|
@F1-HELP. Christian Horner powiedzial im wyraznie ze jak sie scigaja miedzy soba to maja dawac sobie miejsce. Mark tego nie zrobil = zignorowal wskazowki szefa. Masz racje ze jednoczesnie sa rywalami. Ale jak tak beda dalej rywalizowac to zaden z nich nie zdobedzie tytulu i Red Bull tez nie.
@up
A dlaczego mark to miał zrobić? To Vetel się wpychał czyli on pierwszy złamał zasadę!!!
Jak to powiedziałeś: "ze jak sie scigaja miedzy soba to maja dawac sobie miejsce"
Po lewej musiał się wciskać a po prawej miał pusto. Pierwszy złamał zasadę ale już tego nie widziałeś. Pewnie zacząłeś oglądać jak VET był już przed WEB.
VET wiedział jaką linią jedzie Weber a i tak się na niego pchał. Jechał by prosto i wszystko było by ok. Czy wy macie klapki na oczach i wszystko interpretujecie pod swego pupila???
Na ujęciu z przodu wyraźnie widać, że VET skręcił w prawo prosto pod WEB. Czyli Weber miał odbić w prawo i przepuścić. A Vetel nie mógł się trzymać lewej strony a nie pchać się na kolegę z zespołu. Kto tutaj złamał zasadę??? Tylko proszę nie mów, że był 1/4 auta z przodu i mógł obrać linię jaką sobie chciał.
Bo wydaje mi się, że oglądaliśmy dwa inne wyścigi.
@ Gangster. Tak samo jechalbym po Marku gdyby miala miejsce odwrotna sytuacja. Przez zacietosc Webbera McLaren wyprzedzil Red Bulla w klasyfikacji konstruktorow. I tyle w temacie.
ty zasada
a ty tez miałeś klapki na oczach i nie zobaczyłeś jak Webber odbijał na prawo, a jak zobaczył Vettela to zaczął odbijać na lewo, sam sie prosił o kolizje
Wina jest co najmniej obojga, chciał przepychanki to niech nie płacze że sie zderzył
| Dae, 31.05.2010 06:40 | ![zgłoś do moderacji [!]](../forum/styles/subsilver2/imageset/pl/icon_post_report.gif) | |
http://www.youtube.com/watch?v=-YPJjTs6-f0
Czy większość z miłośników Sebastiana ma klapki na oczach czy raczej różowe okulary?
Marek po wyjściu z zakrętu obierał optymalną "ścieżkę" jazdy (odbijał w prawo) jak zobaczył Sebastiana zaczął lekko ciągnąć w lewo do wewnętrznej, ale tylko jak Sebastian zaczął manewr Marek z kierownicą już nic nie robił i nie spychał nikogo trzymał swój tor jazdy.
Sebastian zbyt optymistycznie pomyślał że jest już z przodu że jego tylne koło nie zawadzi o przednie Marka.
Całe gadanie że Marek mógł (musiał) puścić Sebastiana to śmiech na sali.
Każdy kierowca walczy o swoje. Obydwoje wiedzieli czym ryzykują i co chcą.
Do robertunio---> na pewno Ty tez jadąc na pierwszej pozycji bez problemu przepuściłbyś kolegę z zespołu... (pewnie w życiu codziennym też zawsze ustępujesz drogę jadąc samochodem)
Jedynym sensownym rozwiązaniem to wrócić do Lidera i parobka w zespole. Ustalić to przed sezonem i niech by się paliło i waliło Parobek zawsze ma pomagać Liderowi.
Jak już im tak zależy na wygranych jednego a nie drugiego to niech tego drugiego dłużej przytrzymają podczas zmiany opon.
Dae – każdy kierowca walczy o swoje, ale jeżeli szybszy kolega z zespołu zaczyna Cię wyprzedzać – nawet w nieco głupi sposób to ryzykowana walka koło w koło jest po prostu brakiem rozsądku. A Webber sam miał pretensje do Vettela po wyścigu, że trzeba było trzymać po prostu dalej za sobą bezpiecznie Maki i dojechaliby obaj szczęśliwie do mety – kto tu odwalał więc rolę parobka?
| Dae, 31.05.2010 18:31 | ![zgłoś do moderacji [!]](../forum/styles/subsilver2/imageset/pl/icon_post_report.gif) | |
ok może i masz swoje zdanie ale ja patrząc na np. żużel i jak się jedzie w parze na 5:1 to zazwyczaj silniejszy i szybszy puszcza słabszego do przodu a sam blokuje przeciwników aby dowieść podwójne zwycięstwo.
Tutaj też tak można było by zrobić Sebastian mając więcej paliwa mógł skutecznie bronić swojego i Marka pozycji. Wyprzedzając Marka (z ograniczonymi obrotami-bo mało paliwa) zostawiłby na pożarcie McL
To jest moje zdanie
@Dae Więcej paliwa? Na jedno szybsze okrążenie? Zderzenie miało miejsce na 40 okrążeniu. Do końca było więc jeszcze 18. Rozumiem, że z racji większego doświadczenia to Webber miał jako pierwszy odpierać ewentualne wściekłe ataki Macków ;D.
@marrcus Webber jechał pierwszy więc miał prawo odbić w lewo by... wybrać optymalny dla siebie tor jazdy? Dopiero później Vettel rozpoczął manewr wyprzedzania po swojej linii. Webber wcale nie musiał korygować swojego toru (zwłaszcza, że była to prosta a nie zakręt). Natomiast częściowe znalezienie się przed innym bolidem nie upoważnia do taranowania go (w połowie manewru i "zagraniem" rodem z rugby :D) gdy zdamy sobie sprawę, że za chwilę skończy się prosty odcinek.
|