Verstappen uznany zwycięzcą GP Belgii

Cała rywalizacja przebiegła za SC. Kierowcy z TOP10 otrzymali połowę punktów.
29.08.2118:45
Nataniel Piórkowski
2958wyświetlenia


Max Verstappen został uznany zwycięzcą wyścigu o Grand Prix Belgii, który w całości został rozegrany za samochodem bezpieczeństwa.

Zgodnie z prognozami synoptyków niedziela przyniosła kolejne silne opady deszczu. Według harmonogramu wyścig miał rozpocząć się o godzinie 15:00. Dyrekcja wyścigu kilkukrotnie przekładała jednak ten moment w oczekiwaniu na poprawę pogody.

O godzinie 15:25 kierowcy wyruszyli za samochodem bezpieczeństwa na dwa okrążenia formujące. Dyrekcja wyścigu nie zdecydowała się jednak na rozpoczęcie zmagań i wysłuchując negatywnych opinii kierowców wstrzymała procedurę startową.

W oczekiwaniu na jej wznowienie mechanikom Red Bulla udało się ukończyć naprawę bolidu Sergio Pereza, który uderzył w bariery wyjeżdżając z zakrętu Les Combes podczas kółka zapoznawczego. Sędziowie dopuścili kierowcę teamu z Milton Keynes do przystąpienia do zmagań z końca alei serwisowej.

Podczas przerwy prezentowano różne interpretacje przepisów w sprawie tego, czy w praktyce wyścig w ogóle wystartował. Michael Masi potwierdził w końcu, że rywalizacja będzie uznawana za rozpoczętą, gdy na końcu alei serwisowej zapali się zielone światło a kierowcy pokonają co najmniej dwa okrążenia za samochodem bezpieczeństwa. To z kolei pozwoliłoby spełnić wymagania przepisów i przyznać 10 kierowcom na najwyższych pozycjach połowę punktów.

Co więcej o godzinie 17 FIA zatrzymała zegar, który wystartował o godzinie 15 w momencie formalnego rozpoczęcia imprezy. Organ zarządzający powołał się na siłę wyższą - wyjątek zawarty w Międzynarodowym Kodeksie Sportowym. Dano tym samym szansę na wznowienie zmagań nawet po godzinie 18:00.

Procedura rozpoczęcia wyścigu ruszyła o 18:17. Pozwoliła na to nieznaczna poprawa pogody. Czas wyścigu zredukowano do dostępnego zapasu zegara - jednej godziny. Po upływie około sześciu minut Verstappen ukończył drugie okrążenie, wypełniając regulaminowy zapis gwarantujący przyznanie połowy punktów w przypadku przerwania ścigania. Po trzech okrążeniach tak się stało - nad torem pojawiły się czerwone flagi.

O godzinie 18:44 FIA oficjalnie poinformowała o tym, że wyścig nie zostanie wznowiony. Przyczyniły się do tego nie tylko nieustające opady deszczu, ale także zapadający powoli zmrok, potęgowany pochmurnym niebem.

W końcowej klasyfikacji Max Verstappen został uznany zwycięzcą, mając za swoimi plecami George'a Russella i Lewisa Hamiltona. Czołową piątkę uzupełnili Daniel Ricciardo i Sebastian Vettel. Dalej znaleźli się Pierre Gasly, Esteban Ocon, Charles Leclerc, Nicholas Latifi i Carlos Sainz.

Gwoli ścisłości Nikita Mazepin ustanowił najszybsze okrążenie, jednak nie otrzyma połowy punktu, gdyż nie ukończył zawodów w czołowej dziesiątce.

Organizacja wyścigu w takiej formie z dużym prawdopodobieństwem zrodzi żądania części fanów o zwrot opłat za bilety. Pojawiają się już także głosy, iż organizatorzy Grand Prix Belgii mogą zażądać od Formula 1 Group redukcji opłaty licencyjnej.