F1 2018Australia Bahrajn Chiny Azerbejdżan  Hiszpania Monako Kanada Francja Austria Wielka Brytania Niemcy Węgry Belgia Włochy Singapur Rosja Japonia USA Meksyk Brazylia Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2011
GP Australii
GP Malezji
GP Chin
GP Turcji
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Kanady
GP Europy
GP Wielkiej Brytanii
GP Niemiec
GP Węgier
GP Belgii
GP Włoch
GP Singapuru
GP Japonii
GP Korei Południowej
GP Indii
GP Abu Zabi
GP Brazylii
Strona główna sezonu 2011
Klasyfikacje generalne 2011
Statystyki z sezonu 2011

  Wszystkie sezony
2019  2018  2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Buddh.
Airtel Grand Prix of India 201130 października
Buddh International Circuit
Długość toru: 5,141 km
Liczba okrążeń: 60
Pełny dystans: 308,460 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
-
Najszybsze okrążenie wyścigu:
-
Największa średnia prędkość wyścigu:
-
nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Wypowiedzi po wyścigu  [  T-  |  T+  ]
Red Bull

Sebastian Vettel (P1): To był bardzo dobry wyścig dla nas. Walczyłem nieco z Jensonem na dystansie wyścigu, który zawsze był około 4 sekundy za mną, jednak zbliżał się w okolicach postojów. Mocno cisnąłem na wjeździe do boksów, więc może trochę tam straciliśmy, musimy to zbadać. Na torze ważne było dbanie o opony i upewnienie się, że dojedziemy na nich do końca, jednak był to bardzo gładki wyścig. Bolid miał bardzo dobry balans. Dziękuję całemu zespołowi i Renault, które wykonuje na razie fenomenalną prace w tym sezonie. Jednak miałem dziś mieszane uczucia. Jestem bardzo dumny ze zwycięstwo w GP Indii, jednak z drugiej strony straciliśmy ostatnio dwóch kolegów. Nie znałem Dana Wheldona, jednak oczywiście był ważną osobą w sportach motorowych. Poznałem Marco Simoncelliego w tym roku i nasze myśli są z ich rodzinami. Jesteśmy gotowi na ryzyko, jednak modlimy się, by nic się nie wydarzyło, czasami przypominasz sobie o tym, ale jest to ostatnia rzecz jaką chciałbyś widzieć. To bardzo imponujący kraj, zupełnie inny od Europy, jednak bardzo inspirujący. Jeśli się przyjrzysz, to możesz się wiele nauczyć od tutejszych ludzi. To wielki kraj z wieloma ludźmi, jednakże są szczęśliwi i cieszą się życiem, a o to w tym chodzi. Z końcem życie to przyjaźń, emocje i myśli są ważne, a nie to co masz w banku. Tak więc mimo tego, że tutejsi ludzie nie mają wiele, są o wiele bogatsi w wielu aspektach i możemy się od nich uczyć. To był świetny wyścig, świetne wydarzenie i tor jest fantastyczny, tak więc bardzo dziękuję wszystkim ludziom z Indii.

Mark Webber (P4): Tak naprawdę przegraliśmy podium w połowie wyścigu. To ogólnie ciągle powtarzająca się historia w tym roku, po prostu nie mam tempa pod koniec przejazdów, muszę wcześniej zjechać po opony, a to sprawia, że przegrywam strategią. Ostatecznie nie byłem wystarczająco szybki. Miałem przyzwoite tempo na początku przejazdów, jednak z czasem rywale nam odjeżdżali. Mieliśmy problem z balansem na koniec każdego przejazdu. Fajnie walczyło się z Fernando, jednak McLareny i Ferrari były dość mocne w pierwszym sektorze, Jenson dopadł mnie na pierwszym okrążeniu na długiej prostej. Utrzymywałem się zaraz za nim przez kilka okrążeń, jednak przez walkę niszczysz opony. Tak więc tak to się ułożyło, rozczarowująco, jednak teraz jedziemy do Abu Zabi.

Christian Horner, szef zespołu: Świetny rezultat dla zespołu. Sebastian był dziś perfekcyjny i pojechał idealny wyścig z dobrą strategią, dobrymi postojami i wszystko się mu ułożyło. Pomimo tego, że odradzaliśmy mu to, ustanowił najszybsze okrążenie na ostatnim okrążeniu wyścigu. Dla Marka było to frustrujące popołudnie. Po dobrym starcie, Jenson mimo to go wyprzedził na pierwszym okrążeniu, a później uwikłał się w walkę z Fernando. Przed drugim postojem byliśmy w nieco gorszej sytuacji z oponami od Fernando, więc musieliśmy zjechać, a niestety osiągi twardych opon nie pozwoliły na utrzymanie go za nami. Mimo wysiłków, nie udało mu się go potem wyprzedzić. Niemniej jednak dalej śrubujemy nasz rekord niezawodności. Wczoraj ustanowiliśmy rekord ilości pole positions zespołu, a Sebastian dziś pobił rekord ilości okrążeń na prowadzeniu w czasie sezonu.

