F1 2018Australia Bahrajn Chiny Azerbejdżan  Hiszpania Monako Kanada Francja Austria Wielka Brytania Niemcy Węgry Belgia Włochy Singapur Rosja Japonia USA Meksyk Brazylia Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2012
GP Australii
GP Malezji
GP Chin
GP Bahrajnu
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Kanady
GP Europy
GP Wielkiej Brytanii
GP Niemiec
GP Węgier
GP Belgii
GP Włoch
GP Singapuru
GP Japonii
GP Korei Południowej
GP Indii
GP Abu Zabi
GP Stanów Zjednoczonych
GP Brazylii
Strona główna sezonu 2012
Klasyfikacje generalne 2012
Statystyki z sezonu 2012

  Wszystkie sezony
2019  2018  2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Buddh.
Airtel Grand Prix of India 201228 października
Buddh International Circuit
Długość toru: 5,141 km
Liczba okrążeń: 60
Pełny dystans: 308,460 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
1:24,178 - Sebastian Vettel (Red Bull), 2011
Najszybsze okrążenie wyścigu:
1:27,249 - Sebastian Vettel (Red Bull), 2011
Największa średnia prędkość wyścigu:
204,316 km/h - Sebastian Vettel (Red Bull), 2011
<< pop. GP na tym torze  |  nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Wypowiedzi po wyścigu  [  T-  |  T+  ]
Red Bull

Sebastian Vettel (P1): To był bardzo dobry wyścig dla nas i jestem zadowolony z rezultatu. Miałem dobry start, Mark miał lepszy i było blisko w pierwszym zakręcie, jednak dobrze wyszedłem z trzeciego wirażu i odjechałem. Byłem w stanie wypracować przewagę, co było ważne. Czułem się bardzo dobrze na miękkich oponach, więc mogłem zostać na nich nawet dłużej, jednak w pewnym momencie musisz pokryć innych. McLaren i Ferrari byli szybcy na twardej mieszance, wiec ważne było utrzymanie przewagi nad nimi. Widziałem nieco iskier wydostających się spod bolidu, jednak robiło tak w ten weekend wiele bolidów, więc dołączyłem do nich. To był dla nas bardzo ważny krok.

Mark Webber (P3): Mieliśmy problem z KERS. Dla ludzi oglądających wyścig być może ciężko jest zauważyć co wpływa na bolid, na jego moc na prostej, ale również na balans hamowania i tego typu rzeczy. Chłopaki starali się pomóc mi i przywrócić KERS, co mówili przez radio. W dodatku, gdy jedziesz na strategię jednego postoju, zawsze jest szansa zablokowania przednich opon. Musisz więc dbać o nie, bo są bardzo ważne i to wpływa na twój rytm, jednak starałem się pozostać spokojny. Ogólnie jestem zadowolony z tego jak pojechałem. Powinniśmy finiszować wyżej, jednak tak to się dziś ułożyło.

Christian Horner, szef zespołu: Fantastyczne osiągi obu kierowców. Sebastian pojechał bezproblemowy wyścig i kontrolował go od startu do mety. Mark początkowo jechał na pewnej drugiej lokacie, jednak później doznał problemów z KERS na 20 okrążeniu. Musieliśmy początkowo go wyłączyć i ponownie uruchomić w trybie zmniejszonej energii, co niestety pozwoliło Fernando zbliżyć się po postoju. Widzieliśmy, że DRS jest tutaj bardzo pomocny. Mark pojechał niesamowicie dobrze utrzymując Hamiltona za sobą na ostatnich okrążeniach. Finiszowaliśmy trzy punkty od maksymalnego wyniku punktowego, co umacnia nasze prowadzenie, podczas gdy Sebastian odjechał Fernando o kolejne 7 punktów. Na trzy wyścigi do końca cały czas musimy podchodzić do każdego osobno, jednak jest to fantastyczne zwycięstwo i niesamowity wynik Sebastiana, który wygrał cztery wyścigi z rzędu. Póki co prowadził na każdym okrążeniu GP Indii od inauguracji w 2011 roku.

(Łukasz Godula)
 
Ferrari

Fernando Alonso (P2): Możemy walczyć z Red Bullami, jednak nadal nie jesteśmy w stanie wygrywać. Świetny start i pierwsze okrążenie w połączeniu z dobrą prędkością maksymalną, odpowiednim zarządzaniem oponami i jazdą na 120% dały nam drugie miejsce. Daliśmy z siebie wszystko. W Abu Zabi będziemy mieli kilka poprawek i mam nadzieję, że pozwolą nam zrobić krok naprzód. Nadal pozostaję optymistą, nawet, jeśli musimy poprawić nasze tempo, zwłaszcza w soboty. Dziś na starcie od razu atakowałem wchodząc w cień aerodynamiczny McLarenów. Walczyli między sobą i może zapomnieli o mnie, dzięki czemu mogłem wyprzedzić jednego z nich. Kilka okrążeń później wyprzedziłem Buttona, jednak Red Bulle zdołały już odjechać. Podczas drugiego przejazdu wykorzystałem problemy Webbera z KERS. Kolejny raz zobaczyliśmy, że wszystko może się zdarzyć, a wyścigi zawsze są długie i trudne.

Felipe Massa (P6): To była ostra walka. Po dwudziestu okrążeniach zespół powiedział mi był oszczędzał paliwo, więc ponad pół wyścigu jechałem spokojnie i na pewno nie było łatwo, gdyż Kimi cały czas był bardzo blisko. To nie jest wynik, na jaki liczyłem, jednak zdobyłem ważne punkty w klasyfikacji konstruktorów. Czas stracony podczas drugiego treningu przełożył się na wyścig, gdyż nie mogliśmy zoptymalizować naszego pakietu. Walcząc z Kimim, po wyjeździe z boksów, byłem z przodu, jednak przepuściłem go w trzecim zakręcie, by móc używać DRS na prostej. On pewnie się domyślił, jednak było już za późno i mogłem go wyprzedzić. Teraz jedziemy do Abu Zabi, które jest czymś w rodzaju drugiego domu dla Ferrari. Mam nadzieję, że będziemy mieli jakieś poprawki i dzięki temu będę mógł wywalczyć więcej niż 6 miejsce.

Stefano Domenicali, szef zespołu: Wyścig w wykonaniu Fernado był poprostu fantastyczny. Wczoraj powiedział mi, że podejdzie do wyścigu jak do 60 okrążeniowej sesji kwalifikacyjnej i dotrzymał słowa. To drugie miejsce to zasługa tylko i wyłącznie jego talentu, agresywnej jazdy i tego, że nigdy się nie poddaje. Oczywiście powiększyła się nasza strata w mistrzostwach kierowców, jednak nasi rywale nie powinni być spokojni, gdyż będziemy cisnąć do końca sezonu. Felipe również pojechał dobry wyścig, atakował podczas pierwszego przejazdu, jednak później musiał odpuścić z powodu niewystarczającej ilości paliwa. Tak czy inaczej szóste miejsce jest cenne w kontekście mistrzostw konstruktorów, gdzie powiększyliśmy przewagę nad trzecim zespołem. Pozostały trzy wyścigi, nasi przeciwnicy są bardzo silni, jednak można ich pokonać.

(Paweł Zając)
 
McLaren

Lewis Hamilton (P4): Nie rozumiem dlaczego miałem taki słaby start. Straciłem pozycję i byłem narażony na atak innych kierowców z tyłu. Podczas pierwszego okrążenia byłem skupiony na tym, by nie zaliczyć kolizji z Jensonem, a później zobaczyłem Fernando w swoim prawym lusterku. Złapał się w mój cień aerodynamiczny z całkiem sporej odległości. Nawet jeśli miałbym lepszy start, to samochody z przodu były raczej za szybkie, zwłaszcza w pierwszym przejeździe. W pierwszym przejeździe miałem także problem ze zbijaniem biegów, musiałem je zmieniać prawą ręką, zamiast lewą , więc zespół postanowił, że wymieni mi kierownicę podczas pit-stopu. Starałem się naciskać na Marka Webbera na ostatnich okrążeniach, jednak było już za późno, a był on za szybki, aby przypuścić jakiś poważny atak. Jednak nigdy nie odpuszczam i wierzyłem aż do ostatniego zakrętu, że go złapię, ale niestety się nie udało. Pomimo tego jeździło mi się świetnie – nie pamiętam kiedy ostatni raz tak naciskałem – tak mocno, długo i na limicie, niesamowite uczucie. Fantastycznie było być w centrum takiej bitwy. Jestem bardzo dumny z chłopaków w zespole, to był naprawdę wspaniały wyścig.

Jenson Button (P5): Start wyścigu był najlepszym momentem w tym wyścigu. Milimetry dzieliły mnie, Lewisa i Fernando. Nigdy nie miałem takiego startu jak dzisiaj – z tak niesamowitą walką i bez żadnego kontaktu. Było tak blisko, ciasno, a jednocześnie bez incydentu. Szkoda, że reszta wyścigu nie była taka interesująca. Mój pierwszy przejazd był rozczarowujący. Myślę, że zmagaliśmy się bardziej na miękkich oponach i nie mogłem utrzymać chłopaków za sobą. Później zjechałem na swój pit-stop wcześniej, niż przewidywaliśmy, aby znaleźć lepszy balans na twardych oponach, jednak to nie zapracowało, ponieważ utknąłem za Romainem Grosjeanem i straciłem trochę czasu. Jednak ustanowienie najszybszego kółka na ostatnim okrążeniu było świetne i sądzę, że jest mnóstwo potencjału na którym możemy budować swoją formę na wyścig w Abu Zabi.

Martin Whitmarsh, szef zespołu: Zdobyliśmy dzisiaj w sumie 22 punkty, ale liczyliśmy, że będzie ich trochę więcej. Ciężko było nam wydobyć lepsze osiągi z miękkich opon, jednak nasz bolid na twardych oponach był najszybszy. Problemem był fakt, że po zmianie opon na twarde byliśmy już za daleko z tyłu. Pomimo tego Lewis cisnął tak mocno na ostatnich okrążeniach, jak tylko mógł i zniwelował sporą różnicę do Marka Webbera. Jestem pewien, że jeśli wyścig trwałby kilka okrążeń więcej, to Lewis dostałby swoją szansę na wyprzedzenie Marka. Jenson także pojechał świetnie w trudnych warunkach, tracąc sporo czasu za Romainem Grosjeanem, ale wykonał szybki progres jak tylko miał okazję jechać w czystym powietrzu. Ustanowił też najszybsze okrążenie w wyścigu. Było to 150. najszybsze okrążenie w wyścigu w historii startów McLarena w mistrzostwach świata.

(Karol Zając)
 
Lotus

Kimi Raikkonen (P7): Miałem bardzo dobry samochód, ale dzisiaj po prostu nic nie mogłem z nim zrobić. To było rozczarowujące, jak to wszystko się działo. Postawiliśmy na inne ustawienia w kwalifikacjach i dziś zapłaciliśmy za to wysoką cenę. Dysponowaliśmy prędkością, ale nie w miejscach, gdzie możesz kogoś wyprzedzić. Mam nadzieję, że w następnym wyścigu będziemy podejmować mądrzejsze decyzje i zdobędziemy trochę więcej punktów, które są dla nas kluczowe w tych mistrzostwach.

Romain Grosjean (P9): Ukończenie wyścigu na dziewiątym miejscu po starcie z dwunastego pola jest dobre, jednakże mogliśmy dziś osiągnąć lepszy wynik. Zrobiliśmy wszystko co tylko się dało, pracując na sto procent, ale brakowało nam prędkości na prostych, co uniemożliwiało wyprzedzanie. Naciskałem na każdym okrążeniu – to było coś jak 90 minutowe kwalifikacje – dawałem z siebie wszystko, aby wycisnąć z samochodu pełne możliwości, więc jestem z tego powodu szczęśliwy.

Eric Boullier, szef zespołu: Tak jak zawsze, kwalifikacje są kluczową rzeczą, aby móc zdobyć jak najwięcej punktów, więc nasze wczorajsze osiągi przekreśliły szanse na dobry wynik w wyścigu. Niestety Kimi nie dał rady wyprzedzić Felipe i utknął za nim na cały wyścig. Sądzę iż dysponowaliśmy tempem, które pozwoliłoby nam znaleźć się trochę z przodu. Musimy wyraźnie poprawić się w kwalifikacjach. Nasz samochód jest mocny podczas wyścigu i myślę, że nasi kierowcy wykonali dzisiaj taką pracę, jakiej po nich oczekiwaliśmy. Zespół opracował świetną strategię postojów, więc pod tym względem nie możemy narzekać. Po prostu jesteśmy sfrustrowani tym, iż nie pojechaliśmy odrobinę lepiej.

(Mateusz Szymkiewicz )
 
Force India

Nico Hulkenberg (P8): Jestem bardzo zadowolony z dzisiejszego wyniku i myślę, że ósme miejsce jest maksimum, na jakie nas dzisiaj było stać. To był wspaniały występ zespołu i czuję satysfakcję z tego, co udało mi się dzisiaj zrobić. Na początku nie było łatwo, ale podczas pierwszych okrążeń udało mi się wyprzedzić Rosberga, a następnie Maldonado. W dalszej części rywalizacji podążałem samotnie, ponieważ nikt nie jechał wokół mnie, jednakże pod koniec zaczął mnie doganiać Grosjean. Nie uległem presji i trzymałem go cały czas za sobą. Dzisiaj naprawdę mogłem poczuć wsparcie, jakie kierowali dla zespołu kibice. To wspaniale, że mogliśmy dziś dla nich zdobyć punkty.

Paul di Resta (P12): To był ciężki wyścig, ale myślę, że zrobiliśmy dziś wszystko co tylko się dało. Jechałem tak szybko jak tylko mogłem. Byłem w stanie nawiązać walkę z Rosbergiem oraz Senną, ale tak naprawdę nie udało mi się do nich na tle blisko dojechać, aby ich wyprzedzić. Przez cały weekend starałem się znaleźć odpowiedni balans samochodu. Ostatniej nocy zidentyfikowaliśmy kilka problemów, z którymi musiałem pojechać w wyścigu. Jestem pewien, że zespół mógłby mieć bez nich kilka punktów więcej, jednakże teraz skupiamy się na wyścigu w Abu Zabi.

Vijay Mallya, szef zespołu: Ciesze się, że zespół Sahara Force India zdobył punkty podczas swojego domowego wyścigu. Po kwalifikacjach zrozumieliśmy, że przed nami jest wielkie wyzwanie, jednakże Nico stanął na wysokości zadania i dojechał do mety na ósmym miejscu. To bardzo zadowalający wynik zważywszy, że to już szósty wyścig z rzędu, kiedy to zdobyliśmy punkty. Jest to ważne w klasyfikacji konstruktorów i mamy zamiar bardzo mocno naciskać podczas trzech najbliższych wyścigów. Paul walczył bardzo zacięcie przesuwając się o cztery miejsca, jednakże nie był w stanie zdobyć punktów. Ogólnie mówiąc to było kolejne udane Grand Prix Indii.

(Mateusz Szymkiewicz )
 
Williams

Bruno Senna (P10): Mieliśmy mocny samochód i po rozczarowujących kwalifikacjach zdobycie punktu oznacza, iż jestem zadowolony z dzisiejszych osiągów. To było zabawne, ponieważ walczyłem z samochodami o podobnym tempie co moje, więc musiałem wykonać kilka manewrów wyprzedzania, z których jestem bardzo usatysfakcjonowany. Bolid sprawował się w ten weekend o wiele lepiej, więc jedziemy na kolejny wyścig z dużo większą pewnością.

Pastor Maldonado (P16): Samochód zachowywał się dzisiaj dobrze i byłem przekonany, że jadę po punkty, ale kiedy została przebita moja opona wyścig był skończony. Dzisiejszy dzień był pechowy, ale jesteśmy w stanie wyciągnąć z niego pozytywy, ponieważ tempo samochodu uległo znacznej poprawie i powinniśmy być bardziej konkurencyjni podczas ostatnich trzech wyścigów sezonu.

Mark Gillan, główny inżynier operacyjny: Jesteśmy zadowoleni widząc, że nasze tempo wyścigowe było bardzo dobre, a Bruno wraca do domu z jednym punktem za dziesiąte miejsce. Wyścig dla Pastora zakończył się wtedy, kiedy została rozerwana jego tylna opona.

(Mateusz Szymkiewicz )
 
Mercedes

Nico Rosberg (P11): Ukończenie tuż za punktami jest zawsze rozczarowujące. To było dla nas ciężkie popołudnie. Po starcie na świeżych oponach liczyłem, że nadrobię kilka pozycji, ale nie mieliśmy odpowiedniego tempa, wiec musiałem się bronić przed rywalami z tyłu. Dla całego zespołu to bardzo trudny czas, ale uczymy się na przyszły sezon, co jest czymś pozytywnym.

Michael Schumacher (P22): To był niezadowalający wyścig. Tak naprawdę skończył się chwilę po starcie. Straciłem tak wiele czasu wracając do boksu, że straciłem jakąkolwiek nadzieję na punkty. Choć ogólnie tempo nie było takie złe to byłem za daleko. Pod koniec wyścigu musieliśmy się wycofać z przyczyn technicznych.

Norbert Haug, szef sportowy Mercedesa: Michael ucierpiał w kontakcie podczas pierwszego okrążenia, co spowodowało przebicie opony i spadek na koniec stawki. Na pięć okrążeń przed metą wycofał się na skutek problemów ze skrzynią biegów. Samochód Nico nie miał wystarczająco dużo prędkości aby zdobyć punkt za dziesiątą pozycję. Mamy ogrom pracy do wykonania i każdy w zespole jest tego świadomy.

(Karol Piątek)
 
Toro Rosso

Daniel Ricciardo (P13): Pierwsze okrążenie było pełne wydarzeń. Byłem po brudnej stronie na starcie, jednak szczerze mówiąc dałem z siebie wszystko przy dostępnej tam przyczepności. Nie wystarczyło to, by utrzymać pozycję i di Resta wyprzedził mnie, a ja wyprzedziłem Schumachera, który miał problem w pierwszym zakręcie. Było nieco chaosu w czwartym zakręcie i w trzech z di Restą i Senną wjechaliśmy w kolejny wiraż, jednak byłem po zewnętrznej i musiałem odpuścić. Starałem się cisnąć podczas pierwszego przejazdu, jednak nie jechało mi się dobrze na twardych oponach i nie miałem tempa. Po postoju bolid prowadził się znacznie lepiej i byłem w stanie znaleźć dobry rytm i ciągle cisnąłem. Jednak nie wystarczyło to do wyprzedzenia di Resty i musiałem bronić się przed Kobayashim. Tak więc niezbyt ekscytujący wyścig, jednak możemy ponownie spróbować za kilka dni w Abu Zabi.

Jean-Eric Vergne (P15): Zaraz po zgaśnięciu świateł zostałem złapany w kanapkę i musiałem hamować znacznie wcześniej niż chciałem. Oznaczało to, że zablokowałem koła i miałem kontakt z Schumacherem. Złamało to moje przednie skrzydło, więc musiałem wcześnie zjechać i od tego czasu było po wszystkim. Cisnąłem dalej jak mogłem, jednak osiągi bolidu nie były świetne w ten weekend. Z jednej strony jest to wyścig do zapomnienia, jednak z drugiej musimy wyciągnąć z niego wnioski, byśmy mieli lepszą formę w Abu Zabi.

Franz Tost, szef zespołu: Obaj kierowcy stracili szansę na punkty po pierwszym okrążeniu. W przypadku Jean-Erica było poważniej, gdyż uwikłał się w kolizje z Schumacherem i musieliśmy ściągnąć go na wymianę przedniego skrzydła, co zepchnęło go w dół stawki, podczas gdy Daniel stracił pozycję na rzecz di Resty. Ogólne tempo bolidu nie było złe i jechał na poziomie Paula i Senny. Jednakże obaj kierowcy utknęli w korku i oznaczało to koniec serii wyścigów ze zdobytymi punktami. Jeśli znajdziemy dobre ustawienia w Abu Zabi, to możemy celować w kolejny finisz w pierwszej dziesiątce.

(Łukasz Godula)
 
Sauber

Kamui Kobayashi (P14): Muszę powiedzieć, że nie był to nasz weekend. W wyścigu nigdy nie jechałem sam, zawsze ktoś był przede mną, jednak nie miałem tempa na prostej żeby wyprzedzić. Było to frustrujące. Utknąłem za Danielem Ricciardo i nic nie mogłem zrobić. Sprawa z Pastorem Maldonado była nieco dziwna. Wyprzedził mnie, jednak nagle zjechał na moją linię wyścigową. Nie mogłem uniknąć kontaktu. Myślę, że musimy dać z siebie wszystko, by mieć gładki weekend w Abu Zabić i zapomnieć o tym tutaj.

Sergio Perez (NS): Dzisiejszy dzień to całkowite rozczarowanie. Po pierwsze musiałem zjechać do boksu po 14 okrążeniach, z powodu pęcherzy na przedniej lewej oponie. Nie wiemy dlaczego tak się stało. Chciałem odzyskać pozycje i dotknąłem przedniego skrzydła Daniela Ricciardo gdy go wyprzedzałem. Prawa tylna opona zeszła z felgi i uszkodziła coś w tyle bolidu. Tak więc mój wyścig skończył się po 20 okrążeniach.

Monisha Kaltenborn, szef zespołu: Rozczarowujący wyścig. Kamui mocno walczył, jednak jego pozycja startowa nie pomagała. Sergio miał dobry start, jednak później zaliczył nieoczekiwane problemy z przednią lewą oponą. Po wczesnym postoju złapał gumę i był zmuszony zjechać z powodu dziwnego zachowania bolidu. Naszym celem jest walka o piąte miejsce w klasyfikacji konstruktorów i teraz będzie nieco trudniej to osiągnąć.

(Łukasz Godula)
 
Caterham

Witalij Pietrow (P17): Miałem całkiem dobry start i utrzymywałem się całkiem nieźle razem z Heikkim za innymi samochodami aż do pierwszego pit-stopu. Tempo i poziom zużycia ogumienia były bardzo dobre na pierwszym komplecie, więc zdecydowaliśmy się pozostać dłużej i i zmienić strategię z dwóch pit-stopów na jeden. Wyjechałem zaraz za moim partnerem zespołowym i wyprzedziłem go, kiedy miał problem z KERS. Po tym jechałem na 15. pozycji, jednak na parę okrążeń przed końcem wyprzedziło mnie kilka szybszych samochodów i ukończyłem wyścig na 17 pozycji. Pomimo tego, był to dobry wyścig. Samochód był świetny przez całe popołudnie i wszyscy pracowali bardzo ciężko przez cały weekend. Będziemy mieć kilka nowych części na wyścig w Abu Zabi, więc zobaczymy co się tam wydarzy.

Heikki Kovalainen (P18): Mój start był dobry. Byłem na 17 pozycji po pierwszym okrążeniu i utrzymywałem tempo Kobayashiego i bolidu przed nim. Planowaliśmy dwie wizyty w pit-stopie, jednak dzięki temu, że bolid spisywał się dobrze podczas pierwszego przejazdu, to zdecydowaliśmy się zmienić strategię na jeden stop zjeżdżając do alei serwisowej w połowie wyścigu. Pit-stop był dobry jednak gdy do końca pozostała jedna trzecia dystansu, straciłem KERS co oznaczało, że musiałem przepuścić Witalija. Od tego momentu mój wyścig polegał tylko na dowiezieniu samochodu do mety. Utracenie KERS-u oczywiście nie pomogło, jednak wciąż z łatwością oddalałem się od samochodów z tyłu. Bez tego problemu sądzę, że finiszował bym na wyższej pozycji. Teraz czekamy na kolejny wyścig w przyszłym tygodniu, na który będziemy mieli kilka poprawek i może pomogą one zbliżyć się nam do samochodów z przodu na tyle, by walka z nimi w wyścigu była dłuższa.

(Karol Zając)
 
Marussia

Charles Pic (P19): To był świetny wyścig dla mnie, zwłaszcza po rozczarowujących kwalifikacjach. Nie byliśmy w stanie wczoraj pokazać naszego tempa, ale dzisiaj to zrobiliśmy. Miałem bardzo dobry start i podskoczyłem o pięć pozycji w pierwszym zakręcie. Petrow i miał przewagę w postaci KERSu, tak więc szybko mnie wyprzedził, jednak reszta wyścigu i trzymanie się Caterhamów udało się, a nawet zbliżałem się do Kovalainena. Na kilku ostatnich okrążeniach często musiałem odpuszczać z powodu niebieskich flag, co uniemożliwiło mi złapanie Heikkiego, jednak z pewnością mieliśmy tempo. Świetny pit stop i praca całego zespołu. Jestem zadowolony i nie mogę się doczekać Abu Zabi.

Timo Glock (P20): To był bardzo dziwny wyścig. Byłem w złym miejscu w pierwszym zakręcie i straciłem kilka pozycji na rzecz HRT. Później utknąłem za Pietrowem i w tym czasie chłopaki mi uciekły. Ogólnie mimo tego, że miałem problemy z tempem, to w piątek bolid prowadził się znacznie lepiej na długich przejazdach. Miałem równiez problem z dużą wibracją przedniej prawej opony, zwłaszcza w drugim sektorze, a od 25 okrążenia miałem dużo niebieskich flag. Tak samo na końcu. Czekam na Abu Zabi, by zaliczyć lepsze zawody.

John Booth, szef zespołu: Świetna robota Charlesa, który podniósł się po frustrujących kwalifikacjach. Niestety nie mamy KERSu i Charles nie był w stanie utrzymać Pietrowa za sobą. Niemniej jednak, gdy ten go wyprzedził, nasz zawodnik utrzymywał tempo Caterhamów i gdyby nie niebieskie flagi pod koniec wyścigu to finiszowalibyśmy blisko Heikkiego. Poza tym jak w przypadku kilku innych bolidów, wystąpiło u nas zwiększone zużycie paliwa, więc nie mogliśmy mocno cisnąć. Timo miał mniej szczęścia. Incydent w pierwszym zakręcie zakłócił znacznie jego wyścig i utknął za HRT. Wykonał dobrą robotę, jednakże nie był w stanie odrobić straconego czasu. Mieliśmy również problem z tylnym podnośnikiem podczas postoju, i przez to po wyjeździe na tor wpadł w serię niebieskich flag. Nie był to dla nas perfekcyjny weekend ale mimo to jesteśmy blisko naszych rywali.

(Łukasz Godula)
 
HRT

Narain Karthikeyan (P21): Miałem dobry start, ale w pierwszym zakręcie zaliczyłem incydent i straciłem przez to część mojego przedniego skrzydła. Uszkodzenie nie było takie duże, ale mieliśmy od tego momentu problemy z balansem. Jednak największym problemem było przegrzewanie się hamulców. Zespół ostrzegł mnie przez radio, bym był ostrożny, aby dojechać do mety i udało się nam to. Dziś wykorzystaliśmy wszystko, co mieliśmy w zanadrzu i jestem zadowolony z ukończenia wyścigu.

Pedro de la Rosa (NS): Szkoda, że musiałem przedwcześnie zakończyć wyścig, bo samochód był niezły na twardych oponach. Hamulce zawiodły bez żadnego ostrzeżenia. Ten tor jest bardzo wymagający z trzema mocnymi dohamowaniami pod rząd. Ważne, że ze mną jest w porządku, a samochód nie jest zbytnio uszkodzony przed weekendem w Abu Zabi. Musimy zrozumieć, dlaczego zostaliśmy dotknięci przez ten problem i naprawić to, ponieważ Yas Marina jest kolejnym wymagającym torem dla hamulców.

Luis Perez-Sala, szef zespołu: To był ciężki wyścig, szczególnie na początku ze względu na przegrzewające się hamulce – nie oczekiwaliśmy takich problemów na tym torze. Od początku jeździliśmy na limicie jeśli chodzi o temperatury i musieliśmy trochę przez to zwolnić. Później się poprawiliśmy i utrzymywaliśmy nasze tempo, jednak pod koniec Pedro miał awarię i nie zdołał ukończyć wyścigu. Narain także miał skomplikowany wyścig, jednak przynajmniej był w stanie dojechać do mety na domowym torze i jest to najbardziej pozytywna rzecz po tym wyścigu.

(Karol Zając)


  Komentarze  
Strony  •  1 Odśwież T- T+
adamyo, 28.10.2012 16:07[!]
Massa- Mam nadzieje ze bedziemy mieli jakies poprawki i dzieki temu bede mogl wywalczyc wiecej niz 6 miejsce


Ja tez mam taka nadzieje
marrcus, 28.10.2012 16:11[!]
no proszę jaki Masa sprytny jest Raikonena przodem puścił żeby go pyknąć na DRSie. +
gnodeb, 28.10.2012 21:45[!]
"Widziałem nieco iskier wydostających się spod bolidu, jednak robiło tak w ten weekend wiele bolidów, więc dołączyłem do nich" - Vettel
Mógł tam wpaść jakiś obcy element, ale po takim tłumaczeniu to na złodzieju czapka gore :)
modlicha, 29.10.2012 00:07[!]
Jeszcze w czasie wyścigu realizator pokazał piękne powtórki "slow motion" i żadnego elementu obcego tam nie było, po prostu podłoga była zbyt nisko. Owszem tak może się zdarzyć jak zepsułoby się coś w zawieszeniu itp.
Ale problem polega na tym że pokazano ujęcie ze zmieszanymi twarzami Newaya i Hornera, kilka szybkich poleceń do mikrofonów i już na następnych okrążeniach RBR miał podłogę znacznie wyżej.
Dla mnie to jest bardzo podejrzane. Być może jest jakieś logiczne wytłumaczenie tego cudu. Szkoda że nas nie uświadomili co się zepsuło na chwilę. A wypowiedź Vettela idiotyczna...mógł sobie po prostu pominąć wzmiankę o tym jeśli jest to dla nich kłopotliwe. Jak zresztą postąpił Horner....
Jednym słowem szczwany lis z tego Newaya ;-)
marrcus, 29.10.2012 00:32[!]
może powiedział tak żeby dolać oliwy do ognia dla hejterów ;p
Strony  •  1 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca