F1 2018Australia Bahrajn Chiny Azerbejdżan  Hiszpania Monako Kanada Francja Austria Wielka Brytania Niemcy Węgry Belgia Włochy Singapur Rosja Japonia USA Meksyk Brazylia Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2011
GP Australii
GP Malezji
GP Chin
GP Turcji
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Kanady
GP Europy
GP Wielkiej Brytanii
GP Niemiec
GP Węgier
GP Belgii
GP Włoch
GP Singapuru
GP Japonii
GP Korei Południowej
GP Indii
GP Abu Zabi
GP Brazylii
Strona główna sezonu 2011
Klasyfikacje generalne 2011
Statystyki z sezonu 2011

  Wszystkie sezony
2019  2018  2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Albert Park.
Qantas Australian Grand Prix 201127 marca
Albert Park Circuit
Długość toru: 5,303 km
Liczba okrążeń: 58
Pełny dystans: 307,574 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
1:23,919 - Sebastian Vettel (Red Bull), 2010
Najszybsze okrążenie wyścigu:
1:24,125 - Michael Schumacher (Ferrari), 2004
Największa średnia prędkość wyścigu:
219,011 km/h - Michael Schumacher (Ferrari), 2004
<< pop. GP na tym torze  |  nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Wypowiedzi po wyścigu  [  T-  |  T+  ]
Red Bull

Sebastian Vettel (P1): Jestem bardzo zadowolony, był to bardzo dobry weekend i miałem dziś po południu bardzo dobry bolid. To był dobry wyścig – pod koniec wszystko się nieco uspokoiło. Lewis nie cisnął tak mocno, więc próbowaliśmy kontrolować ostatnią część wyścigu. Nie sądzę, aby było dziś łatwo. Start był bardzo ważny i z czystej strony toru ruszyłem bardzo dobrze. Nie wiedziałem, czy to wystarczy, lecz wtedy zobaczyłem Lewisa i Marka walczących o pozycję. Miałem dobre pierwsze okrążenie i następnie staraliśmy się utrzymać przewagę w pierwszym przejeździe. Kiedy opony się zużyły, Lewis mnie dogonił i zjechaliśmy do boksu. Myślę, że był to odpowiedni moment, ponieważ nie zrobilibyśmy więcej dobrych okrążeń. Po moim pierwszym pit-stopie bardzo ważne było wyprzedzenie Jensona, co uczyniłem. To było ważne. W drugiej części wyścigu nie wiedziałem, co działo się za Lewisem, czy on był przez kogoś ścigany lub nie, jednak pod koniec kontrolowałem sytuację trochę bardziej. Dziś nauczyliśmy się dużo rzeczy. Dobrze jest być tutaj po długiej zimie i być z tym zespołem, który dyktuje tempo.

Mark Webber (P5): Nie byłem dziś szybki i tak samo było we wczorajszych kwalifikacjach, więc musimy zrozumieć tego przyczynę. Niewiele więcej mogłem dzisiaj zrobić. Ostatnią pozycję straciłem na rzecz Fernando podczas postoju w boksach i to było na tyle. Było to bardzo frustrujące. Seb pojechał dobry wyścig pod względem tego, co potrafi bolid, jednak dla mnie nie jest normalne, że nie potrafię utrzymać tempa czołówki. Powinienem był utrzymać ich tempo, jednak dziś ukończyłem daleko za nimi. Był to ciężki wyścig i cisnąłem tak mocno, jak tylko się dało, jednak nie dostawałem zbyt wiele z powrotem. Ukończenie wyścigu tak daleko nie jest całkiem normalne, jednak musimy zachować spokój; to pierwszy wyścig. Nie mogę doczekać się wyjazdu do Malezji; chciałbym, aby wyścig był już jutro. Dziś jechałem w innym wyścigu niż Sebastian, więc musieliśmy robić inne rzeczy. Problemy z oponami dopadły mnie wcześniej niż jego, więc musimy teraz sprawdzić dlaczego.

Christian Horner, szef zespołu: Red Bull nie używał systemu KERS w sobotę i niedzielę.

(Igor Szmidt)
 
McLaren

Lewis Hamilton (P2): Druga pozycja to świetny rezultat. Bolid prowadził się fantastycznie i byłem w stanie dbać o swoje opony przez cały wyścig. Możliwość nałożenia presji na Sebastiana w tak wczesnej fazie sezonu jest również ogromnie zachęcająca. Myślę, że byliśmy dzisiaj wystarczająco konkurencyjni, by walczyć o zwycięstwo. Jeśli nie miałbym słabego startu to moglibyśmy powalczyć. Tak więc myślę, że powinniśmy być podekscytowani. Nie wiem, co tak naprawdę stało się z podłogą, jednak nie przeszkadzało to tak bardzo w jeździe. Po wyścigu spojrzałem na nią i była znacznie uszkodzona. Jestem po prostu szczęśliwy, że dowiozłem bolid do mety, dbałem o niego.

Fizycznie był to jeden z najłatwiejszych wyścigów, jakie miałem. Przyjechałem tu w lepszej formie niż kiedykolwiek, więc z niecierpliwością czekam na Malezję, gdzie prawdopodobnie czeka nas najbardziej wymagający wyścig roku. Również z niecierpliwością czekam by zobaczyć, o ile jeszcze możemy poprawić bolid w przyszłym wyścigu. Inżynierowie wiedzą, gdzie są obszary do poprawy i wprowadzimy to na torze tak szybko, jak to możliwe. Myślę, że możemy walczyć o zwycięstwo na Sepang.


Jenson Button (P6): Miałem dobry start, jednak byłem zaskoczony, gdy zobaczyłem Witalija po wewnętrznej, miał bardzo dobry start i wyniósł mnie na zewnętrzną. Później utknąłem za Felipe, ponieważ miałem słabe wyjście z pierwszego zakrętu i był to najgorszy manewr mojego wyścigu, gdyż Massa był bardzo wolny i ciężko było go wyprzedzić. Próbowałem go wyprzedzić po zewnętrznej w zakręcie 11. Byłem z przodu gdy skręciliśmy, jednak on wszedł bardzo głęboko w zakręt i wypchnął mnie, więc nie mogłem pojechać normalną linią.

Po karze przejazdu przez boksy musiałem walczyć o odzyskanie pozycji, co było zabawne, ale również frustrujące. Chciałbym móc osiągnąć coś więcej dzisiaj, ale przynajmniej Lewis wykonał dobrą robotę. Powinniśmy być bardzo zadowoleni z naszego tempa. Będziemy mieli poprawki na następny wyścig, jednak bolid ciągle jest bardzo młody i jest jeszcze wiele zmian do wykonania, by polepszyć pakiet. Powinniśmy być bardzo zadowoleni z tego weekendu, jedynie chciałbym wyjechać stąd z większą liczbą punktów na koncie.


Martin Whitmarsh, szef zespołu: Na początku Lewis był w stanie mniej więcej trzymać się Sebastiana, jednak gdy część jego podłogi została uszkodzona, to nie był już w stanie trzymać tempa Red Bulla. Mimo to pojechał świetny wyścig w trudnych okolicznościach i ukończył go na drugiej pozycji. Jenson również pojechał dobrze i mocno tego popołudnia, jednak dwa razy miał pecha, pierwszy gdy spadł po pierwszym zakręcie, a drugi gdy otrzymał karę przejazdu przez boksy za jego manewr na Felipe, mimo że uważał, iż został wypchnięty z trasy, gdy go wyprzedził. Jeśli nie dostałby tej kary, to polewałby się szampanem na podium z Sebastianem i Lewisem, ale myślę, że takie już są sporty motorowe.

Ogólnie gdy popatrzy się, gdzie byliśmy kilka tygodni temu, to trzeba przyznać, że wyjazd z Australii z 26 punktami na koncie jest solidnym wynikiem. Ważniejsze jednak jest to, że mamy obiecującą platformę, nad którą możemy pracować i walczyć o mistrzostwa w tym sezonie. Nadchodzimy Malezjo!


(Łukasz Godula)
 
Renault

Witalij Pietrow (P3): Jestem zachwycony znalezieniem się na podium, szczególnie po przerwie zimowej, która była bardzo trudna dla zespołu. Nawet podczas testów nie bardzo wiedzieliśmy, gdzie jesteśmy w porównaniu do reszty. Kontynuowaliśmy jednak usprawnianie samochodu podczas tego weekendu, co wypadło całkiem nieźle. Miałem dziś świetny start, który najprawdopodobniej był kluczowy dla mojego wyścigu, gdyż znalazłem się przed Alonso i Buttonem. Dzięki temu miałem czysty tor, mogłem więc cisnąć i odpowiednio przy tym dbać o opony. Strategia dwóch wizyt w boksie była dobrą decyzją i udało nam się sprawić, by zadziałała. Muszę podziękować wszystkim w zespole, którzy bardzo ciężko pracowali i wspierali mnie w trakcie zimowej przerwy. To nasz wspólny rezultat i jestem niesamowicie podekscytowany.

Nick Heidfeld (P12 po dyskwalifikacji Saubera): Dzisiejszy wyścig był ciężki. Oczywiście ukończenie go po za punktami jest dla mnie rozczarowaniem, jednak nie było to możliwe, szczególnie po kolizji na pierwszym okrążeniu. Szkoda, ponieważ miałem dobry start i przebiłem się z 18 miejsca na 12. Uszkodzenia samochodu były dość poważne, szczególnie ucierpiał prawy bok i pokrywa silnika. Nie był to dla mnie dobry wyścig. Cieszę się jednak razem z zespołem i Witalijem, który osiągnął dziś wspaniały rezultat. To pokazuje, że dysponujemy konkurencyjnym samochodem i możemy walczyć w dalszej części sezonu.

Eric Boullier, szef zespołu: Dzisiejsze podium to ogromna ulga i fantastyczna nagroda za pracę, jaką wykonał cały zespół. Recz jasna jestem bardzo zadowolony. Pokazuje to, że agresywne podejście do projektu samochodu było słuszne i jest to coś, na czym możemy zbudować nasze przyszłe wyniki. Osiągi Witalija były bardzo dobre i pokazują, że może być mocny w tym sezonie. Nie mam wątpliwości, że nasi kierowcy mogą walczyć o czołowe miejsca w następnych wyścigach oraz jestem pewny, że możemy być równie konkurencyjni, jak podczas tego weekendu.

