Red Bull nie gwarantuje wyeliminowania problemów z GP Bahrajnu

"Sądzimy, że je zrozumieliśmy, ale najważniejsze jest dojechanie do mety".
27.03.2213:55
Nataniel Piórkowski
673wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef Red Bull Racing - Christian Horner przyznaje, że jego team nie ma stuprocentowej gwarancji uporania się z problemem, który doprowadził do odpadnięcia dwóch jego bolidów z wyścigu o GP Bahrajnu.

Na przestrzeni kilku ostatnich okrążeń rywalizacji na torze Sakhir, z walki odpadli zarówno Max Verstappen jak i Sergio Perez. Ekipa z Milton Keynes potwierdziła później, że w obu konstrukcjach doszło do spadku ciśnienia paliwa. Zespół zaznaczył, że podjął stosowne działania, by w przyszłości uniknąć podobnej usterki.

Horner został poproszony przez Sky F1, aby w skali od 1 do 10 ocenił, na ile jego zespół jest pewny uporania się z problemem. Nienawidzę tego typu pytań! - odparł Brytyjczyk.

Sądzimy, że zrozumieliśmy, co się stało. Wszystko okaże się na mecie. Uważamy, że określiliśmy źródło problemu i je wyeliminowaliśmy, ale najważniejsze jest przejechanie pod flagą w szachownicę.

Sergio Perez rozpocznie wyścig o GP Arabii Saudyjskiej z pole position, po tym jak w kwalifikacjach pokonał o dwie setne sekundy Charlesa Leclerca z Ferrari.

Ferrari jest tutaj w wyśmienitej formie. Ich bolid jest niesamowicie konkurencyjny. Widać teraz, że zaczęli nad nim pracę wcześniej od innych zespołów.

My włożyliśmy sporo wysiłków w ubiegłoroczny projekt, więc tym bardziej cieszę się, że nasi ludzie w Milton Keynes mogą cieszyć się z tego pole position, wywalczonego w drugiej rundzie sezonu, po bardzo znaczących zmianach w przepisach. Nie zapominajmy też o Maksie, który ustawi swój bolid w drugim rzędzie.

Nie jest żadną tajemnicą, że późno rozpoczęliśmy prace nad nową konstrukcją, ale wysiłki włożone przez zespół w jej powstanie były po prostu oszałamiające.