(Łukasz Godula)
 
McLaren

Jenson Button (P2): Zrobiliśmy dziś wszystko, co się dało, nasz samochód po prostu nie był wystarczająco szybki. Miałem dobry start, awansowałem o kilka pozycji, a następnie przez sześć okrążeń odpierałem ataki Marka. Myślę, że „wykończyliśmy” jego tylne opony, przez co mogłem się od niego oddalić. Później chciałem gonić Seba, jednak bardzo trudno było się zbliżyć. Podczas ostatniego pit stopu zaryzykowaliśmy zakładając twarde szybciej niż Sebastian, jednak musieliśmy tak zrobić i wyszło całkiem nieźle, gdyż udało nam się zmniejszyć stratę. Samochód był naprawdę dobry i zanim Seb złapał rytm zbliżyliśmy się na 2,8s, jednak to nie wystarczyło. Mimo to wynik jest bardzo dobry – osiągnęliśmy maksimum. To był wspaniały weekend i myślę, że każdy kierowca będzie wyczekiwał na powrót tutaj, bo tor jest fenomenalny. Hindusi bardzo ciepło nas przywitali. Nigdy wcześniej nie widziałem tak wielu uśmiechających się osób. Tłum był niesamowity i mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie jeszcze większy.

Lewis Hamilton (P7): Nie wydaje mi się, żebym zawinił przy kontakcie z Felipe. To był incydent wyścigowy. Przed wyścigiem mieliśmy minutę ciszy i staliśmy obok siebie. Przystawiłem do niego moje ramię i powiedziałem «Powodzenia w wyścigu». Nadal darzę go dużym szacunkiem. Podczas wyścigu miałem pewne wibracje. W prawoskrętnych zakrętach czułem, że podłoga dobija do nawierzchni. Moje osiągi były od tego momentu bardzo kiepskie, choć naciskałem tak mocno jak mogłem, jednak nie byłem dość szybki. Musimy się temu przyjrzeć. To był rok pełen wrażeń, jednak jest jeszcze kilka wyścigów i postaram się zdobyć tak dużo punktów jak się da. Jenson wykonał dziś wspaniałą robotę, więc wyraźnie wydać, że byliśmy szybcy. Muszę spróbować wykorzystać to w następnym wyścigu.

Martin Whitmarsh, szef zespołu: Jenson świetnie wystartował i wspaniale przejechał pierwsze zakręty, dzięki czemu przeskoczył na drugie miejsce. Jechał na tej pozycji prezentując naprawdę dobre osiągi, odpowiednio zarządzając oponami i w dodatku utrzymując wysokie tempo. Mimo tego, że nie miał okazji na zaatakowanie Seba, to wycisnął maksimum z samochodu. Lewis miał frustrujące popołudnie, jednak wyszedł obronną ręką z incydentu z Felipe zdobywając sześć punktów. Nie wiemy jeszcze, co zostało uszkodzone po za przednim skrzydłem, jednak zdobyte dziś 24 punkty sprawiły, że McLaren zapewnił sobie drugie miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Naszym celem zawsze jest zwycięstwo i drugie miejsce nie jest wystarczająco dobre, jednak jesteśmy zadowoleni z zapewnia sobie tej pozycji.

(Paweł Zając)
 
Ferrari

Fernando Alonso (P3): Miło jest wskoczyć na podium i jestem zadowolony, że zabieram ze sobą nowe trofeum. Dzisiejszy dzień był jednak wyjątkowy, pełny kontrastujących ze sobą emocji. Satysfakcja z wyniku, nie jest jednak wstanie zniwelować smutku po stracie dwóch naszych kolegów – Dana Wheldona i Marco Simoncelliego. Po tym wyścigu drugie miejsce w klasyfikacji kierowców wciąż jest możliwe, jednak będzie o nie bardzo trudno, gdyż McLaren jest w świetnej formie, nawet, jeśli strata wynosi tylko 13 punktów. Jesteśmy świadomi tego, że jesteśmy za Red Bullem i McLarenem, jednak, jeśli wydarzy się coś niezwykłego to jesteśmy wstanie wskoczyć na podium. Dziś zespół spisał się fantastycznie naprawiając przednie skrzydło przed samym startem. Po rozpoczęciu wyścigu nie pojechałem szczególnie dobrze, przez co Button znalazł się przede mną. Później starałem się zbliżyć do Webbera i udało mi się go wyprzedzić, gdyż pozostawałem na torze dłużej niż on. Cierpliwość się opłaciła. Teraz lecimy do Abu Zabi, na wyścig, który jest dość niezwykły. Może odwiedzę Ferrari Park na partyjkę golfa, by zrelaksować się przed wyścigiem, a później przywiozę do domu jedyne trofeum, którego brakuje mi w kolekcji.

Felipe Massa (NS): Nie mam zbyt wiele do powiedzenia po weekendzie takim jak ten. Jestem bardzo niezadowolony z tego, że nie mogłem ukończyć wyścigu, w którym mogłem walczyć o podium. Co do incydentu z Hamiltonem, to nie zgadzam się z decyzją sędziów. Trzymałem się idealnej linii, hamowałem na limicie i jechałem tą stroną, która była bardziej nagumowana. Co jeszcze mogłem zrobić? Po raz kolejny Hamilton we mnie wjeżdża i staje się to pewnego rodzaju nadprogramową atrakcją. Kiedyś próbowałem z nim porozmawiać, jednak nie był tym zainteresowany. Teraz najlepszym będzie skupienie się na dwóch kolejnych wyścigach. Oba są wyjątkowe. Abu Zabi to w pewnym sensie drugi dom dla Ferrari z powodu niesamowitego parku tematycznego zlokalizowanego niedaleko toru. Później mamy Interlagos, które zawsze jest dla mnie wyjątkowe. Postaram się zapomnieć o wycieczce do Indii tak szybko jak się da, jednak nie ma to nic wspólnego z tym miejscem.

Stefano Domenicali, szef zespołu: Wynik tego Grand Prix jest dla nas słodko gorzki. Z jednej strony jesteśmy usatysfakcjonowaniu podium Fernando, które – biorąc pod uwagę obecną sytuacje – jest naszym realistycznym celem. Ponownie pojechał świetny wyścig walcząc okrążenie po okrążeniu. Z drugiej strony jesteśmy rozczarowaniu tym, co stało się Felipe. Mógł zaliczyć dobry wynik, gdyż prezentował odpowiednie tempo. Jeśli chodzi incydent z Hamiltonem, to Ferrari jak zwykle akceptuje decyzję sędziów, nawet, jeśli ma trochę inny punkt widzenia. Prawdą jest, że nie byliśmy wystarczająco szybcy by walczyć o zwycięstwo, jednak wszystko co robimy w końcowych wyścigach jest ogromnie ważne w kontekście przyszłego sezonu. Muszę powiedzieć, że widok Ferrari na podium inauguracyjnego GP Indii jest bardzo zadowalający.

(Paweł Zając)
 
Mercedes

Michael Schumacher (P5): Oczywiście jestem zadowolony z dzisiejszego wyścigu. Osiągnęliśmy maksimum, na jakie mogliśmy liczyć i jako zespół w pełni wykorzystaliśmy nasz potencjał. Piąte i szóste miejsce to dla nas wspaniały rezultat. Ponadto mój samochód był naprawdę dobrze przygotowany na wyścig i był bardzo stabilny. Na starcie wszystko ułożyło się zgodnie z założoną strategią. Celowo nie używałem systemu KERS w pierwszych dwóch zakrętach, oszczędzając go na długie proste, ponieważ wiedziałem, że mogę tam zyskać kilka pozycji. Na drugim stincie udało mi się zadbać o opony, także mogłem zostać na torze trochę dłużej i okazało się to wystarczające do zdobycia piątego miejsca. Naprawdę istotną kwestią jest w chwili obecnej fakt, że wciąż staramy się poprawiać i udaje nam się to. Chciałbym również zadedykować ogromną pochwałę organizatorom pierwszego Grand Prix Indii. Jestem pewien, że nie będę jedyną osobą, która przyzna, że był to bardzo udany debiut.

Nico Rosberg (P6): Możemy być zadowoleni z zespołowego rezultatu – chłopaki w garażach zasłużyli na niego. Cieszę się również z zyskania jednej lokaty względem mojej pozycji startowej. Moja strategia nie była jednak dzisiaj idealna, a ponadto straciłem odrobinę czasu podczas drugiego pit-stopu, przez co nie byłem w stanie utrzymać się przed Michaelem. Pod koniec wyścigu miałem niezłe tempo i mocno cisnąłem, ale dogonienie go na ostatnich kilku okrążeniach było niemożliwe. Jestem pewien, że możemy ponownie osiągnąć tak dobre rezultaty w ostatnich dwóch wyścigach. Ogólnie było to dla nas pozytywne pierwsze Grand Prix Indii i mam nadzieję, że wyścig podobał się fanom. Z niecierpliwością czekam na powrót tutaj w przyszłym roku.

Ross Brawn, szef zespołu: Bardzo solidny wyścig w wykonaniu kierowców i całego zespołu – jesteśmy bardzo zadowoleni z piątego i szóstego miejsca. Michael, Nico i inżynierowie doskonale się spisali, przygotowując bolidy do wyścigu i wykorzystując opony w jak najlepszy sposób. W ten weekend bez wątpienia wydobyliśmy cały potencjał drzemiący w naszym samochodzie. Był to bardzo ekscytujący wyścig w wykonaniu naszych kierowców, z których tym razem to Michael okazał się lepszy, aczkolwiek można było zauważyć, jak niewiele ich dzieli podczas wyścigu. Drugi zestaw opon Nico trochę szybciej uległ zużyciu, natomiast Michael był w stanie zostać na torze nieco dłużej, co wystarczyło do zdobycia piątego miejsca. Jest to bardzo korzystny rezultat dla całego zespołu i jestem niesamowicie zadowolony z wykonanej przez nas pracy w ten weekend.

(Michał Sulej)
 
Toro Rosso

Jaime Alguersuari (P8): Jestem bardzo zadowolony z tego, jak spisał się zespół. Był to dla nas kolejny pozytywny wyścig, a nasze tempo było równie dobre, jak w Korei. Udało mi się wyprzedzić Sennę, a następnie Sutila. Byłem ponadto przed Sauberami i sądzę, że ten rezultat znakomicie odzwierciedla kolejność stawki. Pokonanie bolidów Renault jest bardzo dopingujące. Po raz kolejny zespół świetnie się spisał podczas przygotowań do wyścigu i wygląda na to, że podążamy właściwą drogą. Jestem mocno zadowolony ze zdobycia czterech punktów, dzięki którym Toro Rosso zrównało się w klasyfikacji konstruktorów z Sauberem. Teraz czekam już na kolejne dwa Grand Prix i uważam, że jeśli należycie się spiszemy, możemy skończyć sezon przed nimi. Wielka szkoda, że Sebastien nie ukończył wyścigu, ale jestem pewien, że wkrótce powróci na punktowane pozycje.

Sebastien Buemi (NS): Jestem niezwykle rozczarowany tym, co się wydarzyło tego popołudnia, ponieważ po wyśmienitych kwalifikacjach, dzisiaj jechałem bardzo dobry wyścig. Kiedy samochód się zatrzymał, dopiero co wyprzedziłem Hamiltona, jechałem na ósmym miejscu i myślę, że mogłem dojechać do mety na tej pozycji. Ciężko jest więc przyjąć taki obrót sytuacji. Patrząc jednak na pozytywne aspekty, nasze tempo było niezłe przez cały weekend, co jest potwierdzeniem zwyżki formy, którą zanotowaliśmy w Korei. Teraz musimy więc ciężko pracować i podążać w tym właśnie kierunku w ostatnich dwóch wyścigach, podczas których mam nadzieję znów walczyć o punkty.

Franz Tost, szef zespołu: Po starcie z dziewiątego i dziesiątego miejsca, po pierwszym okrążeniu Jaime i Sebastien znaleźli się na jedenastej i dwunastej pozycji. Jednak później obaj doskonale się spisali, wyprzedzając Sennę na 10 i 12 okrążeniu, a następnie Sutila na okrążeniach numer 14 oraz 15. Buemi miał mocne tempo i kręcił całkiem niezłe czasy okrążeń, kiedy w jego bolidzie pojawiła się usterka techniczna, którą zamierzamy dokładnie przeanalizować. Kiedy Jaime znalazł się przed Sutilem, był w stanie zwiększyć swoje tempo i świetnie się spisywał, podobnie jak zespół podczas pit-stopów. Dzięki czterem zdobytym dziś „oczkom” zrównaliśmy się punktowo z Sauberem, aczkolwiek w oficjalnej klasyfikacji wciąż znajdują się przed nami. Oznacza to również, że odrobinę zbliżyliśmy się do Force India. Musimy skoncentrować się na ostatnich dwóch wyścigach, ponieważ szansa na kolejną zdobycz punktową leży w naszym zasięgu. Na koniec chciałbym pogratulować organizatorom pierwszego w historii Grand Prix Indii, które okazało się interesującym wydarzeniem i otworzyło przed Indiami prawdziwą przyszłość w Formule 1.

(Michał Sulej)
 
Force India

Adrian Sutil (P9): To był dobry wyścig i myślę, że możemy być zadowoleni ze zdobytych dziś dwóch punktów. Na pierwszych kółkach miałem problemy z tyłem samochodu, pojawiło się trochę nadsterowności i nie mogłem utrzymać za sobą dwóch bolidów Toro Rosso, które były dziś od nas szybsze. Podczas drugiego i trzeciego przejazdu polepszył się balans samochodu i byłem w stanie utrzymać za sobą Sergio Pereza na ostatnim etapie wyścigu. Mieliśmy również szczęście, ze odpadł Buemi, co dało mi awans o jedną lokatę. Wydaje mi się, że dziewiąta pozycja to maksimum i mam nadzieję, że Vijay będzie miał dziś powody do zadowolenia.

Paul di Resta (P13): Wybraliśmy dziś bardziej agresywną strategię, zakładającą start na twardych oponach, ponieważ obstawialiśmy, że pierwszych okrążeniach wyjedzie samochód bezpieczeństwa. To hazard, trudno było zmieniać ogumienie zaraz na początku. Gdyby zadziałała, wykonalibyśmy pit stop, mając do dyspozycji trzy zestawy opcjonalnej mieszanki. Ostatecznie wykonaliśmy trzy postoje ze względu na degradację, która okazała się dość wysoka, ale pod koniec sytuacja polepszyła się. Dobrze, że Adrian zdobył kilka punktów, cennych dla zespołu. To z tego powodu mieliśmy odrębne strategie.

Vijay Mallya, szef zespołu: Dzisiejsze Grand Prix Indii było wspaniałą imprezą i mam nadzieję, że wszyscy cieszyli się z niej tak, jak ja. Chcieliśmy zdobyć punkty i tak właśnie się stało, dzięki doskonałej jeździe Adriana po dziewiąte miejsce. Paul wypadł dobrze, ale zastosowaliśmy wobec niego bardzo agresywną strategię, zakładającą wyjazd samochodu bezpieczeństwa. Nie wyszło, ale ostatecznie zrealizowaliśmy nasze założenia. Te dwa punkty są niezmiernie ważne dla walki w mistrzostwach i jestem zachwycony, że Sahara Force India przejdzie do historii, jako zdobywcą punktów w inauguracyjnym Grand Prix Indii.

Jeśli chodzi o moją decyzję dotyczącą składu kierowców na sezon 2012, powiedziałem w tym tygodniu, że zaprezentuję go przed Grand Prix Indii. Mamy trzech doskonałych kierowców, którzy jeżdżą bolidem i decyzja stojąca przede mną wcale nie będzie łatwa.


(Nataniel Piórkowski)
 
Sauber

Sergio Perez (P10): Jestem bardzo zadowolony, ze zdobycia punktów w dzisiejszym wyścigu. Mogłem się nimi w pewien sposób odwdzięczyć zespołowi po piątkowym błędzie, przez który otrzymałem karę cofnięcia na starcie. Mieliśmy dziś bardzo dobrą strategię – ryzykowną, ale opłaciła się, zespół wykonał pod tym względem dobrą robotę. Na pierwszym okrążeniu użyłem twardej mieszanki. Po postoju trafiłem na korki. Właściwie spodziewałem się wyjazdu samochodu bezpieczeństwa, ponieważ w pierwszym sektorze na torze było dużo oleju. Po tym jak wyprzedziłem Paula di Restę, mogłem znów zaciskać. Pierwszy zestaw miękkich opon był bardzo dobry. Z drugim męczyłem się trochę z dogrzaniem go do optymalnej temperatury, a Adrian Sutil był bardzo szybki i nie byłem s tanie go dogonić. Ogólnie myślę, że w kwalifikacjach wyraźnie nie wykorzystaliśmy potencjału samochodu i wszyscy wiemy, że musimy to poprawić.

Kamui Kobayashi (NS): Niestety miałem dziś bardzo rozczarowujący wyścig i w rezultacie mało do powiedzenia. Po starcie zostałem uderzony w tył i od razu zobaczyłem dym i ogień. Oczywiście były to poważne uszkodzenia, które zmusiły mnie do zatrzymania i zgaszenia bolidu.

Monisha Kaltenborn, dyrektor zarządzająca: Jesteśmy bardzo zadowoleni z jednego punktu, który dziś zdobyliśmy, mając dobitnie na uwadze to, z których pozycji startowaliśmy. Sergio pojechał znakomity wyścig pokazując ogromnego ducha walki. Przykro mi, że wyścig Kamuiego skończył się już po pierwszym zakręcie. Udowodniliśmy dziś, że możemy walczyć i będziemy chcieli to pokazać także w dwóch ostatnich wyścigach. Gratulacje dla organizatorów, za przeprowadzenie tej imprezy i podziękowania dla fanów, za ciepłe przyjęcie.

(Nataniel Piórkowski)
 
Renault

Witalij Pietrow (P11): Mój start był dobry, zwłaszcza że miałem założone twarde opony. Wcześnie zjechałem na postój, jednak popełniłem błąd ze sprzęgłem i straciłem dużo czasu, ponieważ nie mogłem odjechać. To zniszczyło nasz plan, gdyż miałem wyjechać przed Sergio i Force India, jednak nie udało się. Prędkość na prostych tych bolidów była wyższa niż moja co uniemożliwiło mi wyprzedzanie, aczkolwiek atakowałem jak tylko mogłem, by wyprzedzić. Miałem dziś dużą nadsterowność co utrudniało jazdę i straciłem panowanie nad bolidem w dziewiątym zakręcie, po uderzeniu krawężnika i prawie rozbiłem samochód, jednak na szczęście udało się nad tym zapanować.

Bruno Senna (P12): To był dla mnie pomieszany wyścig. Miałem bardzo mocny start i podskoczyłem o cztery pozycje, wiec byłem z tego zadowolony. Jednak niestety miałem problem z KERS, więc musiałem walczyć w wyścigu bez niego, co utrudniło wszystko. Po mocnym starcie, reszta przejazdu była słaba, jednak udało mi się poprawić w drugim przejeździe gdy założyliśmy nowe opony. Mielibyśmy szansę na punkty, jednakże musimy patrzeć w przyszłość i zobaczymy co się stanie w Abu Zabi.

Eric Boullier, szef zespołu: Dzisiejszy dzień był rozczarowujący i ogólnie był to weekend straconych szans. Jasne jest, że mieliśmy dobre tempo na torze. Na treningach udowodniliśmy i pokazaliśmy na co nas stać, jednak nie byliśmy w stanie wydobyć takich czasów okrążeń wtedy, kiedy było to potrzebne. Musimy teraz się pozbierać na ostatnie dwa wyścigi, by zakończyć ten sezon z lepszym wynikiem.

(Łukasz Godula)
 
Lotus

Heikki Kovalainen (P14): Znowu miałem dobry start, może nie taki jak w ostatnich dwóch wyścigach, ale uniknąłem problemów w pierwszym i trzecim zakręcie, a potem miałem naprawdę mocny wyścig. W pewnym momencie jechałem na 10 pozycji, a bolid prowadził się dziś świetnie. Ciągle walczyłem po postoju i wraz z wypalaniem paliwa, byłem w stanie utrzymywać tempo Senny oraz zwiększać przewagę nad bolidami za mną, jednak gdy zmieniłem opony na twarde, ciężko było już utrzymać to tempo. Byłem też mocno spowolniony przez HRT gdy ich dublowałem. Myślę, że przytrzymali też Lewisa. Prawdopodobnie jednak nie skończyłbym wyżej gdyby mnie nie zatrzymali, aczkolwiek miłym uczuciem jest, że ciśniemy jak tylko się da i walczymy z bolidami ze środka stawki.

Jarno Trulli (P19): Ponownie miałem pecha. Miałem dość dobry start jednak jedno z HRT uderzyło mnie od tyłu w trzecim zakręcie i to był praktycznie koniec mojego wyścigu. Przebiłem oponę i musiałem przejechać prawie całe okrążenie, by wrócić do boksów, tak więc od tej chwili nie mogłem za wiele zrobić. Wydaje mi się, że bolid ucierpiał na zderzeniu, ponieważ balans całkowicie zniknął i nie byłem w stanie osiągać żadnych normalnych czasów. Mimo tego, był to kolejny dobry weekend dla zespołu. Nasza niezawodność jest wysoka. Tempo Heikkiego w wyścigu było mocne, więc mam nadzieję że będziemy mieli więcej szczęścia w ostatnich dwóch wyścigach i utrzymamy dziesiątą pozycję w klasyfikacji konstruktorów.

Riad Asmat, szef zespołu: Po pierwsze chciałem pogratulować w imieniu całego zespołu świetnej pracy wykonanej przez firmę Jaypee i każdego kto przysłużył się temu spektakularnemu pierwszemu GP Indii. Z naszego punktu widzenia wyjeżdżamy stąd całkiem zadowoleni, Heikki po raz kolejny pojechał fantastycznie. Jarno miał pecha i został uderzony przez HRT, jednak najważniejsze, że jesteśmy coraz bliżej zdobycia dziesiątego miejsca w klasyfikacji konstruktorów. To nasz główny cel na ten sezon i jesteśmy już blisko tego.

(Łukasz Godula)
 
Williams

Rubens Barrichello (P15): Po starcie straciłem w pierwszym zakręcie nos bolidu, więc musiałem wykonać nieplanowany postój. To całkowicie zrujnowało mój wyścig, ponieważ wyjechałem z boksów daleko z tyłu. Musieliśmy po tym zmienić strategię i ograniczyć ją do jednego postoju, aby zaoszczędzić czas. Podnieśliśmy się trochę, ale nie na tyle, aby zdobyć punkty. Szkoda, bo czasy były mocne, a degradacja w porządku, ale mogliśmy to lepiej rozegrać.

Pastor Maldonado (NS): Mieliśmy dziś problem ze skrzynią biegów, ale nie znamy dokładnej przyczyny – musimy się temu przyjrzeć. Do tego czasu moje tempo było dobre, a opony dobrze pracowały. To po prostu pech. Musimy teraz skupić się na dwóch ostatnich wyścigach.

Mark Gillan, główny inżynier: Na starcie Rubens wjechał w tył bolidu Pastora, broniąc się przed Kobayashim. Rubens uszkodził przednie skrzydło i zjechał do boksów, na wymianę spojlera i opon z miękkich na twarde. Przez cały czas jego tempo było mocne, zarówno na podstawowej jak i opcjonalnej mieszance, co pokazuje znaczną poprawę osiągów w porównaniu do kilku ostatnich Grand Prix. Pastor jechał dobry wyścig, ale przedwcześnie go zakończył, przez problem ze skrzynią biegów, którego przyczyna nie jest jeszcze znana.

(Nataniel Piórkowski)
 
Virgin

Jerome d'Ambrosio (P16): Koniec końców, zrobiliśmy to, co do nas należało. Zespół wykonał dobrą robotę przy strategii i mocno naciskał, aby odrobić stratę. To nie był jednak dla mnie dobry weekend. Pod względem opon było nawet trochę dziwnie. Z jednej strony dobrze, ponieważ przejechaliśmy dużo okrążeń bez degradacji, ale z drugiej strony na początku wyścigu i w kwalifikacjach nie były one całkiem optymalne. Ogólnie myślę, że możemy być zadowoleni z końcowego rezultatu.

Timo Glock (NS): Po wczorajszych kwalifikacjach przyszedł pechowy dzień. Byłem na zewnętrznej pierwszego zakrętu, gdy zobaczyłem w powietrzu wiele odłamków. Zahamowałem wcześnie, a kiedy skręcałem wjechał we mnie Kobayashi i nie mogłem uniknąć kolizji. Moje przednie skrzydło zostało uszkodzone, więc wróciłem do boksów, aby je wymienić, ale uświadomiliśmy sobie, że lewa strona bolidu jest mocno uszkodzona, więc zdecydowaliśmy się wycofać.

John Booth, szef zespołu: Jerome wykonał świetną robotę od momentu wyprzedzenia Karthikeyana i zbudował wymaganą przewagę jadąc na miękkiej mieszance. Z drugiej strony ten weekend może być frustrujący dla Timo. W piątek pokazał, że możemy pokładać w nim duże nadzieje, ale od tego czasu nie miał po prostu możliwości udowodnienia, co potrafi. Mam nadzieję, ze przed Abu Zabi pozostawi za sobą te trudności.

(Nataniel Piórkowski)
 
HRT

Narain Karthikeyan (P17): Miałem świetny wyścig, który był niesamowitym doświadczeniem. 17. miejsce w moim domowym GP jest najlepszym, czego mogłem sobie życzyć z samochodem, jaki mamy. Pokonanie mojego partnera zespołowego i jednego z Lotusów sprawia, że jest to jeszcze bardziej satysfakcjonujące. Szkoda, że zostałem ukarany, myślę, że bez tego moglibyśmy spisać się znacznie lepiej. Miałem niezły start, jednak moje przednie skrzydło zostało uszkodzone. Mimo to udało mu się złapać dobry rytm i ukończyć wyścig. Ukończenie pierwszego GP Indii oraz bycie konkurencyjnym jest niesamowitym uczuciem.

Daniel Ricciardo (P18): Pierwsze okrążenia nie były zbyt dobre, jednak później udało mi się wyprzedzić kilku kierowców. Gdy pokonałem Naraina złapałem dobry rytm. Byłem zadowolony z pierwszego stintu, ponieważ wszystko szło dobrze, balans był odpowiedni, a opony się nieźle spisywały. Podczas drugiego przejazdy poczułem coś dziwnego z przodu samochodu. Po kilku okrążeniach bolid lekko poruszał się z lewej na prawą. Jeszcze nie wiem, co było tego przyczyną, jednak mogliśmy mieć przebitą oponę. Szkoda, ponieważ musieliśmy zjechać na dodatkowy pit stop i straciliśmy trochę czasu. W trzecim stincie powróciliśmy do naszego normalnego tempa i byliśmy konkurencyjni. Mam nadzieję, że następnym razem uda nam się uniknąć problemów.

Colin Kolles, szef zespołu: Zespół wykonał bardzo dobrą robotę w ten weekend. Pomimo kar przystępowaliśmy do wyścigu z dużymi nadziejami, ponieważ Narain i Daniel zaprezentowali całkiem niezłe tempo. Udało im się dobrze wystartować i nie wmieszać się w incydenty. Mieli dobre tempo i fantastycznie jest zobaczyć oba samochody HRT w środku stawki. Jako, że z powodu niebieskich flag sporo jeździliśmy po brudnej stronie toru, zużycie opon było większe i musieliśmy zmienić naszą strategię. Dodatkowo, Daniel miał problem z dokręceniem prawej tylnej nakrętki, przez co jego postój był dłuższy. To przeszkodziło nam w osiągnięciu lepszego wyniku, jednak ogólnie jestem zadowolony z tego jak przebiegł weekend.

(Paweł Zając)


  Komentarze  
Strony  •  1 Odśwież T- T+
kabans, 30.10.2011 15:22[!]
kartikeyan wyprzedził ricardo w klasyfikacji generalnej
Mahilda111, 30.10.2011 15:33[!]
@kabans

On cały czas był przed nim
Verticus, 30.10.2011 15:43[!]
@Eric Boullier -Weekend straconych szans??? SEZON!!!
kusza, 30.10.2011 16:38[!]
Czyli strzal od Rubensa mogl pomoc w awarii skrzyni Pastora.
Nkh, 30.10.2011 17:02[!]
Ortografia by mogła ulec poprawie, Panowie Redaktorzy.
Lukas, 30.10.2011 17:13[!]
Gdzieś przeoczyliśmy błędy?
katinka, 30.10.2011 17:20[!]
No faktycznie tempo Rubensa musialo byc mocne, ze az skonczyl za Kovalainenem w Team Lotus ;) Szkoda tez, ze musieli pozbyc sie Hulkenberga, bo Maldonado nic nie pokazuje. Mam nadzieje, ze te zmiany technicznej kadry cos pomoga i Williams sie odrodzi.
jpslotus72, 30.10.2011 19:37[!]
Cytat :
Piąte i szóste miejsce to dla nas wspaniały rezultat.
I kto by kiedyś pomyślał, że te słowa padną z ust Michaela Schumachera... Z jednej strony - chciałby się pochwalić, z drugiej - robi się trochę przykro...
Cytat :
Chciałbym również zadedykować ogromną pochwałę organizatorom pierwszego Grand Prix Indii.
Gdyby nie te pieski i kurz... Ale ze względu na tor można tym razem przymknąć oko.

@Verticus
On ma to już - niestety! - nagrane na płytę... Oby w przyszłym sezonie mógł ją zmienić.
dancom, 30.10.2011 20:54[!]
Ostry sędzia z tego "Jimmyego" Herberta, jak go zwie Borowczyk.
schuey, 01.11.2011 09:17[!]
@jpslotus72 komu sie robi przykro? chyba mi Ciebie. a co on nigdy nie dojezdzal na pozycji piatej czy szostej?
plan jest taki jak latach 1996-2000. Tylko zebys pozniej nie gadał ze wyscigi sa nudne bo caly czas MSC wygywa...nie sadze zeby do tego doszlo ale kto wie jak sie zakonczy jego kariera..narazie jak widac trzyma sie w scislej 10tce i jest wyrazne lepszy niz Rosberg.A wiele mlodych talentow nadal czysci mu kask i pastuje buty. Niebawem dolacza do nich Alonso, Hamilton, Webber. Wygyzie ich i bedziemy mieli Wodza regulanie na podiach GP..narta
Strony  •  1 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca