Wolff 'strasznie wkurzony' odpadnięciem Russella
Brytyjczyk traci do prowadzącego w mistrzostwach Antonellego już 84 punkty.
04.10.2614:17
127wyświetlenia
Embed from Getty Images
Toto Wolff nie kryje rozczarowania trzecim w tym sezonie nieukończonym wyścigiem George'a Russella.
Brytyjczyk, który jest najbliższym rywalem Kimiego Antonellego w walce o tytuł mistrzowski w sezonie 2026, był w Malezji bliski zdobycia kolejnego podium w tym roku. Choć Russell najprawdopodobniej po raz kolejny uległby zespołowemu koledze w wyścigu, to jego strata punktowa wzrosłaby co najwyżej o trzy punkty.
Na zaledwie sześć okrążeń przed metą posłuszeństwa odmówił jednak silnik w bolidzie Brytyjczyka. Antonelli ukończył zaś wyścig na drugim miejscu, dzięki czemu jego przewaga nad drugim Russellem w klasyfikacji generalnej wzrosła już do 84 punktów.
Toto Wolff nie kryje rozczarowania trzecim w tym sezonie nieukończonym wyścigiem George'a Russella.
Brytyjczyk, który jest najbliższym rywalem Kimiego Antonellego w walce o tytuł mistrzowski w sezonie 2026, był w Malezji bliski zdobycia kolejnego podium w tym roku. Choć Russell najprawdopodobniej po raz kolejny uległby zespołowemu koledze w wyścigu, to jego strata punktowa wzrosłaby co najwyżej o trzy punkty.
Na zaledwie sześć okrążeń przed metą posłuszeństwa odmówił jednak silnik w bolidzie Brytyjczyka. Antonelli ukończył zaś wyścig na drugim miejscu, dzięki czemu jego przewaga nad drugim Russellem w klasyfikacji generalnej wzrosła już do 84 punktów.
To awaria jednostki napędowej. Nie była ona spowodowana wyjazdem samochodu bezpieczeństwa, ale jeszcze dokładnie nie oceniliśmy tej sytuacji- powiedział Wolff w rozmowie ze Sky Sports F1.
Jestem strasznie wkurzony i daleko mi do dobrego humoru.
Przede wszystkim, nie mieliśmy tempa, na które liczyliśmy przed weekendem. Mamy więc przed sobą mnóstwo pracy domowej do odrobienia, aby się odkuć i jestem przekonany, że nam się to uda.
Potem ten wyścig. Jeśli weźmiesz pod uwagę walkę z Lewisem, wszystko obróciło się przeciwko nam. Mieliśmy sporą przewagę, wirtualną neutralizację i dwie pełne neutralizacje. Nie można mieć większego pecha.
Na domiar złego awaria jednostki w bolidzie George'a na kilka kółek przed metą, co jest katastrofą dla jego mistrzostw, a także nie jest niczym dobrym dla mistrzostw konstruktorów. Tak jak uwielbiam tu być dla dobrego ścigania, to - szczerze mówiąc - było to jednym z moich najgorszych doświadczeń.
Maciej Wróbel