F1 2018Australia Bahrajn Chiny Azerbejdżan  Hiszpania Monako Kanada Francja Austria Wielka Brytania Niemcy Węgry Belgia Włochy Singapur Rosja Japonia USA Meksyk Brazylia Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Typ wiadomości
Wyszukiwarka wiadomości

  Najnowsze wiadomości

14.12.2018

Giovinazzi: Raikkonen ma motywację, by ścigać się dla Saubera

Ferrari zaprezentuje nowy bolid 15 lutego

13.12.2018

Szafnauer: Stroll prezentuje osiągi na poziomie Ocona

Monza chce otrzymać 100 milionów euro na modyfikacje toru

Motorsport.com: Schumacher bliski dołączenia do Akademii Kierowców Ferrari

Vettel: Mam mieszane odczucia związane z powrotem Kubicy

12.12.2018

Zespoły odrzuciły propozycję likwidacji przepisu o starcie na oponach z Q2

Kubica: Sezon 2019 jest perfekcyjnym momentem na powrót do F1

Sainz: McLaren nie kopiuje bolidu Red Bulla

Sirotkin został zaproszony przez Audi na testy samochodu DTM

11.12.2018

Bottas weźmie udział w Arctic Lapland Rally

Andreas Seidl dołączy wkrótce do McLarena

Binotto otrzymał oferty pracy z konkurencyjnych stajni

Przyszłość GP Meksyku stoi pod znakiem zapytania?

10.12.2018

Pirelli wybrało mieszanki ogumienia na pierwsze wyścigi sezonu 2019

Gasly nie obawia się o swój status w Red Bullu

Vettel: Potrzebujemy ostatniego kroku, aby skuteczniej walczyć o tytuł

Wolff wieszczy Mickowi Schumacherowi udaną karierę w F1

Verstappen: Nie możemy od razu stracić cierpliwości do Hondy

Sirotkin i Wehrlein liczą się w walce o posadę kierowcy rozwojowego Ferrari

Więcej wiadomości

  Archiwum 2010
PnWtŚrCzPiSoNd
12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31
2018  |  2017  |  2016  |  2015
2014  |  2013  |  2012  |  2011
2010  |  2009  |  2008  |  2007
2006  |  2005  |  2004  |  2003
2002  |  2001  |  2000  |  1999

GP Turcji: wypowiedzi po wyścigu (12)

McLaren, RBR, Mercedes, Renault, Ferrari, F. India, Sauber, STR, Williams, Virgin, Lotus, HRT.
Redakcja, 30 maja 2010, wyświetlenia: 22416<< | lista | T- | T+ | >>
Vodafone McLaren Mercedes

Lewis Hamilton (P1): „ To był wyścig pełen wydarzeń. Nie miałem dobrego startu, wyglądało to tak, jakbym miał lepszy czas reakcji od Marka Webbera, lecz samochód jakby nie chciał nigdzie jechać. Na szczęście mogłem zaatakować Sebastiana na wejściu w trzeci zakręt i udało mi się go wyprzedzić, co było dla mnie sporą ulgą. Później przez długi czas walczyłem z Markiem, jednak straciłem do niego trochę czasu podczas pit-stopu, gdyż wymiana mojej prawej tylnej opony trwała dłużej niż powinna, dlatego później musiałem walczyć z dwoma Red Bullami zamiast z jednym. Wystarczająco ciężko było wyprzedzić jednego z nich, a wyprzedzenie obydwu było bardzo trudne. Jednakże dobrą rzeczą jest to, że mogłem trzymać ich tempo, pomimo że od początku wyścigu musiałem kontrolować ilość paliwa w samochodzie, ale i tak – niestety dla nich – doszło między nimi do kolizji, co pozwoliło nam zostawić ich w tyle.

Po tym poczułem, że mamy potencjał, aby zdobyć dublet w tym wyścigu i próbowaliśmy oszczędzać opony i paliwo do końca wyścigu. Czas okrążeń, jaki wyznaczyli mi wtedy, był być może odrobinę zbyt wolny, dlatego Jenson za chwilę pojawił się za moim bolidem. Miałem fajną walkę z nim i byłem bardzo zadowolony, że udało mi się go utrzymać za sobą, bo było to dla mnie sporym zaskoczeniem. Mogliśmy ścigać się tam, ale musieliśmy być rozsądni. Na koniec dnia jesteśmy zespołem, obaj chcemy wygrać mistrzostwo konstruktorów i obaj chcemy wygrać mistrzostwo kierowców, ale nie jesteśmy głupi. Nie chciałbym wykonać niczego niebezpiecznego, by dotknąć Jensona i vice versa. To jest ważna rzecz w ściganiu się nawzajem. Wiemy, że mamy szacunek dla siebie, dlatego naprawdę nie chcemy mieć z tym problemów.

Po tym wszystkim co powiedziałem muszę stwierdzić, że dzisiejsze zwycięstwo nie było tak dobre, jak niekiedy jest. Stało się tak, ponieważ jest to nieco inne zwycięstwo od moich pozostałych – jestem typem kierowcy, który chce wygrywać przez wyprzedzanie kierowców przede mną, a nie patrzeć, jak ci przede mną się rozbijają. Bardziej niż zwycięstwo, które dostajesz w prezencie, wolałbym mieć ciężką walkę o pokonanie moich rywali i odniesienie zwycięstwa przez trudną drogę. Wciąż jestem bardzo zadowolony z zespołu. Moja dziewczyna także tutaj jest, co jest miłe, a mój tata jest na wakacjach i bardzo chciałem wygrać dzisiaj – chciałbym jemu zadedykować to zwycięstwo. Jutro obchodzi 50. urodziny i zwycięstwo jest najlepszym prezentem urodzinowym, jaki mogłem mu dać”
.

Jenson Button (P2): „Cóż za szalony wyścig! Miałem dobry start, ale utknąłem za Lewisem wchodząc w pierwszy zakręt i wtedy Michael był w stanie mnie objechać po zewnętrznej. Dopadłem go jednak w dwunastym zakręcie, co było bardzo satysfakcjonujące po Barcelonie, a potem nasza czwórka – dwa McLareny i dwa Red Bulle – zaczęła uciekać do przodu. Bardzo trudno było zbliżyć się do kogoś wystarczająco, aby móc wyprzedzić, ale byłem w stanie oszczędzać opony i potem tuż przed pit-stopem zacząłem mocniej cisnąć i byłem w stanie zbliżyć się do Sebastiana – myślałem, że może zdołam go przeskoczyć, ale ostatecznie tak się nie stało. Tym niemniej wszyscy jechaliśmy całkiem blisko siebie i pod koniec wyścigu wszystko się mogło zdarzyć – i tak się właśnie stało, kiedy dwa Red Bulle zderzyły się ze sobą, co dało Lewisowi i mnie miejsca 1-2.

Potem powiedziano nam obu, że mamy oszczędzać paliwo – aczkolwiek ja robiłem to już od około 30 okrążeń i nigdy nie spodziewaliśmy się, że tempo wyścigu będzie tak szybkie. Pod koniec dogoniłem Lewisa na wyjściu z ósmego zakrętu. Nie wiem, czemu był trochę wolniejszy, ale zaatakowałem go na dojeździe do zakrętu nr 12 i zdołałem go wyprzedzić. Mieliśmy dobrą walkę koło w koło przez trzy zakręty, ale ustawiła mnie ona w złej pozycji na ostatni zakręt i Lewis zrównał się ze mną na prostej startowej, wyprzedzając po wewnętrznej w pierwszym zakręcie. Po tym kazano mi przez radio jeszcze bardziej oszczędzać paliwo, ponieważ sytuacja zaczynała się robić krytyczna. To była trudna batalia, ale właściwie nie zetknęliśmy się ze sobą i finiszowaliśmy na miejscach 1-2, zatem tak należy to robić”
.

Martin Whitmarsh, szef zespołu: „Dzisiejszy wyścig miał wszystko: dramtyczne momenty, napięcie, podekscytowanie i doskonały rezultat z punktu widzenia McLarena. Zdobyte 43 punkty do za miejsca 1-2 wyniosły nas na szczyt klasyfikacji konstruktorów, ale jesteśmy szczególnie zachęceni faktem, że pomimo poproszenia naszych kierowców o jazdę z myślą o oszczędzaniu paliwa od wczesnej fazy wyścigu, od razu stało się jasne, że Lewis miał wystarczające tempo, aby zacząć uciekać do przodu, gdyby tylko zdołał wyprzedzić Marka – i kilka razy prawie mu się to udało. To było siedzenie jak na szpilkach, a Jenson naciskał Sebastiana całkiem mocno, jadąc kilkaset metrów za nim. Po tym, jak Red Bulle zderzyły się ze sobą, Lewis i Jenson ścigali się całkiem ostro, podczas gdy wciąż musieli zwracać uwagę na poziom paliwa i wyobrażam sobie, że ich walka także była przyjemna dla widzów przed telewizorami.

Na okrążeniu po zakończeniu wyścigu, Jenson gratulował Lewisowi przez radio, co było wymownym znakiem szacunku, jakim darzą siebie nawzajem. Nie możemy doczekać się Grand Prix Kanady za dwa tygodnie i jesteśmy zadowoleni, że zmniejszyliśmy stratę do Red Bulla i jesteśmy pełni nadziei, że znów zdobędziemy spory bagaż punktów w Montrealu. Jednakże chciałbym podkreślić, że ten rezultat jest wynikiem ciężkiej pracy wszystkich członków Vodafone McLaren Mercedes – naszych kierowców, naszych mechaników, naszych inżynierów i każdej pojedynczej osoby, która pracuje w McLaren Technology Centre w Woking. To dla nas wielka motywacja i napędza nasze zaangażowanie”
.

(Bartosz Pyciarz, Marek Roczniak)
 
Red Bull Racing

Mark Webber (P3): „Sebastian miał małą przewagę prędkości, kiedy zjechał do wewnętrznej i jechaliśmy koło w koło. Byłem zaskoczony, kiedy nagle pojawił się obok, ponieważ trzymałem swoją linię jazdy. To zdarzyło się bardzo, bardzo szybko i oczywiście to wielka strata dla zespołu. Nie był to dla nas idealny dzień. McLareny były mocne i między naszą czwórką toczył się dobry wyścig do czasu, kiedy doszło do niechcianego przez żadnego z nas kontaktu. Oczywiście nie chcieliśmy tego, ale to się stało. Wciąż było daleko do końca wyścigu, lecz to było interesujące kilka metrów na torze pomiędzy nami dwoma. W ostateczności to nie jest rezultat, jaki chcieliśmy zobaczyć. Mamy świetny charakter w naszym zespole i dwóch szybkich kierowców – nie walczymy o 15 i 16 miejsca – walczymy o zwycięstwa, więc oczywiście stawka jest wysoka. Porozmawiamy o tym z Sebastianem, możemy mieć na ten temat różną opinię, lecz jesteśmy dorośli i nie będziemy z tego powodu wywierać presji”.

Sebastian Vettel (nie ukończył): „Jeśli obejrzycie to w TV to zobaczycie, co się stało. Nie jestem w najlepszym nastroju. Jechałem po wewnętrznej przed zakrętem. Byłem już trochę z przodu i skupiałem się na punkcie hamowania – wtedy się dotknęliśmy. Bolid Marka uderzył w moje tylne prawe koło i straciłem kontrolę – nie wiele więcej można na ten temat powiedzieć. Obaj mieliśmy takie same tempo w wyścigu, ale myślę, że przez dwa czy trzy kółka byłem szybszy od Marka, doganiałem go i myślałem, że na długiej prostej mogę go wyprzedzić. Byłem bardzo blisko i minąłem go z lewej strony, to cała opowieść. To coś, co się zdarza, nikt tego nie chciał, lecz teraz nie możemy już nic z tym zrobić”.

Christian Horner, szef zespołu: „Taka sytuacja jest rozczarowująca dla zespołu. Jedyną rzeczą, jaką zawsze mówię kierowcom jest to, żeby owszem, ścigali się ze sobą, ale żeby zawsze zostawiali sobie miejsce i właśnie tego dzisiaj nie było. Byli zbyt daleko po lewej, Sebastian jechał obok Marka i wtedy zbyt wcześnie zjechał na drugą stronę. Nie zostawili sobie wzajemnie wystarczająco miejsca; to takie proste. To był bardzo zacięty wyścig między nami a McLarenem aż do tego momentu. Udało się nam ich wyprzedzić w alei serwisowej z lepszą strategią dla Sebastiana i byliśmy na dwóch pierwszych miejscach. Sebastian wolał twarde opony bardziej niż Mark i wydawał się być szybszy od niego na tym etapie wyścigu. Zaczął wyprzedzać Marka i widzieliśmy, co się stało. To niesamowicie rozczarowujące i taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Danie McLarenowi 28 punktów na talerzu jest frustrujące dla wszystkich w zespole – szczególnie po tak ciężkiej pracy. Straciliśmy dziś bardzo dużo punktów po tym, co się stało. Musimy wyciągnąć z tego naukę, tak byśmy nie znaleźli się w tej samej sytuacji po raz drugi”.

(Igor Szmidt)
 
Mercedes GP Petronas

Michael Schumacher (P4): „Mój wyścig rozpoczął się tak, jak tego oczekiwałem i zaraz po starcie byłem w stanie wyprzedzić Jensona. Niestety nie miałem zbyt dobrej przyczepności opon, ponieważ okrążenie formujące było dość powolne i ciśnienie w oponach spadło, co w połączeniu z maksymalną prędkością McLarenów oznaczało, iż nie byłem w stanie zbyt długo utrzymać Jensona za sobą. Podczas pierwszego okrążenia miałem wręcz problemy z utrzymaniem bolidu na torze. W tym momencie znalazłem się na mojej wyjściowej pozycji i kiedy Sebastian odpadł z wyścigu, udało nam się zyskać jedno miejsce. I to by było na tyle – był to dla mnie zwyczajny wyścig bez żadnych innych możliwości. Z przodu stawki całkiem sporo się działo, tak więc dla fanów był to dobry show. Ogólnie mówiąc, wydaje mi się, że mieliśmy pozytywny wyścig i zdecydowanie wykonaliśmy krok w kierunku Red Bulla i oddaliliśmy się od Ferrari, tak więc z tego powodu możemy być całkiem zadowoleni”.

Nico Rosberg (P5): „Jestem w miarę zadowolony z piątego miejsca, aczkolwiek nie był to dla mnie wyścig obfitujący w wydarzenia. Przez znaczną jego część byłem odrobinę szybszy od Michaela, lecz wyprzedzenie go nie było możliwe. Ponadto musiałem zachować ostrożność, ponieważ Robert mocno na mnie naciskał. Najbardziej ekscytującą częścią wyścigu były dla mnie moje okrążenia zjazdowe i wyjazdowe, które były całkiem szybkie i w połączeniu ze świetną pracą całego zespołu pozwoliły mi na utrzymanie pozycji na torze. Wprawdzie nasze ogólne tempo wciąż wymaga poprawy, lecz jestem usatysfakcjonowany, że w ten weekend udało nam się osiągnąć wszystko, co było dla nas możliwe”.

Ross Brawn, szef zespołu: „Solidnie się dzisiaj zaprezentowaliśmy, a nasi obydwaj kierowcy wykorzystali maksimum potencjału samochodu. Pierwsza część wyścigu była dla nas spokojna, jako że nie byliśmy w stanie rywalizować z grupą liderów i postanowiliśmy oszczędzać opony na dalszą część wyścigu. Michael, Nico i cały zespół wykonali niesamowicie dobrą robotę, a nasze pit-stopy ponownie były bardzo imponujące – pochwały należą się dzisiaj im wszystkim. Dzięki naszemu najnowszemu pakietowi poprawek poczyniliśmy rozsądne postępy, w związku z czym dziękuję ludziom w fabryce za ich ciężką pracę, lecz wciąż mamy jeszcze wiele do zrobienia”.

(Michał Sulej)
 
Renault F1 Team

Robert Kubica (P6): „To był dla nas dobry wyścig i miło jest zdobyć dziś trochę punktów. Niestety zaczęliśmy wyścig za Mercedesem i utknęliśmy za nim na całe popołudnie nawet, jeśli łatwo mogłem się ich trzymać i nasz samochód wydawał się szybszy. Dobra okazja na wyprzedzenie ich była podczas pit-stopów, miałem bardzo dobre okrążenie wyjazdowe, jednak ich postój musiał być szybszy, ponieważ nie byłem w stanie wskoczyć wyżej. Samochód był dobry podczas wyścigu, a poprawki, które przywieźliśmy zadziałały, co jest zachęcające przed następnymi wyścigami”.

Witalij Pietrow (P15): „Choć przez brak punktów jestem rozczarowany, to jednak jazda dziś była bardzo przyjemna, a samochód był naprawdę dobry. Myślałem, że jest szansa na deszcz, przez co byłoby interesująco, jednak okazało się, że był bardzo lekki i nie miał dużego wpływu na przebieg rywalizacji. Pod koniec wyścigu, kiedy walczyłem z Alonso, moje opony były bardzo zużyte. Próbował wyprzedzić mnie po zewnętrznej w zakręcie trzecim i wypchnąć mnie z następnego. Doszło do kontaktu, który spowodował przebicie opony. To pechowe zdarzenie i jestem rozczarowany tym, że nie udało zdobyć się punktów, jednak jest wiele pozytywów płynących z wyścigu, ponieważ samochód miał wystarczające tempo by walczyć w czołowej dziesiątce. Mam nadzieję, że będziemy mocni w Kanadzie i tam dam radę zdobyć jakieś punkty”.

Eric Boullier, szef zespołu: „Ogólnie był to satysfakcjonujący weekend. Oba samochody jechały bardzo dobrze i obaj kierowcy po raz pierwszy w tym roku weszli do Q3. W wyścigu ponownie pokazaliśmy szybkość naszego samochodu i postępy, jakich dokonaliśmy ostatnio. To wielka szkoda, że nie udało się Robertowi przeskoczyć przed Mercedesa podczas postojów, ponieważ czuliśmy, że jesteśmy od nich szybsi. Witalij był wspaniały podczas tego weekendu i pojechał bardzo mocny wyścig, naciskając Massę i walcząc z Alonso. Przebicie opony przed samym końcem to okropny pech. Naprawdę zasługiwał na dobry rezultat po tak mocnym weekendzie”.

(Paweł Zając)
 
Scuderia Ferrari Marlboro

Felipe Massa (P7): „Dla mnie wyścig był bardzo nudny od startu do mety, ale niezwykle trudny. Cały czas byłem blokowany przez Kubicę i dwa Mercedesy, którzy jechali podobnym tempem do mojego. Bardzo często zbliżałem się do Roberta, ale ani razu nie miałem realnej szansy na wyprzedzenie. Wiedziałem o tym, że będzie trudno po starcie z ósmej pozycji i tak też się okazało. Teraz musimy pozostać spokojni i postarać się szybko poprawić samochód, począwszy już od Grand Prix Kanady. Tutaj brakowało nam osiągów, zwłaszcza w szybkich zakrętach. Deszcz? Tych kilka kropel na ostatnich okrążeniach nie miało żadnego wpływu na moją jazdę”.

Fernando Alonso (P8): „Dzisiaj chodziło o ograniczenie strat w tak niezwykle trudnym dla nas wyścigu. Naszym głównym celem w mistrzostwach jest walka z McLarenem i Red Bullem o podium, a zdecydowanie nie z Renault o ósme miejsce, z całym szacunkiem dla mojego byłego zespołu. Musimy poprawić nasze osiągi: w Walencji będziemy mieli duży pakiet zmian w samochodzie, co mamy nadzieję przywróci nas z powrotem na właściwe miejsce. Jestem przekonany, że począwszy od Kanady sprawy potoczą się lepiej, ponieważ charakterystyka toru powinna bardziej pasować naszemu bolidowi. Układ stawki może się zmieniać z wyścigu na wyścig, co widzieliśmy w Monako, gdzie mieliśmy potencjał do walki o zwycięstwo. W końcówce dzisiejszego wyścigu zaatakowałem Pietrowa i mam nadzieję, że te dwa dodatkowe punkty przydadzą się na koniec sezonu. Przykro mi, że jego opona została przebita, co uniemożliwiło mu zdobycie punktów, ponieważ jechał dobry wyścig. Mimo wszystko nadal jesteśmy w dobrej pozycji do walki o tytuł. Niemniej nadszedł czas, by zareagować”.

Chris Dyer, główny inżynier wyścigowy: „Zważając na pozycje startowe obu samochodów, ten wynik jest do przyjęcia. Natomiast nasze osiągi już nie; pod tym względem zdecydowanie nasze oczekiwania nie zostały spełnione. Felipe cały czas jechał w korku i ani razu nie miał szansy na wyprzedzenie kierowców jadących przed nim. Fernando pojechał dobry wyścig, zyskując kilka pozycji dzięki strategii oraz ładnemu manewrowi wyprzedzania na Pietrowie w końcówce wyścigu. Kiedy doszło do kontaktu między nimi, uszkodzona została felga w bolidzie Fernando, ale na szczęście był w stanie ukończyć wyścig i zdobyć punkty, które są niewątpliwie cenne w weekend taki, jak ten”.

(Michał Roszczyn)
 
Force India Formula One Team

Adrian Sutil (P9): „W ostateczności to był dobry wyścig i podobał mi się. Miałem dobry start i pierwsze okrążenie, a jedynym negatywnym aspektem był pit-stop, gdzie straciliśmy kilka kluczowych sekund. Wtedy straciłem dwie pozycje i musiałem walczyć ponownie z Kobayashim. Miałem trochę szczęścia, ponieważ skorzystałem na incydencie Webbera z Vettelem i Alonso z Pietrowem, co dało mi kilka pozycji. Dziewiąte miejsce po weekendzie, jaki miałem jest wszystkim, co mogliśmy zrobić. W porządku, prawdopodobnie straciliśmy pozycję ze względu na pit-stop, lecz na tym etapie każde punkty są dobre. Przed nami wciąż pewne udoskonalenia i naszym zadaniem będzie użycie SRW (wygaszane tylne skrzydło przyp. red.) w moim bolidzie – kiedy to wszystko zrobimy to myślę, że możemy być naprawdę mocni w nadchodzących wyścigach”.

Vitantonio Liuzzi (P13): „To był długi wyścig, lecz wiedzieliśmy, że będzie dla nas trudny po wczorajszych kwalifikacjach. Zdaliśmy sobie sprawę, że mamy problem z bolidem i wciąż nie mam odpowiedniej przyczepności. Starałem się dawać z siebie wszystko przy obranej strategii, lecz i tak wiedzieliśmy, że będzie to trudne zadanie do wykonania ze względu na brak przyczepności, co zawsze utrudnia sprawę. Skończyliśmy na trzynastym miejscu, lecz tempo nie było takie złe, szczególnie pod koniec. Teraz musimy popracować w fabryce by zrozumieć, co się dzieje, tak abym mógł z powrotem zdobywać punkty”.

(Igor Szmidt)
 
BMW Sauber F1 Team

Kamui Kobayashi (P10): „Jestem bardzo zadowolony z tego, że ukończyliśmy wyścig dwoma samochodami i z tego, że zdobyłem pierwszy punkt. Miałem dobry start, mimo tego, że byłem po brudnej stronie toru. Tempo samochodu na początku było dobre. Nasza strategia nie była łatwa. Nasz samochód był lepszy na twardej mieszance, dlatego zrobiliśmy bardzo krótki przejazd na miękkich oponach. Zjechałem na pit-stop na 10 okrążeniu i resztę dystansu pokonałem na jednym komplecie opon. Pod koniec widziałem, jak zużyta jest prawa przednia opona, dlatego też byłem bardzo ostrożny, szczególnie w ósmym zakręcie. Z tego powodu nie byłem w stanie obronić się przed Adrianem Sutilem”.

Pedro de la Rosa (P11): „Z dużą ilością paliwa bolid był podsterowny na początku wyścigu, więc musiałem się odrobinę uspokoić i czekać na późniejsze okazje. Kiedy samochód stał się lżejszy, poprawił się też balans. Przód zaczął się trzymać drogi i nie miałem problemów z oponami. Na pewno byłbym w stanie walczyć pod koniec, gdyby nie to, że miałem przed sobą kolegę z zespołu. Nasz zespół bardzo potrzebuje punktów i obu samochodów na mecie. Trzeba być ostrożnym podczas podejmowania ryzyka, a to nie był odpowiedni moment na ryzykowne walki, ponieważ moglibyśmy stracić wszystko. Lepiej, żeby ten punkt był nasz niż kogoś innego. Ukończyliśmy wyścig, byliśmy konkurencyjni i jest bardzo dobrze”.

Peter Sauber, szef zespołu: „Jeśli spojrzymy na ten weekend, to jasno widać naszą poprawę, którą zaprezentowaliśmy już w Barcelonie. Oczywiście mieliśmy szczęście w wyścigu, jednak w końcu oba samochody ukończyły wyścig i zdobyliśmy zasłużony punkt”.

(Paweł Zając)
 
Scuderia Toro Rosso

Jaime Alguersuari (P12): „Sądzę, że możemy być usatysfakcjonowani z naszego wyniku, ponieważ nie wydaje mi się, aby było nas stać na coś lepszego dzisiaj, biorąc pod uwagę moją pozycję startową. Decyzja, aby zjechać do boksów dwa razy była właściwa, więc pod koniec mogłem zaatakować de la Rosę i Kobayashiego. Niestety nie mogłem nic zrobić, ponieważ zabrakło okrążeń, lecz ten weekend dodał nam pewności siebie i mam nadzieję, że będziemy mogli więcej zwojować w Kanadzie tak, by wrócić na punktowane pozycje”.

Sebastien Buemi (P16): „Start był dobry, lecz potem de la Rosa źle wyszedł z zakrętu numer 2 i wjeżdżając w następny zakręt próbowałem wyminąć go po zewnętrznej. Pojechałem trochę za szeroko i kiedy wróciłem na tor, Hulkenberg mnie wyprzedził, a potem próbowałem odzyskać pozycję ponownie po zewnętrznej – myślę, że mógł on stracić kontrolę nad przodem bolidu i zaczepił o moje prawe tylne koło, co spowodowało przebicie opony i konieczność zjazdu do boksów. Po tym wydarzeniu moje tempo wyścigowe nie było złe, biorąc pod uwagę fakt małego uszkodzenia tylnych partii samochodu, co oznaczało utratę docisku. Stoczyłem kilka dobrych walk, ale jestem nieco zawiedziony, więc z niecierpliwością czekam na następny wyścig”.

(Igor Szmidt)
 
AT&T Williams

Rubens Barrichello (P14): „Wielka szkoda, że miałem na starcie problem ze sprzęgłem, ponieważ cały weekend spisywało się bez zarzutu, więc musimy to sprawdzić. Zmieniliśmy opony wcześniej niż pierwotnie planowaliśmy, ponieważ nasze tempo było lepsze niż aut jadących przed nami. Postój był nieco przydługi z powodu problemów z przednim kołem. Z kolei później bolid nienajlepiej przyspieszał. Nasze ogólne tempo wyścigowe nie było złe, ale musimy rozwiązać problemy, z jakimi się dziś spotkaliśmy”.

Nico Hulkenberg (P17): „Nie był to zbyt udany weekend dla nas, a nasze tempo wyścigowe nie było dość dobre dzisiaj. Ponadto miałem kontakt na pierwszym okrążeniu, co zmusiło mnie do wczesnego zjazdu na zmianę opon. Musimy ciężko pracować, aby uzyskiwać lepsze osiągi”.

Sam Michael, dyrektor techniczny: „Finiszowaliśmy z grubsza rzecz biorąc na pozycjach, na których wyruszaliśmy do wyścigu. Rubens miał problem, żeby wystartować dobrze i nie była to jego wina. Krótko po swoim pit-stopie miał kłopoty z kontrolą przyspieszania, co zepchnęło go na koniec stawki. Później problem się zmniejszył, więc był w stanie kontynuować wyścig. Będziemy jednak musieli dokładnie sprawdzić auto żeby dowiedzieć się, jaka była przyczyna tych problemów. Nico miał kontakt z innym bolidem już na pierwszym okrążeniu, przez co jego przednie koło uległo zniszczeniu. To zmusiło go do zjazdu na zmianę opon i reszta jego wyścigu polegała na oszczędzaniu opon. Jeśli chodzi o nadchodzące wyścigi to naszym celem będzie uzyskanie lepszego tempa podczas kwalifikacji i wyścigu”.

(MDK)
 
Virgin Racing

Timo Glock (P18): „To był ciężki wyścig dla zespołu, dowiezienie obydwu samochodów do flagi w szachownicę jest więc świetnym wynikiem i jest to jakiś prezent za całą ciężką pracę, jaka została wykonana w ten weekend. Start był dla mnie rozczarowujący, ponieważ utknąłem na starcie, co pozwoliło Sennie wyprzedzić mnie. Byłem za nim uwięziony przez pierwsze 18 okrążeń i po prostu nie byłem w stanie się zbliżyć, by spróbować ataku, jednak udało mi się go dopaść w zakręcie nr 12. Od tego momentu mogłem jechać szybciej i mieliśmy lepszy wyścig. Mieliśmy dobry postój w boksach, a na opcjonalnej mieszance samochód prowadził się dobrze i nasza szybkość była przyzwoita. Niestety na pięć okrążeń przed metą poczułem, że wspomaganie kierownicy jest coraz gorsze i zespół poprosił, żebym pozostał na piątym biegu, aby ukończyć wyścig. Dobrą rzeczą jest jednak utrzymanie samochodu na torze i ostatecznie jesteśmy najlepszym z nowych zespołów”.

Lucas di Grassi (P19): „Mieliśmy sporo problemów podczas tego weekendu, zwłaszcza z silnikiem, jednak udało nam się osiągnąć nasz cel – dojechać dwoma samochodami do mety i zakończyć wyścig jako najlepszy z nowych zespołów. Ponownie zademonstrowaliśmy, że nasza niezawodność się poprawia i musimy teraz skupić się na poprawianiu samochodu w celu poprawy osiągów i na stałe już być najlepszym z nowych zespołów podczas każdego wyścigu”.

John Booth, szef zespołu: „Ukończenie wyścigu obydwoma samochodami i jako najlepszy z nowych zespołów jest fantastyczną nagrodą dla całego zespołu, który pracował niezwykle ciężko przez cały weekend, by poradzić sobie z pojawiającymi się problemami. Po wczorajszym problemie z utratą mocy ostatnią rzeczą, jakiej potrzebowaliśmy na godzinę przed wyścigiem był problem z układem olejowym silnika, który spowodował, że musieliśmy rozbierać samochód na ostatnie części, by dotrzeć do silnika, gdzie normalnie odliczalibyśmy spokojnie czas do rozpoczęcia wyścigu. Po jednej stronie garażu spokojnie przeprowadzaliśmy sekwencję startową dla Timo, jednak zupełnie inna historia rozgrywała się po drugiej stronie, gdzie chłopaki stanęli przed wydawałoby się niemożliwym zadaniem – doprowadzenia samochodu Lucasa do porządku i startu w wyścigu. Byli oni dla nas dziś prawdziwą inspiracją”.

(Piotr Bogucki)
 
Lotus Racing

Heikki Kovalainen (nie ukończył): „Wielka szkoda. Straciłem wspomaganie kierownicy w zakręcie nr 8 i wygląda na to, że była to awaria hydrauliki. Na początku sądziłem, że mam zniszczoną oponę, gdyż kierowanie stało się nagle dziwne, ale następnie straciłem skrzynię biegów, sprzęgło i gaz. Jest o tyle niefortunne, że był to jak do tej pory nasz najmocniejszy wyścig. Byłem na miękkiej mieszance i chociaż nie byłem pewien, jak opony te będą się sprawować na początku wyścigu to okazało się, że było bardzo dobrze. Nie mogę czuć się inaczej niż rozczarowany, jednak jak powiedziałem wcześniej – takie rzeczy się zdarzają i będziemy pracować pomimo tego, by wyjść z tego jeszcze silniejszym. Byliśmy tylko parę dziesiątych km/h wolniejsi od innych zespołów i wiemy, jakie obszary możemy poprawić w samochodzie. Jestem pewien, że możemy wykonać duży krok naprzód w następnym roku, a na razie postaramy się zostawić to za nami”.

Jarno Trulli (nie ukończył): „Było ciężko na początku na twardych oponach, a zespół mówił mi, że Heikki jest szybszy na opcjonalnych oponach i ze względu na to, że miał inną strategię, wyprzedził mnie. Potem odjeżdżałem spokojnie od naszych rywali, jednak awaria zakończyła mój dobry wyścig”.

Mike Gascoyne, dyrektor techniczny: „Oczywiście bardzo rozczarowującym jest zobaczyć obydwa nasze samochody wycofujące się na tym samym okrążeniu podczas tak mocnego wyścigu w naszym wykonaniu – to była nasza najlepsza dyspozycja jak do tej pory. Jarno wystartował na twardej mieszance, a Heikki na miękkiej – Heikki był trochę szybszy na opcjonalnych oponach na początku, jednak pod koniec Jarno go doganiał. Czekaliśmy z naszymi postojami, kontrolując sytuację z deszczem i wtedy nastąpiła nagła awaria hydrauliki w obydwu samochodach. Heikki miał przeciek w układzie wspomagania, natomiast nie wiemy na razie co było dokładną przyczyną u Jarno. Pomimo tego powinniśmy trzymać nasze głowy do góry po bardzo mocnym weekendzie w wykonaniu całego zespołu – naprawić te problemy i pódziemy naprzód”.

(Piotr Bogucki)
 
HRT F1 Team

Bruno Senna (nie ukończył): „Miałem całkiem udany wyścig dzisiaj. Start był dobry i zyskałem kilka pozycji. Także pierwsze okrążenia były dobre. Pod koniec miałem problem z systemem paliwowym i to jest powód mojego odpadnięcia z walki. Podczas wyścigu mieliśmy trochę pecha w związku z ruchem na torze, jako że byliśmy przed oboma bolidami Virgin. Tak jak już mówiłem, mieliśmy problem z ciśnieniem paliwa, co spowodowało przedwczesny koniec wyścigu dla nas, ale rozumiemy istotę problemu i powinniśmy go wyeliminować. Miałem czystą walkę z Lucasem di Grassim, jako że mieliśmy szybszy samochód od Virgin i mam nadzieję, że wkrótce będziemy mogli podejmować więcej walki o pozycje”.

Karun Chandhok (nie ukończył): „To trochę frustrujące, że nie jestem sklasyfikowany wyżej niż na 20. miejscu. Podczas pierwszego przejazdu miałem problemy z utrzymaniem tempa w porównaniu z Bruno Senną i bolidami Virgin. Jednakże kiedy założyliśmy miękką mieszankę, tempo powróciło. Na początku wyścigu, w moim samochodzie padła pompa paliwowa i miałem problemy z prędkością na prostych. Niestety zakończyłem wyścig pięć okrążeń przed flagą w biało-czarną szachownicę, zatrzymując się w boksach”.

Colin Kolles, szef zespołu: „To był ciężki wyścig dla nas. Idziemy w dobrym kierunku i dokonujemy solidnego postępu, zdobywając ważne doświadczenia. To rozczarowujące, że jeden z naszych samochodów zmuszony był wycofać się z powodu problemów z systemem paliwowym, a Karun Chandhok nie ukończył wyścigu na wyższej pozycji niż 20. Teraz czekamy już na następny wyścig w Kanadzie”.

(Bartosz Pyciarz)
Ostatnie pokrewne tematy: (wyszukaj wszystkie)
25.11.2018  GP Abu Zabi: opony użyte w wyścigu
25.11.2018  Lewis Hamilton zwycięzcą Grand Prix Abu Zabi
25.11.2018  GP Abu Zabi: najszybsze okrążenia wyścigu
25.11.2018  GP Abu Zabi: wyniki wyścigu
24.11.2018  GP Abu Zabi: wyniki kwalifikacji
Tagi:
Istanbul Park
Grand Prix F1
Kubica R.

  Komentarze  
Strony  •  < 1 2 Odśwież T- T+
marcinp, 30.05.2010 20:24[!]
Mistrzowska Scuderia to już niestety czy stety zdaje się powli śpiew przeszłości.To jest zaskakujące.Co do Red Bulla to Horner ma o czym myśleć. Ale czy mistrz z Australii marketingowo się opłaca komukolwiek ?? Tu jest odpowiedź co będzie dalej . To ostatni rok Webbera w RBR. Ale mistrzem będzie Pan Guzik :) Zaczynam być jego fanem jedzie facet jak poezja zero błędów i żelazna konsekwencja.Co więcej dziś pokazał jasno że o miejsce nr 1 w Mclarenie walka będzie szła na noże.
Pokwa, 30.05.2010 20:42[!]
Raz że Sebastian próbuje się wybielić, dwa, że kolega Igor Szmidt mu w tym pomaga ;)
lukaxc, 30.05.2010 20:51[!]
Musze przyznać że zachowanie Hamiltona po wyscigu mi sie podobało jak niezbyt cieszył sie po swojej wygranej będacej wynikiem kolizji miedzy dwoma redbulami.
Huckleberry, 30.05.2010 21:03[!]
Właśnie, coś podejrzany był ten brak entuzjazmu, podejrzewam tu jakieś drugie dno...
Pokwa, 30.05.2010 21:10[!]
Po prostu ma klasę i wie, że w normalnych warunkach by nie wygrał.
Piotrek15, 30.05.2010 21:19[!]
Webber twierdzi że to Vettel w niego wpadł, a Vettel że Webber w niego :)
prolim, 30.05.2010 21:25[!]
Alonso rzuciło się na myślenie życzeniowe :). Panie Ferdynandzie, to nie Pan czy Ferrari decyduje z kim będzie się ścigać, tylko rzeczywistość wyścigowa. A jest taka, że trzeba walczyć na noże co najmniej, żeby być na tym 8, pogardliwym, miejscu :).

Ferrari i Wiliams idą w dół od samego początku. FI też obniża loty powoli. Sauber przeskoczył Wiliamsa i zbliża się do FI. Status quo między Mercem i Renault.
Simi, 30.05.2010 21:52[!]
push mss - tiaa...
Lolkoski, 30.05.2010 21:58[!]
Myślę, że Renault będzie walczyć z Mercedesem i Ferrari w wyścigach jeśli dalej będą robili takie postępy jak do tej pory.
Jednak o miejsce w czwórce będzie trudno, bo pomimo, że lubię Pietrowa to brakuje mu doświadczenia. Zarówno w Mercu jak i Ferrari jeżdzą w końcu bardzo dobrzy kierowcy.
gnt3c, 30.05.2010 23:14[!]
Temu Ferdku widać się w głowiźnie poprzewracało ... po prostu Renault wykonuje w tym momencie lepszą robotę od Ferrari, w Kanadzie szczególnie będzie to widać...
Matador, 31.05.2010 01:17[!]
Ogólnie to prawie wszyscy lekceważą Renault. Oprócz Rosberga, który cały czas w lusterkach widział żółty kolor
BlindWolf, 31.05.2010 10:12[!]
Nie lekceważą Reno tylko widzą jedno -Reno jest szybkie bez Frurki .
Obecnie Ferki są w sytuacji Reno z początku sezonu ,czyli dogonić tak - wyprzedzić nie da rady .
Decydującym etapem dla Merca ,Ferrari , Reno to zdobycie jak najlepszego miejsca w Q3 i ustawienie się po starcie .
Atak Alonso na Pietrowa był udany i kto wie czy nie był ostatnim na jaki Ferdek mógł sobie pozwolić z uwagi na zużycie opon .Jeżeli miał kłopoty z Pietrowem to wie ,że nie udało by się to z bardziej doświadczonym Kubicą . Robert też odpuścił sobie Rosberga z tego samego powodu.
Reno jak dotychczas wypracowało te kilka dziesiątych sekundy ,ale bez Fkanału tracą na prostych .
Z innej paczki --ciekawi mnie powściągliwe zachowanie obu kierowców Maclarena .Mam wrażenie ,że po instruktażu jaki obaj otrzymali uśmiech stracili na resztę dnia .
Po tym wyścigu będą chyba inaczej rozpatrywane sprawy angaży na przyszły rok :D
benopolonia, 31.05.2010 15:52[!]
skąd to całe biadolenie, że ferarka, renówka i mercedes ma to samo tempo i nie dało się wyprzedzić, i webery i hamiltony pokazali, ze nawet mając identyczne auta, jest możliwość ścigania się i wielkich emocji, ale pewnie do tego trzeba jaj, a nie tylko zimnych kalkulacji, pieprzenie borowczyków i innych, to co się działo w tym wyscigu tylko pokazało, że chłopaki to prawdziwi ścigacze, a nie kalkulatorzy
Strony  •  < 1 2 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!





F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca