Bearman gotowy odejść z Akademii Ferrari przy interesującej ofercie
Nazwisko Brytyjczyka zaczęło pojawiać się w kontekście Astona Martina.
31.07.2614:25
42wyświetlenia
Embed from Getty Images
Oliver Bearman zasugerował, że będzie gotowy odejść z Akademii Ferrari, jeżeli Scuderia nie zagwarantuje mu w najbliższym czasie posady.
Brytyjczyk jest juniorem stajni z Maranello i aktualnie spędza drugi sezon w barwach Haasa, gdzie zdobywa doświadczenie na zasadach wypożyczenia. Świetna postawa kierowcy na tle doświadczonego Estebana Ocona regularnie wywołuje spekulacje, jakoby mógł on niebawem liczyć na awans do czołówki.
Pierwotnie Bearman łączony był z przenosinami do Ferrari jako następca Lewisa Hamiltona. Mimo to siedmiokrotny czempion deklaruje chęć dalszych startów w sezonie 2027, a jego umowa z zespołem miała już ulec automatycznemu przedłużeniu.
W tej sytuacji Bearman może być zmuszony do pozostania w Haasie na trzeci rok, licząc na miejsce Ferrari od sezonu 2028. Mimo to według sugestii z ostatnich tygodni, sytuację Brytyjczyka mają sprawdzać Red Bull i Aston Martin, niepewni kształtu swoich składów przed przyszłorocznymi mistrzostwami.
21-latek zapytany w podcaście Beyond the Grid, czy propozycja od Astona związana z zastąpieniem Fernando Alonso byłaby dla niego interesująca, odparł:
Bearman nie wyklucza jednak, że przy wpłynięciu interesującej propozycji zdecyduje się wystąpić ze struktur Akademii Ferrari.
Oliver Bearman zasugerował, że będzie gotowy odejść z Akademii Ferrari, jeżeli Scuderia nie zagwarantuje mu w najbliższym czasie posady.
Brytyjczyk jest juniorem stajni z Maranello i aktualnie spędza drugi sezon w barwach Haasa, gdzie zdobywa doświadczenie na zasadach wypożyczenia. Świetna postawa kierowcy na tle doświadczonego Estebana Ocona regularnie wywołuje spekulacje, jakoby mógł on niebawem liczyć na awans do czołówki.
Pierwotnie Bearman łączony był z przenosinami do Ferrari jako następca Lewisa Hamiltona. Mimo to siedmiokrotny czempion deklaruje chęć dalszych startów w sezonie 2027, a jego umowa z zespołem miała już ulec automatycznemu przedłużeniu.
W tej sytuacji Bearman może być zmuszony do pozostania w Haasie na trzeci rok, licząc na miejsce Ferrari od sezonu 2028. Mimo to według sugestii z ostatnich tygodni, sytuację Brytyjczyka mają sprawdzać Red Bull i Aston Martin, niepewni kształtu swoich składów przed przyszłorocznymi mistrzostwami.
21-latek zapytany w podcaście Beyond the Grid, czy propozycja od Astona związana z zastąpieniem Fernando Alonso byłaby dla niego interesująca, odparł:
Jestem przekonany, że pewnego dnia będą niesamowicie mocni. Nie powiedziałbym jednak, że spoglądam teraz w ich kierunku.
Bearman nie wyklucza jednak, że przy wpłynięciu interesującej propozycji zdecyduje się wystąpić ze struktur Akademii Ferrari.
To jest mój zespół marzeń, celem pozostają starty dla Ferrari. Mimo to nie chcę snuć się po okolicy przez kolejne trzy, cztery czy nawet pięć lat, czekając aż zwolni się posada. Nic nie jest zagwarantowane i nie chciałbym zmarnować swoich najlepszych lat.
Być może jestem samolubny, ale przechodzę nad tym do porządku dziennego, ponieważ są powody, dla których znalazłem się w tej stawce. Chcę walczyć o mistrzowskie tytuły. Gdziekolwiek pojawi się na to szansa, to skorzystam z niej. Jeżeli to będzie oznaczało, że nie znajdę się w Ferrari, ponieważ nie będą zdolni do złożenia mi propozycji, to takie jest życie.
W kontekście przyszłości na pewno moja sytuacja nie jest idealna. Jestem jednak wciąż młody, mam 21 lat i nie czuję pośpiechu. Pozostanie w Haasie w perspektywie krótkoterminowej nie będzie złym rozwiązaniem. Chcę jednak wrócić do położenia, którego zasmakowałem w Meksyku. Nie chcę otrzymać łatki kierowcy, który miał mocny pierwszy rok, a potem nie potrafił z zespołem wrócić na optymalny poziom osiągów. Chciałbym móc osiągać lepsze wyniki i wrócić do zdobywania punktów.
Mateusz Szymkiewicz