F1 2018Australia Bahrajn Chiny Azerbejdżan  Hiszpania Monako Kanada Francja Austria Wielka Brytania Niemcy Węgry Belgia Włochy Singapur Rosja Japonia USA Meksyk Brazylia Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Typ wiadomości
Wyszukiwarka wiadomości

  Najnowsze wiadomości

19.01.2019

Mick Schumacher dołączył do juniorskiego programu Ferrari

18.01.2019

Kubica: W sezonie 2019 będę bardziej debiutantem niż weteranem

Albon: Chcę jak najszybciej osiągnąć konkurencyjne tempo

Green: Bolidy w sezonie 2019 będą dużo wolniejsze

17.01.2019

Chester: Zmiany na sezon 2019 będą miały niewielki wpływ na wyprzedzanie

16.01.2019

Niki Lauda został wypisany ze szpitala

Robert Kubica - Droga do powrotu (Część 3)

Elkann dementuje spekulacje o kolejnych roszadach w Ferrari

Villeneuve: Powiązania z Mercedesem zablokowały Oconowi dalsze starty

Sebastien Buemi pozostanie trzecim kierowcą Red Bull Racing

Autosport: Ferrari zamierza sprawdzić najnowszy bolid 17 lutego

15.01.2019

Haas będzie kontynuował bliską współpracę techniczną z Ferrari

Mick Schumacher dołączy do akademii młodych kierowców Ferrari?

14.01.2019

Verstappen: Współpraca z sędziami była konstruktywnym doświadczeniem

Prezentacje zespołów F1 przed sezonem 2019

Budkowski: Przed Renault trzy lata atakowania rywali

Mercedes przygotował zupełnie nowy silnik na sezon 2019?

Stefano Domenicali może powrócić do Ferrari?

11.01.2019

Toro Rosso STR14 uzyskało homologację FIA

Brown: Nie zamierzamy wywierać zbyt dużej presji na Norrisie

Więcej wiadomości

  Archiwum 2015
PnWtŚrCzPiSoNd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031
2019  |  2018  |  2017  |  2016
2015  |  2014  |  2013  |  2012
2011  |  2010  |  2009  |  2008
2007  |  2006  |  2005  |  2004
2003  |  2002  |  2001  |  2000
1999

Zmarł Jules Bianchi

Francuz odszedł dziewięć miesięcy po tragicznym wypadku z GP Japonii 2014.
Nataniel Piórkowski, 18 lipca 2015, wyświetlenia: 15361<< | lista | T- | T+ | >>

Nie żyje Jules Bianchi. Francuz zmarł dziewięć miesięcy po tragicznym wypadku, do jakiego doszło w trakcie Grand Prix Japonii, gdy z impetem uderzył swoim bolidem o dźwig obsługi toru.

W sobotę nad ranem rodzina Bianchiego wydała oświadczenie, w którym czytamy: „Rodzice: Philippe i Christine, brat Tom oraz siostra Melanie, z wielkim smutkiem informują o śmierci Julesa Bianchiego, który odszedł ubiegłej nocy w Szpitalu Uniwersyteckim w Nicei, do którego został przeniesiony po wypadku, do jakiego doszło 5 października 2014 roku, na torze Suzuka, gdzie odbywało się Grand Prix Japonii”.

„Jules jak zawsze walczył do samego końca, ale dziś jego zmagania dobiegły końca. Ból jaki czujemy jest bezgraniczny i trudny do opisania. Chcielibyśmy podziękować personelowi medycznemu szpitala, który opiekował się Julesem z olbrzymią miłością i poświęceniem. Wyrazy wdzięczności przekazujemy także na ręce pracowników General Medical Center prefektury Mie, gdzie Jules trafił bezpośrednio po swoim wypadku, a także wszystkich innych lekarzy zaangażowanych w opiekę nad Julesem w trakcie ostatnich miesięcy” – dodaje rodzina byłego kierowcy Marussia F1 Team.

„Dalej chcielibyśmy podziękować przyjaciołom, kolegom, fanom oraz wszystkim, którzy przez ostatnie miesiące demonstrowali swoją sympatię. Dawało nam to olbrzymią siłę i pomagało przezwyciężać trudne momenty. Słuchanie i czytanie tak wielu wiadomości pozwalało nam uzmysłowić sobie, jak bardzo wypadek Julesa wpłynął na serca i rozumy tak wielu ludzi z całego świata”.

„Pragniemy prosić o poszanowanie naszej prywatności w tym niezwykle trudnym okresie, gdy staramy się pogodzić z utratą Julesa” – kończy swoje oświadczenie rodzina Bianchich.

Piątego października 2014 roku, w trakcie deszczowego wyścigu o Grand Prix Japonii, po obróceniu bolidu i uderzeniu o dźwig ściągający z toru wrak samochodu Adriana Sutila, Bianchi doznał rozległych obrażeń neurologicznych. Francuz do ostatnich chwil życia znajdował się w śpiączce.
Ostatnie pokrewne tematy: (wyszukaj wszystkie)
26.01.2017  Nowy bolid Ferrari zostanie nazwany na cześć Julesa Bianchiego?
02.10.2016  Ricciardo dedykuje Julesowi Bianchiemu zwycięstwo w GP Malezji
13.07.2016  Leclerc: Brakuje mi wsparcia Julesa Bianchiego
27.05.2016  Rodzina Bianchiego pragnie pomagać młodym kierowcom kartingowym
26.05.2016  Rodzina Bianchiego poczyniła kroki prawne przeciwko władzom F1
Tagi:
Bianchi J.

  Komentarze  
Strony  •  < 1 2 3 Odśwież T- T+
matinson, 18.07.2015 21:43[!]
Fatalna informacja, od razu popsuł mi się humor... Jeszcze nie tak dawno myślę wiele osób kibicowało mu podczas GP Monako 2014, w jezdzie po pierwsze i niestety już jedyne punkty w karierze... Wcześniej imponował świetną jazdą w WSBR, gdzie do samego końca walczył o mistrzostwo.
Henry Surtees, Dan Wheldon, Alan Simonsen, Sean Edwards, a teraz Jules ... A to tylko ostatnie lata. Oby nikt do tej listy już nigdy nie dołączył...
MairJ23, 18.07.2015 22:10[!]
@matinson taki sport... beda nastepni.... najwazniejsze jest to ze bezpieczenstwo sie poprawilo na tyle ze jestesmy swiadkami tragedii o wiele rzadziej niz w przeszlosci.
Moze byc tylko lepiej ale nie wydaje mi sie zeby nastapila taka sytuacja w wyscigach zeby wszyscy uczestnicy i pracownicy toru byli na 100% bezpieczni. Ryzyko bedzie zawsze gdzie sa duze predkosci. Nie da sie tego uniknac - tylko zminimalizowac i mysle ze jest i tak dobrze.
Jules Bianchi zawsze w naszej pamieci... kibice nie zapomna o nim.
MegaZmiya, 18.07.2015 23:44[!]
20 lat przepaści pomiędzy śmiertelnymi wypadkami na torze to i tak bardzo dużo. Lepiej tak niż co roku. Bardzo mi przykro, bardzo go lubiłem. Tak młody człowiek nie powinien odchodzić...
hds.147, 19.07.2015 09:59[!]
Smutna informacja ale po ostatnim oświadczeniu jego ojca czułem, że może to być przygotowanie na najgorsze :( Mimo wszystko liczyłem, że uda się Julesowi wrócić do życia i zobaczymy go kiedyś, może nie w bolidzie, na wyścigu F1. Wielka szkoda :(
RIP Jules
borro, 19.07.2015 10:19[!]
Bardzo smutna informacja.

Mam nadzieję że śmierć Julesa przyczyni się do wzrostu bezpieczeństwa wokół wyścigów.
O ile same bolidy, zabezpieczenia toru są na tyle dopracowane, że nie mieliśmy od lat poważnych wypadków podczas samego ścigania, to jak pokazują wypadki Bianchiego, deVillotty, czy porządkowych w Kanadzie, potrzebna jest poprawa procedur związanych z usuwaniem skutków wypadków (wyjazd SC, przerywanie wyścigu, wjazd innych pojazdów na tor, wchodzenie obsługi na tor). O ile w trakcie oglądania wyścigu denerwujące dla kibiców są częste i długotrwałe wyjazdy SC ,to jednak widać, że ma to kolosalne znaczenie dla bezpieczeństwa.
Aquos, 19.07.2015 11:47[!]
Strasznie smutna wiadomość...
Pocieszam się jedynie myślą, że może to lepsze niż przeciągająca się w nieskończoność wegetacja.
botorf1, 19.07.2015 15:36[!]
Cytat hds.147 :
Smutna informacja ale po ostatnim oświadczeniu jego ojca czułem, że może to być przygotowanie na najgorsze :(

Mało tego, mówił też coś takiego, że od czasu wypadku przeżywają tortury może nawet większe niż gdyby ZMARŁ... To mnie uderzyło w tej wypowiedzi i zapadło mi to w pamięć. Kiedy wczoraj przeczytałem o jego śmierci, to od razu mi się to przypomniało...
Strony  •  < 1 2 3 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!





F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca