Bottas pewien pozostania w F1 w sezonie 2027
36-latek nie chciał się też odnosić do komentarzy o jego osiągach na tle Pereza.
09.06.2618:56
49wyświetlenia
Embed from Getty Images
Valtteri Bottas po raz kolejny ucina spekulacje na temat swojej przyszłości w Cadillacu, twierdząc, że nadal będzie startował w Formule 1 w 2027 roku.
Przyszłość doświadczonego Fina stała się w ostatnich tygodniach przedmiotem spekulacji w mediach. Jego zespołowy partner, Sergio Perez, coraz częściej góruje nad nim osiągami. Sam Cadillac nie ukrywa również, że przygotowuje Coltona Hertę do debiutu w F1 i nie jest wykluczone, że dojdzie do tego już w przyszłym sezonie.
Sam Bottas w rozmowie z rodzimym Ilta Sanomat, był jednak stanowczy.
Zapytany o przyszły sezon, Bottas nie pozostawił wątpliwości.
Zespół Cadillaca notuje zaś trudne początki w królowej sportów motorowych. Amerykańska ekipa była bliska zdobycia historycznego punktu na ulicach Monte Carlo za sprawą Sergio Pereza, lecz kara za złe ustawienie się podczas restartu dała punkt - jak by na to nie patrzeć - bezpośredniemu rywalowi Cadillaca, a więc Astonowi Martinowi.
Po sześciu rozegranych Grand Prix Cadillac pozostaje zatem jedynym zespołem z zerowym dorobkiem punktowym. Bottas przyznał, że problemy zespołu są głębsze niż zwykły pech.
Były kierowca Mercedesa nie chciał się z kolei odnosić bezpośrednich porównań z Perezem, który jak dotąd wydawaje się prezentować lepsze osiągi od Fina.
Valtteri Bottas po raz kolejny ucina spekulacje na temat swojej przyszłości w Cadillacu, twierdząc, że nadal będzie startował w Formule 1 w 2027 roku.
Przyszłość doświadczonego Fina stała się w ostatnich tygodniach przedmiotem spekulacji w mediach. Jego zespołowy partner, Sergio Perez, coraz częściej góruje nad nim osiągami. Sam Cadillac nie ukrywa również, że przygotowuje Coltona Hertę do debiutu w F1 i nie jest wykluczone, że dojdzie do tego już w przyszłym sezonie.
Sam Bottas w rozmowie z rodzimym Ilta Sanomat, był jednak stanowczy.
Dopóki znam swoją sytuację i jestem w stałym kontakcie z zespołem, ludzie mogą mówić, co chcą. To nie zmieni mojego życia- powiedział 36-latek.
Zapytany o przyszły sezon, Bottas nie pozostawił wątpliwości.
Wiem, co mówi mój kontrakt, a zespół wspiera mnie w stu procentach. Na pewno będę tu również w przyszłym roku.
Zespół Cadillaca notuje zaś trudne początki w królowej sportów motorowych. Amerykańska ekipa była bliska zdobycia historycznego punktu na ulicach Monte Carlo za sprawą Sergio Pereza, lecz kara za złe ustawienie się podczas restartu dała punkt - jak by na to nie patrzeć - bezpośredniemu rywalowi Cadillaca, a więc Astonowi Martinowi.
Po sześciu rozegranych Grand Prix Cadillac pozostaje zatem jedynym zespołem z zerowym dorobkiem punktowym. Bottas przyznał, że problemy zespołu są głębsze niż zwykły pech.
Nie było jeszcze wyścigu bez co najmniej jednego problemu- kontynuuje Fin.
Musimy poprawić jakość i montaż. Montaż samochodu był czasami niepotrzebnie przyspieszany.
Były kierowca Mercedesa nie chciał się z kolei odnosić bezpośrednich porównań z Perezem, który jak dotąd wydawaje się prezentować lepsze osiągi od Fina.
Na tym etapie porównywanie się nie ma sensu. Biorąc pod uwagę okoliczności i wszystkie problemy, jest to bezcelowe.
Jestem pewien, że za dwa miesiące nasz samochód będzie znacznie szybszy. Widziałem na własne oczy wszystko, co jest zaplanowane.
Maciej Wróbel