Producenci otrzymali próbki zrównoważonego paliwa do testów

Wprowadzeniu e-paliwa do F1 może towarzyszyć spadek mocy jednostek napędowych.
24.02.2108:38
Nataniel Piórkowski
543wyświetlenia
Embed from Getty Images

Producenci jednostek napędowych otrzymali od FIA pierwsze próbki zrównoważonego paliwa, opracowywanego z myślą o nowych przepisach.

Począwszy od 2022 roku organ zarządzający chciałby, aby paliwo używane w Formule 1 zawierało w sobie 10 procent biokomponentu. W kolejnych sezonach udział bioetanolu ma stopniowo wzrastać, tak aby w 2025 roku w sporcie wykorzystywano w pełni zrównoważoną mieszankę.

Opracowaliśmy ten prototyp, ponieważ chcemy na własne oczy zobaczyć, jakie technologie są na rynku i które z nich są już dostępne - wyjaśniał szef działu silnikowego FIA, Gilles Simon w rozmowie z magazynem auto Motor und Sport.

Koncepcje to jedno, ale kiedy zadajesz pytanie o to, czy możemy dostać 1000 litrów, to nagle słyszysz odpowiedź, że będą mieli to paliwo w ciągu dwóch lat.

Chociaż opracowany przez nas prototyp nie jest doskonały, to spełnia on fizyczne wymagania silnika Formuły 1. Jednostki napędowe są w stanie na nim pracować.

Simon dodał, że obecna generacja e-paliw nie jest wystarczająco wysokooktanowa dla Formuły 1. Osiągnięcie pułapu 95 oktanów to nie lada wyzwanie, nie mówiąc już o 102 lub 104 oktanach, których potrzebujemy - dodał inżynier, przyznając przy tym, że przy produkcji nowej generacji paliw dla serii Grand Prix będą również wykorzystywane odpady rolnicze.

Simon potwierdził, że każdy z producentów dostał po 200 litrów prototypowego paliwa. Teraz mogą używać swoich standardowych konfiguracji na stanowiskach testowych, dzięki czemu poznamy różnice pomiędzy naszym paliwem, a tym, którego zwykle używają.

Zanim otrzymamy pierwsze wyniki, minie kolejny miesiąc. Chcemy poczekać na rezultaty od wszystkich czterech producentów, w tym Hondy. Podróż tam i z powrotem do Japonii zawsze zajmuje trochę więcej czasu.

Każdy silnik F1 może już teraz pracować na tym paliwie bez ryzyka zniszczenia, co jest sporym osiągnięciem. Spodziewam się spadku mocy, ale wciąż mamy czas aby popracować nad tym do 2025 roku.

Szacunki z wczesnego etapu wskazują, że paliwa syntetyczne, które ostatecznie zostaną dopuszczone do użytku w Formule 1, mogą doprowadzić do redukcji mocy na poziomie 20 lub 30 koni mechanicznych.

Simon uspokaja jednak: Nie sądzę, aby było to aż tak złe. Bolidy Formuły 1 nadal byłyby szybkie. Ważniejszym tematem jest niezawodność. Dlatego dopuszczenie do użytkowania tego typu paliwa w F1 zajmie jeszcze kilka lat. Pojawia się też problem dostępności. Tysiąc litrów można wyprodukować w całkiem szybkim tempie, ale zapewnienie miliona litrów jest już większym wyzwaniem.