Piero Ferrari hamuje entuzjazm przed sezonem 2026
Mimo mocnych osiągów Ferrari SF-26, syn Enzo uważa, że testy niewiele pokazały.
04.03.2610:53
7wyświetlenia
Embed from Getty Images
Piero Ferrari odmówił prognozowania mistrzowskiego przełomu dla zespołu, mimo rosnących opinii, że Scuderia może wreszcie wrócić na szczyt w sezonie 2026.
Ferrari od prawie dwudziestu lat oczekuje na mistrzowski tytuł, jednak dobra forma podczas zimowych testów sprawiła, że zespół jest wymieniany wśród głównych faworytów w 2026 roku - obok Mercedesa.
Syn Enzo oraz udziałowiec koncernu Ferrari - Piero Ferrari, nie chce jednak składać żadnych deklaracji.
Włoch ma jednak nadzieję, że sezon 2026 okaże się przełomowy dla Charlesa Leclerca.
Sytuacja z Lewisem Hamiltonem okazała się bardziej skomplikowana. Pierwszy sezon Brytyjczyka w Ferrari w 2025 roku był rozczarowujący, co wywołało nieuniknione porównania z innymi mistrzami świata, którzy po przejściu do Scuderii również mieli trudności.
Sam Hamilton przyznał tymczasem, że zimowe testy nie dały wielu wskazówek co do rzeczywistego układu sił.
Piero Ferrari bronił również kontrowersyjnych przepisów technicznych na sezon 2026, które spotkały się z krytyką części kierowców, w tym Maksa Verstappena.
Piero Ferrari odmówił prognozowania mistrzowskiego przełomu dla zespołu, mimo rosnących opinii, że Scuderia może wreszcie wrócić na szczyt w sezonie 2026.
Ferrari od prawie dwudziestu lat oczekuje na mistrzowski tytuł, jednak dobra forma podczas zimowych testów sprawiła, że zespół jest wymieniany wśród głównych faworytów w 2026 roku - obok Mercedesa.
Syn Enzo oraz udziałowiec koncernu Ferrari - Piero Ferrari, nie chce jednak składać żadnych deklaracji.
Próbujmy dalej z całych sił, ale przy nowych przepisach nie proście mnie o prognozy- powiedział 80-latek dla Corriere dello Sport.
Włoch ma jednak nadzieję, że sezon 2026 okaże się przełomowy dla Charlesa Leclerca.
To bardzo szybki kierowca. Porównania z jego partnerami zespołowymi to pokazują. Potrafi wyciągnąć osiągi z każdego samochodu w każdej chwili. Dla mnie to pewnik. Teraz pozostaje tylko satysfakcja z zobaczenia go jako mistrza świata, bo na to zasługuje.
Sytuacja z Lewisem Hamiltonem okazała się bardziej skomplikowana. Pierwszy sezon Brytyjczyka w Ferrari w 2025 roku był rozczarowujący, co wywołało nieuniknione porównania z innymi mistrzami świata, którzy po przejściu do Scuderii również mieli trudności.
Tak, myślę, że Ferrari emocjonalnie porusza coś nawet w wielkich mistrzach. Lewis jest zupełnie inny niż Charles, ale trudno mi powiedzieć, czy został przytłoczony legendą Cavallino Rampante- przyznał Piero Ferrari.
Sam Hamilton przyznał tymczasem, że zimowe testy nie dały wielu wskazówek co do rzeczywistego układu sił.
Testy niewiele ujawniły. Wszyscy ukrywali się z ilością paliwa. Nawet zadzwoniłem do Toto Wolffa i Zaka Browna, żeby spróbować zrozumieć, co oni zrozumieli - ale nic z tego nie wyszło- dodał Brytyjczyk z uśmiechem.
Piero Ferrari bronił również kontrowersyjnych przepisów technicznych na sezon 2026, które spotkały się z krytyką części kierowców, w tym Maksa Verstappena.
Testy pokazały, że te samochody wymagają zrozumienia. Trzeba wiedzieć, jak zarządzać energią, ale są bardziej przewidywalne niż samochody z efektem przypowierzchniowym. Mój ojciec powiedziałby, że są bardziej uczciwe. Osobiście jestem przekonany, że widowisko nie ucierpi - wręcz przeciwnie- zakończył 80-latek.