Manor potwierdza kierowców i zmianę nazwy na Virgin

Partnerem Glocka w sezonie 2010 będzie zgodnie z przewidywaniami Lucas di Grassi
15.12.0911:26
Mariusz Karolak
5397wyświetlenia

Dzisiaj w Notting Hill w Londynie odbyła się zapowiadana wcześniej konferencja prasowa jednego z nowych zespołów w przyszłorocznej stawce Formuły 1 - Manor GP. Potwierdzono zmianę nazwy na Virgin Racing, co jest związane z wejściem do zespołu strategicznego sponsora - grupy Virgin.

Partnerem Timo Glocka, który już wcześniej potwierdził podpisanie umowy z tym zespołem, będzie w sezonie 2010 Lucas di Grassi. Młody Brazylijczyk był dotychczas członkiem programu Renault Driver Development. Jego nazwisko już od pewnego czasu także łączono z zespołem Manor. W tym roku di Grassi startował w GP2, w klasyfikacji generalnej zajął 3 miejsce. Di Grassi jeździł już dla Manor, było to w sezonie 2005 w F3 Euro Series.

Potwierdzona została też umowa z Lloyds Banking Group, która wykupiła udziały w Virgin Racing. Szacuje się, że jej wartość wynosi 16,25 miliona USD. Zespół Virgin zatrudnia obecnie przeszło 100 osób. Zespół powstał w 1990 roku pod nazwą Manor Motorsport. Jego założycielem jest John Booth.

Źródło: Autosport.com, SportsMedia.com

KOMENTARZE

13
Luby.T
15.12.2009 09:35
A ja załącze sobie "Tubular Bells" Mike'a Oldfield'a, naleję sobie piwo i wypiję za nowy projekt Richard'a Branson'a. Dzięki niemu poznaliśmy nową odmianę rocka - Oldfielda, może teraz poznamy coś nowego w F1. :)
Huckleberry
15.12.2009 05:32
Nie wiem dlaczego od razu musicie faceta obrażać? Branson ma tyle kasy, że mógłby wykupić pół Formuły 1 jakby miał taką ochotę i powiem wam, że jej nie ukradł ale zarobił dzięki temu, że jego firmy świetnie prosperują. Owszem miał wpadki, ale nie myli się ten co nic nie robi. Aż mi się ciśnie na usta "na przykład ci którzy tutaj obrażają Bransona"... Pochwalcie się swoimi wielkimi osiągnięciami w biznesie albo sporcie a potem komentujcie kto jest "padlinożercą"... :( I jeśli uważacie że Branson wchodzi w F1 po to żeby się wypromować to zdradzę wam sekret że promocja przez porażki jest żadną promocją...
CamilloS
15.12.2009 05:04
No cóż zobaczymy czy w Bransonie jest więcej chęci do ścigania czy zarabiania. Były już takie przypadki gdzie budowanie zespołu na podstawie samej nazwy czy też samej gotówki nie poskutkowało zbyt dobrze. Tu trzeba mieć dobry plan i dużo cierpliwości, niekiedy dostawać mniej niż się włożyło. Dlatego tez kibicuje Vijayowi i Force India w ich dążeniu do celu bo widać że ten pan ma plan i skrzętnie go realizuje czego pierwsze efekty mogliśmy zaobserwować w minionym sezonie. @paolo Nie wiem z skąd masz takie informacje o Buttonie i Bransonie i na ile są one prawdziwie ale chętnie bym się z nimi zapoznał :)
zuzel2003
15.12.2009 04:26
..Branson to powazny facet....jak juz sie za to wzial to szybko nie odpusci...a Virgin ma juz pewna marke w swiatku wyscigowym...od 1999 do 2007 sponsorował fabryczny zespol Yamahy w wyscigach Brytyjskiej serii Superbike....Branson chyba lubi wyscigi...:)...
paolo
15.12.2009 03:20
Nie oceniam Manora czy Wirtha tylko ser dziewicę Bransona. To nie jest moim zdaniem poważny inwestor na miarę Vijaya nie mówiąc o Mateschitzu. Najbliżej mu chyba do Spykera. Taki padlinożerca, który chce się wypromować bo zobaczył okazję. A okazja nazywa się kryzys i ograniczenie budżetów. I niech mi nikt nie mówi, że prawiczek był dobrodziejem Brawna bo nawet na pokrywę silnika się nie załapał. Medion w Fi ma większą powierzchnię, a od tego że Branson zrobił szum wokół siebie Brawnowi nie przybywało punktów. No i oczywiście poszedł tam gdzie taniej, a nie dlatego, że chce coś "sam" osiągnąć. Sam to on co najwyżej... Chociaż pewnie też się znajdzie ktoś kto go "wyręczy". Wg mnie są ludzie z kasą i klasą i tacy neandertalczycy jak Branson. Nawet Briatore to przy nim chodząca skromność i wzór wszelakich cnót. A wiadomo za jaki przekręt wyleciał. I żeby było jasne, dla mnie zespołem jest Manor, konstruktorem Wirth Research, a Branson położył tylko na tym swoje łapy i będzie chciał zrobić z tego cyrk albo jak na zdjęciu gay club. Zobaczymy kiedy mu się znudzi nowa zabawa.
freddiemercury
15.12.2009 02:19
Nie no nie przesadzajmy, zainwestował w Brawn, odniósł sukces, to teraz chce samemu coś popróbować. Skład mają może gorszy od Lotusa, ale daje głowe, że będzie lepszy od Camposa i USF1 GP. Narazie nic szczególnego onich nie wiemy i nie powinniśmy się podejmować tak radykalnych ocen.
paolo
15.12.2009 01:39
A mnie pan Branson nieodparcie kojarzy się z hasłem skóra, fura i komóra... i (w ty przypadku) loty w kosmos. Czy będzie to poważny zespół? Patrząc na historię Jordana to myślę, że bliżej im do Midlanda i zdjęć na tle Kremla albo do papierowego Spykera z jego holenderskimi supersamochodami niż do cierpliwego i roztropnego Vijaya, który w końcu coś stworzył na bazie tego zespołu. Fajnie, że się zainteresował F1 ale nie wiem dlaczego jego intencje w przeciwieństwie do jakby nie było przewrotnej nazwy nie wydają się czyste. Ten "ser" kojarzy mi się z takim kundelkiem z ADHD biegającym wokół i próbującym przelecieć czyjąś nogę. Przecież ten koleś dostał po ryju od Buttona bo próbował przelecieć jego laskę. Czy to zdjęcie kojarzy się komuś z profesjonalnym zespołem F1? Mnie co najwyżej z klubem gejowskim. Pewnie Rysiek jest bi i leci na Glocka. Tak mi się to kojarzy.
luki14
15.12.2009 01:34
Cóż, powodzenia dziewice ;)
arahja
15.12.2009 01:08
fajne kurtki i logo :D chyba będzie to mój ulubiony nowy zespół:)
Ralph1537
15.12.2009 12:33
jak na zespół debiutujący to nazwa pasuje
Zureq
15.12.2009 12:17
Czyli Wyścigowe Dziewice?
Yurek
15.12.2009 11:18
Z Virginem kojarzy mi się Simtek, pewno przez Wirtha i to, że oba zespoły były własnością dużych koncernów. W Simteku też byli nieźli kierowcy na miarę ówczesnego Glocka (D. Brabham, Verstappen). W sumie być albo nie być zespołu zależy od humoru Bransona. Ciekawe, czy długo przetrzymają.
Saboteur
15.12.2009 10:56
Ave Virgin Racing.