McLaren przywiezie do Brazylii poprawki z myślą o sezonie 2027
Zespół z Woking przygotował zmiany w skrzydłach i podłodze MCL40.
04.11.2613:41
8wyświetlenia
Embed from Getty Images
McLaren wprowadzi kolejny pakiet poprawek podczas Grand Prix Sao Paulo. Brytyjska ekipa zamierza poprawić osiągi MCL40 w końcówce sezonu 2026, a jednocześnie sprawdzić rozwiązania, które mogą zostać wykorzystane w przyszłorocznej konstrukcji.
Zespół z Woking wyraźnie zyskał na konkurencyjności po dużej modernizacji samochodu na Grand Prix Węgier. Lando Norris zwyciężył wówczas na Hungaroringu, a następnie powtórzył sukces w Zandvoort. Od tego czasu McLaren ponownie stracił jednak dystans do czołówki, mimo kolejnych zmian wprowadzonych w Baku i Austin.
W ostatnich czterech sesjach kwalifikacyjnych MCL40 był czwartym najszybszym samochodem w stawce. Średnia strata McLarena do zdobywcy pole position wynosiła 0,511 sekundy, a do trzeciego zespołu w układzie sił - 0,236 sekundy. Peter Prodromou, dyrektor techniczny McLarena odpowiedzialny za aerodynamikę, potwierdził, że na Interlagos pojawią się kolejne nowe elementy.
McLaren nie zamierza jednak poświęcać tegorocznych wyników na rzecz przygotowań do kolejnego sezonu. Zespół nadal walczy z Red Bullem o trzecie miejsce w klasyfikacji konstruktorów.
McLaren traci obecnie do Red Bulla 17 punktów, choć wyniki ostatnich rund wyraźnie przemawiają na korzyść rywala. W pięciu poprzednich wyścigach austriacka ekipa zdobyła 152 punkty, podczas gdy McLaren zgromadził zaledwie 59.
Pewnym powodem do optymizmu był występ w Meksyku, gdzie Norris zajął piąte miejsce, tracąc zaledwie dwanaście sekund do zwycięskiego Maksa Verstappena. Brytyjczyk przestrzega jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków z tego rezultatu.
McLaren wprowadzi kolejny pakiet poprawek podczas Grand Prix Sao Paulo. Brytyjska ekipa zamierza poprawić osiągi MCL40 w końcówce sezonu 2026, a jednocześnie sprawdzić rozwiązania, które mogą zostać wykorzystane w przyszłorocznej konstrukcji.
Zespół z Woking wyraźnie zyskał na konkurencyjności po dużej modernizacji samochodu na Grand Prix Węgier. Lando Norris zwyciężył wówczas na Hungaroringu, a następnie powtórzył sukces w Zandvoort. Od tego czasu McLaren ponownie stracił jednak dystans do czołówki, mimo kolejnych zmian wprowadzonych w Baku i Austin.
W ostatnich czterech sesjach kwalifikacyjnych MCL40 był czwartym najszybszym samochodem w stawce. Średnia strata McLarena do zdobywcy pole position wynosiła 0,511 sekundy, a do trzeciego zespołu w układzie sił - 0,236 sekundy. Peter Prodromou, dyrektor techniczny McLarena odpowiedzialny za aerodynamikę, potwierdził, że na Interlagos pojawią się kolejne nowe elementy.
W ramach naszego standardowego programu rozwojowego przygotowaliśmy poprawki przedniego i tylnego skrzydła oraz niektórych elementów podłogi. Chcemy zmniejszyć straty, poprawić osiągi w pozostałych wyścigach i zbudować solidne podstawy przed przyszłym sezonem. Sao Paulo było dla nas w przeszłości dobrym torem, a jego charakterystyka pozwala dość dobrze ocenić ogólną konkurencyjność samochodu. Mamy więc nadzieję, że nowe części pomogą nam wykonać kolejny krok w kierunku czołówki- powiedział Prodromou.
McLaren nie zamierza jednak poświęcać tegorocznych wyników na rzecz przygotowań do kolejnego sezonu. Zespół nadal walczy z Red Bullem o trzecie miejsce w klasyfikacji konstruktorów.
Sezon jeszcze się nie skończył. Te poprawki mają zwiększyć nasze osiągi już teraz i pomóc nam w walce o trzecie miejsce w mistrzostwach. Zdobyte doświadczenia wykorzystamy również przy rozwoju przyszłorocznego samochodu. Zakładamy ponadto, że koncepcja nowego przedniego skrzydła znajdzie się w początkowej specyfikacji bolidu na 2027 rok- zakończył dyrektor techniczny.
McLaren traci obecnie do Red Bulla 17 punktów, choć wyniki ostatnich rund wyraźnie przemawiają na korzyść rywala. W pięciu poprzednich wyścigach austriacka ekipa zdobyła 152 punkty, podczas gdy McLaren zgromadził zaledwie 59.
Pewnym powodem do optymizmu był występ w Meksyku, gdzie Norris zajął piąte miejsce, tracąc zaledwie dwanaście sekund do zwycięskiego Maksa Verstappena. Brytyjczyk przestrzega jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków z tego rezultatu.
Jeśli spojrzymy na Baku i podobne tory, myślę, że nadal będziemy mieć problemy z tempem. Wciąż musimy znacząco poprawić samochód w określonych obszarach i na niektórych obiektach. Dzisiaj było dobrze, ale nie jestem przekonany, że gdybyśmy wrócili na tory, na których wcześniej mieliśmy trudności, nagle bylibyśmy konkurencyjni. Po prostu warunki w Meksyku nam sprzyjały. Nie chcę jednak opierać naszych osiągów na nadziei i odrobinie szczęścia- przyznał Lando Norris.
Wiemy, co musimy poprawić. To po prostu zajmuje trochę czasu. Mam nadzieję, że w Brazylii czeka nas lepszy dzień.