F1 2018Australia Bahrajn Chiny Azerbejdżan  Hiszpania Monako Kanada Francja Austria Wielka Brytania Niemcy Węgry Belgia Włochy Singapur Rosja Japonia USA Meksyk Brazylia Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Typ wiadomości
Wyszukiwarka wiadomości

  Najnowsze wiadomości

18.12.2018

Sirotkin bliski startów w WEC w 2019 roku

Alexander Albon wybrał numer startowy

Kubica: Raikkonen wciąż jest jednym z najlepszych kierowców w F1

Steiner: Powinniśmy byli zdobyć więcej punktów

Sainz: Okres spędzony w Renault pozwolił mi lepiej poznać samego siebie

Brawn: Alonso nie odniósł tak wielu sukcesów na ile pozwalał mu talent

17.12.2018

Racing Point przedstawi zespół 13 lutego

Grosjean: F1 potrzebuje więcej takich zespołów jak Haas

Vettel nie jest fanem elektrycznych samochodów

Leclerc chciałby wygrać w przyszłym roku dwa wyścigi Grand Prix

Costa bagatelizuje doniesienia o problemach z nowym silnikiem Mercedesa

Vasseur: Ericsson dokonał olbrzymich postępów w sezonie 2018

16.12.2018

Brawn: Nowe przepisy na sezon 2019 to pierwszy krok w zmienianiu F1

14.12.2018

Giovinazzi: Raikkonen ma motywację, by ścigać się dla Saubera

Ferrari zaprezentuje nowy bolid 15 lutego

13.12.2018

Szafnauer: Stroll prezentuje osiągi na poziomie Ocona

Monza chce otrzymać 100 milionów euro na modyfikacje toru

Motorsport.com: Schumacher bliski dołączenia do Akademii Kierowców Ferrari

Vettel: Mam mieszane odczucia związane z powrotem Kubicy

12.12.2018

Zespoły odrzuciły propozycję likwidacji przepisu o starcie na oponach z Q2

Więcej wiadomości

  Archiwum 2013
PnWtŚrCzPiSoNd
1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031
2018  |  2017  |  2016  |  2015
2014  |  2013  |  2012  |  2011
2010  |  2009  |  2008  |  2007
2006  |  2005  |  2004  |  2003
2002  |  2001  |  2000  |  1999

Sutil: Hamiltona szanuję jako sportowca, ale nie jako człowieka

Niemiecki kierowca nie może zapomnieć Brytyjczykowi jego postawy w czasie rozprawy.
jpslotus72, 7 sierpnia 2013, wyświetlenia: 3380<< | lista | T- | T+ | >>
Adrian Sutil stracił szacunek dla Lewisa Hamiltona po tym, jak Brytyjczyk zachował się podczas postępowania sądowego w sprawie niemieckiego kierowcy.

W 2011 roku Hamilton znajdował się z Sutilem w nocnym klubie w Szanghaju, kiedy doszło tam do incydentu, przy którym zraniony został współwłaściciel Lotusa, Eric Lux. Dlatego Sutil poprosił Hamiltona, by wystąpił w tej sprawie jako świadek, jednak Brytyjczyk nie zjawił się przed sądem podczas rozprawy. Sutil został ostatecznie ukarany 18-miesięczną karą pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz karą pieniężną w wysokości 200 tysięcy euro.

Niemiecki kierowca do dzisiaj nie zapomniał Hamiltonowi jego postawy w tej sprawie. „Z jakiegoś powodu już się ze mną po tym nie skontaktował” – powiedział Sutil w rozmowie z Firstpost. „Zawsze powtarzał, że jest moim przyjacielem, ale zawsze szybko znikał i zmienił numer telefonu”.

„Widziałem go wtedy (na Węgrzech) w padoku. Zawsze powtarzał, że możemy usiąść i porozmawiać o tym, ale nigdy nie przyszedł. Więc dla tego rodzaju ludzi nie mam szacunku. Szanuję go jako sportowca, ale myślę, że prywatnie nie jest na moim poziomie, a ja nie chcę tracić czasu z takimi ludźmi. Cieszę się, że odkryłem, jaki to jest typ człowieka”.

