Hadjar: Miałem tempo, by walczyć o podium

22-latek po starcie z alei serwisowej ukończył wyścig w punktowanej dziesiątce.
12.10.2615:38
Karol Kos
10wyświetlenia
Embed from Getty Images

Isack Hadjar zakończył Grand Prix Singapuru na dziesiątym miejscu po starcie z alei serwisowej. Francuz uważa jednak, że dysponował tempem pozwalającym na walkę o podium, a nawet zwycięstwo.

Weekend na Marina Bay nie układał się po myśli Hadjara. Problemy techniczne zmusiły kierowcę Red Bulla do rozpoczęcia wyścigu z alei serwisowej, podczas gdy jego zespołowy partner, Max Verstappen, sięgnął po zwycięstwo. Francuz zdołał przebić się na dziesiątą pozycję, zdobywając jeden punkt. Szczególnie dobrze spisywał się na miękkich oponach, które pozwoliły mu skutecznie wyprzedzać rywali.

Nie zaczęło się najlepiej, ale później złapałem rytm. Na miękkich oponach tempo było naprawdę solidne i świetnie się bawiłem podczas wyprzedzania. To frustrujące, ponieważ wiem, że z tempem, które miałem dzisiaj, mogliśmy zaliczyć dobre kwalifikacje i walczyć o podium. Chciałbym wykorzystać tę szybkość do walki o zwycięstwo. Wiedziałem, że na miękkich oponach mogę jeszcze przyspieszyć, ale nie spodziewałem się, że będę aż tak szybki - powiedział Hadjar w rozmowie z Canal Plus.

Pomimo dobrego tempa wyścigowego Hadjar przyznaje, że od Grand Prix Bahrajnu rozgrywanego na Sepang zmaga się z problemami technicznymi i trudnościami ze znalezieniem odpowiednich ustawień samochodu.

Od Malezji desperacko próbuję znaleźć samochód, który będzie ze mną choć trochę współpracował, żebym mógł walczyć o zwycięstwo. W tej chwili nie jest to możliwe. Musimy zacząć od nowa i zrozumieć, co się wydarzyło. Musimy dopilnować, żeby w Austin wrócić do walki o podia - podkreślił.

Po wyścigu w Singapurze Toto Wolff zwrócił uwagę, że wraz z poprawą osiągów Red Bulla w rękach Verstappena ponownie zaczynają być widoczne trudności drugiego kierowcy zespołu. Hadjar pozostaje jednak przekonany, że dysponuje odpowiednią szybkością, a najważniejsze jest wyeliminowanie problemów ograniczających jego możliwości. Francuz patrzy również w przyszłość. Red Bull potwierdził już jego miejsce w zespole na sezon 2027, który 22-latek traktuje jako kolejny ważny etap kariery.

Naszym celem jest 2027 rok. Wszystkie błędy, które mamy popełnić, popełnimy teraz, żeby później być gotowym - podsumował Hadjar.