FIA rezygnuje z aktywnej aerodynamiki w Monako

Zespoły tym samym będą mogły zastosować skrzydła generujące maksymalny poziom docisku.
29.05.2614:28
Justyna Jagła
92wyświetlenia
Embed from Getty Images

FIA potwierdziła, że na weekend w Monte Carlo nie zostaną wyznaczone strefy, w których dozwolone będzie korzystanie z aktywnej aerodynamiki.

Od tego roku samochody dysponują ruchomymi przednimi oraz tylnymi skrzydłami, co ma pozwalać na prostych redukować opór aerodynamiczny. Wprowadzenie takiego rozwiązania jest podyktowane nową generacją jednostek napędowych, które przy wysokim stopniu uzależnienia od energii elektrycznej potrzebują pomocy przy jej magazynowaniu oraz osiąganiu prędkości maksymalnych.

Jak potwierdzono, pierwszym wyścigiem w tegorocznym kalendarzu bez zgody na aktywację aktywnej aerodynamiki będzie Grand Prix Monako. FIA wytłumaczyła tę decyzję kwestiami bezpieczeństwa na ulicznym torze.

Weekend w Monte Carlo staje się tym samym wyjątkowym wydarzeniem, do którego zespoły spróbują przygotować się w specyficzny sposób. Wyścig między barierami i krawężnikami ulicznego toru staje się świetną okazja dla każdego, kto chce rzucić wyzwanie dotąd niepokonanemu Mercedesowi.

Na papierze Monako powinno sprzyjać Ferrari. SF-26 cierpi na brak mocy jednostki napędowej przy wysokich obrotach silnika, ale jest powszechnie uznawane za najlepszy samochód pod względem podwozia i aerodynamiki w średnich i wolnych zakrętach.

Docisk ponownie stanie się kluczową cechą samochodów, które projektowano z myślą o minimalizowaniu oporu. Krótko mówiąc, możemy zobaczyć zmianę filozofii, która może doprowadzić do niespodzianek. Jak dotąd Mercedes prezentował zawstydzająco dużą przewagę nad rywalami.

Najnowszy pakiet poprawek wprowadzony w modelu W17 w Montrealu był ukierunkowany właśnie na zwiększenie docisku. Mercedesa należy więc uznać za jednego z głównych faworytów, choć Ferrari będzie musiało odegrać rolę zespołu, którego samochód wydaje się niemal stworzony na ulice Monako.

McLaren, który ma najkrótszy rozstaw osi w stawce, również może mieć duże ambicje w wyścigu przypominającym ruletkę. Wszyscy wiedzą, że sukces tutaj buduje się na perfekcyjnym okrążeniu kwalifikacyjnym, ponieważ wyprzedzanie w niedzielę jest praktycznie niemożliwe, chyba, że kierowcy lub stratedzy popełnią błąd.

Stajnia z Woking zapowiada, iż w Monte Carlo zastosuje elementy gwarantujące najwyższy poziom docisku. Wydaje się jednak, że McLaren nie był skłonny przeznaczyć dodatkowych środków z limitu budżetowego, aby rzucić wyzwanie dominacji Mercedesa specjalnym pakietem na Monako.