Russell zwycięża w sprincie w Montrealu
Brytyjczyk zdołał obronić prowadzenie przed zaciekłymi atakami Antonellego.
23.05.2618:37
150wyświetlenia
Embed from Getty Images
George Russell odniósł cenne zwycięstwo w sobotnim sprincie na torze im. Gillesa Villeneuve'a w Montrealu. Kierowca Mercedesa wytrzymał naciski ze strony Lando Norrisa i Andrei Kimiego Antonellego. Ma o czym myśleć zwłaszcza ten ostatni, który podczas sprintu podjął kilka zbyt optymistycznych prób ataku.
Co ciekawe, na starcie ustawiło się zaledwie siedemnastu kierowców - Stroll, Bearman, Gasly, Bottas i Albon zdecydowali się bowiem na start z pit lane. Na samym starcie obyło się bez większej dramaturgii. Russell, Antonelli i Norris utrzymali pierwsze trzy pozycje. Do jedynej zmiany w obrębie pierwszej dziesiątki doszło tuż za ich plecami - po udanym manewrze w drugim zakręcie Lewis Hamilton wskoczył na czwarte miejsce kosztem Oscara Piastriego. Za Australijczykiem podążali Leclerc, Verstappen i Hadjar.
Na kolejnych kółkach Mercedesy, zgodnie z przewidywaniami, stopniowo odjeżdżały stawce. Antonelli nie odpuszczał Russellowi i na początku szóstego kółka Włoch przystąpił do ataku w pierwszym zakręcie. Młodszy z kierowców musiał się jednak salwować ucieczką na pobocze. W ósmym zakręcie Antonelli spróbował raz jeszcze, lecz tym razem skończyło się przestrzeleniem dohamowania i ścięciem zakrętu. Skorzystał na tym Lando Norris, który awansował na drugie miejsce. W międzyczasie z walki o punkty wypadł Isack Hadjar, w którego bolidzie doszło do usterki jednostki napędowej.
Po sytuacji z szóstego okrążenia tempo Antonellego nie było już tak mocne i bardziej niż na odzyskaniu drugiego miejsca musiał skupić się na obronie pozycji przed dobrze dysponowanym Lewisem Hamiltonem. Norris tymczasem na półmetku podkręcił tempo i zredukował stratę do prowadzącego Russella do zaledwie 0,4 sekundy. W okolicach 13. kółka rezon odzyskał tymczasem Antonelli, który odjechał Hamiltonowi i zaczynał naciskać na Norrisa. Za Hamiltonem podążali z kolei Piastri, Leclerc, Verstappen i Lindblad.
Uwagę z pewnością mógł również przykuwać mocny występ Sergio Pereza, który z powodzeniem utrzymywał dwunastą pozycję i był w stanie wywierać presję na Estebanie Oconie. Kierowca Cadillaca był jednak jednym z nielicznych, którzy zdecydowali się na miękkie opony.
Na kolejnych kółkach czołowa trójka - Russell, Norris i Antonelli - odjechała Hamiltonowi i jechała własny wyścig, a różnica pomiędzy nimi oscylowała w granicach zaledwie jednej sekundy. Aż do ostatniego okrążenia nie obserwowaliśmy żadnych bezpośrednich prób ataku. Właśnie wtedy impas w pierwszym zakręcie postanowił przerwać Antonelli, który jednak ponownie przesadził i po wyjechaniu na pobocze oddał pozycję Norrisowi. Za ich plecami Oscar Piastri zdołał z kolei uporać się z Lewisem Hamiltonem, odzyskując czwarte miejsce.
Na finiszu Hamilton spadł jeszcze za Charlesa Leclerca i była to ostatnia zmiana w układzie stawki. Russell odniósł tymczasem zwycięstwo, skutecznie broniąc pozycji przed Norrisem i Antonellim, którzy uzupełnili skład podium. W punktowanej ósemce znaleźli się również Piastri, Leclerc, Hamilton, Verstappen i Lindblad.
Tuż za punktowaną strefą wyścig kończą Colapinto i Sainz, zaś świetną jedenastą pozycję ostatecznie stracił Perez - Meksykanin otrzymał karę doliczenia dziesięciu sekund do końcowego rezultatu za wypychanie z toru Liama Lawsona.
Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 32,8°C
Temperatura powietrza: 20,4°C
Prędkość wiatru: 4 km/h
Wilgotność powietrza: 25,7%
Sucho
George Russell odniósł cenne zwycięstwo w sobotnim sprincie na torze im. Gillesa Villeneuve'a w Montrealu. Kierowca Mercedesa wytrzymał naciski ze strony Lando Norrisa i Andrei Kimiego Antonellego. Ma o czym myśleć zwłaszcza ten ostatni, który podczas sprintu podjął kilka zbyt optymistycznych prób ataku.
Co ciekawe, na starcie ustawiło się zaledwie siedemnastu kierowców - Stroll, Bearman, Gasly, Bottas i Albon zdecydowali się bowiem na start z pit lane. Na samym starcie obyło się bez większej dramaturgii. Russell, Antonelli i Norris utrzymali pierwsze trzy pozycje. Do jedynej zmiany w obrębie pierwszej dziesiątki doszło tuż za ich plecami - po udanym manewrze w drugim zakręcie Lewis Hamilton wskoczył na czwarte miejsce kosztem Oscara Piastriego. Za Australijczykiem podążali Leclerc, Verstappen i Hadjar.
Na kolejnych kółkach Mercedesy, zgodnie z przewidywaniami, stopniowo odjeżdżały stawce. Antonelli nie odpuszczał Russellowi i na początku szóstego kółka Włoch przystąpił do ataku w pierwszym zakręcie. Młodszy z kierowców musiał się jednak salwować ucieczką na pobocze. W ósmym zakręcie Antonelli spróbował raz jeszcze, lecz tym razem skończyło się przestrzeleniem dohamowania i ścięciem zakrętu. Skorzystał na tym Lando Norris, który awansował na drugie miejsce. W międzyczasie z walki o punkty wypadł Isack Hadjar, w którego bolidzie doszło do usterki jednostki napędowej.
Po sytuacji z szóstego okrążenia tempo Antonellego nie było już tak mocne i bardziej niż na odzyskaniu drugiego miejsca musiał skupić się na obronie pozycji przed dobrze dysponowanym Lewisem Hamiltonem. Norris tymczasem na półmetku podkręcił tempo i zredukował stratę do prowadzącego Russella do zaledwie 0,4 sekundy. W okolicach 13. kółka rezon odzyskał tymczasem Antonelli, który odjechał Hamiltonowi i zaczynał naciskać na Norrisa. Za Hamiltonem podążali z kolei Piastri, Leclerc, Verstappen i Lindblad.
Uwagę z pewnością mógł również przykuwać mocny występ Sergio Pereza, który z powodzeniem utrzymywał dwunastą pozycję i był w stanie wywierać presję na Estebanie Oconie. Kierowca Cadillaca był jednak jednym z nielicznych, którzy zdecydowali się na miękkie opony.
Na kolejnych kółkach czołowa trójka - Russell, Norris i Antonelli - odjechała Hamiltonowi i jechała własny wyścig, a różnica pomiędzy nimi oscylowała w granicach zaledwie jednej sekundy. Aż do ostatniego okrążenia nie obserwowaliśmy żadnych bezpośrednich prób ataku. Właśnie wtedy impas w pierwszym zakręcie postanowił przerwać Antonelli, który jednak ponownie przesadził i po wyjechaniu na pobocze oddał pozycję Norrisowi. Za ich plecami Oscar Piastri zdołał z kolei uporać się z Lewisem Hamiltonem, odzyskując czwarte miejsce.
Na finiszu Hamilton spadł jeszcze za Charlesa Leclerca i była to ostatnia zmiana w układzie stawki. Russell odniósł tymczasem zwycięstwo, skutecznie broniąc pozycji przed Norrisem i Antonellim, którzy uzupełnili skład podium. W punktowanej ósemce znaleźli się również Piastri, Leclerc, Hamilton, Verstappen i Lindblad.
Tuż za punktowaną strefą wyścig kończą Colapinto i Sainz, zaś świetną jedenastą pozycję ostatecznie stracił Perez - Meksykanin otrzymał karę doliczenia dziesięciu sekund do końcowego rezultatu za wypychanie z toru Liama Lawsona.
Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 32,8°C
Temperatura powietrza: 20,4°C
Prędkość wiatru: 4 km/h
Wilgotność powietrza: 25,7%
Sucho
Maciej Wróbel