nas niestety aż czterotygodniowa przerwa przed pierwszym europejskim wyścigiem sezonu 2007 – Grand Prix Hiszpanii.

  Komentarze  
Strony  •  1 Odśwież T- T+
WsciekleGacie, 09.04.2007 17:39[!]
[kopia części innego mojego komentarza]

Jeśli ktoś chce wiedzieć co się stało zapraszam tutaj:

http://www.youtub.../watch?v=M1SJfK4qgNA

Szczególnie polecam tak od 2 minuty i 48 sekundy. ;-)))

Ja nie wiem co w tym czasie robi team. Czy nie mają dostępu do obrazu z kamer innych zawodników. W końcu to część realizacji transmisji. Przy takiej kasie niech zatrdunią jakiegoś klienta do przeglądania takich ujęć online.

Kłopoty z prowadzeniem auta i kolejne problemy techniczne mogły być konsekwencją. W końcu auto przez wiele okrążeń nie było "wyważone aerodynamicznie". ;-(((
mkpol, 09.04.2007 17:47[!]
Piękna robota. Gratulacje dla autora
buran, 09.04.2007 17:55[!]
kiepscy sa ci realizatorzy z po za europy :/
tak stwierdzam na podstawie tego filmiku co podał WsciekleGacie
danilo, 09.04.2007 17:59[!]
buran... a Ty piszesz jakbyś był spoza Polski :P
pyciek, 09.04.2007 18:17[!]
No i niestety znamy przyczyny kłopotów kubicy w sumie kolizja to nie najgorzej bałem się że to były kłopoty z bolidem
dejacek, 09.04.2007 18:45[!]
Massa zachował się jak cajmer. Na 1 zakręcie powinien wejść pomiędzy dwa Mclareny i puścić Kimiego po zewnętrznej a nie blokować Kimiego a przepuszczać Hamiltona. Wyszło na to że Ferrari walczyły zaciekle ale między sobą. Tak samo zresztą BMW: Heidfeld mógł odpuścić Robertowi wewnętrzną i prawdopodobnie na następnym lewym zakręcie wyszedłby przed niego a tak pokazał kto tu rządzi. No ale cóż -mleko się wylało za parę dni nowy wyścig a ja wierzę w Roberta i życzę mu jak najlepiej. A jak Nick będzie mnie wkurzał to odprawię nad nim Woo-Doo i więcej do mety nie dojedzie ;)
rmn, 09.04.2007 19:29[!]
moim zdaniem na tym filmie http://www.youtub.../watch?v=M1SJfK4qgNA wyraznie widac, ze to byla wina Hedifelda..
jędruś, 09.04.2007 20:19[!]
super tekst. Fachowo opiany lecz zrozumiały dla kożdego.
Wielkie uznanie dla autora.
emmil, 10.04.2007 00:35[!]
Niestety ale na tym filmie http://www.youtub...watch?v=M1SJfK4qgNA, bardzo dokladnie widac, kolega Roberta to nr1 w zespole albo kompletny kretyn, ktory nie bardzo chwyta do czego sa te wystajace elementy karoserii na ktore mowi sie LUSTERKA !!!
kuba_new, 10.04.2007 09:07[!]
jak pokazuje juz kolejny wyscig kolega od roberta sciga sie nawet z nim samym jakby byl w innym zespole
a ja myslalem ze maja dojechac oba bolidy a nie tylko jeden
no chyba ze to nie przeszkadza szefostwu bmw
albo nick dostanie za swoje pozniej chociaz nie wieze w to

a masa jak to masa dzienciol ani sam nie wyprzedzil ani nie dal kimiemu i taka kupa wyszla :(
six, 10.04.2007 17:32[!]
Witam.Mam małe pytanko bo regulaminu za bardzo nie znam.Jeśli RK dojechał do mety i faktycznie skrzynia jest uszkodzona czy wymiana jej na nowa będzie go kosztowała cofnięcie o ileś miejsc do tylu po kwalifikacjach? Bo zaczynam sie martwic w kontekście zbliżającego się wyścigu.
tombed, 10.04.2007 20:51[!]
znalazłem na youtube zarejestrowane zderzenie kubicy i heidfelda zarejestrowane z kamery pokładowej rosberga oto link http://www.youtub...watch?v=pOtZ2yKq274. Napiszcie co o tym myślicie bo według mnie nick też nie był bez winy.
rannt, 11.04.2007 12:44[!]
niestety bład Kubicy: Heidfeld jechał tym samym torem co tuż przed nim Massa, a mimo to obok Massy zmieścił się po wewnętrznej Hamilton; a Kubica się nie zmieścił. Gdyby KUbica jechał obok Massa, uderzyłby w niego - i lepiej, nie plotkowanoby o niemieckiej zemście na polaku w imię germańskiej sprawiedliwości historycznej.
Strony  •  1 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca