GP Europy: Vettel po raz kolejny nie daje szans rywalom

Opis przebiegu wyścigu na torze w Walencji
26.06.1116:10
Konrad Házi
7176wyświetlenia

W ósmym wyścigu sezonu 2011 Formuły Jeden - GP Europy, Sebastian Vettel w przekonujący sposób odniósł swe szóste tegoroczne zwycięstwo. Kierowca Red Bull Racing prowadził niemal niezagrożony od startu do mety, wielokrotnie poprawiając najszybszy czas okrążenia w wyścigu i śrubując go do poziomu 1:41,852. Na drugim stopniu podium stanął faworyt lokalnej publiczności - Fernando Alonso, a podium uzupełnił Mark Webber.

Po gorącym wyścigu w chłodnej Kanadzie, przyszedł czas na wyścig na ulicach Walencji, który okazał się nieco mniej emocjonujący, pomimo upału panującego w Hiszpanii. Jeszcze przed rozpoczęciem wyścigu temperatura toru wynosiła niemal 50 stopni, a to więcej, aniżeli w piątek czy sobotę i po raz kolejny niewiadomą było więc zachowanie opon.

Start wyścigu



Start przebiegł jednak bez żadnych problemów. Dwie pierwsze pozycje utrzymali kierowcy Red Bull Racing - na prowadzeniu, po starcie z pole position, pozostał Sebastian Vettel, a drugi był Mark Webber. Na trzecią pozycję wysunął się Fernando Alonso, który po kiepskim starcie został wyprzedzony przez Felipe Massę. Brazylijczyk uwikłał się jednak w pojedynek z Lewisem Hamiltonem i Markiem Webberem, przez co musiał zjechać z optymalnej linii, a to skrzętnie wykorzystał Hiszpan, wyprzedzając zarówno go, jak i kierowcę McLarena.

Tuż po starcie o jedną pozycję - na szóste miejsce - awansował Nico Rosberg, który wyprzedził Jensona Buttona. Ten z kolei nie pozwalał jednak odjechać kierowcy Mercedes GP i wkrótce zaczął go naciskać. Kiepski start miał również Witalij Pietrow, który rozpoczynał wyścig na oponach pośrednich, przez co nie był w stanie utrzymać tempa rywali i tracił kolejne pozycje spadając w głąb klasyfikacji.

W czołówce na kolejnych okrążeniach różnice pozostawały zbliżone, Webber miał około trzy sekundy straty do Vettela, a kolejni kierowcy - Alonso, Massa i Hamilton jechali w sekundowych odstępach. Natomiast Jenson Button, który zdołał co prawda wyprzedzić pięknym manewrem w pierwszym zakręcie Nico Rosberga, nie był w stanie rozpocząć pogoni za czołową piątką.

Walka w głębi stawki i pierwsze zjazdy do boksów



O ile kolejne okrążenia nie przynosiły zmian w czołówce, gdzie jedynie Alonso próbował w jakiś sposób zbliżyć się do Webbera, o tyle ciekawa walka toczyła się między innymi o trzynaste miejsce, gdy to Buemi i Alguersuari dogonili na 10 okrążeniu Kamui Kobayashiego. Na tym samym okrążeniu drobny błąd przytrafił się Felipe Massie, który przestrzelił jeden z zakrętów. Brazylijczyk miał jednak wystarczającą przewagę, by utrzymać się przed Hamiltonem.

Na kolejnych okrążeniach rozpoczęły się pierwsze zjazdy do boksów - zjechali między innymi Maldonado, Heidfeld i Kobayashi, który uniknął w ten sposób ataków ze strony kierowców Toro Rosso. Z czołówki natomiast, jako pierwszy zjechał Lewis Hamilton - na czternastym okrążeniu, a okrążenie później w alei serwisowej pojawił się Mark Webber.

Lider wyścigu - Sebastian Vettel zjechał dopiero na 15 okrążeniu, podobnie uczynił Alonso i Button oraz cała grupa kierowców ze środka stawki. Po serii zjazdów kolejność czołowej trójki pozostała niezmieniona - prowadził Vettel przed Webberem i Alonso. Tuż po swoim pierwszym postoju kolizję zaliczył Michael Schumacher, który uderzył w bolid Witalija Pietrowa uszkadzając swoje przednie skrzydło, a do tego pojawiło się podejrzenie, że przekroczył białą linię na wyjeździe z boksów. Niemiec musiał po raz kolejny odwiedzić boksy. Sędziowie postanowili przyjrzeć się zaistniałej sytuacji, jednak nie wyciągnęli z niej żadnych konsekwencji.

Alonso wyprzedza Webbera na torze, a następnie traci pozycję podczas postojów



Po pierwszym postoju Mark Webber zdołał zbliżyć się zdecydowanie do Vettela, jednak cała ta praca została zniweczona, gdy Australijczyk został przyblokowany przez jednego z kierowców HRT i tuż za nim natychmiast pojawił się Fernando Alonso. Hiszpan przez kilka okrążeń regularnie zbliżał się do kierowcy Red Bulla i ostatecznie udało mu się go wyprzedzić na końcu długiej prostej, na 21 okrążeniu. Alonso wykorzystał dodatkową prędkość wynikającą z użycia systemu DRS i zszedł na wewnętrzną, odbierając Webberowi możliwość odparcia ataku.

Najdłużej na torze bez postoju pozostawał Sergio Perez, który wystartował na pośrednich oponach, a do boksów po raz pierwszy zjechał na 26 okrążeniu, spadając uprzednio na 17 miejsce i jadąc w tempie o pięć sekund gorszym na okrążeniu od liderów. W tym czasie swój drugi planowy postój zdążył odbyć Lewis Hamilton. Czołowa trójka pozostawała jeszcze trochę na torze, a jako pierwszy z nich, na 29 okrążeniu, zjechał Mark Webber, na kolejnym okrążeniu Alonso, który spadł za Australijczyka, a na 31 okrążeniu swych mechaników odwiedził Vettel. Różnice między nimi pozostały jednak wciąż niewielkie - mieściły się w dwóch sekundach.

Problemy kierowców McLarena



Rozmaite problemy trapiły dziś kierowców McLarena. Jenson Button narzekał na niedziałający w jego bolidzie system KERS, natomiast Lewis Hamilton na problemy z oponami, przez co w pewnym momencie tracił do goniącego go Felipe Massy nawet po sekundę na okrążeniu. Kolejnym problemem, tym razem dotykającym wszystkich kierowców, była fatalna jazda kierowców HRT, którzy sprawiali multum problemów podczas dublowania.

Gdy do końca wyścigu pozostawało dwadzieścia okrążeń, sytuacja na torze się nieco uspokoiła, jednak decydująca faza wyścigu - przejazdy czołówki na oponach z pośredniej mieszanki, była dopiero przed nami. Odważną taktykę stosował dziś również Jaime Alguersuari, który zdecydował się jechać zaledwie na dwa postoje. Jego tempo mimo wszystko było przyzwoite, pomimo, iż na czterdziestym okrążeniu został wyprzedzony przez Nico Rosberga, jadącego na znacznie świeższych oponach. Niemiec awansował na siódmą lokatę, spychając Hiszpana na ósme miejsce, które utrzymał już do mety.

Trzecia seria zjazdów - Alonso po raz kolejny wyprzedza Webbera



Spośród czołowej trójki po raz kolejny jako pierwszy zjechał Mark Webber. Australijczyk po wyjeździe zanotował dwa niezbyt udane okrążenia, co pozwoliło zjeżdżającego na 46 okrążeniu Fernando Alonso wyprzedzić go, jednak dzięki sporemu ruchowi na torze, kierowca Red Bulla wciąż trzymał się tuż za skrzynią biegów Hiszpana. Dublowanie obyło się jednak bez przygód, choć obaj stracili kilka sekund do Vettela, który zjechał na 47 okrążeniu i pewnie powrócił na tor, zachowując prowadzenie.

Ciekawa walka zawiązała się natomiast w drugiej dziesiątce, gdzie Buemi, di Resta, Kobayashi i Pietrow, przez to, że musieli przepuszczać liderów, znaleźli się w bardzo małych odstępach czasowych. Atakować próbował zwłaszcza Kamui Kobayashi, jednak kierowcy Saubera ciągle brakowało odrobiny szybkości, co z kolei wykorzystać próbował Pietrow. Ataki obu z nich były jednak bezskutecznie.

Końcówka wyścigu



Ostatnie okrążenia wyścigu nie przyniosły żadnych zmian w klasyfikacji, a Mark Webber zmuszony był zrezygnować z pogoni za Fernando Alonso, gdyż w jego bolidzie inżynierowie zauważyli usterkę skrzyni biegów, przez co nie mógł obciążać jej zanadto na niskich biegach.

W końcówce wyścigu zabrakło już większych emocji. Sebastian Vettel, który prowadził przez niemal cały dystans wyścigu, pewnie dojechał do mety wygrywając po raz szósty w tym sezonie. Drugi ze stratą dziesięciu sekund linię mety przekroczył Alonso, a trzeci, jadący w końcówce wyścigu turystycznym tempem Webber. Na kolejnych pozycjach uplasowali się Lewis Hamilton, Felipe Massa, Jenson Button, Nico Rosberg oraz ze stratą już ponad jednego okrążenia, czołową dziesiątkę zamknęli Jaime Alguersuari, który pojechał naprawdę dobry wyścig przed własną publicznością, Adrian Sutil oraz Nick Heidfeld.

Cały wyścig przebiegł bez większych incydentów i nie było ani jednego okresu neutralizacji. Warto zauważyć też, że wszyscy kierowcy ukończyli dzisiejszy wyścig, co pokazuje, na jak wysokim poziomie stoi niezawodność tegorocznych konstrukcji. Dziękujemy za uwagę podczas tego weekendu i zapraszamy już za dwa tygodnie do śledzenia z nami weekendu na torze Silverstone.

•  Rezultat końcowy wyścigu o Grand Prix Europy

Pogoda na koniec wyścigu
Temperatura toru: 45°C
Temperatura powietrza: 27°C
Prędkość wiatru: 4,8m/s
Wilgotność powietrza: 58%
Sucho