Verstappen: Nie możemy bagatelizować programu silnikowego

Holender podkreśla, jak dużym wyzwaniem może okazać się samodzielny program rozwojowy.
20.09.2210:51
Nataniel Piórkowski
1151wyświetlenia


Max Verstappen przestrzega Red Bulla przed bagatelizowaniem wyzwania związanego z produkcją i rozwojem jednostek napędowych.

Obecnie team z Milton Keynes może liczyć na wsparcie Hondy. Od 2026 roku, gdy w Formule 1 zaczną obowiązywać nowe regulacje, Red Bull miał rozpocząć współpracę z Porsche. Rozmowy w tej sprawie zakończyły się jednak niepowodzeniem.

O ile zespołowi nie uda się pozyskać nowego partnera technicznego, będzie musiał samodzielnie rozwijać jednostkę napędową nowej generacji.

Nie byłem jeszcze w naszej fabryce silników. Widziałem się jednak z kilkoma osobami i słyszałem różne historie od Christiana [Hornera] i Helmuta [Marko]. To naprawdę imponujące, co tam się dzieje. Wystarczy tylko spojrzeć na nazwiska osób, które decydują się dołączyć do naszego projektu.

Gdy po raz ostatni byłem w Milton Keynes, powiedziałem Christianowi, że następnym razem musimy zrobić sobie wycieczkę do bazy silnikowej, aby zobaczyć, co się tam dzieje. Nie mamy zbyt wiele wolnego czasu. Ostatnim razem spędziłem cały dzień w symulatorze a i tak miałem po tym jeszcze spotkania z mediami.

Tak naprawdę nigdy nie miałem wolnej chwili, aby tam zajrzeć. Następnym razem skrócę sesję w symulatorze i przejdę się po dziale silnikowym.

Mówiąc o wyzwaniu, z jakim mierzy się Red Bull, urzędujący mistrz świata powiedział: To wielka sprawa. Nie można tego bagatelizować. Radzimy sobie w odpowiedni sposób, ale o efektach naszych prac przekonamy się dopiero w 2026 roku.

Wszyscy mają jednak pozytywne nastawienie i są bardzo zmotywowani. Także nowe osoby, które do nas dołączają, są naprawdę podekscytowane. Dla nich to nowa szansa i zdają się być bardzo zadowoleni i podbudowani, aby stworzyć coś wspaniałego.