Parente zastąpi Valerio w GP2, a Grosjean - Tunga

Nadal nie wiadomo jednak, czy Bianchi będzie mógł wystartować na torze Spa-Francorchamps
24.08.1017:20
Marek Roczniak
2119wyświetlenia

Alvaro Parente powróci w najbliższy weekend do serii GP2, zastępując Alberto Valerio w zespole Coloni podczas rundy na torze Spa-Francorchamps.

Portugalczyk reprezentował już barwy włoskiego zespołu w dwóch rundach GP2 Asia Series na początku bieżącego roku w Bahrajnie i w ostatnim wyścigu stanął na najniższym stopniu podium, co ułatwiło mu podjęcie decyzji o ponownym związaniu się z Coloni.

Znam ten zespół i sądzę, że będę miał odpowiednie warunki, aby spróbować uzyskać kilka dobrych rezultatów - powiedział mistrz Formuły Renault 3.5 z 2007 roku. Czekam z niecierpliwością na powrót na tor Spa-Francorchamps i mam nadzieję, że będę w stanie zdobyć trochę punktów dla Coloni, aby podziękować w ten sposób za zaufanie pokładane we mnie przez zespół i sponsorów.

Na razie potwierdzony jest tylko start Parente w belgijskiej rundzie GP2, ale sam zainteresowany nie wyklucza możliwości kolejnych występów we włoskim zespole. Wystartuję na pewno na Spa-Francorchamps, a potem zobaczymy, co się stanie. Chciałbym dokończyć sezon, ale nie leży to w moich rękach - dodał 25-letni Portugalczyk.


Wiadomo już także, kto zastąpi kontuzjowanego Ho-Pin Tunga w zespole DAMS podczas najbliższego weekendu. Szansę kolejnego startu w barwach francuskiej ekipy otrzymał Romain Grosjean, który miesiąc temu poprowadził już jeden z bolidów DAMS na torze Hockenheim, zastępując wówczas Jerome d'Ambrosio.

Wcześniej wystartował także w dwóch rundach Auto GP z tym zespołem. To nigdy nie jest przyjemne, zastąpić innego kierowcę z powodu kontuzji i życzę Ho-Pinowi szybkiego powrotu do zdrowia - powiedział Francuz, który rozstał się ostatnio z zespołem Matech i mistrzostwami GT1.

Cieszę się, że mogę pomóc zespołowi DAMS, podczas gdy czeka on na powrót swojego regularnego kierowcy. W Niemczech byliśmy bardzo szybcy, ale szczęście nie było po naszej stronie. W Belgii będziemy mieli okazję rozwinąć naszą współpracę i zamienić nasze obiecujące osiągi na punkty.

Źródło: GP2Series.com, Autosport.com

KOMENTARZE

10
eTekamote
25.08.2010 06:27
@Ducsen F3000?
Ducsen
25.08.2010 11:41
Ok zaczekajmy do Q, a potem wyścigu. Grosjean jest ojechany, w Auto GP demolował - myślę, że nie będzie miał problemów by jeździć tutaj na dawnym poziomie. Co do DAMS - d'Ambrosio jedzie przeciętny sezon i bije się w szarzyźnie, Ho-Pin każdy wie, że o punkty co najwyżej mógłby walczyć z Maurycym Kochańskim w polskiej F3000... Nie powiedziałbym więc, że z racji zespołu Grosjean stoi na straconej pozycji.
mbg
25.08.2010 06:50
Ducsen>> Romain nie skopie tyłka Pastorowi. W 2008 wygrał z nim o jeden/dwa pkt 4 miejsce w generalce, (pomijając rok w ART gdzie wszystko stawiali na Hulkenberga) są na podobnym poziomie umiejętności.
BARBP
24.08.2010 09:15
Do Ducsena "A Grosjean nie zdziwie się jak z miejsca skopie tyłki Pastorowi i całej reszcie tak jak swego czasu robił to z Ruskiem" Czy nie uważasz że w obecnym bolidzie Damsa napisanie takiego czegoś jest lekką przesadą? Wygrać może ale w niedzielę dzięki sobotniej pozycji 5-8 Pastor idealnie się zgrał ze swoim samochodem i w tym sezonie jest nie do zatrzymania co nie oznacza że nie zajmie pozycji np. 3 czy 4 czy dalszej np. za falstart czy przebitą oponę ale Romain mu nie skopie tyłka chyba że nazwiesz to wypadkiem Pastora lub awarią bolidu. Jeżeli uważasz że się mylę to po prostu napisz tutaj w sobotę po relacji wyścigu GP2 w Spa. Do Simiego Może i był ale nie pokazał tego w dużej mierze dzięki Flavio, ojcu i sobie. Było, minęło, czasu nie odwróci, miał swoje pięć minut i ich nie wykorzystał. Zresztą ponowne zatrudnienie jego to ryzyko. Bianchi, Bottas, Maldonado, Perez, Guerrieri, Ricciardo, Vergne już powoli pukają do drzwi F1 i raczej każdy z nich jest lepszą opcją dla F1 pomimo tego półtorarocznego doświadczenia Piqueta w F1. Jakie umiejętności ma Piquet każdy już mniejwięcej wie natomiast tych młodych kierowców nie, potencjalnie każdy z nich może być Kubicą, Vettelem czy Hamiltonem.
Simi
24.08.2010 08:26
BARBP - ale moim zdaniem Piquet był pod psychiczną presją i po prostu nie był w stanie uzyskiwać dobrych rezultatów. W porównaniu do Ferdka testował przed sezonem naprawdę mało. R29 była masakrą i tak jak Ducsen napisał - nawet Alonso się z nim męczył. Poza tym- nie napisałem, że byłby to pięciokrotny mistrz świata, tylko uważam, że jest trochę lepszy niż to się wydawało. Tyle w tym temacie!
Ducsen
24.08.2010 08:18
1. R29 był złomem i to nie podlega dyskusji. PP na oparach jakoś do mnie nie przemawia, a w końcówce sezonu sam FA męczył się już wyraźnie tym gratem. Zresztą męczył się przez cały sezon. 2. A Grosjean nie zdziwie się jak z miejsca skopie tyłki Pastorowi i całej reszcie tak jak swego czasu robił to z Ruskiem.
BARBP
24.08.2010 06:49
Do Simiego: Renault mogło być bardziej skupione na Alonso ale powiedz mi dlaczego Nelson nie zdobył chociażby jednego pkt? Nie sądzę żeby Renault obawiało Nelsona że zdobędzie więcej pkt od Alonso i świadomie pozbawiali go zdobycia jakichkolwiek pkt w wyścigu. Piquet mógł przez tą połowę sezonu zaliczyć z jeden, dwa wyścigi w czołowej "8" ale tak nie było i nie usprawiedliwia go nawet kiepski bolid Renault bo jednak na walkę o pkt pozwalał.
Simi
24.08.2010 05:47
Sar Trek - tak? A dla mnie prawdziwym poszkodowanym jest Piquet Jr!!! Wiem, że zaraz pojawią się wzburzone komentarze, niezgadzające się ze mną, ale cóż... Uważam, że Nelson był o wiele lepszym kierowcą, ale miał pecha, że natrafił na zespół, w którym kierowcą nr1 był Alonso, a szefem Briatore. W tej chwili jeździ w NASCAR i bardzo dobrze zrobił. To wspaniały sport i przypuszczam, że zraził się do F1. W NASCARZE idzie mu naprawdę bardzo dobrze. W przyszłym roku pojawi się pewnie w Sprint Cup (a przynajmniej na kilku rundach) i będzie się rozkręcał. Zresztą - w NASCAR jeździ już Scott Speed i Juan Pablo Montoya. :)) Tak czy inaczej, zostawiając temat Piqueta i NASCAR w spokoju, uważam, że Grosjean nie jest zbyt dużym talentem i na razie powinien pozostać tam gdzie jest.
Sar trek
24.08.2010 03:56
Grosjean znowu w GP2 i znowu w Renault. Jak miło. Jakby jeszcze wrócił do Formuł 1. Czy jest czołowym kierowcą, nie wiem. Ale wydaje mi się, że zasługuje na jeszcze jedną szansę. Debiutując w trakcie sezonu, przy braku testów nie miał prawa wypaść lepiej. Renault źle postąpiło dając mu szansę w środku sezonu, ale nie pozwalając na starty w tym roku. Tylko go przekreślili dla wielu zespołów. Błędu tego nie popełniło Toro Rosso. (Wiem, zmiana zarządu w Renault, brakuje pieniędzy, ale to nie było dobre, co zrobili) Ale mają jeszcze szansę naprawić błąd.
BARBP
24.08.2010 03:33
Jak na zawołanie zastąpli Tunga Grosjeanem :) Valerio też niczego nie pokazał w drugim sezonie w GP2 to może i dobrze że powróci Parente.