Szef projektantów w
Force India – Mark Smith jest pewien, że jego team nie będzie w słabej formie pomimo opuszczenia pierwszych przedsezonowych testów.
Zespół z Silverstone zdecydował się opuścić testy w Walencji w zeszłym tygodniu na rzecz prac nad rozbudową samochodu tuż przed jego debiutem na torze podczas testowej środy w Jerez. Na takie posunięcie zdecydował się także Red Bull Racing.
„Nie sądzę, aby ominęło nas sporo z tego powodu” – powiedział Smith serwisowi
AUTOSPORT na temat testów w Walencji.
„Zawsze byliśmy zdania, że lepiej jest poświęcić tydzień na dodatkowe badania aerodynamiczne”.
„Zawsze jest trudno, kiedy testy są ograniczone, jeśli jednak będziemy gotowi udać się do Jerez z samochodem zdolnym do jazdy, to lepiej dla nas jeśli zdecydujemy się na małe opóźnienie. Kiedy o tym pomyśleć, wygląda to nieco inaczej w naszym przypadku, gdyż ktoś jeździ już używając tego samego silnika, skrzyni biegów i elektroniki, a właśnie te elementy przysparzają zwykle problemów”.
Smith zaznaczył również, że Force India nie zauważyło konstrukcji w autach rywala, które mogłyby wzbudzać niepokój odnośnie ich własnych rozwiązań.
„Jest tam nieco różnorodności, choć w głównej mierze jesteśmy zadowoleni” – powiedział.
„W każdym samochodzie znajdziesz rozwiązanie, na które zareagujesz myśląc 'to interesujące', jednak kluczową rzeczą jest zrozumienie, jaki wpływ na auto mają te zmiany”.
„Nie patrzyliśmy na zdjęcia i nie myśleliśmy 'przegapiliśmy coś znaczącego'. Jesteśmy podekscytowani zbliżającym się pojawieniem w Jerez”. Prezentacja oznaczonego skrótem VJM03 nowego bolidu zespołu z Silverstone odbędzie się jutro o godzinie 10:00 rano czasu polskiego. Obejrzeć ją będzie można na stronie głównej zespołu.
Na koniec warto wspomnieć, że
Adrian Sutil przyznał, iż nie obawia się o ostatnie doniesienia, które sugerują, że zespół Force India może wkrótce zostać zamknięty. Chodzi oczywiście o kwestię rozliczeń finansowych, o których pisały media w zeszłym tygodniu. Szef tego zespołu Vijay Mallya już i tak komentował całą tą sprawę.
Niemiecka agencja prasowa
DPA zapytała Sutila, czy nie ma obaw o utratę miejsca pracy.
„Nie, nie mam. Mój menedżer poprosił zespół o wyjaśnienie tej sytuacji. Rozumiemy, że zespół dopełni wszelkich formalności w odpowiednim czasie”.
Źródło: Autosport.com,
PaddockTalk.com