PlanetF1: Ferrari planuje sukcesję na wypadek rozstania z Vasseurem
Kandydatami na nowego szefa zespołu mają być Antonello Coletta i Jerome d'Ambrosio.
27.09.2620:15
75wyświetlenia
Embed from Getty Images
PlanetF1 informuje, że Ferrari rozstając się z Frederikiem Vasseurem będzie chciało wyłonić jego następcę ze swoich struktur, aniżeli zatrudniać nowego szefa z zewnątrz.
Od kilku tygodni nie cichną spekulacje, jakoby Francuz wkrótce mógł stracić stanowisko. Dla zarządu Ferrari punktem zapalnym miały być wydarzenia z Grand Prix Włoch, gdzie eskalowała rywalizacja Charlesa Leclerca z Lewisem Hamiltonem. Brytyjczyk z kolei przez cały weekend udzielał wypowiedzi, w których podprogowo uderzał w zespół, oczekując zmian oraz konkretnych decyzji.
Nie bez znaczenia dla Scuderii ma pozostawać również fakt, iż we Włoszech odciągana jest uwaga od Ferrari w związku z tegorocznymi wynikami Andrei Kimiego Antonellego. Reprezentant Mercedesa wygrał wyścig na torze Monza i pewnie zmierza po mistrzowski tytuł, pierwszy w klasyfikacji kierowców dla Włoch od Alberto Ascariego w sezonie 1953.
Podczas weekendu w Baku został opublikowany wywiad The Times z byłym szefem Red Bulla - Christianem Hornerem, który publicznie zadeklarował chęć pracy dla Ferrari. Brytyjczyk stwierdził, że tylko dla stajni z Maranello
Według PlanetF1, Ferrari ma jasne zamiary co do Frederica Vasseura, chcąc rozstać się z nim po sezonie 2026. Centrala włoskiego producenta miałaby upozorować dymisję 58-latka, pozwalając mu odejść z zespołu na własnych warunkach, przy jednoczesnym wdrożeniu następcy. Relacje Francuza z zarządem określane są jako coraz gorsze, wskazując na rzekomy przebieg ostatniego spotkania z Johnem Elkannem oraz Benedettą Vigną. Vasseur miał odpowiadać pojedynczymi słowami, aniżeli pełnymi zdaniami.
Scuderia realizując scenariusz płynnego przekazania władzy w ekipie, miałaby wyłonić następcę 58-latka ze swoich szeregów. Największe szanse na objęcie stanowiska szefa zespołu Formuły 1 mieliby mieć aktualny lider Ferrari w WEC - Antonello Coletta, a także obecny zastępca Vasseura - Jerome d'Ambrosio.
Nazwisko Coletty w kontekście ekipy Ferrari przewija się już od 2020 roku. Szef programu w Długodystansowych Mistrzostwach Świata ma cieszyć się dużym uznaniem Elkanna oraz Vigny, mając na koncie trzy zwycięstwa prototypu 499P w Le Mans oraz zeszłoroczny mistrzowski tytuł w klasyfikacji generalnej.
Z kolei D'Ambrosio ma być uważany przez Ferrari za duży talent, który obecnie rozwija w ramach mniej eksponowanej roli. Były kierowca Formuły 1 rozpoczynał pracę u boku Toto Wolffa, będąc jego asystentem oraz zastępcą w Mercedesie. Belg miał okazję kierować stajnią z Brackley przy okazji wyścigów w Japonii i Katarze w 2023 roku, kiedy to Wolff nie był w stanie pojawić się osobiście ze względów zdrowotnych.
PlanetF1 podkreśla, że póki co Christian Horner nie jest kandydatem do pracy w Ferrari. Głośny wywiad Brytyjczyka i plotki o możliwości zwolnienia Frederica Vasseura są zbiegiem okoliczności, choć nie można wykluczyć, że jego zabieg publicznej propozycji współpracy przyniesie efekt. John Elkann mógłby po raz kolejny zdecydować się na „gwiazdorski transfer”, przekazując zespół Ferrari w ręce jednej z najbardziej charyzmatycznych i utytułowanych osób w padoku.
PlanetF1 informuje, że Ferrari rozstając się z Frederikiem Vasseurem będzie chciało wyłonić jego następcę ze swoich struktur, aniżeli zatrudniać nowego szefa z zewnątrz.
Od kilku tygodni nie cichną spekulacje, jakoby Francuz wkrótce mógł stracić stanowisko. Dla zarządu Ferrari punktem zapalnym miały być wydarzenia z Grand Prix Włoch, gdzie eskalowała rywalizacja Charlesa Leclerca z Lewisem Hamiltonem. Brytyjczyk z kolei przez cały weekend udzielał wypowiedzi, w których podprogowo uderzał w zespół, oczekując zmian oraz konkretnych decyzji.
Nie bez znaczenia dla Scuderii ma pozostawać również fakt, iż we Włoszech odciągana jest uwaga od Ferrari w związku z tegorocznymi wynikami Andrei Kimiego Antonellego. Reprezentant Mercedesa wygrał wyścig na torze Monza i pewnie zmierza po mistrzowski tytuł, pierwszy w klasyfikacji kierowców dla Włoch od Alberto Ascariego w sezonie 1953.
Podczas weekendu w Baku został opublikowany wywiad The Times z byłym szefem Red Bulla - Christianem Hornerem, który publicznie zadeklarował chęć pracy dla Ferrari. Brytyjczyk stwierdził, że tylko dla stajni z Maranello
byłby gotów wrócić w roli szefa aniżeli udziałowca. Ponadto określił on włoski zespół jako
śpiącego giganta, wskazując na osiemnastoletnią posuchę w mistrzowskich tytułach.
Według PlanetF1, Ferrari ma jasne zamiary co do Frederica Vasseura, chcąc rozstać się z nim po sezonie 2026. Centrala włoskiego producenta miałaby upozorować dymisję 58-latka, pozwalając mu odejść z zespołu na własnych warunkach, przy jednoczesnym wdrożeniu następcy. Relacje Francuza z zarządem określane są jako coraz gorsze, wskazując na rzekomy przebieg ostatniego spotkania z Johnem Elkannem oraz Benedettą Vigną. Vasseur miał odpowiadać pojedynczymi słowami, aniżeli pełnymi zdaniami.
Scuderia realizując scenariusz płynnego przekazania władzy w ekipie, miałaby wyłonić następcę 58-latka ze swoich szeregów. Największe szanse na objęcie stanowiska szefa zespołu Formuły 1 mieliby mieć aktualny lider Ferrari w WEC - Antonello Coletta, a także obecny zastępca Vasseura - Jerome d'Ambrosio.
Nazwisko Coletty w kontekście ekipy Ferrari przewija się już od 2020 roku. Szef programu w Długodystansowych Mistrzostwach Świata ma cieszyć się dużym uznaniem Elkanna oraz Vigny, mając na koncie trzy zwycięstwa prototypu 499P w Le Mans oraz zeszłoroczny mistrzowski tytuł w klasyfikacji generalnej.
Z kolei D'Ambrosio ma być uważany przez Ferrari za duży talent, który obecnie rozwija w ramach mniej eksponowanej roli. Były kierowca Formuły 1 rozpoczynał pracę u boku Toto Wolffa, będąc jego asystentem oraz zastępcą w Mercedesie. Belg miał okazję kierować stajnią z Brackley przy okazji wyścigów w Japonii i Katarze w 2023 roku, kiedy to Wolff nie był w stanie pojawić się osobiście ze względów zdrowotnych.
PlanetF1 podkreśla, że póki co Christian Horner nie jest kandydatem do pracy w Ferrari. Głośny wywiad Brytyjczyka i plotki o możliwości zwolnienia Frederica Vasseura są zbiegiem okoliczności, choć nie można wykluczyć, że jego zabieg publicznej propozycji współpracy przyniesie efekt. John Elkann mógłby po raz kolejny zdecydować się na „gwiazdorski transfer”, przekazując zespół Ferrari w ręce jednej z najbardziej charyzmatycznych i utytułowanych osób w padoku.
Mateusz Szymkiewicz