Alonso zadowolony z najnowszego pakietu poprawek Astona

Hiszpan podkreśla jednak, że przed jego zespołem 'wciąż długa droga'.
25.07.2611:56
Maciej Wróbel
58wyświetlenia
Embed from Getty Images

Fernando Alonso przyznał po piątkowych treningach na Węgrzech, że AMR26 z pakietem najnowszych poprawek spisuje się dokładnie tak, jak się spodziewano.

Stajnia z Silverstone po koszmarnych pierwszych dziesięciu rundach sezonu 2026 przywiozła na Grand Prix Węgier mocno zmodyfikowany bolid AMR26. Choć Lance Stroll zakończył jazdy już po pierwszym treningu, w którym doświadczył awarii tylnego zawieszenia, Fernando Alonso przyznał, że jest usatysfakcjonowany wrażeniami z jazdy ulepszonym samochodem.

Tak, wrażenia były dobre - powiedział dwukrotny mistrz świata, który zakończył piątkowe treningi odpowiednio z trzynastym i dziewiętnastym czasem, ze znacznie mniejszą stratą do reszty stawki, niż przedtem. Generalnie uważam, że otrzymaliśmy to, czego się spodziewaliśmy pod kątem liczb i korelacji, co oczywiście jest bardzo zachęcające przed przyszłym rokiem i kolejnymi ulepszeniami.

Oczywiście przed nami wciąż długa droga po tym, jak zaczęliśmy rok z ogromną stratą. To jednak pierwszy krok i mam nadzieję, że nadejdą kolejne, dobre kroki naprzód.

Tuż po letniej przerwie, na Grand Prix Holandii, Aston zamierza przywieźć kolejne ulepszenia, a wprowadzenie pierwszych poprawek do tegorocznej jednostki napędowej zaplanowała także Honda. Fernando Alonso podkreśla, że celem jest przede wszystkim zmniejszenie straty do rywali w zakrętach.

Oczywiście musimy jeszcze mocniej przyjrzeć się danym, ale nie sądzę, by były tu jakieś wielkie niespodzianki, czy jakieś większe straty do środka stawki w zakrętach, co jest pierwszym z naszych celów - znalezienie się na czele środka stawki.

Myślę, że w zakrętach zaczynamy zbliżać się do tempa na tym poziomie, więc musimy nadal nad tym pracować. Są wciąż pewne rzeczy do zrobienia przy podwoziu i silniku. To wciąż więc pierwsze kroki z wielu, ale uważam, że w zespole panuje pozytywna atmosfera. Wiemy, że dowozimy to, czego się spodziewaliśmy.

Mieliśmy w piątek pewne wibracje, szczególnie na głównej prostej, w pierwszym treningu. Myślę, że chłopaki naprawili to mniej lub więcej przed drugim treningiem, więc nie mamy większych obaw przed sobotą.

Przed weekendem swoje obawy co do formy Astona Martina otwarcie wyrazili kierowcy najbliższego dotychczas rywala brytyjskiej ekipy, Cadillaca. Sergio Perez dał po treningach do zrozumienia, że Aston rzeczywiście włączył się do walki o wyższe lokaty. Zdecydowanie są w walce. Byli dziś bardzo mocni. Tempo wyścigowe też wyglądało na mocne, więc myślę, że w ten weekend będzie nam ciężko ich pokonać - powiedział Meksykanin.