Perez umniejsza znaczenie spotkania z Helmutem Marko w Bahrajnie

"Po prostu podszedłem się przywitać."
06.12.2013:04
Maciej Wróbel
813wyświetlenia
Embed from Getty Images

Sergio Perez umniejsza rangę sobotniego spotkania z Helmutem Marko, na którym zauważyli go francuscy dziennikarze.

Kierowca Racing Point pozostaje wciąż bez posady na sezon 2021 po tym, jak stajnia z Silverstone zdecydowała się rozwiązać z nim umowę, by móc zakontraktować Sebastiana Vettela. Meksykanin poinfomował wcześniej w tym tygodniu, że jeśli nie uda się na roczną przerwę od startów w sezonie 2021, o ile nie otrzyma posady w zespole Red Bull Racing.

Dziennikarze francuskiego Canal Plus w sobotę dostrzegli w padoku Pereza, jak ten prowadzi rozmowę z Helmutem Marko. 30-latek ucina jednak spekulacje, twierdząc, że tylko podszedł się przywitać. Nie rozmawialiśmy o niczym innym - twierdzi Perez. Tak jak powiedzieli, podejmą decyzję w Abu Zabi.

Christian Horner przed weekendem wyścigowym potwierdził, że spisujący się w tym sezonie poniżej oczekiwań Alexander Albon ma jeszcze dwa wyścigi na pokazanie, że zasługuje na posadę u boku Maxa Verstappena w kolejnym sezonie. Taj zaliczył jednak nieudane kwalifikacje, w których wywalczył zaledwie dwunaste pole startowe, podczas gdy Verstappen zajął trzecie miejsce ze stratą pięciu setnych sekundy do Bottasa.

Szef Red Bulla po raz kolejny zdecydował się jednak bronić swojego kierowcę. Uważam, że musicie przyjrzeć się temu, jak Max rozwinął się przez ostatnich kilka lat - powiedział Horner. Jeśli przyjrzymy się średniej stracie Alexa do Maxa, to ciągle jest ona niższa, niż strata Pierre'a [Gasly'ego] w ubiegłym roku.

Wiemy, że mieliśmy pewne problemy z samochodem, które utrudniły nam mocno życie, ale jesteśmy pewni, że sytuacja wkrótce poprawi się zarówno dla niego, jak i każdego innego kierowcy. Max jest trudnym rywalem do pokonania. To prawdopodobnie najbardziej utalentowany kierowca w obecnej Formule 1 i myślę, że każdemu kierowcy byłoby teraz ciężko nawiązać z nim walkę



"We know we've had some issues with the car that have made life particularly difficult, but we're confident that situation will hopefully improve for him and for any driver," added Horner.

"Max is a tall order to go up against - he's arguably the most in-form driver currently in Formula 1 and I think it would be tough for any driver to go up against Max currently."