McLaren gotowy zbudować własny silnik przy powrocie do V8
Stajnia z Woking dotychczas nie tworzyła własnej dywizji obawiając się kosztów.
27.05.2616:10
63wyświetlenia
Embed from Getty Images
Zak Brown nie wyklucza, że McLaren zdecyduje się na utworzenie własnego programu silnikowego, jeżeli Formuła 1 wróci do wolnossącego V8.
Aktualnie trwają dyskusje na temat kolejnej generacji układów napędowych. Mimo nacisków producentów, by kontynuować rozwój technologii hybrydowej, władze serii oraz FIA mają być zwolennikami powrotu do prostszych jednostek zasilanych paliwem neutralnym.
Największe poparcie miał zebrać pomysł przygotowania silnika V8, natomiast Mercedes w ramach kompromisu ma proponować stworzenie „super-jednostki”, która przy wsparciu mniejszego systemu odzyskiwania energii byłaby w stanie generować moc ponad tysiąca koni mechanicznych.
Kwestią sporną pozostaje również moment kolejnej rewolucji silnikowej. Obecny zestaw przepisów ma obowiązywać do końca 2030 roku, jednakże po stronie władz Formuły 1 jest chęć skrócenia cyklu nawet o dwa lata.
Jak przyznał dyrektor McLaren Racing - Zak Brown, propozycja prostszego silnika V8 budzi jego zainteresowanie i byłby gotowy rozważyć transformację swojego zespołu z klienckiego w fabryczny.
Zainteresowanie silnikiem V8 ze strony McLarena potwierdza prezes FIA - Mohammed bin Sulayem.
W dalszej części wypowiedzi Zak Brown stanął jednak w obronie aktualnej generacji silników, twierdząc, że są one w stanie zapewnić świetny poziom ścigania.
Zak Brown nie wyklucza, że McLaren zdecyduje się na utworzenie własnego programu silnikowego, jeżeli Formuła 1 wróci do wolnossącego V8.
Aktualnie trwają dyskusje na temat kolejnej generacji układów napędowych. Mimo nacisków producentów, by kontynuować rozwój technologii hybrydowej, władze serii oraz FIA mają być zwolennikami powrotu do prostszych jednostek zasilanych paliwem neutralnym.
Największe poparcie miał zebrać pomysł przygotowania silnika V8, natomiast Mercedes w ramach kompromisu ma proponować stworzenie „super-jednostki”, która przy wsparciu mniejszego systemu odzyskiwania energii byłaby w stanie generować moc ponad tysiąca koni mechanicznych.
Kwestią sporną pozostaje również moment kolejnej rewolucji silnikowej. Obecny zestaw przepisów ma obowiązywać do końca 2030 roku, jednakże po stronie władz Formuły 1 jest chęć skrócenia cyklu nawet o dwa lata.
Jak przyznał dyrektor McLaren Racing - Zak Brown, propozycja prostszego silnika V8 budzi jego zainteresowanie i byłby gotowy rozważyć transformację swojego zespołu z klienckiego w fabryczny.
Wydaje mi się, że jeżeli na stole pojawi się propozycja formuły silnikowej przystępnej finansowo, wtedy bylibyśmy w stanie rozważyć własny program. Przy rozsądnych kwotach jesteśmy w stanie się nad tym pochylić- powiedział Amerykanin.
Zainteresowanie silnikiem V8 ze strony McLarena potwierdza prezes FIA - Mohammed bin Sulayem.
Wierzę, że wprowadzając te jednostki jesteśmy w stanie zainteresować nawet McLarena, by przygotował własny pakiet. Aktualnie kupują układy napędowe, ponieważ ta technologia jest dla nich zbyt skomplikowana- dodał Emiratczyk.
W dalszej części wypowiedzi Zak Brown stanął jednak w obronie aktualnej generacji silników, twierdząc, że są one w stanie zapewnić świetny poziom ścigania.
Rywalizacja jest naprawdę dobra. Na podstawie samej transmisji telewizyjnej, bez wsłuchiwania się w opinie kierowców, masz przed sobą świetny produkt. Jest wiele manewrów wyprzedzania czy zmian na pozycji lidera.
Mimo, że większość zawodników jest przeciwna tym jednostkom, to nadal mówimy o wyścigach. Być może obecne położenie nie jest perfekcyjne, ale wciąż jesteśmy w stanie zarządzać przepisami, konstrukcją ogumienia czy zasadami korzystania z baterii- zakończył Brown.
Mateusz Szymkiewicz