Pirelli wprowadzi opony o wyższym stopniu degradacji od sezonu 2027

Włoski producent inną charakterystyką produktu chce urozmaicić rywalizację.
29.09.2617:19
Karol Kos
24wyświetlenia
Embed from Getty Images

Pirelli pracuje nad zwiększeniem degradacji opon w sezonie 2027. Włoski producent chce w ten sposób urozmaicić strategię i ograniczyć liczbę wyścigów, w których jeden pit stop jest zdecydowanie najkorzystniejszym rozwiązaniem.

Ostatnim przykładem wyścigu, w którym stratedzy nie musieli się przesadnie wysilać, było Grand Prix Azerbejdżanu. Kierowcy na ulicach Baku mogli przez długie przejazdy utrzymywać wysokie tempo bez konieczności intensywnego zarządzania ogumieniem.

Ostatnie okrążenia były bardzo przyjemne, bo degradacji praktycznie nie było. Mogliśmy naciskać aż do końca - powiedział Max Verstappen z Red Bulla.

George Russell porównał z kolei końcówkę wyścigu do pokonywania kolejnych okrążeń kwalifikacyjnych. Pirelli potwierdziło, że w Baku degradacja była wyjątkowo niska, a podobną tendencję zaobserwowano dwa tygodnie wcześniej w Madrycie. Przygotowując ogumienie na sezon 2027, Pirelli koncentruje się na jego konstrukcji i charakterystyce termicznej. Testowane warianty mają zwiększyć degradację zarówno przednich, jak i tylnych opon.

Naszym celem nie była przede wszystkim zmiana balansu czy stabilności samochodu, lecz uzyskanie większej degradacji. Sprawdzaliśmy różne rozwiązania dla przednich i tylnych opon. Pracujemy nad konstrukcją, aby opony generowały więcej ciepła i były bardziej podatne na degradację termiczną - powiedział inżynier Pirelli, Simone Berra.

Pirelli może przy tym korzystać z dokładniejszych danych niż podczas przygotowań do sezonu 2026. Tegoroczne testy odbywają się z wykorzystaniem aktualnych bolidów zamiast specjalnie zmodyfikowanych samochodów testowych.

W tym roku pracowaliśmy z rzeczywistymi tegorocznymi bolidami. Dzięki temu mamy znacznie dokładniejszy obraz sytuacji - dodał Berra.