Norris otrzymał reprymendę

Kierowca McLarena utrzymuje więc dziewiąte miejsce w klasyfikacji wyścigu.
04.10.2616:39
Maciej Wróbel
15wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lando Norris otrzymał reprymendę od sędziów za doprowadzenie do niebezpiecznego incydentu podczas jazdy za samochodem bezpieczeństwa pod koniec Grand Prix Bahrajnu w Malezji.

Kierowca McLarena omal nie uderzył w tył samochodu zespołowego partnera, Oscara Piastriego, gdy stawka wjeżdżała w pierwszy zakręt, podążając za samochodem bezpieczeństwa. Do niebezpiecznej sytuacji doszło w tym samym momencie, w którym George Russell zwolnił i zjechał na prawą stronę toru po awarii jednostki napędowej w swoim Mercedesie.

Norris musiał wyjechać poza tor, aby uniknąć uderzenia w Piastriego, a następnie stracił kilka pozycji po przejechaniu przez żwirową pułapkę. Ostatecznie odzyskał część strat i przekroczył linię mety na dziewiątym miejscu. Aktualny mistrz świata został niebawem objęty dochodzeniem sędziów w związku z tym incydentem i ostatecznie otrzymał swoją pierwszą w sezonie 2026 reprymendę.

Podążając za samochodem bezpieczeństwa, Norris zbliżał się do pierwszego zakrętu za grupą samochodów. Samochód numer 63 (George Russell) zatrzymał się z powodu problemu mechanicznego przed pierwszym zakrętem, co spowodowało, że samochody jadące przed Norrisem zwolniły. Norris wyjaśnił, że ze względu na nisko stojące słońce i wynikające z tego problemy z widocznością trudno było mu dostrzec, że samochody przed nim zaczęły zwalniać wcześniej, niż można było się zwykle spodziewać - napisali sędziowie.

W konsekwencji Norris błędnie ocenił prędkość, z jaką zbliżał się do samochodów przed nim, i podjechał do nich ze zbyt wysoką prędkością. Gdy zdał sobie z tego sprawę, mocno zahamował i celowo skierował samochód w lewo, na krawężniki, a następnie na żwir, aby uniknąć kontaktu z samochodami znajdującymi się przed nim. Wyjechanie na krawężniki ograniczyło dostępną przyczepność podczas hamowania, co dodatkowo utrudniło ograniczenie prędkości samochodu. W rezultacie Norris na chwilę wyprzedził samochód numer 81 (Oscar Piastri), który znajdował się bezpośrednio przed nim.

Sędziowie rozważyli, czy stanowiło to wyprzedzanie podczas obecności samochodu bezpieczeństwa na torze. Chociaż Norris na moment znalazł się przed Piastrim, stało się to wyłącznie w wyniku opuszczenia przez Norrisa toru podczas wykonywania manewru mającego na celu uniknięcie kolizji. Piastri natychmiast ponownie znalazł się przed Norrisem, gdy ten znajdował się poza torem. Sędziowie uznali zatem, że nie było to wyprzedzanie i nie podejmują w tej kwestii dalszych działań.

Sędziowie uznali również, że szczególnie podczas jazdy za samochodem bezpieczeństwa Norris powinien był z większą ostrożnością kontrolować odstęp od samochodów przed nim oraz prędkość, z jaką się do nich zbliżał. Panujące warunki widoczności były okolicznością, którą Norris powinien był uwzględnić przy ustalaniu odpowiedniej prędkości i odległości od samochodów jadących przed nim, a nie traktować jej jako usprawiedliwienia dla późniejszego sposobu jazdy. Konieczność gwałtownego hamowania i wykonania manewru omijającego, który zakończył się w żwirowej pułapce, pokazała, że Norris nie zachował w tych warunkach odpowiedniego marginesu bezpieczeństwa.

Sędziowie uznają więc, iż Norris prowadził samochód w sposób niekonsekwentny i nieregularny, naruszając artykuł B5.13.2a Regulaminu FIA F1. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca podczas jazdy za samochodem bezpieczeństwa, a Norris miał obowiązek utrzymywać odpowiedni odstęp od samochodów przed nim. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że Norris zareagował natychmiast, gdy zdał sobie sprawę z sytuacji, i skutecznie uniknął kontaktu, sędziowie uznają reprymendę za odpowiednią karę.

Sędziowie osobno rozpatrzyli powrót Norrisa na tor. Chociaż samochód numer 18 (Lance Stroll) znajdował się stosunkowo blisko, Norris powrócił na tor stopniowo i nie zmusił Strolla do wykonania uniku ani w żaden inny sposób nie stworzył niebezpiecznej sytuacji. Sędziowie uznali zatem, że Norris powrócił na tor w bezpieczny sposób.

Sędziowie przeanalizowali również, czy po powrocie na tor Norris wyprzedził Strolla podczas obecności samochodu bezpieczeństwa. Nagranie wideo pokazało, że w momencie powrotu ze żwirowej pułapki Norris przekroczył już białą linię co najmniej jednym kołem, a tym samym ponownie znajdował się na torze. W tym momencie był przed Strollem i w żadnym momencie Norris nie wyprzedził Strolla. To Stroll zbliżał się do Norrisa, gdy ten był już w trakcie powrotu na tor. Sędziowie uznali zatem, że Norris nie wyprzedził Strolla w warunkach obowiązywania samochodu bezpieczeństwa i również w kwestii tego zdarzenia nie podejmują dalszych działań.

W związku z powyższym sędziowie nakładają na Norrisa reprymendę za niekonsekwentną jazdę. Nie podejmuje się dalszych działań w związku z powrotem na tor ani domniemanym wyprzedzaniem podczas obecności samochodu bezpieczeństwa na torze.

Norris przyznał zaś w rozmowie z mediami, że został zaskoczony tym, jak mocno zwolnili jadący bezpośrednio przed nim kierowcy. Z mojego punktu widzenia i z miejsca, w którym się znajdowałem, nie mogłem zobaczyć, jak bardzo wszyscy wyhamowali z powodu George'a zatrzymującego się po wewnętrznej - wyjaśnia kierowca McLarena.

Kiedy spojrzałem na George'a, a potem znów przed siebie, już ich widziałem, ale trudno jest, gdy jedziesz bezpośrednio za kimś, ocenić, czy jedzie sto kilometrów na godzinę, dwieście czy dziesięć. Oni jechali z dziesięć, więc kompletnie mnie to zaskoczyło. Ostatecznie chyba to moja wina. Po prostu miałem pecha, bo wszyscy tak mocno zwolnili, a ja na tym ucierpiałem. To wszystko.

Otrzymana przez Norrisa reprymenda oczywiście nie wpływa w żaden sposób na ostateczną klasyfikację wyścigu.