Brundle: W tej chwili nie ma różnicy między Antonellim a Russellem

Zdaniem Brytyjczyka, "młodzieńczy entuzjazm" działa na korzyść lidera mistrzostw.
28.05.2609:06
Wojciech Kędzierski
13wyświetlenia
Embed from Getty Images

Martin Brundle uważa, że młodzieńczy entuzjazm działa na korzyść Andrei Kimiego Antonellego w pojedynku o tytuł z George'em Russellem.

Po awarii jednostki napędowej Brytyjczyk został zmuszony do wycofania się z niedzielnego wyścigu w Montrealu. Kierowca Mercedesa jechał wówczas na pozycji lidera i prowadził zaciętą walkę z zespołowym kolegą Andreą Kimim Antonellim. Włoch w konsekwencji odniósł czwarte zwycięstwo z rzędu, zwiększając swoją przewagę do 43 punktów po pięciu pierwszych rundach sezonu 2026.

W tej chwili nie ma różnicy między Russellem a Antonellim, doświadczenie i mądrość wydają się idealnie pasować do niepohamowanej prędkości i entuzjazmu, i dlatego cały czas ze sobą rywalizują na torze - uważa Martin Brundle, były kierowca F1 i ekspert Sky Sports. Nieustannie jechali obok siebie, będąc często bardzo blisko, zwłaszcza gdy któryś z kierowców wjechał zbyt głęboko w zakręt numer dziesięć na hamowaniu. Tak było, dopóki bolid Russella nie zatrzymał się na dobre z powodu awarii technicznej jednostki napędowej.

W rozpaczy rzucił zagłówkiem na tor, za co miałby zostać ukarany grzywną w wysokości 5000 euro w zawieszeniu na dwanaście miesięcy. To dobrze wydane pieniądze, jeśli traktować je jako sposób na uwolnienie olbrzymiej dawki adrenaliny i rozczarowania. Znam to uczucie.

To dało wolną drogę Antonellemu, który zmierzał do stosunkowo bezproblemowego, czwartego z rzędu zwycięstwa, wyprzedzając odrodzonego Hamiltona, który zajął drugie miejsce - swój najlepszy wynik dla Ferrari od prawie trzydziestu wyścigów - po odważnym manewrze na Verstappenie, w końcowych fazie zmagań.