Doornbos i Ammermuller testerami Red Bull w 2007

Tym samym wiadomo już na pewno, że Doornbos nie będzie kierowcą wyścigowym Toro Rosso
26.01.0716:23
Marek Roczniak
1278wyświetlenia

Zespół Red Bull Racing podczas dzisiejszej prezentacji bolidu RB3 w Hiszpanii potwierdził, że jego głównym kierowcą testowym w tym roku będzie ponownie Robert Doornbos. Tym samym wiadomo już na pewno, że Holender nie będzie jednym z kierowców wyścigowych Toro Rosso, choć jeszcze nie tak dawno sam mówił, że liczy na starty w siostrzanej ekipie Red Bull.

Doornbos pełnił w 2006 roku obowiązki piątkowego testera w stajni z Milton Keynes, a w trzech ostatnich wyścigach sezonu zastąpił Christiana Kliena. Jestem zadowolony i dumny z tego, że mogę być tutaj. Spędziłem wspaniałe chwile z rodziną Red Bull w zeszłym roku i udowodniłem swoją wartość w trzech wyścigach, w których dane mi było wystartować.

Ponadto mogłem na własne oczy zobaczyć bezgraniczną ambicję zespołu i determinację do realizacji postawionych sobie celów. Nic dziwnego, że chciałem być częścią planów zespołu ponownie w 2007 roku. Jeśli samochód okaże się tak szybki na jaki wygląda, możemy liczyć na wspaniały rok! - powiedział Robert.


Drugim kierowcą testowym Red Bull Racing będzie w tym roku 20-letni Michael Ammermuller. Niemiec przejął pod koniec ubiegłego sezonu obowiązki piątkowego testera po Doornbosie, prowadząc trzeci bolid RB2 podczas piątkowych treningów w Chinach, Japonii i Brazylii.

Ammermuller uczestniczył także w zimowych testach Red Bull po zakończeniu sezonu, a więc zdołał już poznać opony Bridgestone Potenza w specyfikacji na sezon 2007. Obok pełnienia obowiązków kierowcy testowego w F1, Niemiec będzie także kontynuował starty w serii GP2, reprezentując tym razem barwy mistrzowskiej ekipy ART Grand Prix. W zeszłym roku jeszcze jako kierowca zespołu Arden wygrał niedzielny wyścig GP2 w Walencji.

Źródło: GrandPrix.com

KOMENTARZE

2
Tomos
09.02.2007 10:43
Szkoda mi Doornbosa.Według mnie należało mu sie miejsce wyścigowego w Toro Rosso.
mkpol
26.01.2007 09:54
Red Bull to zespół stworzony tylko i wyłącznie po to aby promować tę landrynówę. Nie widać w ich poczynaniach żadnej konsekwencji, ani żadnych działań, które przyniosły by efekty w dłuższej perspektywie. Z Torro Roso obawiam się jest podobnie.