Horner: Praca dla Ferrari jest moim marzeniem

"Jest tylko jeden zespół, do którego mógłbym dołączyć w innej roli niż udziałowiec".
25.09.2611:17
Mateusz Szymkiewicz
105wyświetlenia
Embed from Getty Images

Christian Horner zadeklarował, że jest gotowy wrócić do Formuły 1 jako szef zespołu Ferrari.

Brytyjczyk od połowy sezonu 2025 pozostaje bez pracy, kiedy to stracił funkcję szefa Red Bull Racing. Od tamtej pory Horner łączony jest z wieloma innymi ekipami, gdzie mógłby zaangażować się jako udziałowiec. 52-latek miał również prowadzić rozmowy z chińskim BYD, które ma rozważać wejście do Formuły 1 jako dwunaste zgłoszenie.

Teraz z kolei nazwisko Hornera pada w kontekście Ferrari, gdzie coraz słabszą pozycją ma cieszyć się Frederic Vasseur. Francuz pracuje dla Scuderii już czwarty rok i wciąż nie zdołał wrócić z zespołem do ścisłej czołówki. Z kolei w obecnym sezonie Vasseur ma coraz większe problemy w zarządzaniu kierowcami.

Horner w rozmowie z The Times pytany o potencjalną współpracę z Ferrari, odpowiedział: Dotychczas byłem najemnikiem. Przez dwadzieścia jeden lat siedziałem na pit wall. Nie muszę wracać do tego. Na tym etapie życia jest tylko jeden zespół, do którego mógłbym dołączyć w innej roli niż udziałowiec. Czy rozważyłbym Ferrari? To największa marka w Formule 1. To marzenie. Bez dwóch zdań to śpiący gigant Formuły 1.

52-latek przyznaje, że cieszy go fakt, iż mimo czternastu miesięcy poza sportem, jego powrót wciąż jest wyczekiwany. Jeżeli po takim czasie nadal o mnie mówią, to świadczy to tylko o tym, iż jest na mnie popyt. Być może nie jestem aż tak niepopularny. Czy wrócę? Nie wiem. Jestem jednocześnie lekarstwem i problemem.

Horner dodaje, iż motywacją do powrotu do Formuły 1 byłaby dla niego ponowna rywalizacja z szefem Mercedesa - Toto Wolffem. Jest taki moment, w którym chęć rywalizacji bierze górą nad innymi egoistycznymi pobudkami. Jestem w bardzo uprzywilejowanej sytuacji mogąc pozwolić sobie na bycie wybrednym. Jeżeli nie będę chciał w nic się zaangażować, mogę resztę życia spędzić w domu i martwić się, czy spadnie deszcz albo czy trawa będzie zielona. Czy to jednak będzie spełnieniem? Oczywiście, że nie. Czuję, iż wciąż coś na mnie czeka. Toto musi mieć potargane włosy. Ma zbyt łatwe życie pod moją nieobecność. Dlaczego więc miałby chcieć mojego powrotu? Zmuszałem go do większych starań niż ktokolwiek inny.