James Allison, szef techniczny: Wszyscy członkowie zespołu są bardzo szczęśliwi, bo walka o miejsce na podium nie była łatwa. Skłamałbym mówiąc, że byliśmy pewni wygranej, choć muszę przyznać, że Witalij pokazał świetną formę podczas kwalifikacji, co utwierdziło nam w przekonaniu, że mamy mocną pozycję. Przypuszczaliśmy, że będziemy mogli walczyć na torze z ekipą Ferrari i tak faktycznie się stało. Na GP Malezji przygotowaliśmy szereg dodatków do pakietu aerodynamicznego, które powinny dać nam przewagę rzędu kilku dziesiątych sekundy. Mam nadzieję, że dzięki temu będziemy jeszcze bardziej konkurencyjni niż dzisiaj.

(Paweł Zając, inf. prasowa)
 
Ferrari

Fernando Alonso (P4): Jeśli tylko spojrzeć na klasyfikację, to nie jest to tak zły rezultat. Tak, straciliśmy sporo do Vettela i Hamiltona, chociaż wykonaliśmy o wiele lepszą robotę niż Webber i Button. Tutaj w Albert Park wydaje się, że mam już wykupiony karnet na czwarte miejsce, ponieważ to już trzeci raz w ciągu czterech lat, kiedy ukończyłem ten wyścig na tej pozycji. W zeszłym roku przybyliśmy tu świeżo po zwycięstwie w Bahrajnie, co oznacza, że taki sam rezultat wtedy miał zupełnie inny smak. Ponownie, tym razem dziś, Vettel wydawał się być na innej planecie, podczas gdy reszta była trochę bliżej, nie tak jak w piątek, ale przynajmniej nie tak daleko jak we wczorajszych kwalifikacjach. Ukończenie za Pietrowem zupełnie jak w Abu Zabi? Fakt, ale to tylko zbieg okoliczności i w dzisiejszych warunkach dobrze było utrzymać Webbera za sobą, który moim zdaniem będzie trudniejszym rywalem w walce o mistrzostwo w porównaniu z Rosjaninem. KERS pracowało dobrze, podobnie jak regulowane skrzydło, chociaż nie ułatwiło tak bardzo manewrów wyprzedzania. Na starcie było pewne zamieszanie – wyszedłem z bloków dobrze, ale Button skierował się w moją stronę i musiałem wyjechać na zewnętrzną by uniknąć kolizji. Strategia okazała się trafiona i pomogło mi to zyskać parę miejsc. Może gdybym od razu nie utknął za innymi samochodami, to mógłbym pojechać na dwa zjazdy, ale patrząc na to co się działo podjęliśmy słuszną decyzję. Jesteśmy w dobrym miejscu dla nas z możliwością wygrania tytułu, jednak zdecydowanie tego nie zrobimy, jeśli wciąż będziemy kończyć na trzeciej czy czwartej pozycji. Musimy się poprawić, wiemy o tym, jednak wciąż jest za wcześnie na jakiekolwiek przewidywania.

Felipe Massa (P7 po dyskwalifikacji Saubera): Na starcie sprawy zaczęły się dobrze układać z dobrym wyjściem i obroną przed atakami ze strony Buttona. Wtedy postanowiliśmy spróbować użyć twardych opon, jednak to posunięcie nie opłaciło się i musieliśmy powtórzyć zjazd pod koniec, co kosztowało mnie kilka pozycji. W drugiej części miałem sporo problemów z degradacją tylnych opon i nie mogłem utrzymywać dobrego tempa. Nowe elementy, takie jak tylne skrzydło, pracowały jak należy – zdecydowanie zobaczyliśmy więcej wyprzedzania niż w zeszłym roku. Pojedynek z Buttonem? Było bardzo ciasno – kiedy mnie wyprzedzał, ścinając szykanę, spodziewałem się, że zostanie ukarany. Jestem nieco rozczarowany rezultatem i ogólnymi osiągami tego weekendu. Musimy przystąpić do pracy w celu zrozumienia w pełni tego, co się stało, ponieważ uważam, że wciąż nie pokazaliśmy naszego prawdziwego potencjału

Stefano Domenicali, szef zespołu: Nie ma sensu zaprzeczać temu, że wyjeżdżamy z Australii z uczuciem rozczarowania. Dziś, ponownie, poziom naszych osiągów nie mógł zagrozić tym najlepszym, zwłaszcza jednemu Red Bullowi. Tak czy inaczej udało nam się zebrać kilka ważnych punktów, zwłaszcza z Fernando, który pojechał świetny wyścig, wychodząc na plus z sytuacji, która przytrafiła się na pierwszym okrążeniu. Po mocnym starcie Felipe najpierw obronił się z prawdziwą determinacją przed atakami Buttona, natomiast w drugiej części wyścigu miał większe niż się spodziewaliśmy problemy z przegrzewaniem tylnych opon. Teraz musimy uważnie wszystko przestudiować w celu zrozumienia, co takiego nie pozwoliło nam być tak szybkimi, jak tego oczekiwaliśmy. Następnie będziemy musieli odpowiednio zareagować, począwszy od wyścigu w Malezji. Jednym z głównych tematów będzie poziom docisku z przodu – musimy dowiedzieć się dlaczego nie dostaliśmy na torze tego, co było przewidziane przez symulacje. Jednym z jaśniejszych punktów była niezawodność, zwłaszcza w kwestii silnika i KERS.

(Piotr Bogucki)
 
Toro Rosso

Sebastien Buemi (P8 po dyskwalifikacji Saubera): Nieźle jest dojechać do mety jako dziesiąty po wczorajszym wejściu do Q3, ale mogłem spisać lepiej, możliwe było zdobycie może ósmej lub dziewiątej lokaty. Szkoda, że dotknęliśmy się z moim zespołowym partnerem na pierwszym zakręcie. Nie po raz pierwszy coś takiego się zdarzyło, więc chyba czeka nas rozmowa na ten temat – po tym, jak obejrzałem zapis wideo! W końcówce nie byłem w stanie przytrzymać Massy, który wówczas był ode mnie o wiele szybszy, lecz i tak jestem zadowolony z rezultatu. Ogólnie rzecz biorąc jesteśmy zdecydowanie bardziej konkurencyjni niż w zeszłym roku i musimy cały czas iść naprzód, wyposażać bolid w coraz to nowe usprawnienia. To był pozytywny początek, mamy dużo danych do analizy z całego weekendu, po przestudiowaniu których zobaczymy, co możemy zrobić w Malezji.

Jaime Alguersuari (P11 po dyskwalifikacji Saubera): Dobrze wystartowałem, przesuwając się chyba na dziesiąte czy jedenaste miejsce. Wtedy wjeżdżając w drugi zakręt Michael (Schumacher) go ściął i musiał wracać na tor, podczas gdy ja byłem na wewnętrznej stronie łuku. W rezultacie dotknął mojego przedniego skrzydła i musiałem je wymienić. Nie mógł mnie ominąć, ponieważ znajdowałem się w środku zakrętu. To oznaczało dla mnie dodatkowy zjazd do boksów, który pogrzebał moje szanse na dobry wynik. Muszę przyznać, że bolid spisywał się bez zarzutów, prezentował dosyć dobre tempo. Cieszę się z ukończenia pierwszego wyścigu i teraz musimy zobaczyć, jak poprawić się jeszcze bardziej na Malezję.

Franz Tost, szef zespołu: Satysfakcjonujący wynik dla całej ekipy, ponieważ zdobycie punktu w pierwszych zawodach udowadnia, że każdy w Toro Rosso dobrze przepracował zimę i wszyscy tutaj na torze, w fabryce oraz naszym tunelu aerodynamicznym zasługują na pochwałę. Buemi zaliczył dobry start, ale niestety w pierwszym zakręcie Alguersuari w niego wjechał, co miało negatywny wpływ na osiągi bolidu Buemiego przez resztę popołudnia. Niemniej jednak Sebastien spisał się bez zarzutu i wykonał doskonałą robotę. Biorąc pod uwagę wszystkie negatywne opinie w zimie na temat opon, Pirelli również powinno zebrać gratulacje za postawę ich produktu tutaj, zwłaszcza gdy przypomnisz sobie, iż jeden samochód przejechał cały wyścig tylko raz odwiedzając pit lane. W końcu także brawa dla Sebastiana Vettela za rozpoczęcie sezonu z kolejnym zwycięstwem zapewnionym Red Bullowi. Teraz możemy się przygotować na Malezję, z potwierdzeniem naszej dobrej dyspozycji i musimy dalej pracować, by ją utrzymać.

(Grzegorz Filiks)
 
Force India
(wypowiedzi udzielone przed dyskwalifikacją kierowców Saubera)

Adrian Sutil (P9 po dyskwalifikacji Saubera): Generalnie nie był to zły wyścig. Start z szesnastej pozycji na pewno nie był łatwy, ale wypadł bardzo dobrze. W pierwszym zakręcie jak zwykle było dużo samochodów, jednak do końca okrążenia udało mi się awansować o kilka pozycji. Nasze osiągi na torze były zadowalające i ostatecznie był to dobry wyścig na rozpoczęcie sezonu. Szkoda, że jesteśmy poza pierwszą dziesiątką, ale mamy nadzieję na poprawę i zdobycz punktową w Malezji.

Paul di Resta (P10 po dyskwalifikacji Saubera): Mieliśmy bardzo dobry start, walczyliśmy z Kobayashim i jednym Toro Rosso. Nasze tempo było dzisiaj trochę za wolne, ale mam nadzieję, że w Malezji będziemy w stanie zrozumieć, kiedy pewne rzeczy należy wykonać lepiej. Adrian i ja mieliśmy odmienne strategie, i pod koniec musieliśmy oszczędzać paliwo. W Malezji zamierzam spróbować wykonać lepszą pracę niż dzisiaj, ale ogólnie jestem zadowolony.

Otmar Szafnauer, szefa operacyjny: Dobrze było dzisiaj oglądać walczące samochody Force India. Oczywiście szkoda, że zakończyliśmy wyścig tuż za punktowaną dziesiątką, ale musimy dostrzegać pozytywne aspekty i wyciągnąć lekcje z tego weekendu. Paul pojechał imponujący pierwszy wyścig. Sądząc po stanie jego opon pokazał, że wygodnie usadowił się w F1. Adrian zyskał na starcie 5 miejsc i pokazał dobre osiągi. Ponadto, wynik pokazał, że zespół ma stabilną pozycję, co jest nam potrzebne do pracy nad tempem i oczywiście w pogoni za zdobyczami punktowymi.

(Mateusz Grzeszczuk)
 
Lotus

Jarno Trulli (P13 po dyskwalifikacji Saubera): Dobrze było ukończyć wyścig i pokazać, że w naszym samochodzie drzemią osiągi, pomimo problemów, z którymi musieliśmy się uporać tego weekendu. Mamy teraz sporo użytecznych danych, które możemy wykorzystać w celu pójścia naprzód w Malezji i Chinach i sądzę, że jak już uporamy się z tymi problemami wieku dziecięcego, to pokażemy, że wykonaliśmy krok naprzód, jakiego chcieliśmy w tym roku.

Heikki Kovalainen (NS): Do momentu wycofania się z wyścigu byłem bardzo zadowolony z moich osiągów. Miałem dobry start i trzymałem się w grupce z Alguersuari i Perezem, gdy nieoczekiwany wyciek wody zakończył mój wyścig. Sądzę, że był to dość pechowy dla nas weekend, może trudniejszy, niż tego oczekiwaliśmy, jednak mamy teraz trochę czasu by przeanalizować czemu nasze tempo nie było na takim poziomie, jak się tego spodziewaliśmy, a także by popracować nad niezawodnością przed Malezją. Wszyscy jesteśmy gotowi do ciężkiej pracy by upewnić się, że idziemy naprzód, a to wciąż są wczesne dni istnienia Team Lotus, skorzystamy więc z danych nam godzin i postaramy się o poprawę osiągów w naszym domowym wyścigu w Malezji.

Tony Fernandes, szef zespołu: Jestem zadowolony. Zobaczenie Jarno po tak nerwowym dniu na 15 pozycji wraz z pokazaniem dobrego tempa w wyścigu jest bardzo satysfakcjonujące. Wiedzieliśmy, że jest potencjalny problem z chłodnicą w samochodzie Heikkiego, więc gdy musiał zjechać nie była to dla nas niespodzianka, najważniejszym jednak dla mnie jest to, że osiągi z przedsezonowych testów powróciły. Byliśmy w stanie trzymać się blisko zespołów ze środka stawki i to był jasny cel na ten rok, mamy więc podstawy do rozwoju w ciągu sezonu, ale też pracę nad naprawą problemów z chłodnicą, zanim trafimy do Malezji na domowy wyścig. Patrząc na etykę pracy oraz ducha naszego zespołu jestem pewien, że wykonamy kolejny krok naprzód w Sepang i już nie możemy się doczekać zbliżającego się wyścigu w domu.

(Piotr Bogucki)
 
Virgin

Jerome d'Ambrosio (P14 po dyskwalifikacji Saubera): Naprawdę cieszę się z powodu ukończenia mojego debiutanckiego wyścigu w Formule Jeden. Ruszyłem naprawdę dobrze i czułem się komfortowo w bolidzie, choć pod koniec zawodów mogłem chyba jechać odrobinę szybciej. Jednakże najważniejsze jest samo osiągnięcie mety, dzięki czemu zdobyłem mnóstwo doświadczenia, które będzie użyteczne w przyszłości. Chcę podziękować zespołowi za wykonanie wspaniałej pracy przez cały weekend. Spędziliśmy bardzo pożytecznie czas i ze zdobytymi lekcjami pojawimy się w Malezji, w której miejmy nadzieję zaczniemy iść naprzód.

Timo Glock (NS): Myślę, że nasze tempo wyścigowe było całkiem dobre. Znajdowałem się za Jarno Trullim, ale w alei serwisowej go dogoniłem i wyprzedziłem. Niestety po zmianie opon poluzowało się przednie lewe koło i następne okrążenie przejechałem bardzo wolno, po czym znów musiałem odwiedzić mechaników. Na dodatek zepsuły się same mocowania kół, lecz naprawiliśmy to i przynajmniej mogłem wrócić do ścigania. Przez pierwsze parę okrążeń było w porządku, ale potem bolid dostał wibracji, więc po prostu próbowałem skoncentrować się na dojechaniu do mety. Ogólnie rzecz biorąc jestem trochę zawiedziony, choć przynajmniej zaprezentowaliśmy dobrą niezawodność i ukończyliśmy wyścig oboma samochodami.

John Booth, szef zespołu: Po pierwsze i najważniejsze powinniśmy być zadowoleni z osiągnięcia wyznaczonego celu, którym był finisz oboma bolidami. By się poprawić musimy zmaksymalizować czas spędzony na torze i zebrać możliwie największą ilość danych, a potem przełożyć te informacje na efektywność programu rozwojowego. Cieszę się również z tego, że zdołaliśmy zademonstrować tak obiecującą niezawodność. Problem z kołem Timo rozczarowuje i nawet gdy powrócił on na tor, to jego osiągi zostały pogorszone w konsekwencji uszkodzenia. Jerome zaprezentował dobrą postawę podczas debiutanckiego wyścigu, w związku z czym może być bardzo dumny ze swoich osiągnięć w ten weekend. Na końcu także gratulacje dla zespołu za wielki wysiłek na starcie sezonu.

Nikołaj Fomenko, szef działu inżynierii: Chcę pogratulować Witalijowi Pietrowowi za dzisiejszą wspaniałą jazdę, dzięki czemu został pierwszym Rosjaninem, który stanął na podium w Formule Jeden. To wspaniały dzień dla Rosji i fanów F1 oraz dobry krok do przodu na drodze do nowego Grand Prix Rosji, które odbędzie się w Soczi w 2014 roku.

(Grzegorz Filiks)
 
Williams

Pastor Maldonado (NS): Nie wiemy, co dokładnie się stało z autem, będziemy przyglądać się temu problemowi wspólnie z inżynierami. Nie było żadnego ostrzeżenia, po prostu auto stanęło i było po wszystkim. Mimo tego start był wspaniały. Było kilka ekscytujących momentów w dwóch pierwszych zakrętach, ale udało mi się przejechać je bez problemów. Zacząłem ściganie, auto spisywało się bardzo dobrze, ja czułem się dobrze i wtedy zdarzyła się ta awaria. Teraz po prostu czekam na powrót do ścigania się podczas GP Malezji.

Rubens Barrichello (NS): To był dla nas ciężki wyścig. Zostałem wypchnięty na starcie, ale potem miałem dobre tempo, które pozwoliło mi wykonać sporo manewrów wyprzedzania, aż do incydentu z Rosbergiem. Nie planowałem wyprzedzić go w tym miejscu, broniłem się przed Kobayashim. Myślę, że stan naszych opon był różny w tym momencie i rozpoczynaliśmy hamowanie w innych punktach przed tym zakrętem. Rosberg zaczął hamować wcześniej i znalazł się przy wierzchołku zakrętu, zanim ja mogłem zatrzymać bolid. Auto było dziś konkurencyjne, co jest pozytywnym prognostykiem przed kolejnym wyścigiem.

Sam Michael, szef techniczny: Po problemach, jakie mieliśmy z ustawieniami ruchomego skrzydła w bolidzie Rubensa, zaprezentował on bardzo dobre tempo startowe, co zaowocowało awansem w klasyfikacji i bardzo dobrymi czasami okrążeń. Niestety mieliśmy małe przebicie w przednim kole i musieliśmy się zatrzymać, aby uniknąć awarii. Rubens powrócił dobrze do wyścigu i ponownie awansował, aż do momentu kolizji z Mercedesem Rosberga, co skończyło się uszkodzeniem przedniego skrzydła. Zdecydowaliśmy się kontynuować wyścig, aby zebrać dane na temat opon i systemu KERS. Pod koniec wyścigu Rubens wycofał się, ponieważ obawialiśmy się problemów z przeniesieniem napędu. Taka awaria wyeliminowała Pastora we wczesnej fazie wyścigu, teraz badamy oba te problemy. Wyjeżdżamy z Melbourne z dużą ilością danych zebranych przez cały weekend.

(MDK)
 
Mercedes

Nico Rosberg (NS): Był to rozczarowujący pierwszy weekend sezonu. Do czasu mojego wycofania się wyścig był ciężki, a inne bolidy mocno na mnie naciskały. Widziałem Rubensa w lusterku i znajdował się on dość daleko, tak więc byłem zaskoczony, że we mnie uderzył. Od razu pomyślałem, że jest już po wszystkim i musiałem zatrzymać samochód. To bardzo przykre dla zespołu, jako że ciężko pracowali w trakcie tego weekendu, jak również przez całą zimę. Jednakże skupiamy się na pozytywach i interesujące będzie przekonanie się, jak uda nam się zaprezentować w Malezji. Melbourne to bardzo specyficzny tor i tak naprawdę o naszej właściwej pozycji przekonamy się dopiero za kolejnych kilka wyścigów.

Michael Schumacher (NS): Początek sezonu bez wątpienia nie ułożył się tak, jak tego oczekiwaliśmy, ale zostawiamy to za sobą i koncentrujemy się na kolejnym wyścigu w Malezji. Jest mi bardzo przykro z powodu naszych chłopaków, którzy ciężko i efektywnie pracowali przez całą zimę, a z jakiegoś powodu nie byliśmy w stanie ich pracy przełożyć na rezultaty podczas tego weekendu. Jeśli chodzi o sam wyścig to miałem całkiem dobry start, ale w trzecim zakręcie zostałem uderzony, co przebiło moją prawą tylną oponę i naruszyło strukturę podwozia. Jako że uszkodzenia były dość rozległe, zdecydowaliśmy się na zatrzymanie samochodu. Jeszcze większą stratą było to, że Nico został wyeliminowany z wyścigu, gdyż mógł on zdobyć kilka dobrych punktów dla zespołu. Wciąż wierzę w nasz potencjał, który można było zauważyć podczas zimowych testów i jestem przekonany, że włączymy się do walki.

Ross Brawn, szef zespołu: Był to niewątpliwie niezwykle frustrujący weekend dla naszego zespołu. Wyścig Michaela został zepsuty niemal na samym starcie z powodu kolizji, która spowodowała poważne uszkodzenia zmuszające nas do wycofania się. Nico miał całkiem dobry przejazd, jednakże zbyt ambitny manewr Rubensa, co przyznali również sędziowie, doprowadził jego wyścig do zakończenia. Był to rozczarowujący finał pierwszego weekendu sezonu, podczas którego nasze oczekiwania nie zostały spełnione. Zaprezentujemy naszą siłę zespołową, zostawimy ten wyścig za sobą, przeorganizujemy się i pójdziemy dalej.

(Michał Sulej)
 

Sergio Perez (ZD): Na pewno nigdy nie zapomnę tego wyścigu. Na początku, po zmianie opon z twardych na miękkie pomyślałem, że muszę cisnąć. Później uświadomiłem sobie, że mógłbym zadbać odpowiednio o opony i zdecydowaliśmy się pojechać na nich do mety. Straciłem trochę czasu za Sebastianem Vettelem, jednak udało mi się go wyprzedzić. Użyłem tylnego skrzydła, a on zostawił mi trochę miejsca. Jestem bardzo dumny ze swojego zespołu, strategia zadziałała i miłą niespodzianką była żywotność opon. Chciałbym podziękować wszystkim, szczególnie ludziom w Meksyku za pomoc w dostaniu się do F1.

Kamui Kobayashi (ZD): Jestem bardzo zadowolony z tego, że udało nam się zdobyć punkty obydwoma samochodami. Miałem dobry start i udało mi się znaleźć przed Alonso, jednak udało mu się mnie później wyprzedzić. Miałem problem z rozgrzaniem pierwszego kompletu opon. Na drugim komplecie miękkich opon tempo było dobre, a twarde opony również były Ok. Jedynym ciekawszym punktem wyścigu była kraksa Rubensa Barrichello i Nico Rosberga tuż przede mną, jednak po za tym nie działo się nic ekscytującego. To dobry start i mogę z uśmiechem patrzeć na dalszą cześć sezonu.

Peter Sauber, szef zespołu: Muszę powiedzieć, że to wymarzony start sezonu, ponieważ nie mogliśmy się tego spodziewać. Wynik ten jest również zasłużoną nagrodą dla obu kierowców. Ósme miejsce Kamuiego jest wynikiem wspaniałej roboty. Nie wiem, co powiedzieć na temat Sergio i tego jak mu się udało przejechać 35 okrążeń na używanych miękkich oponach i to w dodatku w tak równym tempie.

(Paweł Zając)


  Komentarze  
Strony  •  1 Odśwież T- T+
nikifor, 27.03.2011 11:59[!]
Perez wyprzedzał Vettela?! :D
mbg, 27.03.2011 12:00[!]
@nikifor
"oddublował" się
jpslotus72, 27.03.2011 12:07[!]
Jest jakaś szansa zdobycia komentarza Roberta do obejrzanego wyścigu? Z kimś się chyba podzieli swoimi wrażeniami - tylko czy to wypłynie publicznie? Nie śledzę włoskich serwisów, ale ktoś chyba pomyślał o tym, żeby zapytać go o zdanie. Na pewno będzie się kontaktował z zespołem i może Boullier coś przekaże - ale to będzie z drugiej ręki. Jestem ciekaw, jak Robert opisałby dzisiejsze wydarzenia.
AliAs99, 27.03.2011 12:10[!]
Peter Sauber: ...Ósme miejsce Kamuiego jest wynikiem wspaniałej roboty...
...oraz szczęśliwego zbiegu okoliczności. Kierowcy, którzy jechali nieco z przodu bardzo lubili nawzajem na siebie wjeżdżać w wyniku czego albo zostawali w tyle, albo w ogóle nie kontynuowali wyścigu. Barrichello, Schumacher, Rosberg, Buemi, Alguersuari.
rentonB, 27.03.2011 12:18[!]
@jpslotus72
Robert zlozyl telefoniczne gratulacje przez buliona. Wiecej nie nalezy sie spodziewac

@koneserF1
Przestan gadac bzdury, a kobietki paradujace w karteczkami to co? Maja teraz Kubice wielbic jak boga, bez przesady ludzie.
koneserF1, 27.03.2011 12:20[!]
Eric jak również kierowcy Renault nie wspomnieli nawet słowem o Robercie. To nie wróży nic dobrego. Przy dobrym sezonie dla Rosjanina przybędzie kolejny sponsor ze wschodu a Nicka mogą wymienić na kogoś innego. O Robercie pozostać może tylko wspomnienie, ba nawet nie wiadomo w jakiej będzie formie jeśliby wrócił.
@jps
Zapewne powiedziałby, że gratuluje Witalijowi i cieszy się z dobrej formy zespołu, ale sądzę, że byłby to śmiech przez łzy.
AliAs99, 27.03.2011 12:24[!]
Kubica kiedyś wspomniał, że oglądanie wyścigów w telewizji jest okropnie nudne. Może znalazł sobie na dziś coś ciekawszego do roboty.
noofaq, 27.03.2011 12:25[!]
zauwazył ktoś że pietrow zdobył wiecej niż połowe punktów z zeszłego sezonu? :D
jpslotus72, 27.03.2011 12:29[!]
W sumie macie rację - Robert nie jest jeszcze "emerytem", tylko wciąż członkiem zespołu na czasowym L4 - więc musiałby się wypowiedzieć oficjalnie, a w tej sytuacji byłoby to bardzo niezręczne. Niech spokojnie wraca do zdrowia - wypowiadał się będzie znowu po własnych startach.
pepsi-opc, 27.03.2011 12:31[!]
@Koneser za te pkt zdobyte przez Pietrowa i Heidfelda za rok będą ulepszali bolid więc nie gadaj że Robert by się cieszył gdyby Reno przez cały sezon zdobyło kilka pkt.
koneserF1, 27.03.2011 12:39[!]
@remontB,
nie chodzi o ubóstwianie, przecież te karteczki, napisy na bolidach, wypowiedzi kierowców w czasie przedsezonowych testów to czysty PR, zabiegi marketingowe, dbanie o wizerunek itp, jak było po wypadku Massy, ciepłe słowa itp, wsparcie, odwiedziny w szpitalu, a potem? To jest biznes, nie wyrzucili go po 2010, jak sądzę przez ten wypadek, wyszli by na potworów bez uczuć, więc przedstawili swoje oczekiwania, jeśli ich nie spełni to po tym sezonie wyrzucą go "legalnie"
@pepsi-opc
nie miałem na myśli tego, że Robert by był zadowolony z małej ilości punktów zdobytych przez zespół, tylko z tego że go nie ma teraz na torze, nie wierzę, że w duchu nie zada sobie pytania "ciekawe jak by mi poszło?", "ciekawe czy dam rade po powrocie?"
badyl, 27.03.2011 12:43[!]
Przy Glocku napis (P17) jest błędny, mimo przejechania mety nie został sklasyfikowany (nie przejechał 90% dystansu).
Karol26, 27.03.2011 12:46[!]
Perez dał świetnie sobie radę super kierowca :)
jpslotus72, 27.03.2011 12:58[!]
@Karol26
Zawsze powtarzałem, że nie mam nic przeciwko pay-driverom z talentem. Jeśli wniesienie "posagu" jest jedynym sposobem na dostanie się do F1 kierowcy, który ma talent wyścigowy, to w porządku. Obawiam się tylko tych, których konto bankowe niewspółmiernie przewyższa umiejętności. Perez na początek zrobił jak najlepsze wrażenie i wraz z Kobayashim mogą stworzyć bardzo ciekawą, sympatyczną i widowiskową parę. Tylko tak dalej.
Falarek, 27.03.2011 13:37[!]
A wypowiedzi Ferrari jak zwykle będą na końcu
kurcjusz, 27.03.2011 14:40[!]
Ponizszy komentarz umiescilem po zakonczeniu kawalifikacji, wiec nie powtarzajac się tylko dodam przypisy /edit do niego.
1.    Szykuja się trzy nowe posady w przyszlym roku: Marka Webbera, F.Massy i M.Schumacher a - to naprawde interesujace bo każdy z tych zespolow jest zespolem poteznym (edit: 1 wyscig o tym nie rozstrzyga, ale tez jakos nie brzmi to zbyt futurystycznie, nieprawdaz?:)
2.    RBR znowu na szczycie, prawdopodobnie niezawodnosc boliu poprawiona, a wiec dominacja przez caly sezon to koszmar, który już zajrzal w oczy widzom (edit: nic dodac, nic ujac)
3.    Duza niespodzianka w przetasowaniu hierarchi zespolow na rozpoczecie sezonu:
-Toro Rosso – duzy plus – az strach pomyslec ze za dwa lata możemy ogladac 4 samochody o malowaniu Red bulla ustawione obok siebie,przed linia startowa wyscigu (edit: wyscig tego nie potwierdzil –ale koncowa walka Massy z Toro Rosso nie była czyms naturalnym)
- Sauber – medialny spokoj i cisza na treningach, tym wieksze zaskoczenie wysoka forma (edit: i wyscig potwierdza, niesamowita jazda debiutanta – brak slow, dobra szybkosc bolidu – chyba nie spowodowana tym niedopuszczalnym niuansem ?)
- zaskakujaco slabe Ferrari – potega, legenda – maja spory zgryz – cisnienie pewnie duze, oj poleca glowy, jeśli im nie pojdzie ten sezon (edit: Alonso się stara, a to swietny kierowca, jednak w tym momencie to wlasnie ratuje nie Ferrari, a nie ich bolid)
- Renault – w ogromnym, glebokim cieniu z braku R.Kubicy; i tutaj dwie mysli: W.Pietrow, który zaczal naprawde dobrze jezdzic i znacznie się poprawil, czy… jezdzi na tym samym poziomie/tempie, a samochod swietny, wiec co by w nim zrobil R.Kubica – pewnie regularna walka o 3 miejsce (edit: i tutaj również nic dodac nic ujac, wyscig pokazal, ze Reno jest swietne a Pietrov znowu pokazal, ze nie warto go jeszcze skreslac – choc wielu się rok temu zarzekalo izby tak zrobili)
Pozdrawiam,
tytus77, 28.03.2011 15:34[!]
Alguersuari jeszcze bardziej mi podpadl po pierwszym wyscigu, goscia nie trawie ale to co wykonal na starcie to przegiecie, zderzyl sie z team partnerem w t2 a pozniej nie dosc ze byl chyba ze 30/40 metrow za Schumacherem to tak opoznil hamowanie ze wjechal w Schumego :( I beszczelnie sie jeszcze wypowiada ze "Wtedy wjeżdżając w drugi zakręt Michael (Schumacher) go ściął i musiał wracać na tor, podczas gdy ja byłem na wewnętrznej stronie łuku. W rezultacie dotknął mojego przedniego skrzydła i musiałem je wymienić" normalnie koles jest przekozak i zadna wina z jego strony! :o Gosc chyba jechal w innym wyscigu... och strasznie mi cisnienie podniosl :/ Choc mysle ze MS by cudow nie zrobil to bardzo szkoda ze znowu w australli ma pecha :(
Gratsy dla Pietrowa i Pereza :)
Strony  •  1 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca