Kierowcy alarmują po problemach na Sepang
Błąd w oprogramowaniu jednostek napędowych wywołał chaos przed startem wyścigu.
05.10.2613:49
18wyświetlenia
Embed from Getty Images
Błąd w oprogramowaniu jednostek napędowych na mokry tor sprawił, że kilka samochodów miało problemy z przyspieszaniem podczas okrążenia formującego przed Grand Prix Bahrajnu w Malezji. FIA przygotowała awaryjną aktualizację oprogramowania, a procedura startowa została przerwana. Niedzielny wyścig na Sepang został początkowo opóźniony przez intensywną burzę. Gdy samochody w końcu wyjechały na okrążenie formujące, kilku kierowców nagle straciło możliwość normalnego przyspieszania.
Problemy dotknęły między innymi Maksa Verstappena i Lewisa Hamiltona. Ferrari Brytyjczyka zatrzymało się na prostej startowej i wymagało ponownego uruchomienia, a część samochodów poruszała się po torze z bardzo małą prędkością. Procedurę startową przerwano. Wyścig rozpoczął się ostatecznie godzinę i 40 minut później, niż pierwotnie planowano.
Verstappen zwrócił uwagę na stopień skomplikowania nowych jednostek napędowych.
Nikolas Tombazis wyjaśnił, że źródłem problemu były specjalne ustawienia oprogramowania stosowane podczas jazdy na mokrym torze. Mają one ograniczać gwałtowne skoki mocy i poprawiać bezpieczeństwo przy niskiej przyczepności.
Według federacji doszło do nietypowego połączenia niskich obrotów silnika, małej przyczepności, ustawień zarządzania energią na mokry tor oraz charakterystyki poszczególnych sektorów Sepang. Problem dodatkowo utrudniał fakt, że oprogramowanie przeznaczone na deszcz nie zostało wcześniej dokładnie sprawdzone w rzeczywistych warunkach.
W sezonie 2026 kierowcy mieli dotąd niewiele okazji do jazdy po mokrym torze. FIA przygotowała więc awaryjną aktualizację oprogramowania, która usunęła ograniczenia zarządzania energią odpowiedzialne za problem. Zespoły musiały wgrać ją do samochodów przed rozpoczęciem wyścigu.
Verstappen żartował, że tempo całej operacji zależało od zaplecza poszczególnych ekip.
Zdaniem Carlosa Sainza wydarzenia na Sepang pokazały problem z kierunkiem obranym przy tworzeniu obecnych przepisów.
FIA zapowiedziała szczegółową analizę wydarzeń na Sepang wspólnie z zespołami i producentami jednostek napędowych. Federacja chce uniknąć powtórzenia podobnego problemu podczas kolejnych wyścigów rozgrywanych na mokrym torze.
Błąd w oprogramowaniu jednostek napędowych na mokry tor sprawił, że kilka samochodów miało problemy z przyspieszaniem podczas okrążenia formującego przed Grand Prix Bahrajnu w Malezji. FIA przygotowała awaryjną aktualizację oprogramowania, a procedura startowa została przerwana. Niedzielny wyścig na Sepang został początkowo opóźniony przez intensywną burzę. Gdy samochody w końcu wyjechały na okrążenie formujące, kilku kierowców nagle straciło możliwość normalnego przyspieszania.
Problemy dotknęły między innymi Maksa Verstappena i Lewisa Hamiltona. Ferrari Brytyjczyka zatrzymało się na prostej startowej i wymagało ponownego uruchomienia, a część samochodów poruszała się po torze z bardzo małą prędkością. Procedurę startową przerwano. Wyścig rozpoczął się ostatecznie godzinę i 40 minut później, niż pierwotnie planowano.
Verstappen zwrócił uwagę na stopień skomplikowania nowych jednostek napędowych.
To jest problem, który mamy. Te jednostki napędowe są bardzo skomplikowane i ogromną rolę odgrywa w nich oprogramowanie. Jechałem jakieś 35 km/h pod górę i właściwie jeszcze traciłem prędkość. Kiedy obroty spadają zbyt nisko, samochód przestaje przyspieszać. Zwykle po sekundzie czy dwóch wszystko wraca, ale tym razem tak się nie stało- zaznaczył czterokrotny mistrz świata.
Nikolas Tombazis wyjaśnił, że źródłem problemu były specjalne ustawienia oprogramowania stosowane podczas jazdy na mokrym torze. Mają one ograniczać gwałtowne skoki mocy i poprawiać bezpieczeństwo przy niskiej przyczepności.
Istnieją specjalne ustawienia oprogramowania na deszczowe warunki, które ze względów bezpieczeństwa zapobiegają nagłym skokom mocy. W oprogramowaniu wystąpił błąd, przez który niektóre samochody po zwolnieniu do bardzo małej prędkości nie były w stanie ponownie przyspieszyć.
Według federacji doszło do nietypowego połączenia niskich obrotów silnika, małej przyczepności, ustawień zarządzania energią na mokry tor oraz charakterystyki poszczególnych sektorów Sepang. Problem dodatkowo utrudniał fakt, że oprogramowanie przeznaczone na deszcz nie zostało wcześniej dokładnie sprawdzone w rzeczywistych warunkach.
W sezonie 2026 kierowcy mieli dotąd niewiele okazji do jazdy po mokrym torze. FIA przygotowała więc awaryjną aktualizację oprogramowania, która usunęła ograniczenia zarządzania energią odpowiedzialne za problem. Zespoły musiały wgrać ją do samochodów przed rozpoczęciem wyścigu.
Verstappen żartował, że tempo całej operacji zależało od zaplecza poszczególnych ekip.
Trzeba było zaktualizować oprogramowanie i wgrać je do samochodu. Najwyraźniej niektórzy mieli szybsze laptopy od innych.
To wyglądało jak wyścig LEGO- stwierdził Lewis Hamilton przyznając, że w niemal 20-letniej karierze w Formule 1 nie spotkał się z podobną sytuacją.
Cały dzień był trochę chaotyczny. Opóźnienie, czerwona flaga, niekończące się okrążenia za samochodem bezpieczeństwa... Gdybym siedział na trybunach, byłbym trochę rozczarowany. To nie przypominało dzisiaj Formuły 1- podkreślał George Russell.
Zdaniem Carlosa Sainza wydarzenia na Sepang pokazały problem z kierunkiem obranym przy tworzeniu obecnych przepisów.
Przepisy są niezwykle skomplikowane dla kierowców, zespołów, producentów i jednostek napędowych. Są po prostu zbyt skomplikowane. Moje pytanie brzmi: kto pięć lat temu zdecydował, że powinniśmy pójść właśnie w tym kierunku? Musimy jako sport wyciągnąć z tego wnioski i nie popełniać ponownie takich błędów. Kiedy masz tak dużo oprogramowania i systemów sterujących, mogą zdarzać się takie sytuacje. Przy wolnossącym V8 nigdy by do tego nie doszło- zauważył kierowca Williamsa.
Czułem się jak na torze kartingowym, kiedy kończy ci się wykupiony czas. To, co wydarzyło się dzisiaj, jest nie do zaakceptowania w tym sporcie- wypowiedział się kierowca Cadillaca Sergio Perez.
FIA zapowiedziała szczegółową analizę wydarzeń na Sepang wspólnie z zespołami i producentami jednostek napędowych. Federacja chce uniknąć powtórzenia podobnego problemu podczas kolejnych wyścigów rozgrywanych na mokrym torze.