Towriss: Lowdon dowiedział się o zwolnieniu w środę rano
Dyrektor generalny Cadillaca przyznał, że myślał o zmianie szefa od kilku miesięcy.
13.08.2608:30
40wyświetlenia
Embed from Getty Images
Dyrektor generalny zespołu Cadillac - Dan Towriss, ujawnił, że to on podjął decyzję o zwolnieniu Graeme Lowdona, przekazując mu informację w środę rano.
Amerykańska ekipa podczas letniej przerwy zdecydowała się na zmianę szefa, powierzając tę funkcję Marcinowi Budkowskiemu. Informacja ta była sporym zaskoczeniem, ze względu na fakt, iż Cadillac jest w trakcie debiutanckiej kampanii i niewiele wskazywało na to, by tak duże roszady były na horyzoncie.
Finalnie Graeme Lowdon, który od końcówki 2024 roku był odpowiedzialny za budowę ekipy Cadillaca od zera, utracił swoją funkcję ze skutkiem natychmiastowym. Jak ujawnił Dan Towriss, pomysł roszady na stanowisku szefa pojawił się w jego głowie już przed kilkoma miesiącami, a decyzja o zmianach została podjęta przez niego osobiście.
Towriss dopytany, czy Lowdon był zatrudniany na stanowisko szefa Cadillaca z myślą, iż będzie nim tymczasowo, odparł:
Dyrektor generalny zespołu Cadillac - Dan Towriss, ujawnił, że to on podjął decyzję o zwolnieniu Graeme Lowdona, przekazując mu informację w środę rano.
Amerykańska ekipa podczas letniej przerwy zdecydowała się na zmianę szefa, powierzając tę funkcję Marcinowi Budkowskiemu. Informacja ta była sporym zaskoczeniem, ze względu na fakt, iż Cadillac jest w trakcie debiutanckiej kampanii i niewiele wskazywało na to, by tak duże roszady były na horyzoncie.
Finalnie Graeme Lowdon, który od końcówki 2024 roku był odpowiedzialny za budowę ekipy Cadillaca od zera, utracił swoją funkcję ze skutkiem natychmiastowym. Jak ujawnił Dan Towriss, pomysł roszady na stanowisku szefa pojawił się w jego głowie już przed kilkoma miesiącami, a decyzja o zmianach została podjęta przez niego osobiście.
To nie była wspólna decyzja- powiedział dyrektor generalny zespołu Cadillac.
Cały proces rozpoczął się przed kilkoma miesiącami, myślałem już o kolejnej fazie rozwoju Cadillaca oraz o tym, jak będzie ona wyglądała, który moment na zmiany będzie odpowiedni, a następnie jakie będą możliwości poszczególnych osób. Byliśmy zachwyceni rozmową z Marcinem i tym jak rozwinęła się nasza relacja. W środę rano spotkałem się z Graeme, więc raczej była to dosyć świeża dyskusja.
Tak naprawdę nie ma łatwego sposobu na wykonanie tego typu zmiany w Formule 1. Wyobrażacie sobie, że nagle prasa informuje o naszych rozmowach z Marcinem oraz jego wizycie w fabryce? To tylko by nas zdestabilizowało, więc istotne było, by uszanować naszych ówczesnych liderów zespołu. Rzecz jasna wszystko stało się nagle. Taka jest natura tego sportu.
Towriss dopytany, czy Lowdon był zatrudniany na stanowisko szefa Cadillaca z myślą, iż będzie nim tymczasowo, odparł:
Wydaje mi się, że tego typu określenie nie będzie sprawiedliwe. To po prostu była kwestia rozwoju osiągów oraz danej sytuacji. Z pewnością będzie to jeszcze kwestia moich dyskusji z Graemem na temat tego, co poszło nie tak, a co nam się udało. Mogę powiedzieć, że to co nam się udało wspólnie zbudować, budzi u mnie duży szacunek.
To nie był przejściowy okres dla mnie i dla Graeme'a. Cały proces trwał prawie cztery lata i budowaliśmy od zera, kawałek po kawałku. Uznałem, że jest to właściwy moment na zmianę, biorąc pod uwagę sytuację sportową oraz wewnątrz zespołu. Jak doskonale wiecie, takie roszady nigdy nie są łatwe. Szczególnie trudno jest to utrzymać w tajemnicy, by uniknąć wycieków. Jestem wdzięczny Graeme'owi za jego wkład w zespół i jednocześnie nie mogę się doczekać przyszłości Cadillaca pod przywództwem Marcina.
Mateusz Szymkiewicz