Canal Plus: Lawson może zastąpić Albona w Williamsie

Informacje te zostały jednak szybko zdementowane przez obie zainteresowane strony.
08.11.2615:00
Maciej Wróbel
7wyświetlenia
Embed from Getty Images

Francuski Canal Plus donosi o możliwym transferze Liama Lawsona do Williamsa, gdzie Nowozelandczyk miałby zastąpić Alexandra Albona.

Lawson, pomimo udanego sezonu 2026, wciąż nie jest pewny pozostania w stawce kierowców F1 na przyszły rok. Z jego posadą w Racing Bulls od tygodni łączony jest wicelider klasyfikacji F2, Nikoła Cołow, który w Meksyku zaliczył debiut za kierownicą bolidu obecnej generacji. O występie Bułgara w samych superlatywach wypowiadał się wówczas dyrektor wykonawczy zespołu z Faenzy, Peter Bayer.

Powszechnie uważa się, że - oprócz Racing Bulls - jedynym wolnym fotelem na rok 2027 dysponuje Cadillac, gdzie jednak najpoważniejszym kandydatem do ewentualnego zastąpienia Valtteriego Bottasa jest Colton Herta.

Dość sensacyjną plotką z padoku podzielił się jednak były kierowca F1, a obecnie ekspert francuskiego Canal Plus, Franck Montagny. Zdaniem 48-latka, Racing Bulls podjęło już decyzję o zakończeniu współpracy z Lawsonem, który rzekomo mógłby teraz zastąpić Alexandra Albona w Williamsie. Byłoby to o tyle niespodziewane, że w sierpniu stajnia z Grove potwierdziła przedłużenie umowy z tajskim kierowcą.

W przypadku przenosin Lawsona do Williamsa, skład Racing Bulls utworzyliby oczywiście wspomniany Cołow oraz Arvid Lindblad.

Doniesienia te zostały jednak błyskawicznie odrzucone przez dziennikarza Planetf1.com, Thomasa Mahera, który uważa, że wiele źródeł wskazało, iż sugestie, że Albon zostanie zastąpiony innym kierowcą, absolutnie nie są prawdziwe.

W podobnym tonie wypowiedział się również inny dziennikarz, Christian Hewgill: Pplotki łączące Liama ​​Lawsona z przyszłoroczną posadą Albona w Williamsie są kompletną bzdurą. Alex ma kontrakt na przyszły rok.

Dziennikarz ESPN, Nate Saunders, skontaktował się zaś w tej sprawie z obozem Liama Lawsona, który potwierdził, że żadne rozmowy z Williamsem nie miały miejsca. Źródła z brytyjskiej ekipy także poinformowały, że nie kontaktowano się z Lawsonem.

Sam kierowca w ostatnich wypowiedziach zdaje się być coraz bardziej sfrustrowany brakiem pewnej posady na kolejny sezon. Nie wiem, czego oni ode mnie jeszcze oczekują - powiedział Lawson podczas weekendu w Sao Paulo. Jest ciężko, prawda? To prawie koniec sezonu.

Gdy coś takiego przeciągane jest tak długo, to nie zostaje ci zbyt wiele opcji. To nie jest więc łatwa sytuacja. Oczywiście chcę ścigać się w Formule 1 i w każdy weekend próbuję pokazać się z jak najlepszej strony. Uważam, że mieliśmy naprawdę dobry sezon.