Hadjar niezadowolony pomimo niewielkiej straty do Verstappena
21-latek podkreśla jednocześnie, że znów 'dobrze się czuje' za kierownicą RB22.
24.05.2617:41
25wyświetlenia
Embed from Getty Images
Isack Hadjar uważa, że jego decydujące okrążenie kwalifikacyjne było
21-letni paryżanin szybko pozbierał się po pechowym sprincie i okazał się jednym z jaśniejszych punktów sobotniej czasówki w Montrealu. Drugą część kwalifikacji Hadjar zakończył nawet z najlepszym rezultatem, by ostatecznie, w Q3, wywalczyć siódme pole startowe, tuż za szóstym Maksem Verstappenem.
Choć Hadjar przegrał z Holendrem o zaledwie 0,028 sekundy, a strata do najszybszego Russella wyniosła tylko 0,357 sekundy, to jednak młodszy z kierowców Red Bulla był mocno niepocieszony po zakończeniu sesji.
W kolejnej rozmowie z mediami Francuz wypowiadał się już w bardziej pozytywnym tonie.
Isack Hadjar uważa, że jego decydujące okrążenie kwalifikacyjne było
g**niane, nawet pomimo bardzo nieznacznej straty do zespołowego partnera, Maksa Verstappena.
21-letni paryżanin szybko pozbierał się po pechowym sprincie i okazał się jednym z jaśniejszych punktów sobotniej czasówki w Montrealu. Drugą część kwalifikacji Hadjar zakończył nawet z najlepszym rezultatem, by ostatecznie, w Q3, wywalczyć siódme pole startowe, tuż za szóstym Maksem Verstappenem.
Choć Hadjar przegrał z Holendrem o zaledwie 0,028 sekundy, a strata do najszybszego Russella wyniosła tylko 0,357 sekundy, to jednak młodszy z kierowców Red Bulla był mocno niepocieszony po zakończeniu sesji.
Miałem g**niane okrążenie- powiedział Hadjar.
Jestem naprawdę wkurzony, ponieważ wykonałem bardzo dobrą robotę w Q1 i Q2, a potem nie pojechałem wystarczająco dobrze w Q3.
Jestem rozczarowany, bo mieliśmy naprawdę dobry samochód i to była dla nas świetna szansa, a skończyłem na siódmym miejscu. Zespół odwalił kawał dobrej roboty, wiemy co wcześniej było nie tak. To dobrze, ale potem musisz złożyć wszystko do kupy, a mi się to nie udało.
Wiemy, że jesteśmy mocni na tego typu torach. Monako też powinno nam odpowiadać, ale mamy jeszcze duże problemy do rozwiązania- dodał Hadjar, który z powodu awarii jednostki napędowej stracił wcześniej szansę na dobry wynik w sprincie.
W kolejnej rozmowie z mediami Francuz wypowiadał się już w bardziej pozytywnym tonie.
Czuję się o wiele lepiej w samochodzie. Nie rozwalam się w każdym zakręcie i prowadzi się zupełnie normalnie, jak w pierwszych trzech rundach.
Jak dla mnie, Miami leci do kosza. Wracamy do normalności. Jestem zadowolony z bolidu, ze zmian w ustawieniach, jakich dokonaliśmy przed kwalifikacjami. Jesteśmy znacznie bliżej pole position, więc idzie nam dobrze.
Maciej Wróbel