GP Włoch 2011

Moderator: Ekipa F1

Postprzez Sar trek Pn wrz 12, 2011 12:44  Re: GP Włoch 2011

Kibicowałem Webberowi w zeszłym roku i dwa lata temu. Walczy zacięcie, prawie jak Hamilton (chociażby manewr wyprzedzania Alonso w Eau Rouge), czasem dochodzi do kolizji, tak samo, jak z Hamiltonem. No trudno, taki ma styl jazdy mi się on akurat podoba, walka na granicy.

Ale za to, co zrobił z Massą, powinien dostać karę. Wjechał na tarkę i w drugim zakręcie szykany, wypadł z toru i skręcił prosto w Massę.
wyścigowe historie - strona o historii wyścigów Indy Car
Avatar użytkownika
Sar trek
 
Dołączył(a): Śr mar 26, 2008 22:25

Postprzez pepsi-opc Pn wrz 12, 2011 14:47  Re: GP Włoch 2011

Nawet jak by skręcił koła w lewo to by Massa zawadził o skrzydło, bo było po prostu tak blisko.
Avatar użytkownika
pepsi-opc
 
Dołączył(a): So maja 16, 2009 23:47
Lokalizacja: Sochaczew
GG: 8255927

Postprzez Jenson Pn wrz 12, 2011 14:55  Re: GP Włoch 2011

TerryTate napisał(a):Gdy przychodzi do walki koło w koło to Webber z kierowcy przeciętnego staje się nieudacznikiem pokroju Sutila z najlepszych momentów kariery... :)
Zwłaszcza w Chinach, na Spa i na Nurbu było to widać.... Webber w tym sezonie moim zdaniem bardzo się poprawił jeśli chodzi o walkę koło w koło. Właściwie w każdym wyścigu przez słabe starty musi nadrabiać i sporo walczyć a jedyne jego kolizje w tym sezonie to Kanada z Hamiltonem i teraz z Massą na Monzie.
Myślał Webber o niedzieli a w sobote KERS odcieli.
Avatar użytkownika
Jenson
 
Dołączył(a): Wt mar 17, 2009 21:47

Postprzez SPIDER Pn wrz 12, 2011 14:55  Re: GP Włoch 2011

Nie rozumiem krytyki pod adresem Webbera za wypadnięcie z toru. Fakt, mógł jechać wolniej, ale przecież skrzydło znalazło się, że tak, powiem, pod bolidem. Zresztą, nasi wspaniali komentatorzy też tego nie dostrzegli.
:shock:
NIE UFAJ SYSTEMOWI. Podważaj autorytety w telewizji, szkole, pracy, kościele, radiu i prasie. Buduj sam swoją opinię o świecie.
Avatar użytkownika
SPIDER
moderator
 
Dołączył(a): Pn kwi 25, 2005 14:33

Postprzez AleQ Pn wrz 12, 2011 15:59  Re: GP Włoch 2011

SPIDER napisał(a):Nie rozumiem krytyki pod adresem Webbera za wypadnięcie z toru. Fakt, mógł jechać wolniej, ale przecież skrzydło znalazło się, że tak, powiem, pod bolidem. Zresztą, nasi wspaniali komentatorzy też tego nie dostrzegli.
:shock:

Sytuacja analogiczna do GP Australii z sezonu 2009 w przypadku RK.

Wyścig miodzio. 9/10. Szkoda, że "mistrz świata" obroni tytuł, ale tak naprawdę dojrzał już psychicznie i dopóki Newey będzie robił dobra zabawki to nikt nie ma z Niemecem szans. Postawa BUT i ALO in plus. Wielkie brawa dla MSC , który może być w mistrzostwach przed Rosbergiem. Akcja z Liuzzim zasługuje na "Ale urwał" :twisted: Bruner spisał się OK, ale taktyka chyba trochę nie pykła, bo była sznasa na P7, ale pkt cieszą ;)

See you in Marina Bay :D
Ostatnio edytowano Pn wrz 12, 2011 19:56 przez AleQ, łącznie edytowano 1 raz
"As long as the car is not red, I wish you the best! "
Avatar użytkownika
AleQ
 
Dołączył(a): Pn maja 31, 2010 15:47
Lokalizacja: Koszalin
GG: 34206631

Postprzez Hellsbells Pn wrz 12, 2011 16:15  Re: GP Włoch 2011

SPIDER napisał(a):Nie rozumiem krytyki pod adresem Webbera za wypadnięcie z toru. Fakt, mógł jechać wolniej, ale przecież skrzydło znalazło się, że tak, powiem, pod bolidem. Zresztą, nasi wspaniali komentatorzy też tego nie dostrzegli.
:shock:


To samo spotkało też chociażby Nakajimę w Canadzie '08, zaraz po wjeździe do alei serwisowej.
Hellsbells
 
Dołączył(a): So paź 09, 2010 11:54

Postprzez qTeck Pn wrz 12, 2011 17:00  Re: GP Włoch 2011

Incydent Nakajimy nie jest najlepszym porównaniem, Kazuki jechał już prawie na ograniczniku prędkości wjeżdżając do boksów, jedyne co go załatwiło to wjazd do pit lane w Montrealu, sekwencja ciasnych zakrętów, na których skrzydło utknęło blokując koła. Zdecydowanie bardziej porównywalny jest incydent Kobayashiego z GP Australii 2010.

A odnośnie samego GP - Button wręcz ośmieszył Hamiltona, wyprzedzając Schumiego praktycznie przy pierwszej nadarzającej się okazji, podczas gdy Lewis męczył się niemiłosiernie. Tak, wiem, że Miszczu bronił się twardo, ale fair. Można by rzec - trafiła kosa na kamień. Przy braku wystarczającej prędkości maksymalnej Hamilton mógł się całkowicie skupić na atakowaniu w drugiej szykanie bo przed nią kierowcy nie dobijają do maksymalnych obrotów....jeśli nawet Maurycy po jakimś czasie na to wpadł :D
I like my sugar with coffee and cream.
Avatar użytkownika
qTeck
 
Dołączył(a): Śr wrz 24, 2008 0:23
Lokalizacja: Brieg/Breslau

Postprzez Matie Pn wrz 12, 2011 19:41  Re: GP Włoch 2011

A odnośnie samego GP - Button wręcz ośmieszył Hamiltona


No trochę można podyskutować nad tym stwierdzeniem. Fakt, że Hamilton męczył się baaardzo długo, tak jak napisałeś, miał za niskie przełożenie 7 biegu ( nie osiągał nawet 330 km/h), ale wyprzedzenie w 2 szykanie też nie było proste, bo po 1 musiał dobrze zahamować, co też nie jest proste, to po 2 musiał liczyć na błąd schumachera na wyjściu z 1 szykany no i wystarczyłoby, że Schumacher wejdzie do wewnętrznej drugiej szykany i wtedy by raczej nie odpuścił. A co do Buttona to trzeba najpierw zastanowić się czy MSC celowo go nie przepuścił, z powodu pit stopu i zużytych opon, no i oczywiście mógł mieć dłuższe przełożenie.


tutaj widać, że po mimo znacznie lepszego wyjścia z parabolici, nie da się po prostu wyprzedzić
Matie
 
Dołączył(a): N maja 17, 2009 18:30

Postprzez Mexi Pn wrz 12, 2011 20:25  Re: GP Włoch 2011

Nie raz było widać, że Hamilton wychodząc ze slipstreamu, mając nawet DRS i KERS włączone - nie był w tanie tak szybko przyspieszać jak Schumacher. Ewidentnie wina krótkiego 7 biegu. Co mnie dziwi, bo zazwyczaj ustawiało się tak, aby odcięcie osiągnąć na końcu prostej. Choć na Monzy to powinien być zapas obrotów na wyprzedzanie. Tymczasem u Lewisa nie było ani jednego ani drugiego. Choć Vettel zrobił Alonso mimo niskiej Vmax - bez problemu.
RK: "Przepraszam to nie do d... tylko do pupy..heheheh" LOL
(21:40:17) Mexi: nando chyba ciśnie aż rozk**wi silnik ;p
(21:44:55) macko93: Alonso out
Avatar użytkownika
Mexi
 
Dołączył(a): So kwi 07, 2007 13:15
Lokalizacja: Łódź
GG: 3539392

Postprzez Matie Pn wrz 12, 2011 21:00  Re: GP Włoch 2011

Choć Vettel zrobił Alonso mimo niskiej Vmax - bez problemu


No z tym trzeba się zgodzić, takie akcje można oglądać godzinami. Można jedynie żałować, że odbyło się to tak szybko, z chęcią obejrzałbym walkę w stylu MSC i HAM. 8-)

Dla tych co nie widzieli:


Alonso musiał być nieźle zdziwiony, jak zobaczył ze Vettel nie odpuścił po tym jak został wywieziony na trawę :-)
Matie
 
Dołączył(a): N maja 17, 2009 18:30

Postprzez Mexi Pn wrz 12, 2011 22:00  Re: GP Włoch 2011

Chyba, że Vettel miał większy docisk na qual a na wyścig przekręcili mu kilka obrotów na spojlerze :)
RK: "Przepraszam to nie do d... tylko do pupy..heheheh" LOL
(21:40:17) Mexi: nando chyba ciśnie aż rozk**wi silnik ;p
(21:44:55) macko93: Alonso out
Avatar użytkownika
Mexi
 
Dołączył(a): So kwi 07, 2007 13:15
Lokalizacja: Łódź
GG: 3539392

Postprzez Campeon Pn wrz 12, 2011 23:38  Re: GP Włoch 2011

Mexi napisał(a):Choć Vettel zrobił Alonso mimo niskiej Vmax - bez problemu.

W miejscu, gdzie niska Vmax nie miała znaczenia. Ponadto Alonso na wyjściu z pierwszej szykany zaliczył mały uślizg na tarce, dzięki czemu Sebastian już na początku był praktycznie na wygranej pozycji.
Obrazek
Avatar użytkownika
Campeon
moderator
 
Dołączył(a): Śr wrz 10, 2008 14:51
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez dekadent Wt wrz 13, 2011 5:50  Re: GP Włoch 2011

Ależ wy wszystko fajnie i sprawnie analizujecie, tu uślizg, tam spojler. Prawda jest taka, że Vettel nie wystraszył się Alonso i pocisnął mimo wyjazdu na trawę, przed szykaną był już na wewnętrznej i Hiszpan nie miał opcji obronić pozycji. Ja bym docenił umiejętności Vettela, odnoszę wrażenie że spora część stawki by odpuściła i się popłakała.
dekadent
 
Dołączył(a): Pn sie 01, 2011 17:17

Postprzez Saruto Wt wrz 13, 2011 9:27  Re: GP Włoch 2011

dekadent napisał(a):Ależ wy wszystko fajnie i sprawnie analizujecie, tu uślizg, tam spojler. Prawda jest taka, że Vettel nie wystraszył się Alonso i pocisnął mimo wyjazdu na trawę, przed szykaną był już na wewnętrznej i Hiszpan nie miał opcji obronić pozycji. Ja bym docenił umiejętności Vettela, odnoszę wrażenie że spora część stawki by odpuściła i się popłakała.

Święta prawda ;) Alonso zawsze się chwali, że objechał Schumiego od zewnętrznej. Teraz został objechany w pięknym stylu. Czyżby odstawił swoje niebieskie tabletki?
Avatar użytkownika
Saruto
 
Dołączył(a): Pn lis 19, 2007 19:27
Lokalizacja: Kraków

Postprzez ewreteyrytu Wt wrz 13, 2011 15:17  Re: GP Włoch 2011

dekadent napisał(a):Ależ wy wszystko fajnie i sprawnie analizujecie, tu uślizg, tam spojler. Prawda jest taka, że Vettel nie wystraszył się Alonso i pocisnął mimo wyjazdu na trawę, przed szykaną był już na wewnętrznej i Hiszpan nie miał opcji obronić pozycji. Ja bym docenił umiejętności Vettela, odnoszę wrażenie że spora część stawki by odpuściła i się popłakała.


Rzeczywiście geniusz trzeba posiadać ogromny, by wykorzystać błąd rywala :P
Niestety, albo stety tylko Hamilton pokazuje te swoje mityczne "cohones"
i nigdy nie odpuszcza, nieważne czy mu samochód na to pozwala i jak na
ryzykownej akcji wychodzi, co udowodnił znów na Monzy :P
Teraz jego błysk tak nie razi w oczy bo mamy kers i drs więc i ślepej kurze
ziarnko się trafi. Nie zmienia to faktu, że i tak cenię bardziej Alonsa :P
O Vettelu: "Chwilami dorównuje głupotą Lewisowi, a czasami go nawet przewyższa".
:P :D
Avatar użytkownika
ewreteyrytu
 
Dołączył(a): Śr lip 04, 2007 11:41

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sezon 2011

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość