Antonelli najszybszy przed czasówką
Tym razem role się odwróciły - Mercedes dość wyraźnie przed Ferrari.
06.06.2613:36
145wyświetlenia
Embed from Getty Images
Andrea Kimi Antonelli uzyskał zdecydowanie najlepszy czas podczas finałowej sesji treningowej przed Grand Prix Monako. Włoch tym razem pozostawił w pokonanym polu duet Ferrari - Leclerc był drugi, o włos przed Hamiltonem.
Jako pierwsi na torze zjawili się Hamilton, Bottas, Stroll i bohater lokalnej publiczności, a więc Charles Leclerc. Po chwili do tej czwórki dołączyli jeszcze Lawson i Alonso. Cała ta grupa rozpoczęła sesję wyposażona w miękkie ogumienie. Lawson jako pierwszy pokonał szybkie kółko, choć było ono dalekie od optymalnych czasów z piątku (1:17,223). Wkrótce czas kierowcy Racing Bulls znacząco poprawili Hamilton (1:15,246) i Leclerc (1:15,184). Już po upływie pięciu minut problemy z dymiącymi hamulcami zgłosił zaś Valtteri Bottas. Przypomnijmy, że wczoraj z tego samego powodu Sergio Perez zatrzymał swój bolid w zakręcie Casino.
Fin szybko powrócił do boksów, podczas gdy tuż po wyjeździe na tor identyczny problem zespołowi zgłosił jego zespołowy kolega, Perez. W międzyczasie do akcji wkroczyli między innymi Colapinto, Bortoleto, Lindblad, czy Norris, który z powodu awarii stracił niemal całą drugą sesję treningową. Duet Scuderii tymczsem z powodzeniem, krok po kroku, podkręcał tempo. Po upływie kwadransa Hamiltona na pierwszym miejscu zmienił jednak Norris (1:14,375), a później Russell (1:13,902). Leclerc szybko zaś odpowiedział czasem 1:13,748 i Ferrari znów było na czele.
Pięć minut później obserwowaliśmy pokaz siły Mercedesa - Andrea Kimi Antonelli uzyskał swój najlepszy czas weekendu (1:13,374) i objął prowadzenie z przewagą prawie czterech dziesiątych sekundy nad Leclerkiem. Po chwili do wyniku Włocha nawiązał jego zespołowy partner, Russell, który wskoczył na drugie miejsce ze stratą 0,109 sekundy. Leclerc nie pozostawił tego bez odpowiedzi - po 22 minutach znów znalazł się na czele, jednak jego przewaga nad Antonellim wynosiła tylko 0,019 sekundy. Lider mistrzostw świata niebawem odpowiedział (1:13,137) i powrócił na szczyt tabeli, głównie dzięki znakomitemu trzeciemu sektorowi w swoim wykonaniu.
Sesja miała zdecydowanie spokojny przebieg, choć nie obyło się bez pomniejszych przygód. Wywieszenie żółtych flag na półmetku zajęć na chwilę spowodował Franco Colapinto, który obrócił swój samochód w nawrocie i uderzył tyłem w bariery. Argentyńczyk zdołał ruszyć z miejsca i niebawem powrócił do alei serwisowej. Moment grozy na wejściu w sekcję basenową przeżył Liam Lawson, któremu udało się jednak opanować samochód i kontynuował jazdę. Nieco później Alex Albon skorzystał z drogi ewakuacyjnej w pierwszym zakręcie, ale po krótkiej chwili z powodzeniem powrócił na tor.
Po dłuższej chwili ciszy kierowcy Mercedesa powrócili na tor na ostatnie 20 minut by pokonać próby kwalifikacyjne. Antonelli rozpoczął od mocnego uderzenia - 1:12,720 to był najlepszy czas weekendu. Włochowi bezskutecznie próbowali odpowiedzieć Russell, Leclerc i Hamilton. Duet Ferrari znacząco poprawił swoje czasy, ale Leclerc i Hamilton tracili odpowiednio 0,327 i 0,331 sekundy do kierowcy Mercedesa. Wkrótce potem po raz pierwszy wywieszono czerwoną flagę, a sprawcą zamieszania był Oliver Bearman.
21-latek stracił panowanie nad swoim bolidem po najechaniu na wybój w Massenet, poważnie uszkadzając tył swojego VF-26. Brytyjczyk szybko opuścił samochód, ale z pewnością mechanicy Haasa nie byli pocieszeni takim widokiem przed czasówką. Sesję wznowiono po dziesięciu minutach, na niespełna pięć minut przed wywieszeniem flagi w szachownicę. Żaden z kierowców nie odnotował już istotnej poprawy swojego rezultatu i tym sposobem to Andrea Kimi Antonelli zakończył ostatni trening ze zdecydowanie najlepszym czasem.
Czołową trójkę uzupełnili Leclerc i Hamilton, którzy tym razem musieli uznać wyższość jednego z kierowców Mercedesa. George Russell wykręcił czwarty czas z dużą stratą do Antonellego, ale Brytyjczyk pod koniec sesji nie miał okazji na pokonanie prawdziwie szybkiego kółka. Na kolejnych pozycjach uplasowali się Verstappen, Piastri, Bortoleto, Hadjar, Norris i Hulkenberg.
Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 29,2°C
Temperatura powietrza: 22,9°C
Prędkość wiatru: 4 km/h
Wilgotność powietrza: 54,6%
Sucho
Andrea Kimi Antonelli uzyskał zdecydowanie najlepszy czas podczas finałowej sesji treningowej przed Grand Prix Monako. Włoch tym razem pozostawił w pokonanym polu duet Ferrari - Leclerc był drugi, o włos przed Hamiltonem.
Jako pierwsi na torze zjawili się Hamilton, Bottas, Stroll i bohater lokalnej publiczności, a więc Charles Leclerc. Po chwili do tej czwórki dołączyli jeszcze Lawson i Alonso. Cała ta grupa rozpoczęła sesję wyposażona w miękkie ogumienie. Lawson jako pierwszy pokonał szybkie kółko, choć było ono dalekie od optymalnych czasów z piątku (1:17,223). Wkrótce czas kierowcy Racing Bulls znacząco poprawili Hamilton (1:15,246) i Leclerc (1:15,184). Już po upływie pięciu minut problemy z dymiącymi hamulcami zgłosił zaś Valtteri Bottas. Przypomnijmy, że wczoraj z tego samego powodu Sergio Perez zatrzymał swój bolid w zakręcie Casino.
Fin szybko powrócił do boksów, podczas gdy tuż po wyjeździe na tor identyczny problem zespołowi zgłosił jego zespołowy kolega, Perez. W międzyczasie do akcji wkroczyli między innymi Colapinto, Bortoleto, Lindblad, czy Norris, który z powodu awarii stracił niemal całą drugą sesję treningową. Duet Scuderii tymczsem z powodzeniem, krok po kroku, podkręcał tempo. Po upływie kwadransa Hamiltona na pierwszym miejscu zmienił jednak Norris (1:14,375), a później Russell (1:13,902). Leclerc szybko zaś odpowiedział czasem 1:13,748 i Ferrari znów było na czele.
Pięć minut później obserwowaliśmy pokaz siły Mercedesa - Andrea Kimi Antonelli uzyskał swój najlepszy czas weekendu (1:13,374) i objął prowadzenie z przewagą prawie czterech dziesiątych sekundy nad Leclerkiem. Po chwili do wyniku Włocha nawiązał jego zespołowy partner, Russell, który wskoczył na drugie miejsce ze stratą 0,109 sekundy. Leclerc nie pozostawił tego bez odpowiedzi - po 22 minutach znów znalazł się na czele, jednak jego przewaga nad Antonellim wynosiła tylko 0,019 sekundy. Lider mistrzostw świata niebawem odpowiedział (1:13,137) i powrócił na szczyt tabeli, głównie dzięki znakomitemu trzeciemu sektorowi w swoim wykonaniu.
Sesja miała zdecydowanie spokojny przebieg, choć nie obyło się bez pomniejszych przygód. Wywieszenie żółtych flag na półmetku zajęć na chwilę spowodował Franco Colapinto, który obrócił swój samochód w nawrocie i uderzył tyłem w bariery. Argentyńczyk zdołał ruszyć z miejsca i niebawem powrócił do alei serwisowej. Moment grozy na wejściu w sekcję basenową przeżył Liam Lawson, któremu udało się jednak opanować samochód i kontynuował jazdę. Nieco później Alex Albon skorzystał z drogi ewakuacyjnej w pierwszym zakręcie, ale po krótkiej chwili z powodzeniem powrócił na tor.
Po dłuższej chwili ciszy kierowcy Mercedesa powrócili na tor na ostatnie 20 minut by pokonać próby kwalifikacyjne. Antonelli rozpoczął od mocnego uderzenia - 1:12,720 to był najlepszy czas weekendu. Włochowi bezskutecznie próbowali odpowiedzieć Russell, Leclerc i Hamilton. Duet Ferrari znacząco poprawił swoje czasy, ale Leclerc i Hamilton tracili odpowiednio 0,327 i 0,331 sekundy do kierowcy Mercedesa. Wkrótce potem po raz pierwszy wywieszono czerwoną flagę, a sprawcą zamieszania był Oliver Bearman.
21-latek stracił panowanie nad swoim bolidem po najechaniu na wybój w Massenet, poważnie uszkadzając tył swojego VF-26. Brytyjczyk szybko opuścił samochód, ale z pewnością mechanicy Haasa nie byli pocieszeni takim widokiem przed czasówką. Sesję wznowiono po dziesięciu minutach, na niespełna pięć minut przed wywieszeniem flagi w szachownicę. Żaden z kierowców nie odnotował już istotnej poprawy swojego rezultatu i tym sposobem to Andrea Kimi Antonelli zakończył ostatni trening ze zdecydowanie najlepszym czasem.
Czołową trójkę uzupełnili Leclerc i Hamilton, którzy tym razem musieli uznać wyższość jednego z kierowców Mercedesa. George Russell wykręcił czwarty czas z dużą stratą do Antonellego, ale Brytyjczyk pod koniec sesji nie miał okazji na pokonanie prawdziwie szybkiego kółka. Na kolejnych pozycjach uplasowali się Verstappen, Piastri, Bortoleto, Hadjar, Norris i Hulkenberg.
Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 29,2°C
Temperatura powietrza: 22,9°C
Prędkość wiatru: 4 km/h
Wilgotność powietrza: 54,6%
Sucho
REZULTATY TRENINGU 3
| P. | Kierowca (Nr) | Bolid | Opony | Czas okr. | Strata | Odstęp | Okr. |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Andrea Kimi Antonelli (12) | Mercedes F1 W17 | 1:12,720 | 22 | |||
| 2 | Charles Leclerc (16) | Ferrari SF-26 | 1:13,047 | 0,327 | 0,327 | 32 | |
| 3 | Lewis Hamilton (44) | Ferrari SF-26 | 1:13,051 | 0,331 | 0,004 | 30 | |
| 4 | George Russell (63) | Mercedes F1 W17 | 1:13,483 | 0,763 | 0,432 | 23 | |
| 5 | Max Verstappen (3) | Red Bull RB22 | 1:13,662 | 0,942 | 0,179 | 23 | |
| 6 | Oscar Piastri (81) | McLaren MCL40 | 1:13,698 | 0,978 | 0,036 | 20 | |
| 7 | Gabriel Bortoleto (5) | Audi R26 | 1:13,820 | 1,100 | 0,122 | 27 | |
| 8 | Isack Hadjar (6) | Red Bull RB22 | 1:13,877 | 1,157 | 0,057 | 25 | |
| 9 | Lando Norris (1) | McLaren MCL40 | 1:14,006 | 1,286 | 0,129 | 24 | |
| 10 | Nico Hulkenberg (27) | Audi R26 | 1:14,050 | 1,330 | 0,044 | 22 | |
| 11 | Esteban Ocon (31) | Haas VF-26 | 1:14,278 | 1,558 | 0,228 | 24 | |
| 12 | Carlos Sainz (55) | Williams FW48 | 1:14,336 | 1,616 | 0,058 | 26 | |
| 13 | Pierre Gasly (10) | Alpine A526 | 1:14,480 | 1,760 | 0,144 | 22 | |
| 14 | Oliver Bearman (87) | Haas VF-26 | 1:14,487 | 1,767 | 0,007 | 18 | |
| 15 | Liam Lawson (30) | Racing Bulls VCARB03 | 1:14,587 | 1,867 | 0,100 | 27 | |
| 16 | Alexander Albon (23) | Williams FW48 | 1:14,801 | 2,081 | 0,214 | 24 | |
| 17 | Arvid Lindblad (41) | Racing Bulls VCARB03 | 1:14,918 | 2,198 | 0,117 | 24 | |
| 18 | Sergio Perez (11) | Cadillac MAC-26 | 1:14,945 | 2,225 | 0,027 | 19 | |
| 19 | Franco Colapinto (43) | Alpine A526 | 1:15,179 | 2,459 | 0,234 | 21 | |
| 20 | Valtteri Bottas (77) | Cadillac MAC-26 | 1:15,451 | 2,731 | 0,272 | 17 | |
| 21 | Fernando Alonso (14) | Aston Martin AMR26 | 1:15,567 | 2,847 | 0,116 | 26 | |
| 22 | Lance Stroll (18) | Aston Martin AMR26 | 1:15,921 | 3,201 | 0,354 | 22 |
107% najlepszego czasu: 1:17,810
Maciej Wróbel