Hamilton: Sukces Gasly'ego może boleć Red Bulla

Mistrz świata uważa, że Francuz zasługuje na miejsce w lepszym zespole.
07.09.2013:16
Jakub Ziółkowski
2768wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lewis Hamilton uważa, że niespodziewana wygrana Pierre'a Gasly'ego we wczorajszym Grand Prix Włoch musi być bolesna dla Red Bulla.

W połowie zeszłego sezonu Francuz został zdegradowany do Toro Rosso. Jego miejsce w Red Bullu zajął Alexander Albon. Od tego czasu wyniki Gasly'ego znacząco się poprawiły.

Pierwszy sukces pojawił się w zeszłorocznym Grand Prix Brazylii, w którym Francuz zajął drugie miejsce. Dzięki wczorajszej wygranej dla AlphaTauri, Gasly został 109. zwycięzcą wyścigu w historii Formuły 1.

Pod wrażeniem dojrzałej jazdy Francuza był Lewis Hamilton: Pierre jest bardzo sympatyczny a do tego uważam, że ma dużo talentu. Myślę, że sposób, w jaki został potraktowany przez Red Bulla niekoniecznie był sprawiedliwy. Trzeba o tym pamiętać, bo odbudowanie swojej pewności siebie nie jest łatwe w takiej sytuacji - powiedział sześciokrotny mistrz świata.

Pierre pokazał jednak, że mu się to udało, osiągając bardzo dobre wyniki w średnim samochodzie. Jestem pod wrażeniem jego dzisiejszej jazdy.

Hamilton ma też nadzieję, że swoim wczorajszym zwycięstwem Gasly przyciągnie zainteresowanie innych zespołów: Oby ta wygrana popchnęła go do lepszej ekipy.

Grand Prix Włoch okazało się niefortunne dla byłego zespołu Gasly'ego, a więc Red Bulla. Max Verstappen wycofał się kilka chwil po wznowieniu wyścigu ze względu na problemy z jednostką napędową. Alex Albon - kierowca, który zastąpił Gasly'ego w zeszłym sezonie - zakończył wyścig dopiero na 15. miejscu.

Wygrana Pierre'a z pewnością musi ich boleć - skwitował Hamilton.