Piastri traci trzecie miejsce w kwalifikacjach do GP Włoch

Kierowca McLarena został ukarany przesunięciem na starcie za spowolnienie Lawsona.
05.09.2619:34
Maciej Wróbel
242wyświetlenia
Embed from Getty Images

Oscar Piastri otrzymał karę przesunięcia na starcie o trzy pola za przyblokowanie Liama Lawsona podczas drugiej części sobotniej czasówki na Monzy.

Kierowca McLarena znalazł się na drodze Nowozelandczyka już w pierwszym zakręcie, Rettifilo, tuż po swoim wyjeździe z alei serwisowej. Lawson rozpoczynał z kolei swoje finałowe kółko, które - jak się później okazało - nie było wystarczająco mocne, by przedostać się do Q3.

Choć stewardzi przyznali, iż Piastri nie miał innych opcji, to i tak podjęto decyzję o nałożeniu na Australijczyka standardowej kary przesunięcia na starcie wyścigu o trzy pola za nieumyślne, ale i nieuzasadnione spowolnienie Lawsona.

Piastri traci zatem wywalczone dziś trzecie pole i rozpocznie on jutrzejsze zmagania z szóstego pola. Na trzecią lokatę awansuje więc Charles Leclerc, a po jednej pozycji zyskują także Lewis Hamilton i Max Verstappen.

Podczas opuszczania alei serwisowej kierowca samochodu numer 81 (Piastri) został otrzymał komunikat brzmiący «Verstappen, Lawson i Sainz zbliżają się. Sainz zjechał do boksów, zostają Verstappen i Lawson, uważaj na nich, jak będziesz wyjeżdżał» - czytamy w oświadczeniu sędziów.

Kierowca samochodu numer 81 oznajmił, iż nie poinformowano go o tym, że Verstappen i Lawson zaczęli szybkie okrążenia, ale uświadomił to sobie już w pierwszym zakręcie. Znacząco zwolnił, by przepuścić Verstappena, ale nie był już w stanie zrobić nic, by uniknąć spowolnienia Lawsona, który znajdował się w bliskiej odległości.

Sędziowie akceptują fakt, że - w związku z informacjami, jakie otrzymał, oraz sytuacją, w jakiej się znalazł - kierowca samochodu numer 81 nie miał innych możliwości na tym etapie i nieświadomie, ale też w sposób nieuzasadniony przyblokował samochód numer 30. Nałożona zostaje zatem standardowa kara przesunięcia o trzy pola.

Piastri jeszcze przed ogłoszeniem decyzji przyznał podczas konferencji prasowej, że nie mógł zbyt wiele zrobić w tej sytuacji. Tak, wyjeżdżałem z boksów, a różnica prędkości jest wówczas bardzo duża. Naprawdę więc nie wiem, skąd on tam się wziął. Muszę to omówić z zespołem.