Antonelli z karą przesunięcia na starcie GP Węgier
Sędziowie ustalili, że kierowca Mercedesa nie zwolnił wystarczająco w 14. zakręcie.
25.07.2619:57
357wyświetlenia
Embed from Getty Images
Andrea Kimi Antonelli otrzymał karę przesunięcia o trzy pola na starcie Grand Prix Węgier za przekroczenie przepisów dotyczących żółtych flag.
Na finiszu sesji kwalifikacyjnej na Hungaroringu Max Verstappen obrócił swój samochód w ostatnim zakręcie, powodując wywieszenie żółtych flag. Jednym z kierowców jadących bezpośrednio za Holendrem był Andrea Kimi Antonelli.
Włoch minął stojący na poboczu samochód Red Bulla, po czym dokończył swoje szybkie kółko, poprawiając swój czas i awansując na czwarte miejsce w klasyfikacji. Po zakończeniu sesji sędziowie postanowili jednak bliżej przyjrzeć się jeździe kierowcy Mercedesa i ustalić, czy ograniczył on prędkość w obszarze objętym żółtymi flagami.
Ostatecznie ustalono, że Włoch przekroczył przepisy.
Po nałożonej wcześniej karze dla Hamiltona Antonelli przesunął się na trzecią lokatę, jednak ostatecznie wyruszy do jutrzejszego wyścigu z szóstej. W efekcie z trzeciego pola wystartuje Oscar Piastri, a bezpośrednio za nim ustawią się kolejno Lewis Hamilton, Max Verstappen, Andrea Kimi Antonelli i George Russell.
Jednocześnie potwierdzono, że Antonelli nie otrzymał dodatkowej kary sportowej za zbyt wolną jazdę podczas kwalifikacji, uzasadniając to tym, że nie miało to wpływu na żadnego innego kierowcę. W tej sytuacji Włoch otrzymał jedynie ostrzeżenie.
Andrea Kimi Antonelli otrzymał karę przesunięcia o trzy pola na starcie Grand Prix Węgier za przekroczenie przepisów dotyczących żółtych flag.
Na finiszu sesji kwalifikacyjnej na Hungaroringu Max Verstappen obrócił swój samochód w ostatnim zakręcie, powodując wywieszenie żółtych flag. Jednym z kierowców jadących bezpośrednio za Holendrem był Andrea Kimi Antonelli.
Włoch minął stojący na poboczu samochód Red Bulla, po czym dokończył swoje szybkie kółko, poprawiając swój czas i awansując na czwarte miejsce w klasyfikacji. Po zakończeniu sesji sędziowie postanowili jednak bliżej przyjrzeć się jeździe kierowcy Mercedesa i ustalić, czy ograniczył on prędkość w obszarze objętym żółtymi flagami.
Ostatecznie ustalono, że Włoch przekroczył przepisy.
Kierowca samochodu numer 12 przyznał, że widząc żółte flagi i panel świetlny zdjął nogę z gazu wcześniej, niż na poprzednim pomiarowym okrążeniu. Zostało to pozytywnie zweryfikowane po przeanalizowaniu zapisu z telemetrii- brzmi komunikat sędziów.
Redukcja prędkości trwało jednak bardzo krótko, zaś prędkość, z jaką poruszał się samochód podczas mijania incydentu z udziałem samochodu numer 3, była nieznacznie wyższa od tej, jaką zanotowano na poprzednim pomiarowym okrążeniu.
Czas w minisektorze był wolniejszy o zaledwie 0,03 sekundy, niż na najlepszym czasie odnotowanym w tym minisektorze. Chociaż, ze względu na wcześniejsze o 16 metrów odjęcie gazu, był o 14 km/h wolniejszy wjeżdżając w sektor z żółtą flagą, to był o 3 km/h szybszy, gdy mijał miejsce zdarzenia, dzięki rzadszemu hamowaniu na wejściu w zakręt.
Sędziowie uznali ten incydent za różniący się od incydentów, po których decydowano się nie podejmować alszych działań, ponieważ tym razem nie było znaczącej różnicy w prędkości w minisektorach w porównaniu z poprzednim najszybszym okrążeniem kierowcy.
Zalecana kara, zgodnie z wytycznymi dotyczącymi kar, za to wykroczenie to przesunięcie o pięć pozycji startowych, jednak w celu złagodzenia kary uznaliśmy, że kierowca rzeczywiście zmniejszył prędkość, choć naszym zdaniem było to niewystarczające i nietrwałe. Ponadto kierowca miał ograniczony czas i dystans na reakcję. W związku z tym nałożono niższą karę.
Po nałożonej wcześniej karze dla Hamiltona Antonelli przesunął się na trzecią lokatę, jednak ostatecznie wyruszy do jutrzejszego wyścigu z szóstej. W efekcie z trzeciego pola wystartuje Oscar Piastri, a bezpośrednio za nim ustawią się kolejno Lewis Hamilton, Max Verstappen, Andrea Kimi Antonelli i George Russell.
Jednocześnie potwierdzono, że Antonelli nie otrzymał dodatkowej kary sportowej za zbyt wolną jazdę podczas kwalifikacji, uzasadniając to tym, że nie miało to wpływu na żadnego innego kierowcę. W tej sytuacji Włoch otrzymał jedynie ostrzeżenie.
Maciej Wróbel