Vettel: F1 nie powinna organizować 'wyścigów duchów'

Niemiec zwraca przy tym uwagę na wizerunek Formuły 1.
22.04.2010:11
Maciej Wróbel
1116wyświetlenia
Embed from Getty Images

Sebastian Vettel uważa, że Formuła 1 powinna zaczekać aż pandemia koronawirusa znajdzie się pod kontrolą, aniżeli organizować wyścigi bez udziału widzów.

Coraz więcej wskazuje na to, iż plan Liberty Media na powrót F1 w roku 2020 będzie opierał się na podwójnych lub nawet potrójnych weekendach wyścigowych począwszy od lipca. Pierwszymi wyścigami sezonu byłyby w takim wypadku Grand Prix Austrii i Wielkiej Brytanii. Niemal na pewno odbędą się one jednak bez udziału publiczności, przez co już teraz określa się je mianem „wyścigów duchów”.

Jeśli mam być szczery, to kilka takich wyścigów już się odbyło - przyznał Vettel na łamach Auto Motor und Sport. Nie jestem fanem tego typu rozwiązania. Wyścigi duchów byłyby dziwne i nijakie nie tylko dla nas, ale i dla ludzi oglądających transmisję. Z pewnością znajdą się osoby, które to zechcą obejrzeć, ale to i tak nie będzie to samo.

Oczywiście należy to rozważyć. Z jednej strony mamy kwestię finansów, Formuła 1 będzie mogła przetrwać, podobnie jak i wszystkie zespoły. Z drugiej strony należy jednak zwrócić uwagę na jakość i wizerunek sportu. W mojej opinii powinniśmy poczekać zamiast organizować wyścigi duchów. Tak, może i szybciej wrócilibyśmy do ścigania, ale najlepszym rozwiązaniem będzie mimo wszystko cierpliwość. Nawet, jeśli jest to bolesne.

Czterokrotny mistrz świata przyznał również, że dostrzega jasne strony trwającej przerwy od sportu. To trudny czas, ale i świetna okazja. To jak reset. Możemy dostrzec to, co jest naprawdę ważne dla nas i całego świata. Ponownie zaczynamy doceniać małe przyjemności i mam nadzieję, że tak będzie również wtedy, gdy ten kryzys dobiegnie końca.