„Mam dobrych przyjaciół, od których mogę się uczyć, a to jest najważniejsze. Cieszę się, że odkryłem to wcześniej a nie później. Tu, na torze, to jest biznes. On jest świetnym zawodnikiem, ale nie rozmawialiśmy o tym” – zakończył Sutil.

Źródło: f1sport.autorevue.cz
Ostatnie pokrewne tematy: (wyszukaj wszystkie)
20.01.2016  Sutil zrezygnował z pełnienia funkcji kierowcy rezerwowego Williamsa
14.01.2016  Neue Zurcher Zeitung: Sauber musi wypłacić Sutilowi 3,5 miliona odszkowania
16.11.2015  Sutil nie zna swoich planów na sezon 2016
23.09.2015  Sutil: Powrót na Suzukę będzie bardzo wzruszający
26.08.2015  Wolff: Przestaję wierzyć w otrzymanie szansy w Formule 1
Tagi:
Hamilton L.
Sutil A.

  Komentarze  
Strony  •  < 1 2 Odśwież T- T+
ROOK, 07.08.2013 17:09[!]
.     Ja tam myślę, że nie dojdziemy do tego jak było naprawdę, ani kto ma tu więcej racji — po prostu nie mamy dostępu do kluczowej w tej sprawie wiedzy.



.     Hamilton faktycznie zrobił niekorzystne wrażenie swoimi PR-owymi opowieściami o „przyjaźni”, z której w rzeczywistości absolutnie nic nie wynikło poza robieniem sobie dobrego wizerunku. Ale też (czysto hipotetycznie) sytuacja mogła wyglądać następująco:

.     Lewis w pierwszym odruchu może nawet i miał ochotę świadczyć na korzyść Sutila, ale… Ale po konsultacjach ze swoim specem od prawa doszedł do egoistycznego wniosku, iż… już po jego korzystnych zeznaniach może wyjść na jaw zaprzeczające im nagranie video ze zdarzenia (albo zdjęcia innych gości) i za chwilę to on będzie miał sprawę o składanie fałszywych zeznań. W efekcie sam miałby kłopoty przez Sutila, a mówiąc prawdę, niestety, ale w niczym by mu nie pomógł (w dodatku tak czy siak stracił wizerunkowo). W rezultacie składanie zeznań mogło być dla Hamiltona z góry przegraną sytuacją, bo mógł tylko albo popsuć swój wypieszczony wizerunek w mediach, albo zaszkodzić Sutilowi i sobie mówiąc jak było naprawdę.

.     W efekcie wybrał rozwiązanie gwiazdorskie (typowe np. dla polityków oraz gwiazd estrady) – tak, oczywiście, kochają całą ludzkość, chcieliby świat przytulić do serca, no ale w realnym życiu już po prostu czasu im na to nie wystarcza…
jpslotus72, 07.08.2013 17:48[!]
Tak na marginesie - przypominają mi sceny z różnych filmów (ale ich podstawą są życiowe reakcje), kiedy po jakimś zdarzeniu pada kwestia: "Chodźmy stąd, bo jeszcze nas wezmą na świadków", "Lepiej się do tego nie mieszajmy", "Nie chciałem, żeby mnie ciągano po sądach" itp. W sumie trzeba pewnej odwagi, żeby postąpić inaczej - nikt nie lubi problemów i nie każdy jest odważny.
Ale sprawa przedstawia się inaczej, jeśli jest mowa o "przyjaźni" - to słowo do czegoś zobowiązuje. I jeśli takie rzeczy zdarzają się między "przyjaciółmi", to trzeba to słowo porzucić - bo albo nie było jej w ogóle, albo właśnie w tym momencie się skończyła.
Podobnie jest z reakcjami na takie zdarzenia - jeśli dotyczy to zupełnie obcych ludzi, to mówi się trudno. Ale jeśli zdarza się to między "przyjaciółmi" (a w tej kwestii obaj kierowcy wcześniej czy później, w takim czy innym świetle używali tego określenia), to trudno się też dziwić mocniejszym reakcjom...

Ale ogólnie zgadzam się z tymi, którzy uważają że nam trudno jest tę kwestię właściwie ocenić, ponieważ nie dysponujemy "czarną skrzynką" z tego nocnego klubu w Szanghaju.
Aeromis, 07.08.2013 18:01[!]
Na prawdę nie widzę żadnego powodu aby trzymać jakikolwiek dystans do sprawy Sutila, skoro był tulipan, uszkodzone gardło, świadkowie i wyrok. W tym przypadku czułbym się naiwnie gdybym widział sens jakiegokolwiek dystansu, bo cała sprawa nawet choć trochę na zagmatwaną nie wygląda. Jest pewna granica której przekroczyć NIE MOŻNA, Sutil to zrobił i tyle. Przecież nie był w sytuacji że mu rodzinę mordowali...Był po alkoholu i przekroczył granicę, czyli coś co się dzieje w wielu domach (między innymi) na całym świecie. Dystans? - nie ma mowy.
Wierze w poprawę, zwłaszcza że miał opinię grzecznego, ale te słowa go moim zdaniem po prostu pogrążyły i to dobitnie.
akkim, 07.08.2013 18:37[!]
Cytat Aeromis :
był tulipan, uszkodzone gardło, świadkowiei wyrok


no właśnie, a może tego jednego świadka zabrakło aby /jeśli nawet najbardziej słuszny/ ten wyrok był niższy.
Z przekraczaniem granic jest problem od zawsze,
myślisz "Jeszcze jeden" a pod stołem zaśniesz,
tu emocje plus alkohol - to wąska uliczka,
może Adrianowi brakło drugiego policzka.
Anderis, 07.08.2013 18:57[!]
Genialnie. Hamilton na pewno miał ochotę składać zeznania w obronie Sutila, ale po konsultacji z prawnikami stwierdził, że nie będzie kłamał. Sutil w ramach zemsty wylewa teraz na niego pomyje w mediach, a biedny, pokrzywdzony Lewis nawet nie raczy się obronić i powiedzieć jaka była prawda. Taki z niego dobroduszny przyjaciel, że woli przyjąć to na klatę, niż dodatkowo pogrążać Niemca. Boi się też z nim spotkać osobiście, pewnie dlatego, żeby samemu nie zostać potraktowanym szkłem.

Normalnie scenariusz na film się nadaje. Problem w tym, ze nie dokumentalny, bo w taką głupotę Sutila i taką powściągliwość Lewisa zwyczajnie nie wierzę.
killer whale, 07.08.2013 19:46[!]
Ale przecież Sutil mówi, że ma za złe, że Lewis po tej aferze się z nim nie kontaktował, zmienił nr telefonu, a nie o to, że nie zeznawał. Kiedyś był news, w którym ojciec Sutila mówił to samo, nawet nazwał Lewisa tchórzem. Jeśli tak było, to rzeczywiście fajny przyjaciel z niego, taki od pluskania się w basenie ;-) I od modlitw :-)
Aeromis, 07.08.2013 20:08[!]
@akkim
Byłbym w stanie zrozumieć, jakby Sutil tylko uderzył Luxa. Mówiąc zrozumieć mam na myśli - powód do dyskusji o tym kto co akceptuje a co nie i wówczas ów wspomniana przez jpslotus72 "czarna skrzynka" miałaby bez wątpienia kluczowe znaczenie jak i "drugi policzek". Jednak parada z ostrym narzędziem na czyjeś gardło, że niby przez przypadek... Ja tego po prostu nie akceptuję.
akkim, 07.08.2013 21:50[!]
@Aeromis
jasna sprawa, dla mnie krystaliczna. Tak zrobić nie powinien. Ale jestem pewny, że jak każdy medal tak i ten krok nie do pochwalenia gdzieś musiał mieć swoje źródło czyli drugą stronę. Oczywiście nie ma mowy o usprawiedliwianiu takich czynów z tym jednak, że afekt, pobudzenie nerwowe czy tego typu inne psychologiczne pobudki dawały usprawiedliwienie nie takim "Sutilom" jak Adrian. Sądzę, że potrzebował w tym momencie Lewisa aby poparł jakąś jego linię obrony, zaświadczył o tamtych wydarzeniach, wynikiem czego była "kwiecista" oprawa w dłoni. Niestety nie doczekał się takowej /jak sądzę od "przyjaciela"/ i poczuł się olany przez onego. Trudno się zatem dziwić, że gdzieś w nim rozczarowanie pozostało. Trafił się dobry dziennikarz i pociągnął za czuły sznurek a ten się wysypał z pretensją. Wszak to "ogóry" a taki temat chwyci w oczekiwaniu na moje Spa ;))
Ale jak zawsze w mojej opinii dotyczącej Lewisa. Mam wyrobione zdanie i trzymam duży dystans, to aktor i lubujący się w skandalikach chłopiec. Jak trzeba to sprawę ogarnie aby nie dać zapomnieć o sobie w światku wiecznej wazeliny, dziwactw i tematów około istotnych.
MPOWER, 07.08.2013 22:36[!]
Cytat THC-303 :
Ale nie widzę nic złego w tej wypowiedzi. 'Sutil to pijak (i złodziej, bo każdy pijak to złodziej) i niedoszły morderca a śmie oceniać innych' - wtf? Też ma prawo. Nigdzie nie powiedział, że sam postąpił etycznie nienagannie. Zrobił rzecz złą, głupią i liczył na przyjaciela który (może nawet kłamiąc) mógł mu pomóc zeznaniami. Moralne? Nie. Ale przyjaciele różne rzeczy dla siebie robią. Według Sutila Hamilton tak powinien postąpić. Nie postąpił i Sutil ma do niego żal. Tyle zostało powiedziane, nikt Sutila za incydent nie wybiela, bo sensem wypowiedzi jest zahowanie Hamiltona.

I pod tym się podpisuję. Przyjaźń to wielka rzecz. Widać, że Lewis nie dorósł jeszcze do tego.
Hamilton to świetny kierowca i to bez dwóch zdań ale do pewnych rzeczy trzeba jeszcze dorosnąć.
Kamikadze2000, 07.08.2013 23:24[!]
Co wy ***cie ludzie - piszecie, jakbyście znali tych gości. Sutil ma zapewne na myśli całokształt - zresztą hieny dziennikarskie zawsze kolorują i przeinaczają rzeczywistość. Obaj jednak są siebie warci - obaj jako ludzie są do niczego... ;) Tak przynajmniej można wywnioskować z tego, jak się ich przedstawia... ;)
katinka, 08.08.2013 09:07[!]
Cytat :
ale te słowa go moim zdaniem po prostu pogrążyły i to dobitnie.

Dokładnie tak @Aeromis. Zawsze lubiłam Sutila, ale teraz stracił w moich oczach. Jak wcześniej powiedział w którymś wywiadzie, że to jest sprawa pomiędzy nim i Lewisem, a nie dla mediów, to pomyślałam sobie, że przynajmniej w tym on z tej dwójki jest mądrzejszy. No ale jak widać gościu nie wytrzymał i pomiędzy wyżalaniem się musiał też dowalić Hamiltonowi zapominając, że sam nie jest święty i że to zachowanie Lewisa związane było z tym co zrobił, taki mały szczegół. Bo tego oddzielić się nie da, a co niektórzy tu sugerują. Dam sobie rękę uciąć, a nawet i głupi łeb, że gdyby to Hamilton był na miejscu Sutila, to ani nie miałby tylu "adwokatów" ani nie byłoby żadnego gadania o drugiej strony medalu.

@MPOWER, Hamilton oczywiście nie jest aniołkiem i jak każdy ma wady, ale przynajmniej nie potrafi tego ukrywać tak jak inni, to mi się podoba. Poza tym, to wrażliwy facet, co było widać w 2011. Po wielu spłynęłoby to jak po kaczce, a ten chłopak to przeżywał.
Łatwo jest mówić, że do czegoś tam nie dorósł, jak nigdy nie było się w takiej sytuacji. A przyjaźń zdefiniować też jest trudno. Można chyba powiedzieć, że Przyjaciel to ktoś, przy kim nie boimy się być sobą; ktoś z kim chcemy śmiać się, modlić, bawić, płakać. Jak dla mnie, to są prawdziwi przyjaciele, dla których zrobilibyśmy po prostu wszystko bez mrugnięcia okiem, ale są też tacy, przy których mielibyśmy jakieś zawahania i dylematy, raczej dobrzy znajomi, których też nazywamy przyjaciółmi. Może więc podobnie było u Sutila i Lewisa, ale tego się nie dowiemy.
THC-303, 08.08.2013 09:59[!]
Cytat :
Łatwo jest mówić, że do czegoś tam nie dorósł

Do bardzo wielu rzeczy nie dorósł, ale to jest osobna kwestia, nie związana z Sutilem i incydentem w Szanghaju.
Kamikadze2000, 08.08.2013 10:43[!]
@katinka - tak sztuczny, jak Lewis Hamilton, nie jest nikt. Kimi, Robert, Tomek Majewski... to są sportowcy, którzy podobają się w wywiadach i sposobie bycia. Lewis jest sztuczny do szpiku kości. Nie obrażaj się, ale to moje zdanie... jeden z powodów, dla których za nim nie przepadam... ;) Hamilton pokazał już swoją "dojrzałość", udzielając wywiadów na gorąco. Bez PR ten koleś po prostu się kompromituje. Pzdr ;)
82TOMMY82, 08.08.2013 11:06[!]
Nie szafujcie tu tak ta przyjaznia, bo pierwsze primo, slowo to jest naduzywane w zyciu i do przyjazni to jeszcze pewnie Ham i Sut duzo brakowalo, a po drugie primo robienie 'wszystkiego' w imie przyjazni to tez nie o to chodzi - przyklad: odkryliscie dzisiaj ze wasz przyjaciel jest pedofilem morderca i planuje dalej mordowac. A - zglaszacie fakt na policje i przestajcie byc jego przyjacielem B - jetescie przyjacielem i go nie wsypujecie. Dla mnie wybor jest prosty, bo sa na swiecie rzeczy o wiele wazniejsze niz przyjazn czy milosc, swiat nie jest bialo czarny i czasami trzeba wybrac mniejsze zlo. Nie znamy faktow w tej sparwie, nie wiemy co sie wydarzylo dokladnie, jakie jest tlo - znamy tylko efekt koncowy, wiec nie farujcie wyrokow jakbyscie wsszystkie rozumy pozjadali. Ktos cos powidzial w mediach a wy od razu juz podchwytujecie i rzucacie w kogos blotem -sorry, ale jak dla mnie to po prostu dziecinada
THC-303, 08.08.2013 11:44[!]
Cytat :
Kimi,(...)... to są sportowcy, którzy podobają się w wywiadach i sposobie bycia

No jak ktoś lubi buractwo ;) Wolny kraj, jeden lubi piwo, a drugi jak mu skarpetki śmierdzą ;)
SirKamil, 08.08.2013 12:27[!]
Dziwią niektóre komentarze. Skąd wniosek, że chodziło o nakłanianie do krzywoprzysięstwa? Z tego co udało mi się kiedyś wydłubać, wynika to, że chodzi o zeznanie cd. kontekstu ale i konkretnego szczegółu. Chodziło o to, że tam w klubie M1NT Sutil sprzeczał się z Luxem. Konkretyzując, to z Luxem sprzeczać miała się dwójka ówczesnych 'przyjaciół', Sutil i Hamilton (byli ówcześnie do siebie przylepieni z dość prozaicznego powodu.. Hami nie bez powodu nie jest na padoku specjalnie lubiany i jeśli nie Sutil ziomal z F3, to nikt z branży), pomijając domniemaną treść sprzeczki- tutaj pojawiają się domysły- Sutil chciał chlusnąć Luxowi zawartością kielicha w twarz, gdzie to pojawia się clou; coś co sprawiło, że zamiast zmoczenia facjaty szkło z trzaskiem wylądowało w szyi EL. Jakiś ruch- może popchnięcie, może potknięcie. Trudno powiedzieć. Hamilton widział o co biega i jako świadek obrony miał to powiedzieć. Nie wszyscy kierowcy ją mają, ale Hami w McLarenie miał niańkę z racji swojego.. no wiecie.. legendarnego już poziomu intelektu. Niańka wyciągnęła go z klubu w ułamku sekundy a reszta jest historią. To jasne, że niezależnie od pierwotnych odruchów czy zamiarów McLaren obrobił go tak, aby odciąć się od incydentu. Jasne jest również to, że Hamilton, człowiek dorosły posiadający zdolności prawne, mistrz świata i multimilioner nie był ubezwłasnowolniony i jeśli chciałby pomóc przyjacielowi występując w roli świadka obrony, zrobiłby to. O to jest żal Sutila. Według mnie słuszny abstrahując od samego Sutila, który też nigdy nie był orłem. Nie chodzi już dzisiaj o to, czy jego- LH- zeznania cokolwiek by dały (ostatecznie i tak dla sądu było mniej więcej jasne, że Sutil nikogo nie chciał zarżnąć jak wieprzka a był to wypadek, choć z jego winy bo po co macha gałęziami), ale jak się do tego odniósł. Stare porzekadło głosi, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Oto stara mądrość ludowa w wydaniu F1.
katinka, 09.08.2013 10:35[!]
Cytat :
Do bardzo wielu rzeczy nie dorósł,

A niby do czego jeszcze? No powiem, że ciekawe bajki ostatnio o Lewisie opowiadasz @THC-303 ;) Dlatego przestałeś mu kibicować?:/

Cytat :
Kimi, Robert, Tomek Majewski... to są sportowcy, którzy podobają się w wywiadach i sposobie bycia.

@Kamikadze, zależy komu się podobają. Każdy ma inny gust i oczekuje czegoś innego od kierowcy, któremu kibicuje. Jedni chcą im stawiać pomniki, a ja po prostu kibicować. Osobiście nie lubię ideałów, ani na torze, ani poza nim, nudy takie. Tobie akurat Oni się podobają, a mi akurat nie, pomimo że doceniam jako sportowców...
Sztuczny jest Lewis wtedy, gdy każą mu gadać PR-em, a wtedy, gdy udziela czasami wywiadów na gorąco, gdy mu się coś wymsknie jest sobą. Może się kompromituje, nie wiem, ale mi akurat to się podoba w Nim. Przynajmniej nie udaje, jak kilku innych, że jest ideałem i nie ma wad. Pozdr
Kamikadze2000, 09.08.2013 12:18[!]
@katinka - ale tu wychodzi jego brak dojrzałości emocjonalnej. Może teraz, kiedy znowu pogodził się z ojcem, się ogarnie. Bo nadal jest szczeniakiem... ;)
@THC-303 - to po prostu jest szczerość, nie buractwo... ;) Szczerze mówiąc też bym lał za media... ;)
THC-303, 09.08.2013 13:21[!]
Cytat :
A niby do czego jeszcze?

Wiesz tak samo dobrze jak ja, jak kolejne 2 (co najmniej) osoby komentujące tego newsa, które mniej lub bardziej wprost mu brak dojrzałości zarzucają i jak ludzie z McLarena odpowiedzialni za obwarowanie Hamiltona tym paskudnym PR-em, na który tak się żalił.

Bajkopisarstwo się szerzy jednym słowem.
katinka, 09.08.2013 15:05[!]
@THC-303, ale o to chodzi, że naprawdę nie wiem, co rozumiecie przez dojrzałą osobowość, czy jak to tam się zwie. Hamiltonowi zarzuca się chyba wszystko: że lubi media i zdarza mu się gwiazdorzyć? że czasem pod wpływem impulsu mówi i robi głupie rzeczy, w stylu tych danych na twitterze? że ma kolczyka, tatuaże i psa z którym jeździ na niektóre wyścigi? że odszedł z McLarena narzekając na ostatnią atmosferę tam? że złamał przepisy w Australii kręcąc bączki dla kibiców? że jest słaby psychicznie, bo nie potrafił oddzielić problemów osobistych od sportu? że zdarzyło mu się skłamać? że w Maku był faworyzowany? że testował teraz z Mercedesem nielegalnie? że kogoś zawiódł? że...?
Mogłabym jeszcze wymieniać tak do wieczora, a i tak nie zrozumiałabym dlaczego tak się myśli tylko o Lewisie, bo wydaje mi się, że nie ma człowieka na świecie, czy kierowcy w stawce F1, który nigdy nie zrobiłby przynajmniej jednej głupiej czy podobnej rzeczy, po prostu nie ma. A jeśli jakiś jest lub może jeden z Was, to gratuluję, bo ja sama mogłabym pewno odhaczyć kilka punktów z tych Hamiltona.
A swoją drogą zabawny jest ten świat... Wściekłość i przestępstwo kolesia po pijaku jest uważane za coś chyba mniejszej wagi niż każdy występek Lewisa, podobnie jak tekst do mediów w stylu "wtedy byłem s**ć" jest postrzegany jako szczery, dojrzały i cool. Poddaję się.
Strony  •  < 1 2 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!





F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca