Horner: Alonso powiedział mi, że chciałby jeździć u boku Maksa
Brytyjczyk w swojej książce ujawnia, że oprócz Hiszpana rozważał także Leclerca i Sainza.
15.10.2618:23
17wyświetlenia
Embed from Getty Images
Christian Horner ujawnił, że przed sezonem 2025 rozważał zatrudnienie Fernando Alonso lub Charlesa Leclerca w miejsce Sergio Pereza. Według byłego szefa Red Bulla oba pomysły zostały zablokowane przez Helmuta Marko, choć Horner nie uważa, aby za tymi decyzjami stał Max Verstappen.
W swojej nadchodzącej książce Drive Christian Horner opisuje kulisy poszukiwań nowego zespołowego partnera dla Maxa Verstappena. Brytyjczyk przyznaje, że pogarszające się wyniki Sergio Péreza w sezonie 2024 skłoniły go do rozważenia innych kandydatów.
Pierwszym poważnym kandydatem był Fernando Alonso. Według relacji Hornera Hiszpan sam wyraził zainteresowanie transferem podczas Grand Prix Japonii w 2024 roku.
Wobec sprzeciwu Marko Horner skierował uwagę na Charlesa Leclerca, którego uważał za równie interesującego kandydata.
Po odrzuceniu obu kandydatur Red Bull zdecydował się na zatrudnienie Liama Lawsona, który wcześniej występował w siostrzanym zespole. Horner przyznaje, że od początku miał zastrzeżenia do tego wyboru.
W książce pojawia się również nazwisko Carlosa Sainza. Hiszpan miał odwiedzić Hornera w jego domu na krótko przed odejściem Brytyjczyka z Red Bulla w lipcu 2025 roku.
Christian Horner ujawnił, że przed sezonem 2025 rozważał zatrudnienie Fernando Alonso lub Charlesa Leclerca w miejsce Sergio Pereza. Według byłego szefa Red Bulla oba pomysły zostały zablokowane przez Helmuta Marko, choć Horner nie uważa, aby za tymi decyzjami stał Max Verstappen.
W swojej nadchodzącej książce Drive Christian Horner opisuje kulisy poszukiwań nowego zespołowego partnera dla Maxa Verstappena. Brytyjczyk przyznaje, że pogarszające się wyniki Sergio Péreza w sezonie 2024 skłoniły go do rozważenia innych kandydatów.
Forma Sergio Pereza była nie do poznania w porównaniu z kierowcą, którym był w poprzednich sezonach. Postanowiłem poszukać potencjalnego następcy- napisał Horner.
Pierwszym poważnym kandydatem był Fernando Alonso. Według relacji Hornera Hiszpan sam wyraził zainteresowanie transferem podczas Grand Prix Japonii w 2024 roku.
Podczas Grand Prix Japonii Fernando powiedział mi nawet, że bardzo chciałby jeździć u boku Maksa w kolejnym sezonie. Następnie Helmut, najwyraźniej w imieniu kierownictwa reprezentującego Verstappena, dał jasno do zrozumienia, że nie są zadowoleni z tego pomysłu- ujawnił były szef Red Bulla.
Wobec sprzeciwu Marko Horner skierował uwagę na Charlesa Leclerca, którego uważał za równie interesującego kandydata.
Pomyślałem, że mógłby być dla nas idealnym kierowcą. Był szybki, mocny na pojedynczym okrążeniu i miał zdecydowany charakter. Oczywiście od czasu do czasu popełniał błędy, które Red Bull potrafił wykorzystać, ale niezależnie od sytuacji nigdy nie krytykował Ferrari.
Charles był graczem zespołowym i uważałem, że mógłby wypełnić lukę, gdyby Sergio zaczął jeszcze bardziej odstawać. Poza tym wydawał się sfrustrowany sytuacją w Ferrari- wspomniał Horner.
Niedługo później Helmut powiedział mi, żebym zapomniał także o Charlesie. Podobnie jak w przypadku Fernando, ten transfer nie miał dojść do skutku. Od razu wiedziałem, że to polecenie nie pochodziło od Maksa. Ktoś jednak zdecydował, że nie byłoby to właściwe posunięcie dla Red Bulla. Byłem rozczarowany- przyznał.
Po odrzuceniu obu kandydatur Red Bull zdecydował się na zatrudnienie Liama Lawsona, który wcześniej występował w siostrzanym zespole. Horner przyznaje, że od początku miał zastrzeżenia do tego wyboru.
Nie czułem się z tym komfortowo. Był młody i niedoświadczony, miał za sobą zaledwie jedenaście wyścigów Formuły 1, a my stawialiśmy przed nim ogromne wymagania. Tak naprawdę w ogóle nie powinien był otrzymać tego awansu- ocenił Horner.
W książce pojawia się również nazwisko Carlosa Sainza. Hiszpan miał odwiedzić Hornera w jego domu na krótko przed odejściem Brytyjczyka z Red Bulla w lipcu 2025 roku.
Przyjechał porozmawiać o możliwym przejściu do Red Bulla w 2026 roku. Był doświadczonym kierowcą Grand Prix, graczem zespołowym i wiedziałem, że będzie niezwykle ciężko pracował dla zespołu- ujawnił Horner.