F1 2018Australia Bahrajn Chiny Azerbejdżan  Hiszpania Monako Kanada Francja Austria Wielka Brytania Niemcy Węgry Belgia Włochy Singapur Rosja Japonia USA Meksyk Brazylia Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2008
GP Australii
GP Malezji
GP Bahrajnu
GP Hiszpanii
GP Turcji
GP Monako
GP Kanady
GP Francji
GP Wielkiej Brytanii
GP Niemiec
GP Węgier
GP Europy
GP Belgii
GP Włoch
GP Singapuru
GP Japonii
GP Chin
GP Brazylii
Strona główna sezonu 2008
Klasyfikacje generalne 2008
Statystyki z sezonu 2008

  Wszystkie sezony
2019  2018  2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Marina Bay.
SingTel Singapore Grand Prix 200828 września
Marina Bay Street Circuit
Długość toru: 5,067 km
Liczba okrążeń: 61
Pełny dystans: 309,087 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
-
Najszybsze okrążenie wyścigu:
-
Największa średnia prędkość wyścigu:
-
nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Opis wyścigu  [  T-  |  T+  ]
Fernando Alonso (Renault) odniósł 20 zwycięstwo w karierze i zarazem pierwsze w tym sezonie podczas pierwszego w historii nocnego wyścigu Formuły 1 – Grand Prix Singapuru. Na pozostałych miejscach podium stanęli Nico Rosberg (Williams) i Lewis Hamilton (McLaren). Tymczasem Ferrari po katastrofalnym występie nie zdobyło na nowym torze ulicznym ani jednego punktu i w klasyfikacji konstruktorów straciło prowadzenie na rzecz McLarena. Pecha miał także Robert Kubica (BMW Sauber), który ze względu na karę za tankowanie paliwa przy zamkniętych boksach zajął dopiero jedenaste miejsce.

Wyścig rozpoczął się przy suchej nawierzchni i nie były przewidywane opady deszczu w jego trakcie. Jak już informowaliśmy przed wyścigiem, Giancarlo Fisichella (Force India) zdecydował się na start boksów, ponieważ w jego bolidzie zostało wymienionych kilka części po kraksie podczas kwalifikacji i zmieniono ustawienia. Felipe Massa (Ferrari) wystartował bardzo dobrze i utrzymał prowadzenie. Hamilton i Kimi Raikkonen (Ferrari) także utrzymali się na swoich miejscach, a tymczasem Kubica był bliski utraty czwartej pozycji na rzecz Heikkiego Kovalainena (McLaren), jednak zdołał obronić się przed atakiem Fina w trzecim zakręcie i był nadal przed nim. Tymczasem Kovalainena ze względu na kontakt z Kubicą wyprzedzili Sebastian Vettel (Toro Rosso) i Timo Glock (Toyota), tak więc kierowca McLarena spadł na siódme miejsce. Później udało mu się co prawda wyprzedzić Glocka, ale Niemiec po chwili popisał się udanym kontratakiem i wrócił na szóste miejsce. Pierwszą dziesiątkę zamykali Nick Heidfeld (BMW Sauber), Jarno Trulli (Toyota) i Rosberg.

Na czwartym okrążeniu Rosberg próbował wyprzedzić Trullego, ale ściął szykanę i nadal był dziesiąty. Trulli wyraźnie wstrzymywał resztę kierowców, mając zapewne bardzo dużo paliwa w baku, ale mimo to udało mu się na starcie wyprzedzić obydwu kierowców Williamsa. Na szóstym okrążeniu na torze pojawił się jakiś fragment bolidu na jednej z prostych, jednak nie wydawało się, aby stanowił nadzwyczajny problem. Tymczasem Rosberg na siódmym okrążeniu zdołał w końcu wyprzedzić Trullego i awansował na dziewiąte miejsce. W chwilę później fragment leżący na torze zgarnął swoim bolidem jadący na prowadzeniu Massa. W międzyczasie Trullego wyprzedził Nakajima, a na dziewiątym okrążeniu również Fernando Alonso (Renault) i Włoch spadł na 12 miejsce.

Po 10 okrążeniach kolejność w pierwszej dziesiątce była następująca: Massa, Hamilton (+3,3) Raikkonen (+7,3), Kubica (+14,9), Vettel (+21,9), Glock (+23,6), Kovalainen (+25,8), Heidfeld (+27,3), Rosberg (+38,0) i Nakajima (+47,8). Najszybszym kierowcą na torze był w tym momencie Raikkonen, który p straceniu na pierwszych okrążeniach kilku sekund zaczął zbliżać się do Hamiltona. Pierwszą rundę postojów w boksach zapoczątkował na 12 okrążeniu Alonso. Hiszpan po powrocie na tor znalazł się na ostatniej pozycji. Na kolejnym kółku Sebastien Bourdais (Toro Rosso) popełnił błąd przed jednym z zakrętów i musiał skorzystać z alternatywnej drogi do nawrócenia bolidu, co kosztowało go spadek z 16 na 18 miejsce.

Na 14 okrążeniu dużą kraksę zaliczył Nelson Piquet Jr (Renault), uderzając w bandę tyłem bolidu. Na tor został po chwili wypuszczony samochód bezpieczeństwa, ale zanim to się stało, postoje zdążyli wykonać Mark Webber (Red Bull), David Coulthard (Red Bull) i Rubens Barrichello (Honda). Tymczasem Rosberg ze względu na kończące się paliwo musiał zjechać do boksów już po ich zamknięciu i to oznaczało, że czeka go kara postoju w boksach. Po chwili ten sam los spotkał również niestety Kubicę. W międzyczasie z wyścigu odpadł Barrichello ze względu na problemy z bolidem. Boksy zostały otwarte dopiero pod koniec 17 okrążenia i wówczas na postoje zjechali wszyscy pozostali kierowcy z wyjątkiem Trullego i Fisichelli. w chwilę później byliśmy świadkami dramatu Massy, który otrzymał zgodę na ruszenie ze stanowiska serwisowego w momencie, gdy wąż do tankowania był jeszcze podłączony i wyrwał go z maszyny tankującej. Brazylijczyk musiał zatrzymać się przed wyjazdem z boksów i zaczekać, aż podbiegną mechanicy Ferrari i odłączą wąż. W końcu powrócił na tor, ale był ostatni i nie wykluczone, że za cały incydent czekała go jeszcze jakaś kara.

Po 19 okrążeniach, kiedy wyścig został wznowiony, kolejność kierowców była następująca: Rosberg, Trulli (bez postoju), Fisichella (bez postoju), Kubica, Alonso, Webber, Coulthard, Hamilton, Vettel, Glock, Heidfeld, Nakajima, Button, Kovalainen, Sutil, Raikkonen, Bourdais i Massa. Na 22 okrążeniu pojawiła się informacja, że sędziowie badają incydent z udziałem Massy. Być może było to związane z tym, że Brazylijczyk wyjechał ze stanowiska serwisowego niemal wprost pod koła Sutila. Sędziowie zaczęli także analizować wjazd do zamkniętych boksów Rosberga i Kubicy. Massa otrzymał karę przejazdu przez boksy za niebezpieczną sytuację w alei serwisowej – kierowca Ferrari swoją karę odbył na 24 okrążeniu. Następnie Rosberg i Kubica zgodnie z przewidywaniami otrzymali karę 10-sekundowego postoju w boksach.

Rosberg po 25 okrążeniach miał ponad 11 sekund przewagi nad Trullim. Trzeci Fisichella utrzymywał jak dotychczas za swoimi plecami Kubicę, który tracił już do Rosberga blisko 20 sekund. Rosberg i Kubica zwlekali z wykonaniem karnych postojów kilka okrążeń, a jako pierwszy w boksach pojawił się Kubica na 27 kółku i po powrocie na tor znalazł się na końcu stawki. Na 28 okrążeniu karę odbył także Rosberg, jednak Niemiec na tor powrócił na czwartej pozycji, a więc miał jeszcze szansę na dobry wynik. W międzyczasie Webber popełnił chyba błąd i stracił kilka miejsc – po 28 okrążeniach Australijczyk był piętnasty. Na prowadzeniu znaleźli się tymczasem Trulli, Fisichella i Alonso. Fisichella swój pierwszy postój wykonał na 29 okrążeniu, po którym spadł na 17 miejsce. W boksach pojawił się też Webber, jednak było to spowodowane problemami z bolidem i kierowca Red Bull Racing odpadł z wyścigu.

Po 30 okrążeniach kolejność kierowców była następująca: Trulli, Alonso, Rosberg, Coulthard, Hamilton, Glock, Vettel, Heidfeld, Nakajima, Button, Kovalainen, Raikkonen, Sutil, Bourdais, Massa, Kubica i Fisichella. Na 31 okrążeniu Kubica wyprzedził Massę i awansował na 15 miejsce. Massa następnie zjechał na drugi postój i po powrocie na tor miał już blisko okrążenie straty do lidera – Trullego, który pod koniec 32 okrążenia odbył pierwszy postój w tym wyścigu. Włoch na tor powrócił za Heidfeldem na ósmej pozycji. Następnie drugie postoje wykonali Kubica i Bourdais. Polak na tor wrócił przed Bourdaisem na 15 pozycji. Tymczasem Francuza w chwilę później wyprzedził w bezpośredniej walce Massa i kierowca Toro Rosso spadł na ostatnie miejsce. Na 35 okrążeniu drugi postój wykonał także Kovalainen, po którym spadł na 13 miejsce.

Po 36 okrążeniach kolejność kierowców w pierwszej dziesiątce była następująca: Alonso, Rosberg (+6,2), Coulthard (+15,9), Hamilton (+16,5), Glock (+20,1), Vettel (+21,7), Heidfeld (+22,6), Trulli (+30,7), Nakajima (+31,5) i Raikkonen (+32,6). Na 38 okrążeniu Nakajima wyprzedził Trullego i awansował na ósme miejsce. Włocha atakował teraz Raikkonen, który z pokonaniem kierowcy Toyoty uporał się na kolejnym kółku. Na 39 okrążeniu jadący na 11 pozycji Sutil wykonał drugi postój i spadł na 16 miejsce – Kubica awansował więc na 14 miejsce. Na kolejnym kółku drugie tankowanie paliwa i zmianę opon zaliczył Rosberg, a na 41 okrążeniu lider wyścigu – Alonso. Hiszpan na tor powrócił nadal na prowadzeniu, a więc był przed wielką szansą na odniesienie pierwszego zwycięstwa w tym sezonie. Rosberg na tor powrócił na siódmej pozycji.

Na 42 okrążeniu w boksach pojawili się Hamilton, Coulthard i Nakajima, wykonując drugie i zarazem ostatnie postoje w tym wyścigu. Hamilton, który tuż przed zjazdem do boksów wyprzedził Coultharda, na tor powrócił na siódmej pozycji. Następnie drugie postoje wykonali Vettel i Heidfeld, wracając na tor za Trullim na miejscach 7 i 8. Drugi był tymczasowo Glock, a za nim jechali Rosberg i Raikkonen (Fina podobnie jak Glocka także czekał jeszcze jeden postój). Na 45 okrążeniu Kubica uporał się wreszcie z wyprzedzeniem Fisichelli i awansował na 13 miejsce, a do kierowcy Force India przymierzał się teraz Massa. Na kolejnym kółku Glock zjechał na drugi postój, po którym spadł za Hamiltona na piąte miejsce. Drugi postój czekał już tylko Raikkonena, który jechał teraz za Rosbergiem na trzeciej pozycji.

Na 50 okrążeniu Trulli bardzo zwolnił i wyglądało na to, że dla Włocha był to już koniec wyścigu. Następnie w boksach pojawił się Raikkonen, wracając po postoju na tor na piątej pozycji. Tymczasem Massa przy wymijaniu wolnego Trullego stracił kontrolę nad bolidem w zakręcie nr 18 i lekko uderzył prawym tylnym kołem w elastyczną bandę. Brazylijczyk próbował dość szybko wrócić do jazdy, ale znalazł się na drodze Sutila, który nie wyrobił się na zakręcie i uderzył czołowo w bandę. W efekcie na torze ponowie pojawił się samochód bezpieczeństwa. Wznowienie wyścigu nastąpiło osiem okrążeń przed metą i walka rozpoczęła się ponownie. Kolejność kierowców była w tym momencie następująca: Alonso, Rosberg, Hamilton, Glock, Raikkonen, Vettel, Heidfeld, Coulthard, Nakajima, Button, Kovalainen, Kubica, Bourdais, Massa i Fisichella.

Na 58 okrążeniu Raikkonen uderzył prawym kołem w bandę po błędzie w szykanie na zakręcie nr 10 i musiał wycofać się z wyścigu. W tym momencie na miejsca 5-8 awansowali Vettel, Heidfeld, Coulthard i Nakajima. Była to ostatnia zmiana w kolejności kierowców w tym wyścigu. Alonso po wielkim pechu w sobotę odniósł upragnione, pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Na pozostałych miejscach podium stanęli Rosberg i Hamilton. Sześć punktów Hamiltona oznacza, że Brytyjczyk nie tylko powiększył swoją przewagę nad Massą do siedmiu punktów, ale McLaren objął także prowadzenie w klasyfikacji konstruktorów, jako że Ferrari po katastrofalnym występie nie zdobyło w Singapurze ani jednego punktu. Pecha miał także Kubica, który ze względu na karę zajął jedenaste miejsce. Kolejny wyścig zostanie rozegrany za dwa tygodnie na japońskim torze Fuji.

•  Rezultat końcowy wyścigu o Grand Prix Singapuru

Pogoda na koniec wyścigu
Temperatura toru: 30°C
Temperatura powietrza: 29°C
Prędkość wiatru: 1,6 m/s
Wilgotność powietrza: 69%
Sucho

Zdjęcia z dzisiejszego wyścigu można znaleźć tutaj.

  Komentarze  
Strony  •  < 1 2 Odśwież T- T+
noofaq, 28.09.2008 20:20[!]
A.S. nie tłumacz Hamiltona - akurat pojechał bardzo inteligentnie czyli po prostu jechał nie próbując głupieć - Coulthard sie sam dał wyprzedzić zaczynając hamowac o wiele za wcześnie :]
nie ma sie do niego co doczepić..

maszyny tankujące do zmiany.. który to już wyścig z problemami? :|

ciekawe czy piruet (piquet) nie dostał team order - rozwal się o bandę :D
andy, 28.09.2008 20:31[!]
a może trzeba się przyjrzeć bliżej tej maszynie tankującej ferrari? chyba wszyscy pamiętają podejrzenia Renault względem tych urządzeń u ferrari, że coś za szybko tankują paliwo. może ferrari "udoskonaliło" je w jakiś sposób i może paliwo jest szybciej tankowane ale za to coś innego w związku z tym się tam ***. ferrari jest znane z tego że lubi coś czego nie można ruszać "udoskonalać" (np. ruchoma podłoga).
noofaq, 28.09.2008 20:39[!]
Andy: oglądałeś porpzednie wyścigi? :D

policz sobie ile było problemów w ciągu ostatnich kilku wyścigów - ja przypominam sobie conajmneij 5 incydentów podbnego rodzaju ...
zawias, 28.09.2008 21:00[!]
Falarek---> myślę tak samo. Chłodna kalkulacja jest częścią profesjonalnego sportu. Zbig52---> nie takie numery tam odchodzą. Jeśli myślisz że to mało prawdopodobne to polecam szachy. Tam sie nie da nic 'podrasować'.
sebas, 28.09.2008 22:03[!]
A.S. > Kibicujesz Hamiltonowi, a robisz z niego idiotę. Dziwne. A andy drugi mądry wymyśla jakieś mongolskie teorie o maszynie tankującej w Ferrari.
A ogólnie mówiąc byłby dublecik, ale przez tą kalekę Piqueta... Alonso wisi mu duuuuuuuże piwo.
mielony, 28.09.2008 23:46[!]
To chyba najgorszy do wyprzedzania tor F1. Jeżeli jadący z tyłu robi czasy lepsze o 2-3 sek i nie może wyprzedzić? Np. Hamilton za Coultardem, Kubica za Fisico, nawet cysternę Trullego ciężko było wyprzedzić. Były do tego góra 2 miejsca, nieciekawe: jazda po muldach z krzesaniem ognia i/lub wyjątkowe palenie opon na dohamowaniu.
Wjazd i wyjazd z boksów to zupełna porażka.

O wszystkim decydują kwalifikacje, trochę start i przypadek. Nico i Robert prawie na jednym wózku jechali (kara stop&go) - ale Rosberg wyjechał przed Fisico i ma P2...
Ja już nie chcę Singapuru! Nawet nie wiem, czy chciałbym tam deszczu.

Seryjne problemy z maszynami tankującymi każą łagodniej spojrzeć na mechanikow BMW podczas pit-stopu Kubicy w Spa. Kara za tankowanie mimo tylu próśb dalej bez zmian - niechby chociaż te 10 sek postoju zlikwidowali.

Mały plus: oświetlenie chyba nie było złe - nie widziałem zbytnio refleksów na bandach. Chociaż Alonso mówił, że nie widział co jest na tablicach informacyjnych. No i kolejny kierowca w tym sezonie wygrał wyścig!
marrcus, 29.09.2008 00:18[!]
też myśłałem że 10sek to za dużo, ale widąć można i tak wyjść na plus vide Rosberg, choć miał szczęście że zwlekali z ogłoszeniem kary znążył odjechać.
Szkot, 29.09.2008 08:02[!]
Ostatni raz byłem tak wkurzony po tegorocznej Australii :/ Z moich obserwacji wynika, że Robert WYGRAŁBY ten wyścig. Praktycznie rzecz biorąc FIA (a konkretnie pewien jej durny przepis) wisi mi kasę, którą postawiłem u buków na Kubicę.
Pocieszam się tylko faktem, iż jeszcze większym przegranym było Ferrari (zarówno jako team i indywidualnie) oraz to że z końcowej czołówki wygrał Alonso.
Hamiltonek po raz kolejny chyba podpisał pakt z diabłem - z czołówki startowej jako jedyny właściwie nic nie stracił w ostatecznym rozrachunku.
cx5, 29.09.2008 09:04[!]
Witam, to się porobiło. Na temat Kubicy i taktyki zespołu wypowiadać się nie ma sensu. Wczoraj widziałem o mechanikach BMW-Sauber taki kabaret. Oddaje trochę ich partactwo. A niewinny Massa...współczuję. Cieszę się, że Lewis odszedł bo to Macowi kibicuję. Ale współczuć należy, tym bardziej, że to nie jego wina tylko super nowoczesnego systemy sygnalizującego, który miał zastąpić sympatycznych lolipopman'ów. Cóż. Końcówka będzie pasjonująca. I widać, że to co ferrari zyska dzięki sędziom traci przez swoje błędy. Jak to kiedyś ktoś powiedział ogólny rozrachunek szczęście/pech musi wyjść na zero. Pozdro
Emerson, 29.09.2008 10:06[!]
Niech jak najszybciej zmienią przepisy bo niszczą one wyścig kierowcy no i Hamilton mistrzem
McMarcin, 29.09.2008 10:07[!]
Nieźle - ostatnie dwa wyścigi padły łupem zawodników nie liczących się w walce o mistrzostwo - robi się ciekawie i przedłuża nieco nadzieje na sukces Kubicy. Najbardziej podobał mi się wynik Ferrari - tak trzymać chłopaki ;-). Cieszy mnie to, że w końcu wygrał Alonso - zasługiwał na to. Wyścig generalnie chaotyczny i mało przewidywalny. Bo kto by się spodziewał, że wygra Fernando, a na drugim miejscu pojawi sie Rosberg? Mam nadzieję, że Lewis i Koval utrzymają formę i McLaren zdobędzie podwójną koronę na koniec 2008 ;-)
Ofer710, 29.09.2008 10:18[!]
@mielony zgadzam się, mi tez się ten tor nie podoba, może jednak jest potrzebny żeby urozmaicić rywalizacje... mi sie ta nocno/oświetleniowa oprawa jakos nie podobała, nie leży mi i już.
KUB mial po prostu pecha, jak na Monza mu moment pitstopu przypasował to w Singapurze niestety nie. Nie winie teamu BMW o podjecie złej decyzji, wiedzieli że KUB dostanie karę a liczyli że boxy zostaną otwarte szybciej, niestety zabrakło jednego okrążenia a głupio byłoby gdyby KUB stanął gdzieś na torze bez wachy :)). Wydaje mi się że ROS miał po prostu nawet mniej paliwa od KUB bo nie wierze że mechanicy Wiliamsa tak to sami wycyrklowali, fuks, po prostu fuks.
MAS pech, z drugiej strony powinien dostac czarną flage po tym jak wyjechał z boxów, miał już i tak po wyścigu a zagrożenie stworzył duże, powinno być to ostatnie ostrzeżenie dla Ferrari, jeśli w Japonii na pit stopie Ferrari nie będzie miało loilipopmana to ....., a te światełka niech sobie zainstalują wiecie gdzie.
RAI totalnie słabo, za fastest lap nie ma punktów a te p5 trzeba było dowieźć, totalny spadek formy.
HAM muszę pochwalić team McLarena że strofuje HAM i że ich kierowca przywozi punkty, nie trzeba być zawsze pierwszym, trzeba dojechać i punktować, ta strategia przynosi efekty (guziki się mu też ostatnio nie mylą:) na 95% tegoroczny mistrz świata (choć mu zdecydowanie nie kubicuje). ALO nareszcie, należało się, ale fuks normalnie roku.

A największy zonk to te interesy do tankowania, te 15 sekund KUB w SPA co się chłopaki siłowali to nic, widac wyraźnie że z mechanizmem głowicy jest jakiś problem, powinny posypać się kary dla dostawcy.
Sybi, 29.09.2008 10:42[!]
Oglądałem wyścig dość uważnie ale mimo to nie rozumiem dlaczego Kubica tak mocno stracił? Na dziesiątym okrążeniu miał 23 sek. przewagi nad Rosbergiem, na 19-tym Rosberg pierwszy Kubica czwarty. Na 25-tym Kubica traci do Rosberga 20 sek. obydwaj mieli karę i Rosberg kończy na podium a Kubica 11-ty. Wynika z tego że Kubica nie miał pecha tylko chyba kilka pachów. Może ktoś uprzejmy wyjaśnić mi jak to się stało? Pozdr/Sybi
Szkot, 29.09.2008 11:01[!]
"kilka pAchów" :D:D:D
sabat, 29.09.2008 13:40[!]
Sybi: 20sek przewagi, na stop/go traci 28sek - czyli trafia gdzieś w początek/środek stawki, kubica był na zjedzie na 4 miejscu - 28sek i jest na ostatnim - proste jak... linijka
sebas, 29.09.2008 14:38[!]
W sumie dobrze, że Alonso wygrał ten wyścig, może teraz przestanie wreszcie płakać i narzekać. Może wreszcie skończy się hiszpańska telenowela pt: " Rozterki Fernando", bo robi się już mdła.
Ofer710, 29.09.2008 15:00[!]
@sybi to jest kwestia pit stopów w połączeniu z SC, przed wypadkiem PIQ kolejność była: Massa, Hamilton (+3,3) Raikkonen (+7,3), Kubica (+14,9), Vettel (+21,9), Glock (+23,6), Kovalainen (+25,8), Heidfeld (+27,3), Rosberg (+38,0) i Nakajima (+47,8), poza nimi jechali zatankowani po korek TRU i FIS, zasadniczo wolniej po pare sekund na okrążeniu niz cała reszta (ci zawodnicy TRU I FIS są kluczowi dla sprawy) ROS jedzie na pit stop bo kończy mu się wacha i wyjeżdza przed TRU, KUB za chwilę zjeżdza równiesz do pitstopu ale wyjeżdza za FIS :(, po otwarciu boxów cała stawka zjeżdza zatankować, przed ROS nie ma nikogo !, po wznowieniu wyścigu masz ROS, TRU, FIS, KUB ...... ROS na nowych gumach i z nikim przed sobą zostawia za sobą ciężkich TRU i FIS, za FIS jedzie KUB i .... traci do ROS cenne sekundy. Dzięki chwilowemu P1 ROS buduje kilkunastosekundową (czy coś takiego) przewagę nad TRU dzięki czemu po karze 10 sekund w boxach jest dalej w czołówce, TRU i FIS musza potem zatankować, resztę znasz.
bicampeon, 29.09.2008 15:44[!]
Hamilton nie wyprzedziłby Alonso, bo jechali tym samym tempem czyli 1-1,5s szybciej od Rosberga.
Hamilton zwolnił jak się dowiedział, że Raikkonen się rozwalił, sam z resztą powiedział to na konferencji po wyścigu, wolał dowieźć 6pkt. niż zero. To tor uliczny więc najmniejszy błąd jest tragiczny w skutkach (poza niektórymi miejscami). A tutaj niektórzy, że Hamilton niby się boi kar... i to jeszcze jego fani to piszą.
mielony, 29.09.2008 18:01[!]
Też uważam, że przepis o zakazie tankowania jest pomylony ale... ten wyścig mógł dać argument przeciwnikom jego złagodzenia - Rosberg mimo kary zyskał tyle, że załapał się na P2. Znaczy, że się może opłacać...
Oczywiście Nico jechał naprawdę dobrze. Do tego miał szczęście - z tyłu osłaniali go najwięksi "hamowniczy" tego wyścigu :) a on budował przewagę. No i tor prawie uniemożliwiający wyprzedzanie. Karę też ogłoszono z opóźnieniem, dopiero po rozpatrzeniu przypadku Massy (chociaż nie wiem, czy miało toz znaczenie jeśli chodzi o wybór momentu na jej odbycie).
Strony  •  < 1 2 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca