Hirakawa: Mogłem z łatwością awansować do Q2
32-latek debiutuje w Formule 1 z Haasem podczas weekendu w Meksyku.
01.11.2608:01
68wyświetlenia
Embed from Getty Images
Ryo Hirakawa uważa, że tłok pod koniec Q1 kosztował go lepszy rezultat, z którym mógł bez problemu awansować do kolejnego segmentu kwalifikacji.
Japończyk debiutuje w ten weekend w Formule 1, przejmując bolid od Estebana Ocona. Dotychczasowy trzeci kierowca Haasa popisał się dziewiętnastym rezultatem podczas czasówki w Meksyku, co naturalnie wiązało się z eliminacją już w pierwszym segmencie sesji.
Hirakawa na ostatnim okrążeniu musiał mierzyć się z liczną obecnością kierowców na torze. W drugim sektorze 32-latek stracił czas wyprzedzając Alexandra Albona, natomiast w sekcji ostatnich zakrętów przeszkodziła mu obecność Franco Colapinto.
Japończyk zapytany, czy jest gotowy na swój pierwszy start w wyścigu Formuły 1, odparł:
Ryo Hirakawa uważa, że tłok pod koniec Q1 kosztował go lepszy rezultat, z którym mógł bez problemu awansować do kolejnego segmentu kwalifikacji.
Japończyk debiutuje w ten weekend w Formule 1, przejmując bolid od Estebana Ocona. Dotychczasowy trzeci kierowca Haasa popisał się dziewiętnastym rezultatem podczas czasówki w Meksyku, co naturalnie wiązało się z eliminacją już w pierwszym segmencie sesji.
Hirakawa na ostatnim okrążeniu musiał mierzyć się z liczną obecnością kierowców na torze. W drugim sektorze 32-latek stracił czas wyprzedzając Alexandra Albona, natomiast w sekcji ostatnich zakrętów przeszkodziła mu obecność Franco Colapinto.
Jechałem w tłoku od szóstego zakrętu, co w szybkich partiach kosztowało mnie sporo docisku- powiedział Ryo Hirakawa.
Z łatwością mogłem awansować do Q2. Wielka szkoda, ale mimo wszystko miło jest być tutaj, nie mogę narzekać. Przy tak neutralnych warunkach, uślizg w trzecim sektorze ma swoją cenę. Trzeba naciskać, ale z drugiej strony też trzeba umieć zarządzać tempem.
Japończyk zapytany, czy jest gotowy na swój pierwszy start w wyścigu Formuły 1, odparł:
Skupiam się na niedzieli, nie prowadzimy żadnych rozmów na temat kolejnego tygodnia. Zobaczymy co mogę jutro zrobić. Chcę dobrze wystartować i nieźle przejechać pierwszy zakręt. Czeka mnie mnóstwo nowych rzeczy, więc chcę dać z siebie wszystko. W ostatniej sesji trenowałem zjazdy na pit stop, ale spodziewam się, że w wyścigu będzie jednak inaczej. Powinienem być na to gotowy. Doświadczenie z piątkowego treningu jest bardzo pomocne, nie musiałem wdrażać się od zera.
Mateusz Szymkiewicz